DULOWA-GORZÓW-OLSZYNY. Rolników pokonały dziki (ZDJĘCIA) - przelom.pl

Przełom Online

Zamknij

DULOWA-GORZÓW-OLSZYNY. Rolników pokonały dziki (ZDJĘCIA)

red 06:03, 18.08.2014 Aktualizacja: 01:03, 28.09.2025
1 DULOWA-GORZÓW-OLSZYNY. Rolników pokonały dziki (ZDJĘCIA) W Olszynach w rolę starościny dożynek wcieliła się prowadząca we wsi skład węgla Maria Synal. Starostą został emeryt Tadeusz Janik, który też niczego dziś nie uprawia

Rolników, ale nie takich, co gospodarstwo mają tylko na papierze, spotkać na dożynkach coraz trudniej. Nie oznacza to jednak, że podczas święta plonów nie miał kto świętować. Niedzielne imprezy przyciągnęły tłumy.

Rolników, ale nie takich, co gospodarstwo mają tylko na papierze, spotkać na dożynkach coraz trudniej. Nie oznacza to jednak, że podczas święta plonów nie miał kto świętować. Niedzielne imprezy przyciągnęły tłumy.

W niedzielę dożynki odbyły się w Dulowej, Gorzowie i Olszynach. W każdej z tych trzech miejscowości bawiły się dziesiątki, a być może nawet setki osób.

- Choć rolników coraz mniej, to i za dziesięć lat będziemy świętować dożynki. To okazja, żeby się spotkać, porozmawiać, powspominać - mówi Stanisława Szczygieł z Dulowej, przedstawicielka kółka rolniczego w gminie Trzebinia. Twierdzi, że większość mieszkańców ma gospodarstwa, ale na papierze. Nie opłaca im się uprawiać roli.

- Nasi ojcowie też nie robili tego dla zysku. Uprawiali dla siebie i bliskich. Młodzież nie myślała o głupotach, bo musiała pomóc w polu. Nas pokonały dziki. Posadzenie piętnastu arów ziemniaków to spory wysiłek. Tymczasem zwierzyna wszystko niszczy. Dziki i sarny to teraz plaga - dodaje Szczygieł.

Elżbieta i Piotr Puchałowie z Gorzowa mówią, że rolnikom nie pomaga także pogoda.
- W tym roku zboże zebraliśmy tylko z jednego pola - mówi pani Elżbieta. Wraz z mężem ma hodowlę koni. Na potrzeby zwierząt uprawia ziemniaki i zboże.
- Z roku na rok praca jest coraz cięższa, bo my jesteśmy coraz starsi. Pomagają nam teściowa i dzieci. Nie jest lekko, ale nie zamierzamy rezygnować. Kochamy to - podkreślają Puchałowie.

Rolników jest coraz mniej nawet w typowo rolniczych gminach, jak Babice. W Olszynach w rolę starościny dożynek wcieliła się prowadząca we wsi skład węgla Maria Synal. Starostą został sołtys, emeryt Tadeusz Janik, który też pola nie uprawia.

- Im mniej osób zajmuje się rolą, tym większy należy im się szacunek. To oni uczą nas szacunku do chleba - mówi wójt Babic Radosław Warzecha, który w niedzielę odebrał symboliczny bochenek.
(AJ)

Zobacz zdjęcia z dożynek

 

 

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

brygidabrygida

0 0

Polakowi nic się nie opłaca, najlepiej wszystko zlikwidować i sprowadzić z Chin. Chińczykom zawsze się opłaca. A Polska marnieje.

10:39, 18.08.2014
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%