Pisaliśmy w „Przełomie” nr 42 z 20 października 1999 r.
Pisaliśmy w "Przełomie" nr 42 z 20 października 1999 r.

Na targowisku przy ul. Szpitalnej w Chrzanowie, zwanym przez niektórych placem zbożowym, można kupić niemal wszystko: kurę, gołębia, warzywa, owoce, a nawet garnitur czy garsonkę. Problem jest tylko jeden. Gdy leje, kupujący i sprzedający muszą się taplać w błocie. Kupcy twierdzą, że gorszych warunków pracy nie ma na żadnym innym targowisku i że to wstyd dla miasta.
Wkrótce po naszej publikacji targowiskiem zajęli się radni. Nie szukali prostych rozwiązań. Postanowili wybudować w tym miejscu nowe eleganckie i zadaszone miejsce handlu. Jak pamiętamy, przetrwało ono tylko parę lat, bo radni kolejnej kadencji postanowili go zburzyć, a teren sprzedać pod Tesco. Trudno się w tym wszystkim dopatrzeć jakiejkolwiek logiki, bo targowy handel w tym rejonie się przyjął i zachował do dziś. Tyle tylko, że nie w postaci targowiska miejskiego, ale prywatnego.

Pod ziemią, w kopalni Siersza w Trzebini, strajkują górnicy, bo mają nadzieję, że jest jeszcze szansa ocalenia zakładu przed likwidacją. Nie wiedzą, że za kilka dni w Krakowie, podczas oficjalnej konferencji prasowej u Marszałka Województwa, kopalnia zostanie pogrzebana ostatecznie, i że końcem miesiąca wyjedzie z niej ostatnia tona węgla. Natomiast w tym samym czasie, na ziemi, w Karniowicach rośnie kurhan - ośrodek pamięci zmarłych. W fundamenty wlano właśnie 400 m3 betonu, czyli 80 tzw. "gruszek".
Na świecie nic się nie zmienia. Wciąż tak sprawiedliwie troszczymy się o żywych i o umarłych.

300 tys. zło otrzymała trzebińska Grevita na restrukturyzację firmy, a tym samym ocalenie miejsc pracy 120 kobiet. Zakład stara się też o 745 tys. zł z Krajowego Urzędu Pracy.
Ten zakład miał wyjątkowe szczęście do różnych form wsparcia. Wydaje się jednak, że miał potworne trudności, aby je właściwie wykorzystać. Co zostało po Grevicie? Sporo smutnych nieruchomości i sporo długów.

Delegacja chrzanowskich radnych i mieszkańców Balina pojechała do Banskiej Bystrzycy na Słowacji oglądać tamtejsze składowisko odpadów. Wyjazd zorganizował Międzygminny Związek Gospodarka Komunalna, chcąc przekonać zainteresowanych do słuszności tej inwestycji. Podobne składowisko chce w Balinie wybudować polsko-francuska spółka (większościowy inwestor ONYX CGEA). Na Słowacji funkcjonuje ono już od 1998 roku.
Balinianie wrócili z wyjazdu nieprzekonani. Mimo to, składowisko w Balinie powstało. Już wtedy nazwano je mercedesem składowisk.

Rocznicę powstania świętuje grupa teatralna MAT w Trzebini. Kieruje nią i reżyseruje przedstawienia aktor lokalnego pochodzenia, Zbigniew Paterak. Grupa ma już za sobą 7 premier i ambitne plany na przyszłość.
O grupie MAT od jakiegoś czasu nie słychać, Zbigniew Paterak realizuje się teraz w lokalnych mediach. Jest naczelnym gminnej telewizji internetowej i medialnym doradcą swojego szefa - burmistrza Adama Adamczyka, o czym ćwierkają już wszystkie wróbelki w gminie. Będąc mieszkańcem Płazy, dał się ostatnio poznać jako efektowny mówca na wiejskim zebraniu. Czyżby zwrot ku polityce? Przełom nr 42 (910) 21.10.2009
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz