Polski rynek gadżetów reklamowych urósł już do kilku miliardów złotych rocznie – według badań PIAP segment stabilnie rośnie, mimo zawirowań gospodarczych. Na tym tle kubki termiczne z logo wyrwały się do przodu: szacunki branżowe mówią o ok. 5,2 mld zł wartości całego rynku w 2024 roku i aż 25% dynamice r/r właśnie w kategorii kubków i bidonów z logo. Firmy coraz chętniej odpuszczają „jednorazowe” długopisy czy breloki na rzecz praktycznych, wielorazowych gadżetów – takich jak kubek termiczny z logo, który realnie towarzyszy klientowi latami. Skąd ten boom i dlaczego wszystko wskazuje, że trend dopiero się rozpędza?
Jeśli spojrzymy na liczby, obraz jest dość klarowny:
raporty PIAP pokazują, że branża artykułów promocyjnych w Polsce rośnie stabilnie, ok. 7% rocznie, mimo presji kosztowej i zmian w zachowaniach konsumentów. Na tej podstawie wiele firm z branży wycenia dziś cały rynek gadżetów reklamowych na okolice 5–5,5 mld zł, z potencjałem dalszego wzrostu.
Na potrzeby tego artykułu operujemy zaokrąglonymi danymi:
Przybliżone porównanie wygląda tak:
W 2019 roku wartość rynku gadżetów reklamowych w Polsce szacowano na około 3,8 mld zł, a kubki termiczne stanowiły wtedy zaledwie 3% całego rynku. Do 2022 r. rynek urósł do poziomu ok. 4,6 mld zł, notując wzrost rzędu 7–8% rok do roku, a udział kubków termicznych z logo zwiększył się do 6%. W 2024 r. wartość tego segmentu sięgnęła już około 5,2 mld zł, przy szacowanej dynamice na poziomie ~12% r/r, a kubki termiczne odpowiadają już za około 8% rynku, co jasno pokazuje, że ta kategoria rośnie szybciej niż cały rynek gadżetów reklamowych.
Z raportów PPAI i ASI wiemy, że drinkware (kubki, butelki, termosy) należy na świecie do najbardziej efektywnych kategorii gadżetów – jest długo używany i generuje bardzo dużo „impresji” (kontaktów z marką) w całym cyklu życia produktu.To dobrze tłumaczy, dlaczego także w Polsce budżety powoli przesuwają się właśnie w stronę kubków termicznych.
Rynek gadżetów reklamowych w Polsce jest już dojrzały, ale nadal rośnie, a kubki termiczne z nadrukiem od kilku lat zwiększają swój udział w „torcie”. To nie chwilowa moda – to zmiana strukturalna, która będzie napędzać ten segment również w kolejnych latach.
Jeżeli spojrzymy na same kategorie produktów, rozjazd dynamiki jest mocno widoczny:
To pokrywa się z globalnymi badaniami PPAI i ASI – branded drinkware jest jedną z najszybciej rosnących kategorii, bo jest po prostu użyteczny i odpowiada na nowe nawyki (praca hybrydowa, home office, mobilność).
Skoro wiemy już, że segment kubków termicznych z logo rośnie szybciej niż cały rynek gadżetów, warto zadać sobie proste pytanie: co dokładnie widzą w nich marketerzy, HR i działy zakupów, że tak chętnie przesuwają budżety właśnie w tę stronę?
Z punktu widzenia marketingu retencja gadżetu to absolutny fundament. Chodzi o to, jak długo odbiorca trzyma i używa prezent, a nie tylko czy przez chwilę się uśmiechnął na stoisku targowym.
Dane z badań branżowych pokazują bardzo wyraźny obraz:
W praktyce oznacza to, że kubek termiczny z logo stoi na biurku, jeździ w samochodzie, ląduje w sali konferencyjnej czy coworku – i praktycznie codziennie „pokazuje” Twoje logo właścicielowi oraz osobom w jego otoczeniu. To najdłuższy możliwy czas ekspozycji marki, jaki da się uzyskać z pojedynczego gadżetu.
Drugi temat, który zwykle przekonuje zarządy i finansistów, to konkretny koszt na impresję (CPI – cost per impression). Policzmy to na prostym przykładzie.
Załóżmy:
Wzór:
45 zł ÷ 750 użyć = 0,06 zł za jedną „impresję” logo
Dla porównania (orientacyjne widełki z kampanii, które często widzę):
Czyli: może nie jest to najtańszy nośnik w czystym CPI, ale zdecydowanie jeden z najbardziej „namacalnych” i długowiecznych.
Same liczby to jedno, ale dochodzi jeszcze psychologia odbioru prezentu. W jednym z badań przytaczanych przez branżę gadżetów promocyjnych respondenci deklarowali, że:
Mechanizm jest prosty: im wyższa postrzegana wartość prezentu, tym wyższy prestiż przypisywany marce. Solidne kubki termiczne z nadrukiem są bliżej kategorii „mini prezent premium” niż „kolejny gadżet”. Dlatego chętnie sięgają po nie m.in. banki, kancelarie, firmy IT, które chcą grać w segmencie premium i budować wizerunek „ogarniętej, nowoczesnej marki”.
Trzeci element układanki to sposób, w jaki pojawi się Twoje logo – i tutaj wybór realnie zmienia odbiór całego gadżetu. Inaczej wygląda kubek termiczny z własnym nadrukiem full color, a inaczej minimalistyczny grawer na matowej stali.
Aktualny rozkład zamówień na rynku (orientacyjnie) wygląda mniej więcej tak:
W praktyce: jeśli Twoim celem jest efekt „premium prezentu” – stal + grawer laserowy to najczęściej wybierany duet. Jeśli stawiasz na kolor i kreatywną grafikę – postaw na kubki termiczne z nadrukiem UV. Przy ogromnych wolumenach i prostym kolorowym logo – nadal obroni się tampodruk.
Gdy zapadnie decyzja „bierzemy kubki termiczne z logo”, zaczynają się bardzo przyziemne pytania: ile sztuk, na kiedy i jak to w ogóle ogarnąć logistycznie. Dobrze ułożony proces zamówienia oszczędza masę nerwów – i zwykle kilka tysięcy złotych.
Na rynku dość wyraźnie ukształtowały się standardy, jeśli chodzi o minimalne nakłady przy różnych technikach znakowania:
Przy terminach realizacji też są pewne typowe widełki:
I bardzo ważna rzecz, o której wiele firm przypomina sobie za późno:
okresy szczytowe (święta, duże targi branżowe, wrzesień–listopad) = wydłużone czasy realizacji. Jeżeli planujesz kubki termiczne z nadrukiem na event, zakładaj bufor 6–8 tygodni przed datą „zero”.
Kilka prostych zasad, które się sprawdzają:
Druga kluczowa decyzja: komu powierzyć produkcję. Ceny mogą wyglądać podobnie, ale różnice w jakości i obsłudze wychodzą dopiero przy problemach. Na co patrzeć, wybierając dostawcę kubków termicznych z logo?
Dobrze ogarnięty proces zamówienia to mniej stresu, mniej maili „czy to na pewno zdążymy?” i wyższa szansa, że finalny kubek termiczny z logo będzie dokładnie tym, co obiecałeś szefowi czy klientowi. Warto potraktować ten temat jak mini-projekt: zrobić checklistę, porównać 2–3 dostawców i dopiero wtedy podjąć decyzję.
Jeśli szukasz sprawdzonego dostawcy z szerokim katalogiem kubków termicznych z logo w różnych przedziałach cenowych, warto sprawdzić ofertę kubków termicznych na BusinessGifts.pl – znajdziesz tam zarówno modele ekonomiczne, jak i premium z możliwością graweru i nadruku UV.
Jeżeli masz w planach większą akcję z kubkami termicznymi z nadrukiem, zacznij od spisania swoich wymagań (budżet, ilość, termin, grupa docelowa) i wyślij ten sam brief do kilku firm – różnice w podejściu i jakości odpowiedzi zwykle bardzo szybko pokażą, z kim warto iść dalej.
Jeśli spojrzysz chłodnym okiem: wysoka retencja, przyzwoity koszt na impresję, efekt premium i realny „eco benefit” – to całkiem mocny pakiet jak na jeden gadżet. Właśnie dlatego tak wiele firm przesuwa budżet z „tony tanich drobiazgów” w stronę porządnych kubków termicznych z logo.
Kluczowe rzeczy, które wynikają z liczb i praktyki:
Moim zdaniem strategia „mniej, ale lepiej” ma tu ogromny sens: zamiast 3000 przypadkowych gadżetów, 100–300 porządnych kubków firmowych z logo dla właściwych ludzi (pracowników kluczowych, VIP klientów, gorących leadów). Taki gadżet trudno wyrzucić „do szuflady”, bo po prostu jest użyteczny.
Jeżeli masz ograniczony budżet, a chcesz czegoś, co:
to kubek termiczny z własnym nadrukiem jest bardzo rozsądnym pierwszym wyborem do przetestowania.
Standardowo:
Jeśli potrzebujesz naprawdę małej ilości (np. 10–20 sztuk), szukaj dostawców, którzy robią serie „pół-personalizowane” albo mają nadwyżki magazynowe.
Tak – coraz częściej firmy zamawiają kubki termiczne z logo i imieniem. Technicznie robi się to:
Koszt rośnie zwykle o kilka złotych na sztuce, ale efekt „wow” i poziom zaangażowania odbiorcy są wyraźnie wyższe, bo kubek termiczny z własnym nadrukiem i imieniem staje się „jego”, a nie „firmowy”.
To zależy od modelu i techniki znakowania:
Zawsze warto sprawdzić w specyfikacji produktu i materiałach od dostawcy – i jasno zakomunikować to użytkownikom.
Kilka prostych zasad, które się sprawdzają:
Pamiętaj, że kubki termiczne z nadrukiem to również element identyfikacji – dobrze, jeśli wpisują się w Twoją paletę brandingową, ale nie muszą być dokładnym „klonem” kolorystyki strony internetowej.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Wakacje marzeń za 10tys. to chyba w sosnowcu tylko 🤣🤣🤣
Skit
16:21, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21