Pałac dla turystów i naukowców - przelom.pl

Polecamy

Zamknij

Pałac dla turystów i naukowców

Michał Koryczan Michał Koryczan 15:00, 25.02.2025 Aktualizacja: 19:53, 22.10.2025
Skomentuj Pałac dla turystów i naukowców Przedstawiciele AGH, z kanclerzem Henrykiem Zioło (w środku) na czele, zaprezentowali efekt dotychczasowych prac w Młoszowej. Więcej zdjęć i wideo na przelom.pl

Z ARCHIWUM TYGODNIKA „PRZEŁOM". Chociaż w pałacu i parku w Młoszowej już wiele się zmieniło, wciąż potrzeba dziesiątek milionów złotych i wielu lat, aby to urokliwe miejsce zyskało dawny blask.

Zespół Pałacowo-Parkowy w Młoszowej to jeden z najcenniejszych obiektów historycznych na ziemi chrzanowskiej. Przez wiele lat należała do Akademii Ekonomicznej w Katowicach, która jednak nie sprostała zadaniu renowacji i zagospodarowania zabytku. Od 2018 roku właścicielem parku i pałacu w Młoszowej jest krakowska Akademia Górniczo-Hutnicza.

Plac budowy w pałacu
- Rok wcześniej pojawiło się zagrożenie, że obiekt ten będący własnością Skarbu Państwa może pójść w ręce kapitału, co do którego Rzeczpospolita Polska nie była przekonana, że chciałaby mieć go na swoim terenie. Wojewoda małopolski zwrócił się między innymi do AGH z prośbą, aby rozważyć przejecie i wykorzystanie go do naszych celów. Nasza uczelnia niezwykle dynamicznie się rozwija, więc dostrzegliśmy możliwość wykorzystanie takich nieruchomości w perspektywie lat – mówi Henryk Zioło, kanclerz AGH.

Od dłuższego czasu pałac i park pozostają niedostępne dla osób, które chciałyby odwiedzić dawną posiadłość Florkiewiczów. Wszystko ze względu na prowadzone tam roboty budowlane i konserwatorskie.

Wśród ciężkiego sprzętu i postawionych rusztowań naszym oczom wyłaniają się fragmenty odnowionej elewacji pałacu i oficyny zegarowej. W porze jesiennej, gdy liście opadły już z drzew można to dostrzec z ulicy Florkiewicza, biegnącej wzdłuż murów okalających zabytkowy kompleks.

Efekt prowadzonych prac zobaczymy również po wschodniej stronie pałacu. Niedostrzegalnej ze wspomnianej drogi. Będący w fatalnym stanie most nad suchą fosą wraz ze schodami doczekał się remontu konserwatorskiego. W pobliskim budynku baszty Florkiewiczów odbudowano dach i wzmocniono ściany.

To część prac, które pochłonęły ponad 4,5 mln zł. W ich ramach odnowiony została również prowadząca na teren zespołu pałacowo-parkowego brama św. Floriana, a oficynę zegarową przebudowano na potrzeby kotłownio gazowej.

Zostały żyrandole
Od 2022 r. trwają tutaj prace związane z poprawą sprawności energetycznej budynku pałacu i oficyny zegarowej. Obejmują one m.in. wymianę systemu centralnego ogrzewania z węglowego na gazowe, izolację przeciwwodną i przeciwwilgociową fundamentów, ocieplenie dachów i okien wraz z ich renowacją.

Koszt tej inwestycji to blisko 14 mln zł, z czego 10 mln zł to dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Roboty te mają się zakończyć w kwietniu przyszłego roku.

Widok na wschodnią część pałacu

Efekt dotychczasowych prac możemy dostrzec we wnętrzach pałacu, które obecnie nie przypominają pomieszczeń domu rodzin szlacheckich.

Pałac w środku to nadal plac budowy. Folie przykrywają parkiety, aby w czasie robót nie uległy zniszczeniu. W rozprutych ścianach widać kable nowej instalacji elektrycznej. Prowadzone roboty nie obejmują prac konserwatorskich. Na te trzeba poczekać.

Co ciekawe, z oryginalnego wyposażenia pałacu zostały tu tylko 200-letnie żyrandole. Obecnie znajdują się one w konserwacji.

Przed laty w sali lustrzanej znajdował się przepiękny piec z wykonanych ręcznie kafli w pierwszej manufakturze kafli w Polsce z XIX wieku. Kolorowe kafle przedstawiały sceny rodzajowe z życia okolicznej ludności. Ponoć w Młoszowej żyje jeszcze osoba, która jako dziecko mieszkała tutaj w tak zwanym kwaterunku i pamięta ten duży, kolorowy piec. Podobno po wojnie został wywieziony na odbudowę stolicy. Podobnie jak parkiety z pałacowych podłóg.

Potrzeba milionów
- W ramach prac bardzo dużo elementów konstrukcji drewnianej trzeba było wymienić. Część stropów była w fatalnym stanie. Po wykonaniu odkrywek okazywało się, że belki są całkowicie przegniłe. Niektórych stropów w ogóle brakowało. W związku z tym, że pałac był wielokrotnie przebudowywany zastajemy tutaj zaskakujące konstrukcje. Na przykład zawieszone na belkach stalowych kominy, które nie stoją wcale na żadnych ścianach nośnych – mówi Sławomir Walczak, koordynator prac prowadzonych w Zespołu Pałacowo-Parkowego w Młoszowej.

W przypadku budynku oficyny zegarowej konieczna była wymiana całej konstrukcji więźby dachowej, bo ta dotychczasowa została przeżarta przez korniki.

AGH chce możliwie jak najszybciej rozpocząć prace remontowe i konserwatorskie w pałacu, jak również w budynkach wozowni i arsenału. Wszystko zależy jednak od pozyskania dotacji.

- Po uzyskaniu pełnego dofinansowania prace powinny zająć trzy lata. Będą one kosztowały ponad 30 mln zł. Mamy świadomość, że będziemy robili to etapami, w związku z czym te trzy lata rozciągną się na bardzo długi czas, bo źródeł na pozyskanie funduszy na modernizację takich nieruchomości nie jest wbrew pozorom aż tak wiele. Robimy teraz najważniejszy krok, czyli z budynku, który pozostawiony sam sobie rozpadłby się zapewne w przeciągu kilkunastu lat, tworząc przyzwoitą bazę do wykorzystania w przyszłości – mówi Henryk Zioło.

Prace nad sztuczną inteligencją
Jak dodaje, po odbudowie dawne zabudowania gospodarcze mogłyby zostać wykorzystane również do celów naukowo-biznesowych.

- Tak zaciszne miejsce jest znakomite na fabrykę oprogramowania, prace nad sztuczną inteligencją lub inne wyrafinowane badania naukowe – mówi kanclerz.

Na udostępnienie zwiedzającym pałacu i parku trzeba zatem jeszcze poczekać. Patrząc realnie, całkowite przywrócenie świetności tego obiektu razem z wnętrzami może zająć około dekady.

Co ważne po wschodniej stronie pałacu ma powstać estrada, z myślą o koncertach. Na sporej części parku mają natomiast zostać utworzone alejki i ścieżki.

- W tej chwili gmina ubiega się w ramach funduszy województwa małopolskiego o pieniądze na rewitalizację zabytkowych terenów w celu przywrócenia ich lokalnej społeczności. Zdecydowaliśmy się wydzielić część parku, żeby gmina mogła dysponować tym obszarem i wykonać tam rewitalizację, a następnie pozwolić mieszkańcom i turystom na korzystanie z parku – mówi Henryk Zioło.

Archiwum Przełomu nr 46/2024

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%