Uwielbiam słodycze. Niestety, moje dzieci również. Gdy tylko zabieram je ze sobą do sklepu, słyszę "mamo możemy to" albo "to weźmiemy, tylko jedną rzecz". Syn z córką buszują między półkami, co chwilę pokazując co innego. A to czekoladkę, a to batonika, lizaka, ciastka, żelki. Przyznaję, że czasami ulegam i na tę jedną rzecz się zgadzam. Potem żałuję. Bo batonik, który kupiliśmy, najczęstszej nie ma w sobie niczego wartościowego. Tylko cukier i niewiadomego pochodzenia, niezdrowe tłuszcze. Zamiast sięgać w sklepie po gotowe słodycze, lepiej samemu przygotować je w domu. I zaprosić dzieciaki do wspólnego pieczenia. Wieczór na pewno będzie udany.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz