W tym roku na trasie w Bostonie stanęła trzebinianka Magdalena Replińska wraz ze swoim partnerem Arturem, zapisując kolejny wyjątkowy rozdział swojej sportowej historii.
Wyniki mówią same za siebie: Artur – 3:25, Magdalena Replińska – 3:46.
I choć czasy robią wrażenie, to najważniejsze są emocje i historia, która za nimi stoi.
„Trudniej przejść kwalifikacje niż przebiec Boston”
To zdanie idealnie oddaje rzeczywistość wielu biegaczy i w tym przypadku jest absolutnie prawdziwe. Samo dostanie się na Boston Marathon to często większe wyzwanie niż pokonanie samej trasy. Wyśrubowane minima, system kwalifikacji, losowania i pakiety startowe sprawiają, że udział w tym biegu to już ogromny sukces.
Maraton, który jest świętem
Boston to nie tylko bieg – to miasto, które żyje maratonem. W „maratoński poniedziałek” mieszkańcy mają wolne, a całe miasto zamienia się w jedną wielką trybunę. Na trasie nie ma ani metra ciszy. Kibice stoją wszędzie, doping niosący się falami dodaje skrzydeł i sprawia, że każdy zawodnik czuje się wyjątkowo. Nie bez powodu mówi się, że Boston to największe święto biegaczy na świecie.
12 lat czekania i spełnione marzenie
Dla Artura był to dzień szczególny – czekał na niego aż 12 lat. Spełnienie tego marzenia było efektem cierpliwości, konsekwencji i wielu startów na najwyższym poziomie. W tle tej drogi są największe maratony świata: Berlin Marathon, London Marathon, New York City Marathon, Chicago Marathon oraz Tokyo Marathon – tworzące tzw. World Marathon Majors.
Boston po raz drugi – ale emocje jak za pierwszym
Dla Magdaleny Replińskiej był to już drugi start w Bostonie. Mimo to emocje były równie silne jak za pierwszym razem – bo ten bieg nie traci magii. Tym razem była tam przede wszystkim dla Artura – żeby wspierać, towarzyszyć i być na mecie w momencie, gdy spełnia się jego wieloletnie marzenie. Bo kto lepiej zrozumie łzy szczęścia na mecie niż ktoś, kto sam je zna?
Życie w rytmie biegania i podróży
Bieganie to dla nich nie tylko sport, ale styl życia. Wspólne wyjazdy, planowanie kolejnych startów i odkrywanie świata stały się ich sposobem na „randkowanie w drodze”. Po Bostonie planowana jest słoneczna Florida i Miami, a następnie kolejne wyzwanie – Madrid Marathon i hiszpański projekt „5 Grandes”. 60 maratonów i wciąż nie koniec Boston był 60. ukończonym maratonem Magdaleny. A mimo to wciąż są kolejne plany, kolejne cele i kolejne starty – o ile pozwoli zdrowie. Bo jak pokazuje ta historia: marzenia nie kończą się na jednym biegu.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
0 0
Chce dodać, iż jeszcze jeden mieszkaniec naszego powiatu brak udział w tym Maratonie i nikt o nim nawet tutaj nie wspomniał. Również zdobył medal World Marathon Majors. Wielkie brawa i gratulacje P.!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz