Lekcje w-f to ma być radość i ruch. Niektórzy myślą: po co się pocić, jak nie trzeba? - przelom.pl

Sport

Zamknij

Lekcje w-f to ma być radość i ruch. Niektórzy myślą: po co się pocić, jak nie trzeba?

Natalia Feluś 11:00, 29.07.2022
4  Lekcje w-f to ma być radość i ruch. Niektórzy myślą: po co się… Na w-fie nie są oceniane wyniki, a aktywność ucznia - Łukasz Pałka, nauczyciel w-f. Fot. NF

Minister sportu zapowiada, że lekarze rodzinni nie będą mogli wystawiać zwolnień z lekcji w-f. Z wychowania fizycznego - na semestr lub cały rok - będzie mógł zwolnić jedynie lekarz specjalista. Co to zmieni? Z Łukaszem Pałką, od 23 lat nauczycielem w-f, obecnie w Zespole Szkół w Młoszowej oraz w SP 3 w Trzebini.

Natalia Feluś: Wielu uczniów ma zwolnienia z w-f na dłuższy czas?

Łukasz Pałka: To marginalne przypadki. Na przykład jeśli dziecko ma złamaną nogę albo jest uczulone na chlor i nie może chodzić na basen. W takich sytuacjach zawsze rozmawiam z rodzicami, którzy w porozumieniu z lekarzem, ustalają co dziecko może robić na w-f, a czego nie. Jeśli nie może biegać, to wykonuje ćwiczenia stacjonarne, jak rozciąganie. Bardzo rzadko zdarza się, że uczeń w ogóle nie ćwiczy.

Według statystyk ogólnopolskich, aż 30% uczniów jest zwalnianych z w-f.

Przypuszczam, że większość stanowią uczniowie ze szkół średnich.

Z czego to wynika? Otyłość, brak ruchu i wstyd, czy może sposób na wymiganie się od słabej oceny z w-f, która mogłaby zaburzyć średnią na świadectwie?

Niektórzy mogą to robić ze względu na oceny. Sądzę, że częściej powodem jest higiena. Nie wszystkie szkoły są w stanie zapewnić możliwość wzięcia pryszniców po zajęciach. Nawet jeśli są dostępne natryski, często jest to niewykonalne, bo uczniów trzeba by było zwolnić z końca lekcji, żeby zdążyli się umyć. Przerwy są stosunkowo krótkie, a uczniów wielu. Nie można ich zwalniać 5 minut wcześniej, bo jeśli wtedy coś się stanie, to nauczyciel za to odpowiada. Kolejny powód jest taki, że dzieciom się nie chce. Wolą spędzać czas nad telefonem lub komputerem. Po co się pocić, jak nie trzeba?

O tym, co robią w-fiści, by zachęcić dzieci do ćwiczeń, co mogą w tej kwestii zrobić rodzice i czym jest "narodowa baza talentów" dowiecie się z bieżącego wydania Tygodnika "Przełom" do kupienia w punktach sprzedaży i wersji elektronicznej TUTAJ.

(Natalia Feluś)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (4)

miriamomiriamo

0 0

Szacun p.Łukaszu za ocenianie uczniów wg podejścia do starań, aktywności.
Bo pamiętam dobrze prof. Jura w fablokowskim Technikum lata temu.
Ja jak zawsze starałem się wtedy, sport uwielbiałem (w domu -po szkole, ruch to była podstawa dla mnie), ale oceniani byliśmy tylko wg pokazowych osiągnięć przy krótkich sprawdzianach.
Takiego podejścia, takich nauczycieli jak Pan nasze dzieciaki i młodzież potrzebują.
.. ciepło pozdrawiam :)

ps. - do dziś, mając 60+ uwielbiam ruch. Bo aktywność fizyczna + odpowiednie odżywianie się zapewniają dobre zdrowie.

15:34, 29.07.2022
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

AntoninkaAntoninka

0 0

Nic nie jest w stanie zmusić do aktywnego udziału w zajęciach wychowania fizycznego ucznia, który czuje się na nich niekomfortowo, np. nie lubi grać w piłkę nożną, skakać przez kozła, rzucać kulą w dal, biegać do utraty sił, robić gwiazdy, itd. Wcale mnie to nie dziwi! Wystarczy przyglądnąć się lekcji prowadzonej na wolnym powietrzu. Chodzi o ruch, zatem można jeździć na rolkach, grać w tenisa, pong-ponga, uprawiać aerobik, trenować karate, skakać na skakance, ćwiczyć samoobronę, co kto lubi, co kto chce, byle się ruszać. A pediatra, to lekarz specjalista, nikt mu prawa do wystawienia zwolnienia nie odbierze, nawet minister sportu. Nauczyciele w-f powinni dać uczniom przykład, zadbać o formę, zrzucić nadwagę, zainteresować sportem, a nie: raz, dwa, trzy, cztery. Ocena z wychowania fizycznego wydaje się zbędna, wystarczy: zaliczono. Zachęcać należy, nie straszyć.

19:36, 31.07.2022
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kjub1982kjub1982

0 0

Mam do czynienia z wuefistami ze szkoły podstawowej nr 8. Poza kilkoma wyjątkami nie ma co owijać w bawełnę większość obrosło w tłuszcz. Najbardziej żenujący obraz wuefisty to lekcja zdalna podczas covida - "dzisiaj rozgrzewkę poprowadzi Jasiu" I to by było na tyle w temacie. A nauczyciel nawet nie włączy kamerki bo pewnie w między czasie wpiernicza schabowego. Jak takie podejście ma zachęcić do aktywności ? To jest jakiś koszmar. Druga sprawa to niepełnosprawni fizycznie rodzice. Dzieci nie są niczemu winne. Dzieci działają na tyle na ile daje im się możliwości.

10:18, 01.08.2022
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

TW_RysiekTW_Rysiek

0 0

kjub, i w drugą stronę. Mnie zawsze śmieszyli wf-iści którzy ręce i barki przykoksili ale zaniedbywali "dzień nóg" i teraz wyglądają jak jakaś pornografia - góra jak u atlety a nogi jak u baletnicy. Często takich się widzi, chociaż edukację szkolną ukończyłem już wiele lat temu.

10:27, 01.08.2022
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%