Zespół Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego w Krakowie był organizatorem zawodów pływackich "Śladami Agnieszki Czopek-Sadowskiej", pierwszej polskiej medalistki igrzysk olimpijskich. Z powodzeniem w imprezie wystartowali zawodnicy i zawodniczki z SP nr 8 w Chrzanowie.
Impreza odbywała się w ramach Małopolskiej Ligi Dzieci.
Pięciu zawodników, cztery medale
Najmłodsi uczniowie klas sportowych z SP nr 8 w Chrzanowie zdobyli cztery medale. Dwukrotnie na podium stawali Weronika Resiuła (10 lat) najszybsza na 50 m stylem dowolnym i 25 m stylem motylkowym oraz Paweł Macuda. Okazał się bezkonkurencyjny na 25 m stylem grzbietowym i był drugi w wyścigu na 25 m stylem dowolnym. W zawodach uczestniczyli też ich klubowi koledzy Rafał Macuda, Maria Kiers i Bartosz Kwiecień. Ich trenerem jest Sebastian Guzik.
Medale i dyplomy uczniom wręczali Agnieszka Czopek-Sadowska i Prezes MOZP Kazimierz Woźnicki.
Olimpijka z Krzeszowic
Agnieszka Czopek-Sadowska pochodzi z Krzeszowic. W wieku siedmiu lat pojechała na obowiązkowe lekcje pływania ze swoją klasą do Pałacu Młodzieży przy ulicy Krowoderskiej w Krakowie. Nieśmiałą siedmiolatkę wypatrzył instruktor. Rozpoczęła systematyczne treningi. Stopniowo poznała wszystkie style.
Sukcesy przyszły w połowie lat 70. Wtedy zdobyła mistrzostwo Polski i pobiła rekord kraju na 100 metrów grzbietem. Jako czternastolatce udało się jej, jako pierwszej Polce, złamać czas pięciu minut na 400 metrów stylem zmiennym, czyli na jej koronnym dystansie. Te wyniki jeszcze poprawiła i okazało się, że zbliżyła się tym do światowej czołówki. Jadąc na igrzyska w Moskwie, miała 16 lat. W okresie przygotowawczym pechowo przytrafiło się jej zapalenie zatok. Z tego powodu aż na trzy miesiące była wyłączona z treningu. By zdążyć z formą, wykonała morderczą pracę. Prosto ze zgrupowania pojechała do Warszawy, a stamtąd do Moskwy. Niestety, nie zdążyła na otwarcie igrzysk. Awansowała do finału na 400 metrów stylem zmiennym. Jak go wspomina po latach?
- Najgorzej pływałam żabką, która jest newralgicznym odcinkiem na dystansie 400 metrów. Jest trzecia w kolejności, po delfinie i grzbiecie, w których byłam mocna. Musiałam z tego powodu mocno zacząć. Pierwszy odcinek przepłynęłam w czasie rekordu Polski. Jednak z tego powodu, gdy kończyłam konkurencję kraulem, miałam ciemno przed oczami. Walczyłam do końca. Jednak na ostatnich 50 metrach, po przebytej chorobie i antybiotykach, poczułam, że organizm słabnie. Cały czas płynęłam na drugim miejscu, ale Angielka odebrała mi w końcówce srebro. Cieszyłam się, że ukończyłam ten wyścig. Nie docierało do mnie jeszcze, że zdobyłam w pływaniu pierwszy medal olimpijski dla Polski. Bo przed wyjazdem za duży sukces uważałam dostanie się do finału - opowiada Agnieszka Czopek-Sadowska, od ponad 30 lat szkoląca pływackie talenty.
Pieniądze otrzymane za medal wystarczyły na zakup... meblościanki, nabytej po znajomości w Krakowskiej Fabryce Mebli. Zawodowym sportowcem przestała być w wieku dwudziestu lat.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz