Gracze Trzebini zasłużenie wysoko pokonali Bochnię i awansowali do trzeciej ligi. O wydarzeniach na stadionie przy ul. Kościuszki informowaliśmy na bieżąco.
PIŁKA NOŻNA
Baraże o awans do trzeciej ligi
MKS Trzebinia-Siersza - BKS Bochnia 4-1 (1-1)
1-0 Michał Kowalik (10), 1-1 Daniel Bukowiec (21), 2-1 Paweł Piskorz (54), 3-1 Mateusz Majcherczyk (60), 4-1 Jakub Pająk (85)
MKS: Wróbel - Sieczko, Kalinowski, Ołownia, Sawczuk, Domurat, Repa (87. Małodobry), Majcherczyk (83. Pająk), Kowalik, Jagła (31. Fraś), Piskorz (78. Dudek)
Bochnia: Jaszczyński - Mazur, Czernecki (45. Kaczmarczyk), Grzyb, Gorszczyk, Górecki (65. Styrna), Lewicki, Budzyń, Bukowiec, Mus, Zubel
W pierwszym spotkaniu barażowym trzebinianie zremisowali w Bochni 1-1. Gola wyrównującego MKS zdobył w samej końcówce. Golkipera miejscowych pokonał Michał Kowalik, najskuteczniejszy obok Pawła Piskorza piłkarz "żółto-czarnych" w tym sezonie.
Podopiecznym Roberta Moskala wystarczył zatem bezbramkowy remis w rewanżu, by po końcowym gwizdku arbitra móc cieszyć się z awansu do zreorganizowanej trzeciej ligi, w której w przyszłym sezonie wystąpią zespoły z czterech województw: małopolskiego, świętokrzyskiego, podkarpackiego i lubelskiego.
Nasi czytelnicy byli optymistami. W sondzie na portalu przelom.pl przeszło 80 procent internautów było przekonanych, że drużyna osiągnie ten cel.
Emocje na stadionie przy ul. Kościuszki w Trzebini rozpoczęły się o godz. 17.30. O tym, co dzieje się na boisku, informowaliśmy na bieżąco.
Na stadionie zameldowało się około 500 kibiców. Takie frekwencji można sobie życzyć na każdym spotkaniu w Trzebini, a nie tylko od święta.
Już w 10. minucie pomocnik Michał Kowalik dostał prostopadłe podanie od Gaspara Repy i w sytuacji sam na sam strzałem z ośmiu metrów trafił do siatki. Wymarzony początek MKS-u.
Niestety, w 21. minucie goście skopiowali akcję gospodarzy i Daniel Bukowiec w sytuacji sam na sam doprowadził do wyrównania.
W 30. minucie po centrze Kowalika Domurat nie sięgnął piłki na piątym metrze. Niedługo potem Jagle odnowiła się kontuzja i trener Robert Moskal musiał dokonać pierwszej zmiany, wpuszczając na plac gry Frasia.
W doliczonym czasie gry pierwszej odsłony goście mieli dobrą okazję. Po centrze z rogu groźnie główkował Sławomir Zubel, ale Wróbel był na posterunku.
W pierwszych 45 minutach gospodarze mieli optyczną przewagę. Jednak w okolicach szesnastki zwykle ich akcje się kończyły ze względu na niecelne podania. Ciekawostką jest fakt, że spotkanie prowadzi Michał Gurgul. To arbiter, który gwizdał przegrany mecz MKS-u z Gabrarzem Zembrzyce. W jego trakcie podejmował kontrowersyjne decyzje na niekorzyść trzebinian.
Drugą odsłonę obie jedenastki rozpoczęły bez zmian. Gospodarze nerwowo zaczęli. Jednak w 54. minucie zmiennik Przemysław Fraś z lewej strony boiska zacentrował na długi słupek, a Paweł Piskorz strzałem głową w długi róg znów wyprowadził MKS na prowadzenie.
Cztery minuty później powinno być 3-1. Po minięciu trzech rywali Michał Kowalik wpadł w pole karne, ale nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem. Ci sie odwlecze, to nie uciecze... Pod godzinie gry Fraś dograł do Macieja Domurata. Jego strzał z woleja odbił bramkarz Bochni. Był już jednak bezradny przy dobitce Mateusza Majcherczyka.
Na kwadrans przed końcem po składnej akcji Bochni z 13 metrów uderzał zmiennik Michał Kaczmarczyk, ale chybił. W 80. minucie sygnał do ataku dał tym razem grający trener BKS-u Sławomir Zubel. Główkował nad poprzeczką.
Za to miejscowi wyczekali rywali. W 85. minucie Michał Kowalik podał do Jakuba Pająka, który dopiero co wszedł na murawę. Ten strzałem z 10 metrów po raz czwarty ucieszył kibiców.
Sędzia przedłużył spotkanie o cztery minuty, po których gracze MKS-u rozpoczęli fetę.
Jak dużo zdrowia czwartkowy mecz kosztował podopiecznych Roberta Moskala, niech świadczy to, że po końcowym gwizdku nie mieli zbytnio sił, aby świętować sukces.
- Jest radość, ale jest i zmęczenie. W dodatku w niedzielę czeka nas jeszcze mecz (MKS zagra w Pucharze Polski z Garbarnią Kraków - dop. red). Co zdecydowało o naszym awansie? Rywale chyba mają zbyt młody skład. Z jednym doświadczonym zawodnikiem nie da się grać. Po straconym golu na 1-1 wkradła się nerwowość w nasze poczynania. Chcieliśmy zagrać na 0-0. "Kowal" zagrał dzisiaj bardzo dobre spotkanie. Teraz trzeba już myśleć powoli o Garbarni. To będzie bardziej wymagający przeciwnik. Zobaczymy, czy przyjadą w najmocniejszym zestawieniu. Dzisiaj długo świętować nie będziemy. Nie wiem zresztą na ile trener pozwoli. Zresztą jutro trzeba iść do pracy - mówi Marcin Kalinowski, kapitan MKS.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz