FELIETON. Mikołaj w Trzebini, Hiszpan w Krzeszowicach, a chrzanowianin w Lechu - przelom.pl

Sport

Zamknij

FELIETON. Mikołaj w Trzebini, Hiszpan w Krzeszowicach, a chrzanowianin w Lechu

Michał Koryczan 19:26, 27.10.2015
Skomentuj  FELIETON. Mikołaj w Trzebini, Hiszpan w Krzeszowicach, a chrzanowianin w…

W Krzeszowicach grał już Ghańczyk i Nigeryjczyk. Teraz przyszła pora na Hiszpana. Może więc na stadionie przy placu Kulczyckiego zobaczymy namiastkę tiki-taki? O popisach futbolowych piłkarzy MKS powoli zaczynają zapominać kibice tego klubu. Trzebinianie kolejny raz zwiedli przed własną publicznością - pisze Michał Koryczan w podsumowaniu sportowego tygodnia.

Eksportowy zespół piłkarski ziemi chrzanowskiej rozczarował w meczu na szczycie. Przegrał całkowicie zasłużenie. Trudno było liczyć na coś innego, skoro przez 90 minut drużyna nie stwarza sobie z akcji choćby klarownej sytuacji bramkowej. Do tego zapomina, że Mikołaj jest dopiero w grudniu i już kilka tygodni wcześniej prezenty przeciwnikom.

Kłania się wąska kadra i brak większego pola manewru. Niby na ławce rezerwowych nie brakuje młodych, zdolnych chłopaków. Według trenera niegotowych jednak do tego, by skutecznie rywalizować na boiskach czwartoligowych, szczególnie z mocniejszymi rywalami.

Przy okazji nasuwa się pytanie kiedy i gdzie ci młodzi chłopcy mają się uczyć seniorskiej piłki? Z drugiej strony działacze MKS powinni poszukać odpowiedzi na pytanie dlaczego od czasu, gdy do drzwi pierwszej drużyny "żółto-czarnych" zapukali Michał Kowalik i Marcin Kalinowski, nie doczekaliśmy się kolejnych podobnych im młodych gniewnych, którzy zaznaczyliby mocno swą obecność w seniorskiej ekipie.

Pozytywnie zaskoczył drugi z naszych czwartoligowców Górnik Libiąż. Odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie i to w dodatku na wyjeździe. Trener rywala, Michałowianki Michałowice, narzekał po meczu, że dodatkowy, niekorzystny wpływ na mobilizację jego drużyny miało to, że trzech zawodników spóźniło się na zawody z powodu awarii samochodu. Czymże to jednak jest wobec problemów z jakimi od początku rozgrywek borykają się w Libiążu?

Grający w krakowskiej okręgówce Świt Krzeszowice wrócił na tarczy z Krakowa, gdzie mierzył się z rezerwami Garbarni. Rozstrzygnięcie do specjalnie nikogo nie dziwi. W tym sezonie krzeszowiczanie wykazują się bowiem niebywałą regularnością na wyjazdach, przegrywając jak na razie z kim popadnie.
W meczu z krakowianami w szeregach Świtu zadebiutował nowy zawodnik. To gracz rodem z Hiszpanii. Widok obcokrajowca w ekipie z Krzeszowic nie jest niczym nowym. W przeszłości grali w niej futboliści rodem z Ghany, Nigerii czy Kanady.
Może Raul Gimenez Carrillo, bo tak nazywa się nowy nabytek Świtu, wniesie do zespołu namiastkę tiki-taki?

Po udanym debiucie na ławce trenerskiej Nadwiślanina Gromiec, Paweł Olszowski z pewnością liczył na kontynuację dobrej passy. Nic z tego. Jak na złość Żarki przypomniały sobie jak się wygrywa i w derbowym pojedynku przerwały serię czterech spotkań bez zwycięstwa. Szkoleniowiec gromczan na kolejną szansę odniesienia derbowego triumfu długo nie musi czekać. Już w najbliższą sobotę Nadwiślanin podejmie bowiem Bobrek.

W chrzanowskiej A-klasie czołowa trójką powiększyła przewagę nad resztą stawki. Podbudowani pierwszą wygraną w sezonie zawodnicy Wisły Jankowice musieli przełknąć gorzką pigułkę. Wicelider Zgoda Byczyna zaaplikował im bowiem aż osiem goli.

Już za kilka dni przekonamy się, czy skuteczność Zgody zrobiła jakiekolwiek wrażenie na liderującej Victorii. Ekipa z Zalasu podejmie bowiem w meczu na szczycie właśnie drużynę z Byczyny.
Zespół prowadzony przez Piotra Chlipałę gra w tym sezonie jak z nut. Ma na koncie dziesięć zwycięstw z rzędu. Kto wie, czy wkrótce to Victoria, a nie jak przez lata Świt, będzie wiodącą siłą w krzeszowickiej gminie. I choć w klubie nikt jakoś głośno nie mówi o awansie, to poczynione przed sezonem wzmocnienia wskazują wyraźnie o co walczą w Zalasiu.

Niedziela minęła w Polsce pod znakiem wyborów parlamentarnych. W przeciwieństwie do ostatnich lat, tym razem powiat chrzanowski nie będzie miał swojego reprezentanta w Sejmie. Chrzanów może się od kilku dni pochwalić za to tym, że jeden z jej mieszkańców dołączył do sztabu szkoleniowego Lecha Poznań. Mirosław Kmieć, bo o nim mowa, pomaga Janowi Urbanowi trenować aktualnych mistrzów Polski.
Trzymamy kciuki za chrzanowianina. Niech w ekipie "Kolejorza" spędzi co najmniej tyle czasu co wybrani posłowie w sejmie. No chyba, że wcześniej trafi mu się jakaś niezwykle intratna propozycja z lepszego klubu.

Czytaj również:

FELIETON. Nikt nie urodził się mistrzem świata

(Michał Koryczan)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%