Dobre wejście Kołodzieja - przelom.pl

Sport

Zamknij

Dobre wejście Kołodzieja

red 12:57, 06.05.2009
4 Dobre wejście Kołodzieja Mariusz Kołodziej

Mariusz Kołodziej zdobył w ostatnim meczu ligowym Alwerni w 4. lidze zwycięskiego gola w Sułkowicach. Tym samym młody zawodnik po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców w barwach nowego zespołu. W sportowym serwisie przelom.pl prezentujemy rozmowę z piłkarzem.

Mariusz Kołodziej zdobył w ostatnim meczu ligowym Alwerni w 4. lidze zwycięskiego gola w Sułkowicach. Tym samym młody zawodnik po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców w barwach nowego zespołu. W sportowym serwisie przelom.pl prezentujemy rozmowę z piłkarzem.

Mimo młodego wieku masz za sobą grę już w wielu klubach.
- Odchodząc z Zagórzanki zakładałem, że będę grał w coraz lepszych klubach i to mnie mobilizowało. Grałem w MOS-ie skąd przeszedłem do występującej w lidze wojewódzkiej juniorów Unii Oświęcim. Zakładałem, że spędzę tam więcej czasu, ale życie potoczyło się inaczej i trafiłem na jesień do Lwa Olszyny, gdzie strzałem bramki w okręgówce.

W zimie postanowiłeś opuścić jednak ten klub i spróbować sił w Alwerni.
- Wiele osób twierdziło, że sobie nie poradzę, ale chciałem powalczyć i w końcu dostałem szansę występów w czwartej lidze.

Na początku jednak nie trenowałeś regularnie i trener Wójcik nie miał podstaw, aby brać cię pod uwagę przy ustalaniu kadry pierwszego zespołu.
- Uświadomiłem sobie jednak, że trzeba w 100% poświęcić się piłce. Praktycznie nie opuszczam już zajęć. Cierpi na tym trochę szkoła, ale podśmiewam się mówiąc, że zostanę wiecznym studentem.

W rundzie wiosennej rozpocząłeś od występów w rezerwach w A klasie.
Rozmawiałem z trenerem Wójcikiem, który chwalił mnie i obiecał, że da szanse w czwartej lidze. W końcu się doczekałem. Widać zauważył moje atuty czyli szybkość i umiejętność radzenia sobie w pojedynkach jeden na jeden. Zdecydowanie muszą popracować jednak jeszcze nad grą prawą nogą i nauczyć się lepszej współpracy z kolegami na boisku.

Trener nie żałował z pewnością, że wpuścił cię w 65. minucie na boisko w meczu z Gościbią w Sułkowicach.
- Męczyliśmy się z najsłabszą drużyną w lidze. Kilkadziesiąt sekund po moim wejściu na boisko zdobyłem bramkę, która, jak się okazało, była jedyną w spotkaniu. Jarek Cecuga strzelał z szesnastu metrów, a piłka wpadła mi pod nogi za pole bramkowym i pozostało mi tylko umieścić ją w siatce. Mieliśmy przy tym sporo szczęścia, bowiem sędzia nie zauważył mojej pozycji spalonej, która jak mówili kibice była kilkumetrowa.

Mimo słabego stylu zdobywacie kolejne punkty i wasza przewaga w tabeli na Beskidem i Trzebinią ciągle wynosi kilka punktów.
- Czeka nas teraz pojedynek z przedostatnim w tabeli Płomieniem Jerzmanowice. W grę wchodzą tylko kolejne trzy punkty, które jeszcze bardziej przybliżą nas do wygrania ligi.

Rozmawiał Adam Banach

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (4)

~FPS~FPS

0 0

i apropo bramka nie była pusta pozdro :)

20:32, 06.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~hks~hks

0 0

strzelam dla Janiny

17:47, 06.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~FPS~FPS

0 0

To wejdz i strzel cwaniaczku ....KSZ

14:51, 06.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~hks~hks

0 0

Jeśli się strzela do pustej bramki i na dodatek ze spalonego to niema sie czym chwalić.

13:23, 06.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%