Wysoka stawka meczu na szczycie klasy B w grupie II spowodowała, że na obiekt sportowy na Kątach przybyło sporo widzów, aby obejrzeć ciekawe widowisko. Ci którzy przyszli, pomimo deszczu, nie zawiedli się. Obydwie drużyny pokazały ciekawy futbol i kilka niezłych akcji zakończonych strzałami. Bramkarze pokazali kibicom kilka ładnych parad bramkarskich.
Wysoka stawka meczu na szczycie klasy B w grupie II spowodowała, że na obiekt sportowy na Kątach przybyło sporo widzów, aby obejrzeć ciekawe widowisko. Ci którzy przyszli, pomimo deszczu, nie zawiedli się. Obydwie drużyny pokazały ciekawy futbol i kilka niezłych akcji zakończonych strzałami. Bramkarze pokazali kibicom kilka ładnych parad bramkarskich.
Pierwszego gola zdobyli goście już w 12. minucie meczu. Na 18. metrze został sfaulowany jeden z napastników Kościelca. Piłkę uderzał Śledziński i pomimo czteroosobowego muru znalazła drogę do siatki, odbijając się wcześniej od słupka.
Od tego momentu uwidoczniła się lekka przewaga gości, którzy grając z kontry siali sporo zamieszania w linii niepewnie grających obrońcach Zrywu. Gospodarze odpowiedzieli akcją w 21. minucie, gdy Marcin Sielski rozegrał piłkę z Danielem Sielskim, ten ostatni zacentrował, ale nadbiegający Wróbel nie trafił w piłkę. W chwile później gospodarze mieli kolejną szansę, ale po rzucie wolnym z okolic linii bramkowej Kościelca - bardzo aktywny tym czasie Arkadiusz Stępień nie trafił piłką do bramki z około dwóch metrów. W międzyczasie bardzo ładną akcję przeprowadzili zawodnicy gości. Wichrowski z Latko uciekli obrońcom Zrywu, jednak ich akcja zakończyła się rzutem rożnym. Kolejny raz próbował szczęścia Śledziński, ale i jego silny strzał obronił Marszałek.
W 32. minucie błąd popełnił bramkarz Kościelca. Wybił piłkę po strzale gospodarzy. Zrobił to poza polem karnym. Został ukarany żółtą kartką, a drużyna Zrywu otrzymała rzut wolny. Sytuacja bardzo podobna z 12. minuty. Piłkę ustawił sobie Sikorski, podbiegł do niej i... przeskoczył ją, a strzał oddał Wróbel. Piłka wylądowała w bramce. Drużyna gości atakowała do końca. W 45 minucie Głownia zagrał z prawej strony do Latki. Ten podciągnął piłkę do przodu i uciekł goniącemu go obrońcy Zrywu. Wpadł z piłką w pole karne i płasko strzelił obok bezradnego Marszałka.
Po przerwie zaatakowali gospodarze. Widmo porażki i świadomość oddalającej się szansy przeskoczenia gości w tabeli i awansu do kl. A spowodowały w nich dodatkowa mobilizację. W 49. minucie Marcin Sielski silnie strzelił z dystansu ale Tomski był bardzo czujny i piłkę wybił. W 55. minucie znowu ten sam zawodnik próbował szczęścia ale i tym razem bez powodzenia. Jednak po tej akcji goście wyprowadzili prawą strona szybką kontrę. Poszła centra na lewo do Radosława Latki, który chciał ograć bramkarza i strzelić z boku ale... przewrócił się na nierówności. Za moment znowu kontra gości i akcja Latki. Piłka zagrana wzdłuż przed linią piątki obok leżącego Marszałka. Niestety - nadbiegający Wichrowski nie trafia do pustej bramki!!!
Obydwie drużyny przeprowadziły w całym meczu jeszcze po kilka podobnych akcji, jednak więcej i bardziej klarownie budowali je zawodnicy Kościelca. Niestety napastnicy, szczególnie Radosław Latko, mieli "dzień jeża" . Gdy sędzia zawodów pokazał, że dolicza dwie minuty, zaatakowali gospodarze, ale ta akcja zakończyła się rzutem rożnym. Piłkę zacentrował Wróbel wprost na głowę wysokiego Sikorskiego, który z 14 metrów zdobył wyrównującą bramkę.
Po meczu obydwaj trenerzy kurtuazyjnie wyrazili zadowolenie z remisu ale prawdą jest, że Zryw miał w tym meczu więcej szczęścia, bo zawodnicy nie potrafili zdobyć przewagi w środku pola, oraz popełnili kilka błędów w obronie, natomiast goście pomimo lepszych sytuacji nie potrafili zamienić ich na bramki.
(JW)
Powiedzieli po meczu
Trener Zrywu - Krzysztof Urban
- Obie drużyny chciały koniecznie wygrać ten mecz, ale nam bardziej na tym zależało. Moi zawodnicy wiedzieli, o jaką stawkę grają i byli odpowiednio zmotywowani. W pierwszej połowie nie wszystko nam wychodziło, popełniliśmy kilka błędów i dlatego przegrywaliśmy. W przerwie musiałem zawodników zmobilizować kilkoma "mocnymi" słowami i potem była już zupełnie inna gra, było dużo lepiej. W sumie goście stworzyli więcej sytuacji, dlatego z remisu się cieszę. Nadal pozostajemy w grze i walczyć będziemy do ostatniego meczu.
Trener Kościelca - Janusz Trębacz
- Mecz był bardzo dobry, było dużo walki, dużo sytuacji. My graliśmy z kontry. Uczulałem moich zawodników, aby krótko kryli i nie dopuszczali do strat piłek. Aby starali się odbierać piłkę rywalom już w środku pola. Ponadto uczulałem, aby przy stałych fragmentach gry kryli wzrostowo przeciwników. W ostatniej minucie meczu wysoki Sikorski miał za dużo swobody i łatwo strzelił nam wyrównującego gola. Oczywiście, że wolałbym wygrać ten mecz, mielibyśmy już pięć punktów przewagi i bardzo realny awans, bo mamy przeciwników teoretycznie łatwiejszych, ale z remisu też się cieszę, bo nadal mamy dwa punkty przewagi nad Zrywem.
JW
Zryw Kąty Chrzanów - Kościelec Chrzanów 2:2 (1:2)
Bramki: dla Zrywu - Wróbel (32), Sikorski (90+1), dla Kościelca - Śledziński (12), Latko (45).
Kąty: M Marszałek - Lipniak, Sikorski, Pocztowski, Dominik - Mitela (55 D Marszałek), Wróbel, M Sielski, Piłat (72 Oczkowski) - Stępień, D Sielski (Białas).
Kościelec: Tomski - Lorek, Dyba, Matysiak, Marmur (65 Ząbkowski) - Trębacz, Śledziński (89 Bochenek), Filipek, Głownia - Latko, Wichrowski (87 Gonet).

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
0 0
ryba!!!! ryba!!! ryba!!!
Ryyyyyyyyyyyba gola:)
0 0
Bramkarz Kościelca po pierwszej połowie został ranny i był po mocnych środkach przeciwbólowych a jednak dalej grał więc nie dziwota że puścił bramkę zaraz po podyktowaniu rzutu wolnego!!!
0 0
Bramke dla Zrywu z rzutu wolnego zdobył Marcin Piłat z lewej nogi a nie Wróbel
0 0
"W 32. minucie błąd popełnił bramkarz Kościelca. Wybił piłkę po strzale gospodarzy. Zrobił to poza polem karnym."
Pan jako sędzia powinien wiedzieć, że bramkarz to też zawodnik i piłkę "wybijać" może na całym boisku także poza polem karnym. Dlaczego więc podyktowany był rzut wolny, a bramkarz został ukarany żółtą kartką?
Jeśli jak przypuszczam zrobił to rękoma, czego Pan w swoim wywodzie nie napisał, należała mu się nie żółta, lecz czerwona karteczka i tyle w temacie.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz