Cieszą się z remisu - przelom.pl

Sport

Zamknij

Cieszą się z remisu

red 21:37, 16.05.2009
4 Cieszą się z remisu Przyjacielska rozmowa po meczu - z lewej Ireneusz Filipek z Koscielca, z prawej Krzysztof Urban

Wysoka stawka meczu na szczycie klasy B w grupie II spowodowała, że na obiekt sportowy na Kątach przybyło sporo widzów, aby obejrzeć ciekawe widowisko. Ci którzy przyszli, pomimo deszczu, nie zawiedli się. Obydwie drużyny pokazały ciekawy futbol i kilka niezłych akcji zakończonych strzałami. Bramkarze pokazali kibicom kilka ładnych parad bramkarskich.

Wysoka stawka meczu na szczycie klasy B w grupie II spowodowała, że na obiekt sportowy na Kątach przybyło sporo widzów, aby obejrzeć ciekawe widowisko. Ci którzy przyszli, pomimo deszczu, nie zawiedli się. Obydwie drużyny pokazały ciekawy futbol i kilka niezłych akcji zakończonych strzałami. Bramkarze pokazali kibicom kilka ładnych parad bramkarskich.

Pierwszego gola zdobyli goście już w 12. minucie meczu. Na 18. metrze został sfaulowany jeden z napastników Kościelca. Piłkę uderzał Śledziński i pomimo czteroosobowego muru znalazła drogę do siatki, odbijając się wcześniej od słupka.

Od tego momentu uwidoczniła się lekka przewaga gości, którzy grając z kontry siali sporo zamieszania w linii niepewnie grających obrońcach Zrywu. Gospodarze odpowiedzieli akcją w 21. minucie, gdy Marcin Sielski rozegrał piłkę z Danielem Sielskim, ten ostatni zacentrował, ale nadbiegający Wróbel nie trafił w piłkę. W chwile później gospodarze mieli kolejną szansę, ale po rzucie wolnym z okolic linii bramkowej Kościelca - bardzo aktywny tym czasie Arkadiusz Stępień nie trafił piłką do bramki z około dwóch metrów. W międzyczasie bardzo ładną akcję przeprowadzili zawodnicy gości. Wichrowski z Latko uciekli obrońcom Zrywu, jednak ich akcja zakończyła się rzutem rożnym. Kolejny raz próbował szczęścia Śledziński, ale i jego silny strzał obronił Marszałek.

W 32. minucie błąd popełnił bramkarz Kościelca. Wybił piłkę po strzale gospodarzy. Zrobił to poza polem karnym. Został ukarany żółtą kartką, a drużyna Zrywu otrzymała rzut wolny. Sytuacja bardzo podobna z 12. minuty. Piłkę ustawił sobie Sikorski, podbiegł do niej i... przeskoczył ją, a strzał oddał Wróbel. Piłka wylądowała w bramce. Drużyna gości atakowała do końca. W 45 minucie Głownia zagrał z prawej strony do Latki. Ten podciągnął piłkę do przodu i uciekł goniącemu go obrońcy Zrywu. Wpadł z piłką w pole karne i płasko strzelił obok bezradnego Marszałka.

Po przerwie zaatakowali gospodarze. Widmo porażki i świadomość oddalającej się szansy przeskoczenia gości w tabeli i awansu do kl. A spowodowały w nich dodatkowa mobilizację. W 49. minucie Marcin Sielski silnie strzelił z dystansu ale Tomski był bardzo czujny i piłkę wybił. W 55. minucie znowu ten sam zawodnik próbował szczęścia ale i tym razem bez powodzenia. Jednak po tej akcji goście wyprowadzili prawą strona szybką kontrę. Poszła centra na lewo do Radosława Latki, który chciał ograć bramkarza i strzelić z boku ale... przewrócił się na nierówności. Za moment znowu kontra gości i akcja Latki. Piłka zagrana wzdłuż przed linią piątki obok leżącego Marszałka. Niestety - nadbiegający Wichrowski nie trafia do pustej bramki!!!

Obydwie drużyny przeprowadziły w całym meczu jeszcze po kilka podobnych akcji, jednak więcej i bardziej klarownie budowali je zawodnicy Kościelca. Niestety napastnicy, szczególnie Radosław Latko, mieli "dzień jeża" . Gdy sędzia zawodów pokazał, że dolicza dwie minuty, zaatakowali gospodarze, ale ta akcja zakończyła się rzutem rożnym. Piłkę zacentrował Wróbel wprost na głowę wysokiego Sikorskiego, który z 14 metrów zdobył wyrównującą bramkę.

Po meczu obydwaj trenerzy kurtuazyjnie wyrazili zadowolenie z remisu ale prawdą jest, że Zryw miał w tym meczu więcej szczęścia, bo zawodnicy nie potrafili zdobyć przewagi w środku pola, oraz popełnili kilka błędów w obronie, natomiast goście pomimo lepszych sytuacji nie potrafili zamienić ich na bramki.
(JW)

Powiedzieli po meczu
Trener Zrywu - Krzysztof Urban
- Obie drużyny chciały koniecznie wygrać ten mecz, ale nam bardziej na tym zależało. Moi zawodnicy wiedzieli, o jaką stawkę grają i byli odpowiednio zmotywowani. W pierwszej połowie nie wszystko nam wychodziło, popełniliśmy kilka błędów i dlatego przegrywaliśmy. W przerwie musiałem zawodników zmobilizować kilkoma "mocnymi" słowami i potem była już zupełnie inna gra, było dużo lepiej. W sumie goście stworzyli więcej sytuacji, dlatego z remisu się cieszę. Nadal pozostajemy w grze i walczyć będziemy do ostatniego meczu.

Trener Kościelca - Janusz Trębacz
- Mecz był bardzo dobry, było dużo walki, dużo sytuacji. My graliśmy z kontry. Uczulałem moich zawodników, aby krótko kryli i nie dopuszczali do strat piłek. Aby starali się odbierać piłkę rywalom już w środku pola. Ponadto uczulałem, aby przy stałych fragmentach gry kryli wzrostowo przeciwników. W ostatniej minucie meczu wysoki Sikorski miał za dużo swobody i łatwo strzelił nam wyrównującego gola. Oczywiście, że wolałbym wygrać ten mecz, mielibyśmy już pięć punktów przewagi i bardzo realny awans, bo mamy przeciwników teoretycznie łatwiejszych, ale z remisu też się cieszę, bo nadal mamy dwa punkty przewagi nad Zrywem.
JW

Zryw Kąty Chrzanów - Kościelec Chrzanów 2:2 (1:2)
Bramki: dla Zrywu - Wróbel (32), Sikorski (90+1), dla Kościelca - Śledziński (12), Latko (45).
Kąty: M Marszałek - Lipniak, Sikorski, Pocztowski, Dominik - Mitela (55 D Marszałek), Wróbel, M Sielski, Piłat (72 Oczkowski) - Stępień, D Sielski (Białas).
Kościelec: Tomski - Lorek, Dyba, Matysiak, Marmur (65 Ząbkowski) - Trębacz, Śledziński (89 Bochenek), Filipek, Głownia - Latko, Wichrowski (87 Gonet).

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (4)

~kubala~kubala

0 0

ryba!!!! ryba!!! ryba!!!



Ryyyyyyyyyyyba gola:)

00:21, 24.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~pasiaki13~pasiaki13

0 0

Bramkarz Kościelca po pierwszej połowie został ranny i był po mocnych środkach przeciwbólowych a jednak dalej grał więc nie dziwota że puścił bramkę zaraz po podyktowaniu rzutu wolnego!!!

19:27, 17.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~kąty~kąty

0 0

Bramke dla Zrywu z rzutu wolnego zdobył Marcin Piłat z lewej nogi a nie Wróbel

06:05, 17.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

~Gość~Gość

0 0

"W 32. minucie błąd popełnił bramkarz Kościelca. Wybił piłkę po strzale gospodarzy. Zrobił to poza polem karnym."
Pan jako sędzia powinien wiedzieć, że bramkarz to też zawodnik i piłkę "wybijać" może na całym boisku także poza polem karnym. Dlaczego więc podyktowany był rzut wolny, a bramkarz został ukarany żółtą kartką?
Jeśli jak przypuszczam zrobił to rękoma, czego Pan w swoim wywodzie nie napisał, należała mu się nie żółta, lecz czerwona karteczka i tyle w temacie.

04:53, 17.05.2009
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%