Olimpijczyk walczył, ale przegrał - przelom.pl

Sport

Zamknij

Olimpijczyk walczył, ale przegrał

red 12:15, 28.09.2009
Skomentuj Olimpijczyk walczył, ale przegrał Przy piłce pomocnik Olimpijczyka Artur Bębenek

Grający w okręgowej lidze trampkarzy MUKS Olimpijczyk Chrzanów w dalszym ciągu jest bez punktów. Trampkarze młodsi przegrali w Wadowicach ze Skawą 0-7, natomiast i starsi koledzy po ciekawym meczu ulegli 2-3.

Grający w okręgowej lidze trampkarzy MUKS Olimpijczyk Chrzanów w dalszym ciągu jest bez punktów. Trampkarze młodsi przegrali w Wadowicach ze Skawą 0-7, natomiast i starsi koledzy po ciekawym meczu ulegli 2-3.

Największym utrapieniem trampkarzy młodszych Olimpijczyka jest brak nominalnego bramkarza. Ze Skawą w pierwszej połowie między słupkami stał Jerzy Dzierwa, w drugiej zmienił go Mateusz Lasik. Nie dali oni rady powstrzymać dobrze grającego zespołu z Wadowic, który pokonał chrzanowian 7-0.

Na przełamanie liczyli trampkarze starsi, którzy do meczu przystąpili z szeroką ławką. We wcześniejszych meczach jedną bramka ulegli MOS-owi Chrzanów oraz Karolowi Wadowice, a także wysoko przegrali z Astrą Spytkowice.

Zaczęło się jednak dobrze dla gospodarzy. Z lewej strony boiska w pole bramkowe piłkę wbił pomocnik, ale nie przeciął jej bramkarz Bakun z czego skorzystał napastnik kierując do siatki z najbliższej odległości. W 16. minucie po rzucie wolnym wykonywanym przez Krzciuka w pole karnym najsprytniejszy okazał się Kołomański i notowano remis. W 22. minucie Olimpijczyk powinien już prowadzić, ale Kołomański zmarnował sytuację sam na sam. Po czterech minutach bramka dla gości jednak padła. Po mocnym dośrodkowaniu piłka skozłowała w polu karnym zaskakując bramkarza którego pokonał z bliska Dominik Kołomański.

Druga połowa rozpoczęła się lepiej dla Skawy. Po dziesięciu minutach gry Bakun został pokonany precyzyjnym strzałem z dystansu. Gospodarze poszli za ciosem i dwie minuty po bramce trafili w spojenie. W 55. minucie po zagraniu Krzciuka w dogodnej sytuacji znalazł się Kołomański, ale w asyście obrońcy ustrzelił bramkarza. W 60. minucie w pole karnym minięty został Krzciuk, a piłkę tylko sparować zdołał Bakun, ale na posterunku stał Jakub Sidor wybijając futbolówkę sprzed lini bramkowej wślizgiem. Na pięć minut przed końcem meczu Skawa dopięła jednak swego. Po rzucie rożnym i wybiciu piłki z pola karnego ta trafiła do niepilnowanego pomocnika, który przymierzył dokładnie "za kołnierz" Bakuna i wadowiczanie wygrali 3-2.

Adam Banach


(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%