UKS II LO piąty w Grand Prix Polski - przelom.pl

Sport

Zamknij

UKS II LO piąty w Grand Prix Polski

red 12:41, 22.03.2010
Skomentuj UKS II LO piąty w Grand Prix Polski Jakub Kikla z trofeum za piąte miejsce w Grand Prix dla UKS II LO

Dzięki zajęciu drugiego miejsca w Regionalnej Lidze Juniorów – Śląsk, UKS II LO Chrzanów wystąpił w Grand Prix juniorów u-18 w futsalu w Bielsku-Białej gdzie zajął dobre, piąte miejsce. Mistrzem został Rekord B-B z Krzysztofem Dulowskim w składzie.

Dzięki zajęciu drugiego miejsca w Regionalnej Lidze Juniorów - Śląsk, UKS II LO Chrzanów wystąpił w Grand Prix juniorów u-18 w futsalu w Bielsku-Białej gdzie zajął dobre, piąte miejsce. Mistrzem został Rekord B-B z Krzysztofem Dulowskim w składzie.

Na starcie stanęły po dwie najlepsze ekipy z lig regionalnych w województwach śląskim, małopolskim i warmińsko-mazurskim ubiegłoroczny mistrz Polski Szóstka Będzin i wicemistrz, gospodarz turnieju Rekord Bielsko Biała.

W swoim pierwszym meczu UKS zmierzył się z Akademią Futsal Tarnów ulegając 2-4. Rywal prowadził już 3-0, ale wtedy pięknym strzałem w okienko popisał się Kikla. Akademia szybko odpowiedziała czwartą bramką, a na 20 sekund przed końcowym gwizdkiem wynik nieco zniwelował Kisiel korzystając z podania od Kikli.

Mecz z Olimpią 2004 I Elbląg był już dużo lepszy w wykonaniu podopiecznych Mirosława Kikli. Po dwóch golach Barana prowadzili 2-0, przeciwnik zdobył bramkę kontaktową, ale szybko dwukrotnie "ze szpica" z dziewięciu metrów celnie przymierzył Jakub Kikla i było 4-1. W końcówce oba zespoły zdobyły po jednej bramce, a dla UKS-u trafił Cieciera i jego zespół wygrał pewnie 5-2.

Aby awansować z grupy II LO musiało pokonać gospodarza imprezy Rekord Bielsko-Biała. Z początku mecz był wyrównany, ale kiedy do piłki doszedł najlepszy w szeregach Rekordu Marek, gospodarze wygrywali szybko dwa do zera. II LO grało więc w drugiej połowie w przewadze, co przyniosło efekt w postaci trafienia Lechojdy. Piłkę po jednej ze strat licealistów przejął jednak Krzysztof Dulowski i celnym uderzeniem z własnej połowy umieścił w siatce II LO. W końcówce każda z drużyn trafiła do siatki po razie co dawało zwycięstwo 4-2 Rekordowi i awans temu zespołowi do półfinału.

- Bardzo zależało mi na dobrym występie przeciwko UKS-owi ponieważ mieszkam w Chrzanowie i fajnie zagrać przeciwko kolegom. Udało się, ponieważ strzeliłem nawet bramkę, a przede wszystkim wygraliśmy - mówi zawodnik Rekordu Krzysztof Dulowski.

Po regulaminowym czasie gry przeciwko Olimpii II Elbląg było 0-0. Do rozstrzygnięcia potrzebna była więc dogrywka. Wynik otworzył Kamiński, a na 2-0 trafił Kikla, któremu odegrał Cieciera. Wygrana pozwoliła II LO zmierzyć się z mistrzem Polski Szóstką Będzin w meczu o piąte miejsce. LO wygrywało 2-0, ale rywal doprowadził do remisu. Decydujący cios należał jednak do chrzanowian, którzy zdobyli zwycięską bramkę, a łupem podzielili się Baran oraz Cieciera.

Grand Prix juniorów w futsalu u-18 2010 zdobył Rekord Bielsko Biała, który w finale po dwóch golach Michała Marka pokonał Gwiazdę Ruda Śląska. Zawody obserwował Krzysztof Kuchciak, trener niedawno utworzonej kadry Polski w futsalu u-19. Można było zobaczyć jak wielki talent ma Michał Marek czy podziwiać twardą walkę Sebastiana Leszczaka z MKF Grajów, który ma już na swoim koncie występy w ekstraklasie w barwach Wisły Kraków.

- Turniej był ciężki, bowiem grały w nim naprawdę mocne drużyny, cieszę się, że to jednak my wygraliśmy, a ja dołożyłem cegiełkę do tego sukcesu celnie egzekwując rzut karny w półfinale. UKS grał dobrze, ale brakowało im wykończenia akcji, takiego ostatniego ciosu, który w lidze zadawał Patryk Mendela. Było widać jego brak w Bielsku. Mam nadzieję, że futsal w Chrzanowie będzie się rozwijał i w kolejnych tego typu imprezach zespoły z naszego miasta odegrają jeszcze większą rolę - ocenia uradowany Krzysztof Dulowski z Chrzanowa.

- Poziom był naprawdę dobry i trudno było o coś więcej, choć każdy po cichu liczył na medal. Rekord był jednak poza zasięgiem i zasłużenie wygrał. Dla nas największym sukcesem jest pokonanie mistrza kraju Szóstki Będzin. Myślę, że jeśli w przyszłym roku uda nam się awansować do tych rozgrywek to na pewno powalczymy o zwycięstwo - ma nadzieję, Sebastian Radziejewski, który w jednym z meczu ligowych zerwał więzadła w kolanie i poczynania kolegów obserwował z trybun.

Adam Banach

 

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%