Derby w Libiążu: Kamil Adamczyk katem Trzebini - przelom.pl

Sport

Zamknij

Derby w Libiążu: Kamil Adamczyk katem Trzebini

red 07:10, 28.03.2010
Skomentuj Derby w Libiążu: Kamil Adamczyk katem Trzebini W derbach nie brakowało ostrych wejść. Na boisku leży zawodnik gospodarzy Marcin Ficek.

Podobnie jak jesienią, piłkarze Janiny Libiąż wygrali 1-0 z trzebińskim MKS-em. W sobotnim meczu inaugurującym rundę wiosenną IV ligi jedynego gola zdobył w 29. minucie Kamil Adamczyk.

Podobnie jak jesienią, piłkarze Janiny Libiąż wygrali 1-0 z trzebińskim MKS-em. W sobotnim meczu inaugurującym rundę wiosenną IV ligi jedynego gola zdobył w 29. minucie Kamil Adamczyk.

Więcej sytuacji mieli gospodarze i zasłużenie wygrali. W 29. minucie po rajdzie lewą stroną Dawid Adamczyk dograł na długi słupek swojemu bratu Kamilowi. Ten nie namyślając się strzelił z bliska nie do obrony. Bramkarz MKS-u Rafal Polański jeszcze kilka razy był w opałach. Między innymi po uderzeniach Dawida Adamczyka i Przemysława Niewiedziała sparowal piłkę.

W 85. minucie trzech zawodników Janiny wyszło z kontrą przeciwko dwóm obrońcom Trzebini. Jednak gospodarzom zabrakło celnego ostatniego podania.

Już w doliczonym czasie gry Kamil Adamczyk popędził sam na bramkę, ale w ostatniej chwili defensor MKS-u wybil piłkę na róg. Dla odmiany najgroźniej pod libiąską bramką było po kilku stałych fragmentach gry. Jednak wykonujący je Damian Lickiewicz nie miał swojego dnia. A strzały głową Pawła Szczepanika i Szymona Jędrzejczyka nie sięgnęly celu.

- Za kartki pauzował Artur Szlęzak robiący grę w środku pola. Zastąpił go Michal Grabowski. Nie mogłem też skorzystać z kontuzjowanego Łukasza Grabowskiego. Mimo to moi zawodnicy wykonali plan taktyczny. Cieszę się zwłaszcza, że zagralismy na zero w tyłach. Brakowało tylko większej celności podań - ocenił szkoleniowiec gospodarzy Wojciech Skrzypek.

- Spodziewaliśmy się, że Trzebinia zagra nieco lepiej. Ważne, że zrobiliśmy dobry początek - dodał strzelec zwycięskiej bramki Kamil Adamczyk.

Ponad 500 kibiców oglądało twardy pojedynek. Najbardziej ucierpial Maciej Kania. Zawodnik Libiąża przedcześnie opuścił plac gry z podejrzeniem złamania nosa.
Marek Oratowski  

ZOBACZ TAKŻE

WIĘCEJ ZDJĘĆ Z MECZU

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%