SPORT. Żeby osiągnąć sukces sportowy, nie można patrzeć gdzie kto mieszka, ale jak gra. Poza tym w małych miejscowościach ciężko znaleźć grupę zawodników zdolnych do występów na odpowiednim poziomie - uważa Sławomir Knapik, prezes MKS-u Alwernia.
SPORT. Żeby osiągnąć sukces sportowy, nie można patrzeć gdzie kto mieszka, ale jak gra. Poza tym w małych miejscowościach ciężko znaleźć grupę zawodników zdolnych do występów na odpowiednim poziomie - uważa Sławomir Knapik, prezes MKS-u Alwernia.
Nikogo już nie dziwi brak Anglika w wyjściowej jedenastce mistrza Anglii. Podobnie jak brak warszawiaka w derbach stolicy. A jak to wygląda w klubach piłkarskich z powiatu chrzanowskiego? Czy jest w nich miejsce dla lokalnych sportowców, czy też są wypierani przez "armię zaciężną"?
Patrząc na kadry, od trzecioligowej Alwerni, przez czwartoligowców z Libiąża, Balina czy Trzebini, po ekipy z najniższych klas, nie brakuje w nich zawodników z zewnątrz.
- W pierwszej drużynie stanowią 60-70 procent składu. W rezerwach wszyscy są z gminy Alwernia - mówi Sławomir Knapik, prezes MKS-u Alwernia. Zauważa, że im wyżej w rozgrywkach, tym mniej tzw. wychowanków. W małych miejscowościach bardzo trudno znaleźć grupę piłkarzy zdolnych pociągnąć ten wózek.
Przykład Świtu Krzeszowice (V liga) pokazuje, że z miejscowych graczy można stworzyć solidny zespół.
- Podstawą jest jednak praca z młodzieżą - podkreśla Ryszard Kruk, prezes i trener Świtu.
Podobnie myśli Leon Kozioł - prezes walczącej o awans do okręgówki Zagórzanki Zagórze. W zespole gra grupa futbolistów z Chrzanowa, Libiąża czy Alwerni, ale w ekipach młodzieżowych opierają się na "swoich".
- Różnie bywa z zaciężnymi. Jak pojawiają się problemy w klubie, to oni z reguły pierwsi go opuszczają - uważa Kozioł.
Według Tomasza Witkowskiego, zawodnika KP Chrzanów i trenera UKS Dulowa, sprowadzając zawodników z innych miejscowości, trzeba się liczyć z koniecznością opłacenia im dojazdów czy też, po prostu, zachęcenia ich do gry premią finansową. Miejscowi często nie dostają nic za występy. Za piłką biegają z zamiłowania.
- Przez pieniądze bardzo łatwo może się popsuć atmosfera w zespole - nie ukrywa Witkowski.
Często pada pytanie, czy z pieniędzy podatników (dotacje gminne) należy wspierać zespoły oparte na zawodnikach z zewnątrz. Temat ten nieraz wywoływał dyskusję na portalu internetowym "Przełomu".
"Wyborca": Pieniądze na utrzymanie MKS-u pod nazwą "upowszechnianie sportu wśród dzieci, młodzieży i osób dorosłych w miejscowości Alwernia" lekką ręką wydaje gmina. A ilu mieszkańców skorzystało z tego upowszechniania?
"Gość": Dotacja powinna być przeznaczona na rozwój młodzieży z danej miejscowości. Bo dzięki naszym podatkom szkoli się młodych ludzi z innych gmin.
"krakus": Gdyby nie posiłki z Krakowa, Alwernia nie byłaby tam, gdzie teraz. Wychodzi brak szkolenia młodzieży.
Według Bartosza Paprota - piłkarza i wiceprezesa Arki Babice, jeśli klub ma aspiracje i sponsorów, to czemu miałby nie sprowadzać zawodników, którzy zapewnią mu sukces. Jeśli jednak opiera się na gminnych dotacjach, to powinien zadbać o szerzenie kultury fizycznej wśród mieszkańców.
- Według mnie piłkarz z zewnątrz powinien być dwa razy lepszy niż miejscowy - podkreśla Paprot.
Michał Koryczan
Przełom nr 12 (931) 24.03.2010

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz