Tak naprawdę, żeby nas było stać na trzecią ligę, potrzebny jest budżet większy o około 50 tysięcy złotych - Mówi Sławomir Knapik, prezes MKS Alwernia.
Tak naprawdę, żeby nas było stać na trzecią ligę, potrzebny jest budżet większy o około 50 tysięcy złotych - Mówi Sławomir Knapik, prezes MKS Alwernia.
Michał Koryczan: - Chodzą pogłoski, że nie wszyscy w klubie chcą utrzymania w trzeciej lidze.
Sławomir Knapik: - To jakieś plotki. Robimy wszystko, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik. Na pewno jednak nikt nie będzie ryzykował upadku klubu. Dlatego też budżet, jakim dysponujemy, podzieliliśmy na dwa półrocza. Zdarzały się przypadki, że kluby chciały za wszelką cenę obronić się przed degradacją i potem brakowało im pieniędzy na dalszą działalność. Dlatego będziemy walczyć o byt w trzeciej lidze, ale jeśli się nie uda nikt nie będzie robił wielkiej tragedii.
Wierzy pan jeszcze w utrzymanie?
- Szanse mamy nadal. Poza tym w tabeli przed nami są kluby, które mogą nie przystąpić do rozgrywek w nowym sezonie.
Wobec kłopotów finansowych, jakie dopadły MKS istniała groźba wycofania zespołu z rozgrywek. Sporo graczy odeszło. Kilku wprawdzie doszło, ale trener podkreśla, że kadra jest zbyt wąska. Według niego działacze narzekają na wyniki, ale sami niezbyt wiele zrobili, żeby wzmocnić drużynę.
- Nie mogę się z tym zgodzić. Nasze możliwości są takie a nie inne. Poza tym są jeszcze gracze z zespołu rezerw. Zresztą ściąganie graczy spoza naszego terenu też nie jest rozwiązaniem idealnym. Miejscowi podkreślają, że trenują, chcieliby się sprawdzić, nawet w tej trzeciej lidze. Tymczasem w ich miejsce ściągani są przyjezdni.
Czy Alwernię stać na trzecią ligę?
- Pod względem sportowym jak najbardziej. Jeśli chodzi o finanse, to nasza sytuacja jest trudna, ale stabilna. Koszty w tej klasie rozgrywkowej są nieporównywalne większe niż w czwartej lidze. Tak naprawdę, żeby nas było stać, potrzebny jest budżet większy o około 50 tysięcy złotych.
Alwernia gra najwyżej ze wszystkich ekip z powiatu chrzanowskiego. Mimo to na meczach tłumów nie widać. Więcej kibiców można spotkać na meczach A, czy B-klasy. Dlaczego tak jest?
- To jest ból całej polskiej piłki. Graliśmy niedawno w Wieliczce, mieście znacznie większym. A na stadionie 25 osób. W zespołach z niższych lig gra więcej miejscowych. Na spotkania przychodzą ich rodziny, znajomi. Kibice są bardziej związani z zespołem.
Rozmawiał Michał Koryczan

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz