Wiele emocji było w trakcie i po spotkaniu A-klasy pomiędzy Tempem Płaza a Unią Kwaczała. Goście długo prowadzili, ale w samej końcówce Płaza wyrównała, dzięki czemu zepchnęła rywala na przedostatnią pozycję w tabeli.
Wiele emocji było w trakcie i po spotkaniu A-klasy pomiędzy Tempem Płaza a Unią Kwaczała. Goście długo prowadzili, ale w samej końcówce Płaza wyrównała, dzięki czemu zepchnęła rywala na przedostatnią pozycję w tabeli.
Tak naprawdę, mało kto wie, ile drużyn spadnie w tym sezonie z A-klasy, dlatego walka o każdy punkt i każdą pozycję w tabeli jest zażarta do ostatniej kolejki. W meczu zespołów z dołu tabeli zanotowano remis, który oznacza, że Kwaczała na koniec rozgrywek zajmie przedostatnie, trzynaste miejsce. Oczko wyżej aktualnie plasuje się Tempo.
Płaza rozpoczęła od strzałów z dystansu. W 8. min po rzucie wolnym bitym przez Bogusza piłkę wypiąstkował Welian, a sześć minut później po strzale tego samego zawodnika przeniósł piłkę nad poprzeczkę. W 20. min sędzia odgwizdał rzut wolny pośredni przed polem karnym Płazy, kiedy jeden z jej zawodników zbyt głośno krytykował decyzje arbitra. Po rozegraniu stałego fragmentu gry piłka trafiła pod nogi Miziołka, który uderzył bez zastanowienia. Minimalnie jednak chybił.
W 27. minucie nastąpiła pierwsza wymuszona zmiana u gospodarzy. Kontuzjowanego Domagałę zastąpił Motyl. Jeszcze przed przerwą okazję do zdobycia bramki miała Unia. Złe podanie B. Michałka przejął Stanek, ale piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny.
W 55. minucie nad poprzeczką soczyście uderzył Miziołek, a w odpowiedzi chwilę później z wolnego w poprzeczkę trafił etatowy wykonawca stałych fragmentów gry w Płazie - Bogusz. W kolejnych minutach żadna z drużyn nie potrafiła osiągnąć przewagi i dopiero w ostatnich dziesięciu minutach regulaminowego czasu gry każda stworzyła po jednej groźnej sytuacji.
W 81. ze strony Unii uderzał wprowadzony na boisko Piwowarczyk, ale wprost w bramkarza, a w 87. minucie z drugiej strony boiska po rzucie wolnym akcji nie zdołał zamknąć Dusza trafiając tylko w boczną siatkę. Sędzia z Wadowic doliczył cztery minuty. Kiedy ten czas upłynął postanowił doliczyć kolejne dwie, ponieważ goście ociągali się przy wznowieniach gry oraz przeprowadzili zmianę. W 95. minucie po akcji rozpaczy Płaza wyrównała. Wrzucona z rzutu wolnego piłka trafiła do Klimka, który zagrał ją do Stępnia, a ten z najbliższej odległości skierował futbolówkę do siatki.
W obozie gospodarzy zapanowała radość, a wśród przyjezdnych złość i żal. Mieli pretensje zarówno do samych siebie jak i do sędziego, który ich zdaniem doliczył zbyt dużo minut. Do ciekawej sytuacji doszło również pod szatnią, kiedy arbiter z Wadowic zaczął dokumentować z pomocą zdjęć osoby, które mu ubliżały.
(AB)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
z burmistrzem Chrzanowa
,
23:35, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Szkoda, że nie wiedziałam nic o loterii. Chyba słabo zareklamowana. W urzędzie nie było, ma stronie Przełomu też nie widziałam.
Beza
22:27, 2026-05-21
Przed nami weekend pełen futbolu
Mecz w Krzeszowicach w sobotę o 15:45
marcinellino
22:20, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz