Nie udała się pucharowa przygoda zawodnikom Brodeł, bo już w pierwszej rundzie tych rozgrywek przegrali 4-0 ze Startem Kamień i odpadli z dalszych zmagań.
Nie udała się pucharowa przygoda zawodnikom Brodeł, bo już w pierwszej rundzie tych rozgrywek przegrali 4-0 ze Startem Kamień i odpadli z dalszych zmagań.
Mecz pierwotnie miał być rozegrany w Alwerni, ale wobec problemów boiskowych sternicy Brodeł, którzy w tym spotkaniu mieli występować w roli gospodarzy, poprosili o rozegranie meczu w Kamieniu.
Już w trzeciej minucie meczu mogło nastąpić otwarcie wyniku. Jednak prostopadłego podania od Daniela Wiechecia nie wykorzystał Tomasz Panek, który uderzył z kilku metrów obok lewego słupka. W 10. minucie ten sam zawodnik był już bardziej precyzyjny. Uderzając z kilku metrów nie dał szans na poprawną interwencję Leszkowi Krukowskiemu i wyprowadził Kamień na prowadzenie. Podwyższyć już w 23. minucie mógł Grzegorz Panek, ale jego strzał głową po rozegranym rzucie rożnym przeleciał ponad poprzeczką. W 37. minucie kiks obrońcy Zrywu Tomasza Dębca wykorzystał Grzegorz Panek, który przejął piłkę na dwudziestym metrze i popędził na spotkanie "sam na sam" z golkiperem Zrywu. Z tego spotkania wyszedł ze zdobyciem gola finalizując swój rajd uderzeniem tuż przy słupku. Końcówka pierwszej części spotkania należała już do przyjezdnych. Najpierw z 25 metrów z rzutu wolnego uderzył Marcin Czech i bramkarz interweniując "wypluł" piłkę przed siebie, a potem Rafał Kobyłecki był bliski szczęścia, ale trafił tylko w boczną siatkę.
Po zmianie stron nielicznie zgromadzeni kibice mieli okazję oglądać jednostronne spotkanie. Gracze z Kamienia w pełni kontrolowali losy meczu. Stworzyli sobie kilka klarownych sytuacji do podwyższenia wyniku i wykorzystali dwie z nich. Oba gole zdobył wprowadzony z ławki rezerwowych Marcin Bylica. Najpierw udanie sfinalizował kontrę swojego zespołu, a w 81. minucie świetnie odnalazł się w polu karnym i z ośmiu metrów uderzył po długim słupku ustalająć wynik spotkania. Graczy z Brodeł nie było stać w tym meczu na honorowe trafienie. Najbliższy tego był Tomasz Kowalik, ale po uderzeniu z rzutu wolnego z narożnika pola karnego bramkarz Kamienia instynktownie wybronił kolanem.
Składy drużyn:
Start Kamień: Zięć - Sądecki, Sykała, Martyna, Kozioł (59.Wyka), M.Wawro, Wiecheć (75.P.Wawro), Rusiński (80.Starowicz), Grzesiak, T.Panek (43.Bylica), G.Panek
Zryw Brodła: Krukowski - Dębiec, T.Kowalik, K.Kowalik, Skalny, Tokarski (55.P.Kowalik), Czech, Ścibor, Kobyłecki, Gaudyn (67.Łatak), Filipiak.
Bartłomiej Gębala

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od początku to śmierdziało. Pamiętam spotkanie na Sokoła. Sporo osób wyszło po słuchaniu poplątanych wypowiedzi burmistrza i prezesa.
Przeciwnik
19:03, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Trzeba być niezłym frajerem żeby zapłacić więcej niż za mieszkanie na własność.
Adam
18:25, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Przypominam że państwo nigdy nic nie daje zadarmo . Ani samorządy jednemu dadzą a innym muszą zabrać więc ciemnoty ludzie maciaszek nie wciskaj
Yoop
18:22, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Brawo za pomysł. Każdy pomysł zatrzymywania mieszkańców pożądany. Robert, jesteśmy z i za Tobą!
Endriu
17:10, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz