Piłkarze trzebińskiego MKS-u (żółto-niebieskie koszulki) nie dali rady Beskidowi Andrychów. Fot. T. Kobierecki.
Po trzech golach Salamiego i dwóch Motyki Balin wygrał z Będzinem. Alwernia pewnie pokonała Zagórzankę. Trzebiński MKS nie dał rady trzecioligowemu Beskidowi Andrychów.
Po trzech golach Salamiego i dwóch Motyki Balin wygrał z Będzinem. Alwernia pewnie pokonała Zagórzankę. Trzebiński MKS nie dał rady trzecioligowemu Beskidowi Andrychów.
MKS Trzebinia-Siersza - Beskid Andrychów 0-3
Po środowej porażce z Wisłą Kraków ME, podopieczni Marcina Kasprzyka tym razem nie dali rady trzecioligowcom z Andrychowa. W pierwszej połowie meczu rozgrywanego w Katowicach-Szopienicach Beskid zdobył jednego gola, w czym pomógł im wiejący wiatr. Po przerwie andrychowianie dorzucili jeszcze dwa trafienia, finalizując składne akcje.
- To był jak dotąd najtrudniejszy sparingpartner, grający szybką piłkę. Młodzi futboliści mieli okazję zobaczyć jak wygląda prawdziwa seniorska piłka. Nie mam poważniejszych zastrzeżeń co do postawy zespołu. Z kilkoma zawodnikami muszę porozmawiać indywidualnie, odnośnie ich zaangażowania - mówi trener Kasprzyk.
W środę jego podopieczni zmierzą się z Przebojem Wolbrom.
MKS Alwernia - Zagórzanka Zagórze 5-2
Mecz lepiej rozpoczęli szóstoligowcy. W 13. minucie jeden z dwójki testowanych graczy popisał się pięknym uderzeniem i futbolówka zatrzepotała w siatce. Do przerwy to jednak Alwernia prowadziła 2-1. Najpierw Antkowiaka pokonał Kulawik (strzał z dystansu), a następnie Zieliński (po centrze Koczwary). Po zmianie stron na 3-1 podwyższył Tekielak. W 67. minucie po dośrodkowaniu z rogu i błędzie Chuderskiego kontaktowego gola zdobył Bigaj. W końcówce alwernianie wykorzystali grę rywali w osłabieniu (czerwona kartka dla Bigaja). Na listę strzelców wpisali się Zieliński oraz Lichota i MKS wygrał 5-2.
- Jestem zadowolony, szczególnie z początku drugiej połowy, kiedy zarysowała się nasza przewaga. Na pewno przespaliśmy początek. Znowu gola straciliśmy po błędzie golkipera. Prawdziwy sprawdzian czeka nas za tydzień z Borkiem Kraków - uważa Marcin Spuła, szkoleniowiec Alwerni.
- Graliśmy mocno osłabieni. Część zawodników jest chora, inni leczą urazy. Nie miałem zbytniego pola manewru. Zabrakło nam sił by walczyć z takim rywalem przez pełne 90 minut - mówi grający trener Zagórzanki Artur Oczkowski.
MKS Alwernia: Chuderski - M. Knapik, Dukala, Jajko, testowany 1, Tekielak, Kosałka, T. Lichota, testowany 2, Zieliński, Kulawik oraz Kromka i Koczwara
Zagórzanka: Antkowiak - Oczkowski, Chłopek, Hudzik, Gut, testowany 1, Biesek, testowany 2, Raczek, Bigaj, Paliwoda oraz Duda
Orzeł Balin - Sarmacja Balin 5-3
Pierwszego gola zdobyli będzinianie, wykorzystując jedenastkę podyktowaną przez arbitra. W pierwszych 45 minutach piłkarze Orła zdołali jednak wyjść na prowadzenie. Dwa razy bramkarza rywali pokonał Salami. Po przerwie nigeryjski napastnik dorzucił jeszcze jedno trafienie, a dwa kolejne Motyka i balinianie prowadzili 5-1. W końcówce rozluźnienie w szeregach ekipy Piotra Pierścionka dwukrotnie wykorzystali przeciwnicy i spotkanie zakończyło się wynikiem 5-3 dla Orła.
- Przy stanie 5-1 mieliśmy jeszcze kilka okazji do podwyższenia wyniku. Tymczasem wskutek niefrasobliwości w defensywie to my musieliśmy wyciągać futbolówkę z siatki. Grę w obronie musimy zdecydowanie poprawić. Cieszy coraz więcej dobrych fragmentów. Nowi zawodnicy poznają filozofię gry zespołu - mówi trener Pierścionek.
Orzeł Balin: P. Lichota - Domurat, Grabiec, Treściński, Guzik, Bogucki, Stepień, Wolny, testowany, Ciepichał, Ołpiński oraz Bęben, Salami, Motyka, Suwaj, Nowak i Koźmiński.
Świt Krzeszowice - Garbarz Zembrzyce 2-1
Po pierwszej połowie 1-0 prowadził wicelider piątej ligi, wykorzystując błąd defensywy Świtu. Krzeszowiczanie odpowiedzieli dopiero po zmianie stron. Bramki testowanego Kaniora i Jedynaka dały szóstoligowcom minimalne zwycięstwo.
- Gra była w miarę poprawna. Tradycyjnie popełniliśmy jednak błędy w obronie. Całe szczęście kosztowało nas to utratę tylko jednego gola, bo sprawiliśmy Garbarzowi trzy prezenty. Sprawdzany przez nas Kanior, zawodnik środkowej formacji pokazał się z dobrej strony. Niewykluczone, że dołączy do kadry - mówi Ryszard Kruk, trener Świtu.
W przyszły weekend ekipa z Krzeszowic zmierzy się z prowadzoną przez Piotra Jawienia Victorią Zalas.
Janina Libiąż - Gwarek Ornantowice 1-0
Mecz rozgrywany był na świetnie przygotowanym boisku w Rybniku-Kamieniu. Trener Wojciech Skrzypek swój zespół przygotował do niego w innym ustawieniu niż zazwyczaj. Libiążanie zagrali z jednym napastnikiem i czterema ofensywnymi pomocnikami. Z tyłu bramkarza asekurowali czterej obrońcy i jeden defensywny pomocnik. Nowa taktyka była dość skuteczna. Już w pierwszej połowie zawodnicy Janiny mogli otworzyć wynik po strzałach Pactwy i Hejnowskiego. Zwłaszcza ten drugi był bliski zdobycia gola, ale po jego uderzeniu głową piłkę z linii bramkowej wybili rywale. W drugiej połowie trzecioligowcy jeszcze bardziej napierali na bramkę Gwarka. Efektem tego była bramka w 58. minucie. Akcja rozpoczęła się w środku boiska, skąd piłka trafiła do Wantuloka. Ten podbiegł z nią bokiem pod pole karne, a następnie podał do Snadnego, który uderzył w krótki róg. Kolejne sytuacje mieli jeszcze m.in. Ząbek i Wantulok, ale przeciwnicy pod swoją bramką mieli sporo szczęścia. W całym meczu rywale mieli jedną klarowną sytuacje pod koniec spotkania. Kapitalnie wybronił jednak testowany w bramce Libiąża Dawid Stambuła.
- Zagraliśmy w nowym ustawieniu i przyniosło to efekty. Mieliśmy przynajmniej cztery stuprocentowe sytuacje, ale wykorzystaliśmy jedną. Cieszy gra na zero z tyłu. W kolejnych naszych meczach, w środę z Lotnikiem Kryspinów i w piątek z Zagłębiem Sosnowiec dalej będę próbował nowych wariantów gry - mówi Wojciech Skrzypek.
Podczas dzisiejszego meczu powodu epidemii chorób nie mógł skorzystać z sześciu podstawowych zazwyczaj zawodników.
Więcej o przygotowaniach ligowców do rundy wiosennej w najbliższym, papierowym wydaniu "Przełomu"
Michał Koryczan, Bartłomiej Gębala

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od początku to śmierdziało. Pamiętam spotkanie na Sokoła. Sporo osób wyszło po słuchaniu poplątanych wypowiedzi burmistrza i prezesa.
Przeciwnik
19:03, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Trzeba być niezłym frajerem żeby zapłacić więcej niż za mieszkanie na własność.
Adam
18:25, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Przypominam że państwo nigdy nic nie daje zadarmo . Ani samorządy jednemu dadzą a innym muszą zabrać więc ciemnoty ludzie maciaszek nie wciskaj
Yoop
18:22, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Brawo za pomysł. Każdy pomysł zatrzymywania mieszkańców pożądany. Robert, jesteśmy z i za Tobą!
Endriu
17:10, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz