Boisko zamiast cmentarza - przelom.pl

Sport

Zamknij

Boisko zamiast cmentarza

red 13:55, 23.03.2011
Skomentuj Boisko zamiast cmentarza

SPORT. Tylko jeden wiodący klub piłkarski w gminie dla seniorów. Czy to możliwe? Burmistrz Trzebini Stanisław Szczurek twierdzi, że tak. Przedstawiciele sąsiednich samorządów mają duże wątpliwości.

SPORT. Tylko jeden wiodący klub piłkarski w gminie dla seniorów. Czy to możliwe? Burmistrz Trzebini Stanisław Szczurek twierdzi, że tak. Przedstawiciele sąsiednich samorządów mają duże wątpliwości.
Nie wyobrażają sobie sprowadzenia pozostałych klubów jedynie do roli instytucji kształcących młodzież.
Według burmistrza Stanisława Szczurka w gminie powinien być jeden wiodący klub piłkarski - MKS Trzebinia-Siersza. Wszystkie pozostałe drużyny mają się koncentrować w głównej mierze na pracy z dziećmi i młodzieżą. Najlepsi zawodnicy powinni trafiać do MKS-u.

Zdrowe zasady
- Nie zabraniam realizować działaczom ich ambicji związanych z piłką seniorską. Tylko niech znajdą na to pieniądze, a nie wykorzystują gminne dotacje. My oczekujemy wyników pracy z młodymi ludźmi - podkreśla Szczurek.
Zdaniem Artura Głucha, prezesa UKS-u Dulowa, rozwiązanie ze sztandarowym klubem jest realne, ale na zdrowych zasadach, ustalonych wspólnie. Tak, by wszyscy byli zadowoleni.
- Zespoły pomocnicze, występujące w niższych klasach, nie powinny mieć ograniczonej możliwości rywalizacji w rozgrywkach ligowych. Jedna drużyna nie umożliwi przecież gry wszystkim, którzy osiągnęli wiek juniorski - podkreśla Głuch, dodając, że działacze nie mogą utrudniać przejścia utalentowanego zawodnika do wiodącego klubu. Podobny układ powinien działać w drugą stronę.
- Najważniejsze, żeby zawodnik mógł grać na tym poziomie jaki mu odpowiada - dodaje prezes UKS-u.

Sport dla wszystkich
A jak dosyć rewolucyjne pomysły Szczurka postrzegają w innych samorządach?
Sławomir Knapik, alwernijski radny i prezes MKS-u Alwernia uważa, że wyławianie talentów przez wiodący klub i budowanie zespołu na miejscowych chłopakach, to dobry pomysł. Pyta jednak, co dalej?
- Zadaniem gminy jest upowszechnianie sportu wśród wszystkich mieszkańców, młodych i starszych. Tym drugim już chyba zostałby tylko cmentarz - mówi z ironią Knapik. - Nie wylewajmy dziecka z kąpielą. Obecnie ludzie spędzają w pracy większość dnia, nie mając czasu na ruch. Treningi i mecze w lokalnym klubie to często jedyna okazja, by to zmienić. Wiem, jak to wygląda w drugiej drużynie MKS-u Alwernia, gdzie chodzi przede wszystkim o zabawę, a nie wyniki. Zamiast przykładowo do baru idą na boisko. Dla mnie to nawet ważniejsze niż ten, powiedzmy, wyczynowy sport na poziomie czwartej czy trzeciej ligi.

Ponad podziałami
W Chrzanowie model klubu sztandarowego funkcjonuje w przypadku piłki ręcznej. Do miejscowego pierwszoligowego MTS-u trafiają najlepsi młodzi zawodnicy z gminy oraz z Libiąża. Marzeniem Krzysztofa Zubika, przewodniczącego chrzanowskiej rady miejskiej oraz prezesa Powiatowego Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego w Chrzanowie jest, by libiąski PMOS SPR stanowił bezpośrednie zaplecze MTS-u nawet na szczeblu drugiej ligi.
- W przypadku piłki nożnej podobne rozwiązanie jest możliwe, ale środowisko futbolowe, nie ukrywam, że dosyć specyficzne, musiałoby się wznieść ponad podziały i własne ambicje. Bez oddolnej inicjatywy będzie ciężko - uważa Zubik.
W ubiegłym roku o znacznie radykalniejszym kroku mówił ówczesny wójt Babic Roman Warchoł. Według niego, w gminie powinien istnieć tylko jeden klub sportowy. Większa kwota pieniędzy pozwalałaby stworzyć znacznie lepsze warunki.

Święto dla mieszkańców
Pomysł ten spotkał się z dezaprobatą lokalnych działaczy sportowych i spełzł na niczym. Do koncepcji nie wróci z pewnością Radosław Warzecha, obecny wójt Babic.
- Chodzi o umożliwienie jednym mieszkańcom gry w zespołach piłkarskich, a pozostałym kibicowania. Wystarczy popatrzeć na frekwencję na spotkaniach w Zagórzu czy Mętkowie. Dla ludzi to swoiste święto. Nie można im tego odbierać - uważa Warzecha.
Podkreśla, że Babice to nie Trzebinia. Tu nie ma miasta i sołectw.
- Wszystkie babickie wsie są w miarę równorzędne. Dlaczego wiodący klub miałby być z tej a nie przykładowo z innej miejscowości? Idea stworzenia drużyny, będącej takim produktem eksportowym, jest dobra. Ale nie każdy samorząd na to stać - zaznacza Warzecha.
Michał Koryczan

Przełom nr 11 (981) 16.3.2011

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%