OPINIA. Żal Fabloku, żal... - przelom.pl

Sport

Zamknij

OPINIA. Żal Fabloku, żal...

red 16:28, 25.03.2011
1 OPINIA. Żal Fabloku, żal... Marek Oratowski

To będzie smutna wiosna dla chrzanowskich kibiców, działaczy i pracowników macierzystego zakładu. Mimo prób rzucania koła ratunkowego sztandarowy klub z 85-letnią historią poszedł na dno - pisze Marek Oratowski.

To będzie smutna wiosna dla chrzanowskich kibiców, działaczy i pracowników macierzystego zakładu. Mimo prób rzucania koła ratunkowego sztandarowy klub z 85-letnią historią poszedł na dno - pisze Marek Oratowski.

Nie ukrywam, że gdy usłyszałem o podbramkowej sytuacji Klubu Piłkarskiego Chrzanów, sukcesora Fabloku, zmartwiłem się. W końcu klub z ulicy Fabrycznej to była jednak marka znana nie tylko w Małopolsce.

Do ostatniej chwili próbowano wspólnymi siłami ratować historię chrzanowskiego sportu. Ostatnią deską ratunku było w tym tygodniu spotkanie działaczy KP i Podokręgu Chrzanów z burmistrzem Ryszardem Kosowskim. Z Małopolskiego Związku Piłki Nożnej poszedł sygnał, żeby uratować dla miasta szóstą ligę. Takim wyjściem awaryjnym miała być fuzja KP z Kościelcem. Nie udało się.

Klub zapadł w stan śmierci klinicznej, jak to obrazowo określił wiceprezes i bramkarz Łukasz Gielarowski. Dlaczego tak się stało?

Na pewno przyczyn jest wiele. Począwszy od błędnej decyzji władz miasta sprzed ponad dziesięciu lat o nieprzejęciu stadionu, który przeszedł w prywatne ręce, przez niedostateczne szkolenie młodzieży, kończąc na organizacyjnej porażce młodych działaczy, którzy podjęli się ratowania klubu. Kilka dni temu rozmawiałem z jednym z byłych prezesów "Lokomotywy". Nie mogło mu się pomieścić w głowie, jak można było zaprzepaścić 85 lat historii.

W ubiegłym roku bardzo dokładnie prześledziłem te długie lata świetności Fabloku. Mam w pamięci budowniczych stadionu, którzy wywieźli trzy tysiące metrów kwadratowych piasku, by wybudować boisko piłkarskie, żużlowy tor kolarski i bieżnię. Oczyma wyobraźni widzę dumę kibiców z powołania do kadry narodowej w 1939 roku Pawła Cyganka. Gdyby nie wybuch wojny, chrzanowski klub pewnie grałby w pierwszej lidze. Nawet w czasie okupacji klub urządzał konspiracyjne zawody na peryferyjnych boiskach i placach, m.in. na Kątach, Borowcu i w Kościelcu. Po wojnie też tych sukcesów nie brakowało. Jeszcze pod koniec lat dziewięćdziesiątych Fablok grał w trzeciej lidze śląskiej, a w jego kadrze było kilku Nigeryjczyków. Jednak ostatnia dekada to stopniowe chylenie się ku upadkowi. Sukcesorem tradycji TS-u został najpierw Chrzanowski Klub Piłkarski, a potem Klub Piłkarski Chrzanów. To będzie smutna wiosna dla chrzanowskich kibiców, działaczy i pracowników macierzystego zakładu. Mimo prób rzucania kół ratunkowych klub poszedł na dno, z marnymi szansami na wypłynięcie. Bez pieniędzy, zawodników i własnego obiektu chyba tylko cud może sprawić, że "Lokomotywa" będzie znów pod parą...
Marek Oratowski

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

BonenanBonenan

0 0

Klub mógłby działać, i sponsorzy by byli. Jednak kto by sponsorował klub bez stadionu. I moim zdaniem to był i jest największy problem tego klubu. Jedyne co można by zrobić aby go reanimować to pomoc władz miasta w odkupienie stadionu od pana M. Potem by się i sponsorzy znaleźli, do tego podpisanie stosownych umów z jedną z gminnych szkół na powstanie typowo piłkarskich klas i za parę lat kto wie znowu IV Liga Nasza Jest!!

08:28, 29.03.2011
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%