SPORTOWA SOBOTA. Pechowe zwycięstwo Trzebini - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA SOBOTA. Pechowe zwycięstwo Trzebini

red 19:04, 04.06.2011
Skomentuj SPORTOWA SOBOTA. Pechowe zwycięstwo Trzebini Kamil Wojdyła (na pierwszym planie) zdobył pierwszą bramkę dla trzebińskiego MKS-u w wygranym meczu ze Skawą Wadowice. Fot. Michał Koryczan.

Trzebiński MKS wygrał z przedostatnią w piątej lidze Skawą Wadowice. Chełmek zremisował bezbramkowo z Garbarzem, a czwartoligowa Alwernia uległa 0-3 z Lubaniem Maniowy. W A-klasie Babice pokonały na wyjeździe Wolankę.

PIŁKA NOŻNA

IV LIGA
MKS Alwernia - Lubań Maniowy 0-3
Alwernia: Chuderski, Dukała, Siemek, Jajko, Sikora (70. Wiecheć), Tekielak, Lichota, Knapik, Domżał, Klimkowicz (83. Ciupek), Koczwara
Na punkty uzyskane przez MKS bardziej niż w Alwerni liczono chyba w Balinie. Orzeł aby jeszcze liczyć się w walce o trzecią ligę musi bowiem nie tylko wygrać swoje mecze, ale także liczyć na potknięcia Lubania.
Mecz mógł rozpoczął się sensacyjnie, ale po centrze z lewej strony sprytny strzał Jajki wybronił bramkarz, który w 4. minucie wyłapał także piłkę po uderzeniu kapitana gospodarzy.
Od tego momentu na boisku przewagę osiągnęli przyjezdni, ale nie potrafili skonstruować składnej akcji. Dopiero w 40. minucie po ładnej klepce w słupek trafił Gogola.
Dziesięć minut po wznowieniu gry przyjezdni dopięli swego. Wprowadzony tuż po przerwie Kwetyja tylko dopełnił formalności z najbliższej odległości.
Bramka podłamała Alwernię. Miejscowi zdawali sobie zapewne sprawę, że jedynym korzystnym wynikiem jaki mogli uzyskać był bezbramkowy remis. Konstruowanie akcji ofensywnych podopiecznym Marcina Spuły przychodziło bowiem bardzo trudno.
W 70. minucie było za to już 0-2. W szesnastkę zagrał Sral, a Gogola ładnie złamał do środka i przymierzył precyzyjnie przy dalszym słupku.
Sześć minut później po dośrodkowaniu Babika tyłem głowy uderzał Gąsiorek, a piłka po odbiciu się od słupka przekroczyła linię bramkową i goście prowadzili już 3-0.
Gąsiorek mógł zdobyć drugiego gola, ale futbolówka z wykonywanego przez niego rzutu karnego ostemplowała poprzeczkę i wynik już się nie zmienił.
U gospodarzy jedyną okazję miał Jajko. Z rzutu wolnego spudłował jednak obok dalszego słupka.

V LIGA
MKS Trzebinia-Siersza - Skawa Wadowice 2-0
1-0 Kamil Wojdyła (9), 2-0 Dominik Rolka (81)
Trzebinia: Dobranowski - T. Szczepanik, Cieszyński (74. Rolka), Kalinowski, P. Szczepanik, Wojdyła, Czyszczoń (61. Ołownia), Lickiewicz, Hałat, Jędrzejczyk (85. Pająk), Drobniak (61. Rogalski)
Trzebinianie zrewanżowali się Skawie za jesienną porażkę, chociaż rozmiary ich sobotniego zwycięstwa powinny być znacznie wyższe.
Miejscowi od początku osiągnęli wyraźną przewagę. Pierwszą okazję bramkową stworzyli sobie w 4. minucie, jednak Jędrzejczyk przestrzelił z bliskiej odległości.
Pięć minut później było już 1-0 dla MKS-u. Do prostopadłego podania wystartował Wojdyła i pewnym uderzeniem pokonał golkipera gości.
Chwilę później gospodarze powinni podwyższyć. Wojdyła przedarł się prawym skrzydłem, podał na dziewiąty metr do Lickiewicza, lecz jego strzał, podobnie jak dobitkę Hałata obronił Sobieszczyk.
Bramkarz wadowiczan jeszcze przed przerwą wygrał pojedynek z P. Szczepanikiem, a po uderzeniu Lickiewicza z wolnego z pomocą przyszła mu poprzeczka.
W 52. minucie w końcu interweniować musiał Dobranowski, parując piłkę na róg po strzale z dystansu jednego z rywali.
W odpowiedzi oko w oko z Sobieszczykiem stanął Drobniak (ładnie podawał Wojdyła), ale i tym razem bramkarz miejscowych był górą.
Po niespełna godzinie gry boisko musiał opuścić Czyszczoń, któremu odnowił się uraz ucha.
- Co za pech. Do końca sezonu już raczej nie zagram - powiedział pomocnik MKS-u Dariusz Czyszczoń.
W 66. minucie do siatki głową trafił Rogalski (po dośrodkowaniu Lickiewicza z wolnego), ale arbiter dopatrzył się spalonego i gola nie uznał.
Wynik ustalił w 81. minucie Rolka, popisując się celnym trafieniem lewą nogą zza "szesnastki".
- Skuteczność była fatalna. Mieliśmy jedenaście stuprocentowych sytuacji. Ważne jednak, że zdobyliśmy trzy punkty. Najgorsze jest to, że do końca sezonu nie będę mógł już skorzystać z dwóch kluczowych zawodników: Czyszczonia i Cieszyńskiego - skomentował po meczu Marcin Kasprzyk, szkoleniowiec MKS-u.

KS Chełmek - Garbarz Zembrzyce 0-0
Chełmek: Żołneczko - Kłapacz, Jałowy, Górski, Kumanek, J. Zawadzki (60. Dobrowolski), D. Chylaszek, Tomsia (70. Kaczor), Kustra, Siwoń, Musiał.
Do meczu Chełmek przystąpił w osłabieniu. W poprzednich dwóch spotkaniach jego gracze "złapali" sporo kartek, co przełożyło się na przymus pauzy dla kilku zawodników.
W pierwszej połowie gospodarze zagrali bardzo ambitnie. Przełożyło się to na akcje zagrażające bramce rywali. Pierwszą z nich był strzał z ostrego kąta Siwonia. Po jego uderzeniu piłka jednak natrafiła na boczną siatkę bramki.
Z kolei rzut wolny egzekwowany z okolic dwudziestego metra przez Dawida Chylaszka po rykoszecie od zawodnika Garbarza minął celu. Ciekawy w tej części był też strzał Kustry jednak i on nie okazał się być skutecznym.
Po zmianie stron gra miejscowych, chyba głównie za sprawą panującego upału, nieco "siadła". Wykorzystywali to przyjezdni, którzy kilkakrotnie zagrażali bramce Chełmka.
Między słupkami dobrze spisywał się jednak Żołneczko. Ciekawostką jest fakt, że od 60. minuty w meczu jako zawodnik uczestniczył były szkoleniowiec "biało-zielonych" Jacek Dobrowolski, który w chwili potrzeby nie zostawił swojej byłej drużyny bez pomocy.
Szalę zwycięstwa na swoją stronę miejscowi mogli przechylić w 80. minucie. Po długim wrzucie w pole karne do piłki doszedł Dawid Chylaszek i główkując z niespełna metra przy słupku nieczysto w nią trafił, a bramkarz poradził sobie z jego uderzeniem.
Z remisu po meczu zadowolony był szkoleniowiec Chełmka Krzysztof Duch.
- Ten wynik dla zespołu, który grał w sobotę to sukces. Brakowało nam w składzie sześciu podstawowych graczy. Młodzi zmiennicy, zwłaszcza w pierwszej połowie zagrali z wielkim sercem. W drugiej części tempo gry nieco spadło - skomentował trener KS Chełmek.

Sportowy weekend w obiektywie

VI LIGA - KRAKÓW
Pogoń Skotniki - Świt Krzeszowice 2-0

VI LIGA - WADOWICE
Zagórzanka Zagórze - Unia Oświęcim 5-2

KLASA A
Wolanka Wola Filipowska - Arka Babice 1-3
1-0 Grzegorz Ślusarczyk (48), 1-1 Grzegorz Wierzbic (66), 1-2 Andrzej Batory (75), 1-3 Marcin Sielski (86)
Wolanka: Mateusz Filipek - Dudek, Kardas (76. P. Filipek), Niedbała, G. Ślusarczyk - Skotniczny, Łabuzek (86. K. Ślusarczyk), Kempka, Starzykiewicz - Augustynek, Święszek.
Arka: Proksa - J. Paprot, Bałys, Zając, G. Paprot - Mazgaj (78. B. Paprot), Kwiatkowski, Batory, Sielski - Wierzbic, Mianowski (90. Miękina).
W ekipie gospodarzy wystąpiło kilku graczy z drugiej drużynym występującej w C- klasie. Zespół był osłabiony, gdyż niektórzy zawodnicy bawili się na weselu Roberta Noworyty, piłkarza drugiego zespołu Wolanki. Braki kadrowe nie tłumaczą jednak podopiecznych Edwarda Gregorczyka.
W 13. minucie Mateusz Filipek kapitalnie sparował "główkę" Wierzbica. W odpowiedzi Starzykiewicz strzelił minimalnie niecelnie zza pola karnego.
Wierzbic po raz drugi zaś postraszył Filipka, jednak ten zdołał odbić uderzenie z woleja zza "szesnastki".
W 38. minucie Mianowski zagrał wzdłuż bramki, jednak Wierzbic minął się z piłką. W 44. minucie obrońca Arki dotknął piłki ręką we własnym polu karnym, lecz sędzia nie podyktował "jedenastki".
O wiele więcej działo się po zmianie stron. Tuż po przerwie G. Ślusarczyk wrzucił piłkę "za kołnierz" zaskoczonemu bramkarzowi i dał prowadzenie Wolance. To nie pierwsze jego takie trafienie, gdyż niedawno podobną bramką popisał się w starciu z Regulicami. Podwyższyć na 2-0 mógł Skotniczny, ale chybił celu. Idealne sytuacje mieli goście w 60. minucie. Mianowski z bliska trafił w golkipera, a Batory z paru metrów uderzył w poprzeczkę. Nie dane było także zdobyć gola Starzykiewiczowi- z woleja strzelił prosto w bramkarza. Z kolei Bałys próbował zaskoczyć Filipka uderzeniem z rzutu wolnego z ponad 40 m, lecz golkiper był na posterunku.
W 66. minucie rozwiązał się worek z bramkami dla podopiecznych Stanisława Bąka. Wierzbic strzałem z bliska tym razem nie dał szans Filipkowi.
Bramkarz Wolanki nie dał się pokonać Mazgajowi po uderzeniu z dystansu, lecz po chwili był bezradny w sytuacji sam na sam z Batorym.
Gospodarze sygnalizowali wówczas (wątpliwego) spalonego. Wierzbic mógł pokusić się o drugą bramkę, gdyby nie G. Ślusarczyk, który wybił piłkę zmierzającą do siatki. Kempka po dryblingu uderzył obok bramki, natomiast Sielski wykorzystał długie podanie z głębi pola i trafił w krótki róg.
- Po wyrównującym trafieniu było już łatwiej. Trener powtarzał, że po pierwszym golu przyjdą kolejne, tak jak tydzień temu z Regulicami - powiedział nam napastnik Arki Grzegorz Wierzbic.

W innych sobotnich spotkaniach:
Orzeł II Balin - SPRiN Regulice 5-2

Błyskawica Myślachowice - Kościelec Chrzanów 1-2
Ruch Młoszowa - Unia Kwaczała 6-1

I LIGA JUNIORÓW STARSZYCH - WADOWICE
Iskra Brzezinka - Orzeł Balin 4-1
Janina Libiąż - Hejnał Kęty 2-1

SIATKÓWKA

W Otwartych Mistrzostwach Małopolski na boiskach przy ulicy Wyszyńskiego w Chrzanowie wystartowało 17 par. Dopiero po dziewięciu godzinach zmagań wyłoniono najlepsze zawodniczki.
Puchar dla najlepszych dyrektor PMOS-u Krzysztof Zubik wręczył parze z Laskowej Martyna Kozińska - Agata Oleksy. W finale wygrały 2-0 z reprezentantkami Piasta Szczecin Barbarą Sroką i Dorotą Strong.
Barbara Sroka mieszka w Chrzanowie i od dwóch lat trenuje plażówkę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Łodzi.
W zawodach uczestniczyło pięć par gospodyń z UMKS PMOS Chrzanów. Najwyżej na miejscach 5-6 sklasyfikowano Katarzynę Zubik i Aleksandrę Grzywacz. Pechowo przegrały mecz o wejście do półfinału.
Pula nagród turnieju to trzy tysiące złotych. Zwyciężczynie dostały po 330 złotych.

Sportowy weekend w obiektywie

Michał Koryczan, Marek Oratowski, Adam Banach, Jan Dobosz, Bartłomiej Gębala

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%