Po wielkich emocjach Dulowa zremisowała w Jankowicach i awansowała do A-klasy. Trzebinia pomimo dobrej gry przegrała z Orłem Piaski Wielkie. Świt Krzeszowice pokonał pewnie Śledziejowice.
PIŁKA NOŻNA
IV liga
Orzeł Balin - Lotnik Kryspinów 4-0
V liga
Orzeł Piaski Wielkie - MKS Trzebinia-Siersza 3-2
1-0 Bartłomiej Kwaśniak (33), 2-0 Łukasz Adamczyk (47), 2-1 Damian Lickiewicz (58-karny), 3-1 Łukasz Adamczyk (84), 3-2 Artur Czech (90)
Trzebinia: Wilk - T. Szczepanik, Czyszczoń, Kalinowski, P. Szczepanik, Wojdyła (65. Pająk), Rolka, Lickiewicz (73. Czech), Hałat, Jędrzejczyk (69. Drobniak), Rogalski (85. Mendela)
Starcie wicelidera z liderem piątej ligi było bardzo dobrym widowiska. Szybkim, z wieloma okazjami bramkowymi i co ważne ze sporą liczą goli.
Pierwsi groźną sytuację stworzyli sobie gracze Orła. W 12. minucie Mróz dostał piłkę w pole karne, ale uderzył obok słupka.
W 26. minucie po prostopadłym podaniu Lickiewicza Wojdyła zamiast ruszyć do futbolówki patrzył na sędziego asystenta, czy ten podniesie w górę chorągiewkę i piłka trafiła w ręce bramkarza. Chwilę później strzał Jędrzejczyka obronił golkiper gospodarzy.
W 33. minucie na prowadzenie wyszli miejscowi po bardzo ładnej akcji. Guzik zacentrował z prawej strony i Kwaśniak uderzeniem głową pokonał Wilka.
Tuż przed zmianą stron wyrównać powinien Hałat, jednak przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem miejscowych.
Zawodnicy Orła znakomicie rozpoczęli drugą połowę. W 47. minucie Adamczyk uciekł czterem obrońcom MKS-u i pewnym strzałem podwyższył wynika na 2-0.
Goście ruszyli do odrabiania strat. W przeciągu dwóch minut szczęścia zabrakło Rogalskiemu, który trafił w poprzeczkę i słupek.
W 58. minucie szarżujący w polu karnym Lickiewicz upadł w starciu z rywalem i arbiter podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał sam poszkodowany.
Trzebinianie dążyli do wyrównania jednak po strzale Czecha z wolnego piłka przeszła tuż obok słupka, a uderzenie Pająka (po podaniu Drobniaka) z kilku metrów były bardzo niecelne.
Trzecią bramkę zdobyli za to miejscowi. W 84. minucie po błędzie defensywy Adamczyk znalazł się przed Wilkiem, któremu nie dał szans.
W samej końcówce gola na 2-3 strzelił jeszcze Czech (asystował Drobniak), ale trzy punkty zainkasował Orzeł zostając samodzielnym liderem piątej ligi.
- Można było wygrać to spotkanie. Miałem idealną okazję w 45. minucie, którą powinienem wykorzystać. Nie graliśmy źle, przeważaliśmy, ale rywal niezwykle był skuteczny. Serce i walkę zostawiliśmy na boisku - powiedział po meczu Mateusz Hałat, zawodnik MKS-u.
VI liga - Kraków
Świt Krzeszowice - LKS Śledziejowice 5-1
0-1 Antas (31- karny), 1-1 Dominik Dąbek (37), 2-1 Dominik Dąbek (43), 3-1 Piotr Bagnicki (53), 4-1 Konrad Podobiński (77), 5-1 Paweł Gawęcki (85)
Świt: Bury - A. Mucha (75. Jochymek), Derejko, Gawęcki, Hajduk - Jedynak (56. Marszałek), Sarota, Podobiński, Deryniowski - Bagnicki (83. Pieprzyca), Dąbek.
Goście dwukrotnie egzekwowali rzut karny, przez godzinę grali z przewagą jednego zawodnika i prowadzili od 31. minuty, a i tak przegrali. Świt mimo przeciwności losu rozgromił przeciwników. 5 goli nie strzela się w każdym meczu, a już na pewno ewenementem jest, gdy grad bramek zdobywa zespół grający w "dziesiątkę".
Początek spotkania nie zapowiadał emocji. Był wręcz nudny. Na uwagę zasługiwać mogła sytuacja Bagnickiego- przestrzelił po dośrodkowaniu Deryniowskiego. Za to na prowadzenie wyszli niewidoczni, jak dotąd, przyjezdni. Derejko sfaulował w polu karnym będącego na czystej pozycji rywala i został odesłany do szatni. Rzut karny pewnie egzekwował Antas. Po chwili nieoczekiwanie padło wyrównanie i gol na 2-1. Dąbek miał swoje 5, a raczej 6 minut. Najpierw wykorzystał sytuację sam na sam i jednocześnie przywilej korzyści dla Świtu, a potem bramkarz Śledziejowic sprezentował mu piłkę i napastnik z prezentu skorzystał. Przed przerwą mógł być jednak remis. Zawalonka główkował po centrze z rogu, lecz jednym z bohaterów meczu był także Bury- w tej sytuacji świetnie obronił.
Nie minęła minuta po wznowieniu gry w drugiej połowie, a przyjezdni znów mieli rzut karny (także za faul). Tym razem w pojedynku Bury- Antas górą był golkiper. Niewykorzystana okazja LKS- u wkrótce się zemściła. Bagnicki po podaniu Dąbka z bliska trafił do siatki. Ten sam zawodnik miał potem jeszcze jedną okazję. Bury z kolei był czujny, gdy lobować go chciał Książek. Deryniowski dośrodkował zaś wprost na głowę Podobińskiego i piłka po jego strzale po koźle wpadła do bramki. Tuż obok bramki uderzał Marszałek, a Dąbek mógł pokusić się o hat- tricka, ale strzelił w bramkarza. Stary snajper Świtu Gawęcki gra dziś w obronie, ale tym razem pokusił się o gola z rzutu wolnego. W doliczonym czasie Włodarczyk znakomicie spisał się przy uderzeniu głową Pieprzycy.
- Drużyna Śledziejowic w tym sezonie gra bardzo poprawnie. Tym bardziej nie spodziewaliśmy się takiego wyniku - podsumował szkoleniowiec Świtu Ryszard Kruk.
VI liga - Wadowice
Brzezina Osiek - LKS Żarki 8-0
Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - Zagórzanka Zagórze 1-1
Klasa B
Wisła Jankowice - UKS Dulowa 2-2
1-0 Krzysztof Kościelniak (6), 2-0 Jakub Szlęzak (45), 2-1 Paweł Mencel (89-karny), 2-2 Paweł Mencel (90)
Jankowice: Hudzik - Pawlik, Samuś (79. Butora), Kułaga, Taborski (60. Kubera), Koziarz, Szlęzak, Zieliński, Patyk, Kościelniak, Michałów (85. Miziołek)
Dulowa: Wacławek - Biłka (74. Klimczak), Ziarnik, Burdzy, Przęczek (74. Nowakowski), Kozak (26. Łukasik), Witkowski, P. Mencel, Warkoczyński, Wilk, Mirek (90. Płonka)
Spotkanie znakomicie ułożyło się dla gospodarzy. W 6. minucie Ziarnik podał wprost pod nogi Kościelniaka i ten bez problemu pokonał Wacławka.
Chwilę później mogło być 1-1, ale Przęczek przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Wisły.
Potem wynik mogli podwyższyć Koziarz (obronił Wacławek) i Kościelniak (uderzył obok słupka).
Więcej szczęścia miał Jakub Szlęzak, który w 45. minucie trafił do siatki z szesnastu metrów i było 2-0.
Jeszcze przed przerwą bliski zdobycia gola był Witkowski, ale z wolnego trafił w poprzeczkę.
Po zmianie stron gra znacznie się zaostrzyła. W 66. minucie za uderzenie rywala czerwoną kartkę obejrzał Łukasik.
W 87. minucie jego los podzielił Wilk, wyrzucony z boiska za atak na nogi rywala.
Jakby tego było mało minutę później czerwony kartonik obejrzał gracz Wisły Koziarz.
Prawdziwe emocje nadeszły jednak w samej końcówce.
W 89. minucie Mirek padł w polu karnym i arbiter odgwizdał rzut karny. Jedenastkę pewnie wykorzystał P. Mencel i było 1-2.
Nie minęło 60 sekund i goście doprowadzili do remisu. Witkowski przedarł się lewą stroną, dośrodkował na głowę P. Mencela, a ten pokonał Hudzika i było 2-2.
W doliczonym czasie gry miejscowi ruszyli do ataku, jednak Kubera i Pierzchała trafiali w słupek. Remis dał Dulowej pierwsze miejsce w tabeli i awans do A-klasy.
- Pokazaliśmy charakter i walkę do końca. Jesteśmy ogromnie szczęśliwi - powiedział Paweł Mencel, zdobywca dwóch goli dla Dulowej.
- Brak koncentracji i zbytnia pewność siebie w końcówce to główne przyczyny tego, że nie wygraliśmy - dodał Tomasz Samuś.
Sportowy weekend w obiektywie
ZWM Wodna Trzebinia - UKS Siersza 0-0
Wodna: Maślanka, Grzesiakowski, Baudler, Kusznir, Osika (63. Buczek), Pikusa, Wadowski, Niesyty, J. Kocot (72. Flądro), Kwinta (68. D. Kocot), Gwizdała (82. Cienkuszewski)
Siersza: Gumula, Sęk, Kodura, Nowakowski, Maron, M. Lizończyk, Malczyk (55. Nowak), Drozd (85. Saługa), Dzierzba (67. Żądło), Bała, K. Lizończyk
Wbrew obawom na derbach Trzebini podczas ostatniej kolejki B-klasy było spokojnie. Kibice, którzy zjawili się na obiekcie zachowywali się kulturalnie, a w drugiej odsłonie grupka młodych fanów gospodarzy dopingiem zagrzewała swoich pupili do walki.
Pojedynek był wyrównany. Więcej piłką starała się grać Wodna, ale kontry Sierszy także momentami były groźne.
W 15. minucie uderzał Niesyty, ale skutecznie interweniował Gumula parując piłkę w bok.
Gdyby na trzy minuty przed końcem pierwszej odsłonie precyzyjniej uderzył Gwizdała, bramkarz rywala byłby bez szans. Piłka odbiła się jednak od poprzeczki, murawy i wyszła w pole.
Również w poprzeczkę, ale z rzutu wolnego w 63. minucie trafił Grzesiakowski. W 70. minucie ten zawodnik za faul w akcji ratunkowej zobaczył czerwony kartonik. Mimo osłabienia gospodarze bramki jednak nie stracili, mimo że Siersza groźne uderzała m.in. z rzutu wolnego.
W innych sobotnich meczach:
Promyk Bolęcin - Tęcza Tenczynek 3-1
Nadwiślan Rusocice - Sankowia Sanka 0-3
Korona Mętków - Pogorzanka Pogorzyce 7-2
MKS II Alwernia - Zryw Brodła 2-5
Klasa C
PUKS Trzebinia - Wolanka II Wola Filipowska 5-8
Górzanka Nawojowa Góra - Korona Trzebinia 10-0
I liga juniorów starszych - Wadowice
MKS Trzebinia-Siersza - Przebój Wolbrom 3-0
MKS: Pająk, Filipek (60. Ziarnik), Urbański, Kurzymski, Niewczas (55. K. Kowalik), M. Kowalik, Machowski, Muras, Przykorzyński, Wallentin (46. Derewońko), Głowacz (46. Piskorz)
Michał Kowalik na pierwszą bramkę w rundzie jesiennej czekał aż do przedostatniego meczu. Z Przebojem wstrzelił się jednak bardzo szybko, bo już po kilkudziesięciu sekundach po technicznym zagraniu pokonał bramkarza rywala. Ten sam zawodnik był aktywny w kolejnych sytuacjach, ale najpierw posłał piłkę nad poprzeczką, a w 10. minucie po podaniu Przykorzyńskiego ustrzelił słupek. W 14. minucie po przejęciu Murasa i prostopadłym dograniu Kowalik był znowu skuteczny i podcinką podwyższył na 2-0. Dziesięć minut później powinno być 3-0, ale Machowski nie wykorzystał karnego podyktowanego za faul na Głowaczu. Co ciekawe feralny strzelec nie dotrwał do końca meczu, bowiem w 70. minucie po wymianie poglądów na boiskowe wydarzenia z trenerem został ściągnięty i zespół kończył w dziesiątkę. Przewaga MKS-u w drugiej połowie w dalszym ciągu nie podlegała dyskusji. Wynik w 57. minucie główką ustalił Piskorz korzystając z dośrodkowania M. Kowalika. Goście najbliżej strzelenia bramki byli w 25. minucie kiedy w poprzeczkę własnej bramki głową przymierzył Kurzymski.
W pozostałych sobotnich meczach:
Skawa Wadowice - Janina Libiąż 11-0
Orzeł Balin - Halniak Maków Podhalański 1-4
I liga juniorów młodszych - Wdowice
Skawa Wadowice - Zagórzanka Zagórze 7-2
Michał Koryczan, Adam Banach, Jan Dobosz

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
z burmistrzem Chrzanowa
,
23:35, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Szkoda, że nie wiedziałam nic o loterii. Chyba słabo zareklamowana. W urzędzie nie było, ma stronie Przełomu też nie widziałam.
Beza
22:27, 2026-05-21
Przed nami weekend pełen futbolu
Mecz w Krzeszowicach w sobotę o 15:45
marcinellino
22:20, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
0 0
Witam
Dziękuję za zwrócenie uwagi. Chociaż to zwycięski remis, to jednak nie wygrana
0 0
Wynik remisowy to nie zwycięstwo, a tak autor pisze "Po wielkich emocjach Dulowa wygrała w Jankowicach i awansowała do A-klasy"
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz