Może po następnym sezonie zdarzy się tak, że się spotkamy z Orłem w trzeciej lidze. Balin jest w stanie "zrobić" awans – mówi Paweł Kalinowski, z którym po przejściu do Janiny rozmawia Bartłomiej Gębala
Może po następnym sezonie zdarzy się tak, że się spotkamy z Orłem w trzeciej lidze. Balin jest w stanie "zrobić" awans - mówi Paweł Kalinowski, z którym po przejściu do Janiny rozmawia Bartłomiej Gębala
Zdecydował się pan na przenosiny do Janiny, drużyny grającej o szczebel wyższej niż pański dotychczasowy klub Orzeł Balin. Czy aspekt sportowy był jedynym powodem tej zmiany?
- Na pewno głównym. Innym jest chęć spróbowania swoich sił w trzeciej lidze. Grałem dość długo w Balinie i przyszedł czas na zmiany. Dostałem telefon od trenera Skrzypka, zainteresowanego moją osobą i dzięki temu trafiłem do Libiąża.
Mając porównanie dwóch klubów Janiny i Orła jakie są różnice w ich organizacji?
- Balin to wioska. Tam nie można oczekiwać cudów. Ale jeśli chodzi o starania prezesa Korlackiego, to było wszystko jak najlepiej. Jak mógł, tak pomagał. Wiadomo na wsi nie da się zrobić potężnych obiektów, ale też nie było z tym źle.
Czego więc zabrakło w Balinie, by w minionym sezonie wywalczyć trzecią ligę?
- Za dużo było strat punktowych po pierwszej rundzie. Gdybyśmy zgromadzili ich więcej po jesieni, to mielibyśmy dużo większe szanse żeby awansować. Kilka lat w tym klubie spędziłem, dlatego życzę tej drużynie jak najlepiej. Może po następnym sezonie zdarzy się tak, że spotkamy w trzeciej lidze. Balin jest w stanie "zrobić" awans.
W drugą stronę, do Balina przeniósł się dotychczasowy kapitan Janiny Artur Szlęzak.
- Na ten temat nie będę za dużo mówił, bo to nie moja sprawa. Z tego co wiem Artur nie dogadał się finansowo. Nie zagłębiam się w tym temacie. Nie chcę zgadywać czym się kierował w podjęciu tej decyzji.
Jakie nadzieje wiąże pan z pobytem w Libiążu? To przystanek w karierze, czy może klub na dłużej?
- Myślę, że będzie to zespół, w którym się zatrzymam. Większość ludzi pracujących tutaj na kopalni, w tym również ja wiąże przyszłość. Grając wyżej praca w kopalni i występy w zespole kolidowałyby ze sobą. Zobaczymy jak wejdziemy w sezon i o co będziemy grać.
Po tym krótkim okresie pobytu w klubie jak ocenia pan nowych kolegów z zespołu?
- Jestem tu na razie zbyt krótko, by wydawać jakąś ocenę. Widać jednak, że są tu chłopaki z pojęciem o grze w piłkę, a co do samych umiejętności to myślę, że te najlepiej zweryfikuje je liga.
Rozmawiał Bartłomiej Gębala

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz