PIŁKA NOŻNA. Kolejny mistrz Polski w Balinie - przelom.pl

Sport

Zamknij

PIŁKA NOŻNA. Kolejny mistrz Polski w Balinie

red 11:49, 30.07.2011
7 PIŁKA NOŻNA. Kolejny mistrz Polski w Balinie Marcin Bojarski (z lewej) w zbliżającym się sezonie zagra prawdopodobnie w barwach Orła Balin

Po bramce Norberta Ciepichała trzebiński MKS wygrał 1-0 z Orłem Balin. W ekipie rywali wystąpił Marcin Bojarski, były zawodnik m.in. GKS-u Katowice, Legii Warszawa i Cracovii. W innych sparingach Janina uległa Szczakowiance 0-2, a Młoszowa wygrała 4-2 z ZWM Wodna.



MKS Trzebinia Siersza - Orzeł Balin 1-0 (0-0)

1-0 Norbert Ciepichał (66)
Trzebinia: Wilk (62. Dobranowski) - Czyszczoń (75. Kurzymski), Ołownia, Kalinowski, P. Szczepanik (76. Rokita), Drobniak (46. Wojdyła), Rolka, Lickiewicz (75. Rogalski), Czech, (76. Przykorzyński) Jędrzejczyk (75. Drobniak), Rogalski (46. Ciepichał)
Balin: Smok (46. Gielarowski) - Domurat (46. Guzik), Żuraw (66. Grabiec), Treściński, Chrzanowski (60. Nowak), Wolny, Szlęzak (66. Bienias), Wtorek (68. Stępień), Bodziony, Bojarski (70. testowany), Liput (70. Ochmański)

Pojedynek czwartoligowców rozegrano na boisku ZWM Wodna. Pierwsi groźną sytuację stworzyli sobie trzebinianie. W 12. minucie Drobniak wpadł w pole karne prawym skrzydłem, uderzył mocno, ale Smok zdołał sparować piłkę na poprzeczkę.
Siedem minut później z dystansu strzelił Chrzanowski, jednak Wilk nie dał się pokonać.
Chwilę później ponownie zaatakował MKS. Jędrzejczyk podał do Drobniaka, lecz jego strzał zablokował Treściński.
W 39. minucie po błędzie defensywy Trzebini w szesnastce znalazł się Liput. Uderzenie napastnika Orła z niewielkimi problemami obronił jednak Wilk.
W odpowiedzi po szybkiej akcji Lickiewicz zagrał do Jędrzejczyka, ale ten strzałem lewą nogą posłał futbolówkę obok słupka.
Kwadrans po przerwie znów zakotłowało się pod bramka balinian. Jędrzejczyk zagrał do Lickiewicza, którego uderzenie zablokował w ostatniej chwili Żuraw.
Chwilę później po stracie Ołowni w niezłej sytuacji znalazł się Bojarski, ale Dobranowski był na posterunku.
W 66. minucie kibice w końcu doczekali się gola. Po centrze z rzutu rożnego Rolka przedłużył podanie głową i zamykający akcję Ciepichał wpakował piłkę do bramki byłych kolegów klubowych.
Orzeł powinien wyrównać w 83. minucie. Guzik dośrodkował z prawej strony do nabiegającego Wolnego, który trafił w spojenie słupka z poprzeczką.
- Są duże szanse, że zagram w Orle w nowym sezonie. Jestem pod wrażeniem zespołu, w którym gra kilku bardzo ciekawych zawodników. Są perspektywy, że zespół w zbliżających się rozgrywkach wywalczy awans - powiedział po meczu Marcin Bojarski, były piłkarz m.in. GKS-u Katowice, Legii Warszawa (w sezonie 2001/2002 wywalczył ze stołecznym klubem mistrzostwo Polski i Puchar Ligi) i Cracovii.

Sportowy weekend w obiektywie
Ruch Młoszowa - ZWM Wodna Trzebinia 4-2 (2-2)

1-0 Tomasz Turek (10), 2-0 Radosław Latko (26), 2-1 Paweł Gwizdała (35), 2-2 Dawid Kocot (43), 3-2 Radosław Latko (77), 4-2 Michał Odrzywołek (88)
Młoszowa: Dębski - Bartyzel, M. Odrzywołek, Zając, Brzózka, Gaj, Turek, Chechelski, Nachel, Skotniczny, Latko oraz D. Białka, R. Białka, K. Grabski, M. Niewiedział
ZWM Wodna: Buczek - Jaśko, Baudler, Sajdak, Kusznir, Tomasik, Sclaunich, Pikusa, J. Kocot, D. Kocot, Gwizdała oraz Prociuk, Flądro, Cienkuszewski, Wadowski
Miejscowi, dla których był to trzeci sparing szybko objęli prowadzenie. Po wrzutce Bartyzela z rzutu wolnego do piłki dopadł Turek i skierował ją nad interweniującym golkiperem.
Pięć minut później z dystansu uderzał Gaj, ale Buczek był na posterunku.
W odpowiedzi szczęścia strzałem z woleja zza "szesnastki" szukał Jacek Kocot, ale Dębski zachował się bez zarzutu.
W 26. minucie było już 2-0 dla Ruchu. Testowany Latko (ostatnio Kościelec Chrzanów) przymierzył lewą nogą po długim słupku i bramkarz rywali musiał wyciągać futbolówkę z siatki.
Goście nie złożyli broni i jeszcze przed przerwą doprowadzili do wyrównania.
Najpierw Dębskiego pokonał strzałem z przewrotki Gwizdała, a następnie Dawid Kocot przymierzając tuż pod poprzeczkę.
Po zmianie stron więcej sytuacji stwarzali sobie gospodarze, jednak Chechelski, Latko i dwukrotnie Niewiedział nie zdołali pokonać golkipera ZWM Wodna.
Po stronie przyjezdnych najbliższy szczęścia był Sclaunich, ale jego uderzenie zza linii pola karnego przeszło obok słupka.
W końcowym kwadransie gracze Ruchu przechylili jednak szalę zwycięstwa na swoją stronę.
W 77. minucie Latko zdobył swojego drugiego gola, a rezultat ustalił Michał Odrzywołek.
- Z gry jestem zadowolony. Skład był w miarę optymalny. Zabrakło właściwie tylko Kozyry, Zielińskiego, Wichrowskiego i Pawła Odrzywołka. Do drużyny chciałbym jeszcze dokooptować dwóch obrońców, bo w ofensywie wyglądamy całkiem dobrze - podkreślił trener Ruchu Młoszowa Krzysztof Doległo.
Jego podopieczni kolejny sparing rozegrają w czwartek, 4 sierpnia z Pogorzanką Pogorzyce. Początek meczu na boisku w Młoszowej o godz. 18.

Janina Libiąż - Szczakowianka Jaworzno 0-2 (0-1)

Janina: Księżarczyk - Byrski, Szafran, Górka, Jesionowski, testowany, Ortman, Kędzierski, Ząbek, Witoń, Kalinowski oraz Stambuła, Hejnowski, Dobrowolski, Snadny, Ficek, Wantulok, Adamczyk, Jamróz.
Rozgrywany na boisku w Żarkach mecz kontrolny zgromadził sporą liczbę kibiców obu ekip. Mecz mimo że był sparingiem, to miał charakter prestiżowy dla zespołów. Wiele aspektów łączy bowiem obie druzyny zespoły. Między innymi taki, że zawodnicy obu drużyn reprezentowali w przeszłości Janinę i Szczakowiankę.
Od początku meczu uwidoczniła się przewaga przyjezdnych. Z biegiem czasu coraz bardziej zagrażali oni bramce Janiny.
W 17. minucie Księżarczyk rękoma interweniował tuż przed linią pola karnego. Goście z rzutu wolnego uderzyli między murem defensorów. Piłka poszła w światło bramki, ale udanie interweniował Księżarczyk.
Libiążanie odpowiadali strzałami, które mijały bramkę Szczakowianki. M.in. próbował Kędzierski uderzeniem obok spojenia słupka z poprzeczką.
W 24. minucie rzut wolny z dwudziestego metra wykonywał Jesionowski. Piłkę na róg sparował jednak bramkarz.
Kilka minut przed przerwą goście wyszli na prowadzenie. Kapitan jaworznickiej drużyny ze środka pola dostał podanie i będąc naciskanym przez zawodnika Janiny zdołał uderzyć po ziemi przy lewym słupku.
Po zmianie stron wiele w grze się nie zmieniło. Rywale Libiąża podwyższyli na 2-0 strzałem z dziesięciu metrów.
Gracze Wojciecha Skrzypka próbowali zdobyć gola kontaktowego, ale nie mieli za wiele okazji. Najlepszą sytuację zmarnował Dawid Adamczyk, który z kilku metrów uderzył w słupek bramki Szczakowianki.

LKS Bobrek - Arka Babice 5-3 (2-2)
0-1 Konrad Klimkowicz (6), 1-1 Rafał Sergiel (12), 1-2 Filip Zając (31), 2-2 Rafał Sergiel (33), 2-3 Wojciech Kwiatkowski (50), 3-3 Łukasz Boratyński (60), 4-3 Kamil Chylaszek (81), 5-3 Kamil Chylaszek (86)
Bobrek: Kołodziejczyk - Kaczmarczyk, Szyjka, Dębosz, Bielawa, Tomsia, Pactwa, Boratyński, Wierzbic, Dziędziel, Sergiel oraz Chylaszek i Pawela
Babice: Proksa - Błasiak, Ludwa, Bałys, Zając, G. Paprot, J. Paprot, Kwiatkowski, Tryfanów, Dziadkiewicz, Klimkowicz oraz Bąk
Arka na sparing do Bobrka pojechała bez wielu wiodących zawodników. Zabrakło m.in. Andrzeja Batorego, który w nadchodzącym sezonie chce bronić barw właśnie LKS-u Bobrek. Z powodu obowiązków zawodowych nie mógł jednak wyjść na murawę.
Najlepszego dnia nie miał Kołodziejczyk strzegący bramki Bobrka. Najpierw nie przyjął piłki zagranej przez kolegę i do siatki skierował ją Klimkowicz. Później mało zdecydowanie wychodził i został pokonany przez Zająca. Skuteczny był jednak Sergiel korzystając z podania Tomsi oraz dobijając strzał Proksy i do przerwy notowano remis.
Pięć minut po wznowieniu gry goście mieli rzut wolny. Do piłki podszedł Kwiatkowski i z trzydziestu metrów pokonał Kołodziejczyka. Chwilę później nie mógł pogodzić się z jedną z decyzji arbitra i za zbyt impulsywny komentarz otrzymał czerwoną kartkę. W tym momencie Arka całkowicie się cofnęła. Do remisu niespodziewanym, ale ładnym strzałem z półwoleja do remisu doprowadził Boratyński. W ostatnich dziesięciu minutach zwycięstwo gospodarzom dał młody Kamil Chylaszek. Najpierw uderzył z dystansu, a przy bramce na 5-3 wszedł w pole karne mijając obrońców i bezradnego Proksę.
- Trenujemy ciężko pięć razy w tygodniu. Mam nadzieję, że przyniesie to efekty w postaci miejsca w górnej części tabeli A-klasy oświęcimskiej - skomentował trener LKS Bobrek Jan Chylaszek.

W innym sobotnim meczu:
Pogorzanka Pogorzyce - Promyk Bolęcin 2-1

(MK, BG, AB)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (7)

MichalMichal

0 0

A gdzie wyczytałeś o jakiejś dumie?

19:02, 31.07.2011
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kubus_puchatekkubus_puchatek

0 0

To chyba nie jest powód do dumy iż w drużynie z Balina gra zawodnik który jest zamieszany w korupcje w polskim futbolu.

18:17, 31.07.2011
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kibickibic

0 0

W odpowiedzi szczęścia strzałem z woleja zza "szesnastki" szukał Jacek Kocot, ale Dębskiego zachował się bez zarzutu.

Dębski a nie Dębskiego :))

13:04, 31.07.2011
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MichalMichal

0 0

Dzięki jeszcze raz. Nie zauważyłem literówki.
Pozdrawiam

16:09, 30.07.2011
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kibickibic

0 0

I jeszcze w Młoszowej po przerwie grali R.Białka i D.Białka a nie D.Białka i D.Białka. :)

Oj Michał Michał :) ale nie przejmuj sie , jak znajde jakiegos "byczka" to dam znac :))

16:06, 30.07.2011
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MichalMichal

0 0

Dzięki. Oczywiście, że Rolka. Już poprawione

Pozdrawiam

15:39, 30.07.2011
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

kibickibic

0 0

Po centrze z rzutu rożnego rolka przedłużył podanie głową i zamykający akcję Ciepichał wpakował piłkę do bramki byłych kolegów klubowych.

Powinno byc Rolka a nie rolka :))

Pozdrawiam

15:07, 30.07.2011
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%