PIŁKA NOŻNA. Wygrane Janiny i Świtu - przelom.pl

Sport

Zamknij

PIŁKA NOŻNA. Wygrane Janiny i Świtu

red 20:05, 03.08.2011
Skomentuj PIŁKA NOŻNA. Wygrane Janiny i Świtu Pomocnik Świtu Wojciech Jedynak (z prawej) zdobył jedną z bramką dla swojej drużyny w wygranym sparingu z Bronowianką

Świt wygrał walkowerem z Bronowianką w drugiej rundzie Pucharu Polski na szczeblu PPN Kraków. Na boisku, ale już w meczu sparingowym krzeszowiczanie pokonali krakowian 3-1. Janina Libiąż zwyciężyła z trzebińskim MKS-em 3-2.

Świt wygrał walkowerem z Bronowianką w drugiej rundzie Pucharu Polski na szczeblu PPN Kraków. Na boisku, ale już w meczu sparingowym krzeszowiczanie pokonali krakowian 3-1. Janina Libiąż zwyciężyła z trzebińskim MKS-em 3-2.

Świt Krzeszowice - Bronowianka Kraków 3-1 (2-0)

Świt: Maciejowski - Mucha, Jochymek, Derejko, Marszałek, Ficek, Sarota, Deryniowski, Jedynak, Dąbek, Pieprzyca oraz Mirek, Funek, Kowalczyk, Molik

Przed pierwszym gwizdkiem arbitra okazało się, że zaplanowany na środę pojedynek drugiej rundy Pucharu Polski na szczeblu PPN Kraków nie dojdzie do skutku.
- Goście nie zdołali skompletować składu z zawodników zgłoszonych do rozgrywek. Tym samym awansowaliśmy do kolejnej fazy Pucharu Polski wygrywając walkowerem - mówi Piotr Piątek, prezes Świtu.
Ponieważ zespół Bronowianki (większość ekipy stanowili testowani gracze) przyjechał do Krzeszowic, trenerzy obu drużyn zdecydowali o rozegraniu sparingu.
Od początku przewagę osiągnęli miejscowi. W 10. minucie po prostopadłym podaniu w dobrej sytuacji znalazł się Pieprzyca, ale nie zdołał pokonać golkipera rywali.
Chwilę później ładnie z dystansu uderzał Sarota, jednak bramkarz Bronowianki był na posterunku.
W 16. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Jedynak dośrodkował z rzutu rożnego do Ficka, ten zgrał futbolówkę do Derejki, który z bliska wpakował ją do siatki.
Na cztery minuty przed przerwą na 2-0 podwyższył Jedynak popisując się precyzyjnym uderzeniem z kilku metrów.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli krakowianie. W 51. minucie błąd w ustawieniu defensywy wykorzystali zawodnicy Bronowianki i Maciejowski musiał wyciągać piłkę z bramki.
W kolejnych minutach niezłe okazje dla Świtu mieli Deryniowski, Molik i Dąbek, ale rezultat nie ulegał zmianie.
W 77. minucie po ładnym strzale Kowalczyka obrońca rywali wbił głową piłkę z linii bramkowej.
Wynika na 3-1 ustalił w 87. minucie Dąbek, wykorzystując sytuację sam na sam z golkiperem krakowskiej drużyny.
- Szkoda, że nie był to mecz pucharowy. Stawka zawsze bardziej mobilizuje. Forma powoli idzie w górę. Część graczy już nieźle wygląda. Kadrę mamy szeroka, nie brakuje młodzieżowców i to jest plus. Na pewno jednak są nam jeszcze potrzebne wzmocnienia - mówi Dariusz Bijak, szkoleniowiec Świtu.
Wszystko wskazuje, że krzeszowicki zespół opuści Konrad Podobiński. 23-letni pomocnik chce się skoncentrować na występach w MKF Grajów (pierwsza liga futsalu)
- Byłaby to duża strata, ale mamy już kandydata na jego miejsce - przyznaje Piotr Piątek.

Janina Libiąż - MKS Trzebinia-Siersza 3-2
0-1 Czech (27), 1-1 Pactwa (32), 1-2 Lickiewicz (56), 2-2 Ortman (68) 2-3 Ortman (73)

Janina: Stambuła - Kania, Szafran, Jesionowski, Byrski, Grzesik, Pactwa, Ficek, Ząbek, Snadny, Kalinowski oraz Księzarczyk, Dobrowolski, Górka, Ortman,
MKS: Wilk - Czyszczoń, Kalinowski, Cieszyński, Czech, P. Szczepanik, Rolka, Lickiewicz, Kowalik , Drobniak, Jędrzejczyk oraz Dobranowski, Muras, Ciepichał, Wojdyła.
Pierwszy sygnał do ataku dał Czech, który z narożnika boiska próbował po stałym fragmencie zaskoczyć Stambułę, ale ten zdołał wrzuconą w światło bramki piłkę wypiąstkować przed siebie.
Tyle szczęścia młody golkiper nie miał już w 27. minucie. Do piłki nabiegł Czech i z dziesięciu metrów nie dał szans bramkarzowi Janiny.
Prowadzenie goście utrzymali jednak tylko trzy minuty. Wyrównał bowiem Pactwa, który doszedł do wycofanej przez Ficka piłki i w pełnym biegu z podbicia umieścił futbolówkę pod poprzeczką. Wynikiem remisowym zakończyła się też pierwsza połowa spotkania.
Po zmianie stron błąd defensywy libiążan wykorzystał bezlitośnie Damian Lickiewicz notabene wychowanek Janiny, który będąc "sam na sam" z Księżarczykiem płaskim strzałem pokonał go. O losach meczu rozstrzygnął jednak duet Ząbek z Ortmanem. Ten pierwszy dwukrotnie asystował, a młody Łukasz Ortman wykańczał wypracowywane przez kolegę z zespołu sytuacje. Kolejno gole padały w 68. minucie po podaniu ze środka pola i strzale Ortmana przy słupku oraz w bliźniaczej sytuacji, która miała miejsce pięć minut potem.
- Uważam, że zasłużenie wygraliśmy z Trzebinią, choć musze przyznać, że jest to solidna i poukładana drużyna. Nam brakuje jeszcze ogrania z nowo wprowadzonymi zawodnikami do zespołu, ale liga pokaże czy transfery były udane. Na pewno w ostatnich sparingach był zauważalny brak naszego kreatora gry jakim był Artur Szlęzak i będzie ciężko go zastąpić - mówi jeden z wyróżniających się zawodników Janiny Łukasz Ząbek.

(MK, BG)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%