Defensor MKS-u Alwernia Krzysztof Dukała (granatowa koszulka) w pojedynku z graczami z Bierunia. Fot. Michał Koryczan
W meczu o Puchar Polski na szczeblu PPN Chrzanów Wolanka wygrała z Młoszową 5-2. W sparingach występująca w okręgówce MKS Alwernia przegrała aż 0-5 z A-klasowym Piastem Bieruń Nowy, a Świt uległ Borkowi 1-6
W meczu o Puchar Polski na szczeblu PPN Chrzanów Wolanka wygrała z Młoszową 5-2. W sparingach występująca w okręgówce MKS Alwernia przegrała aż 0-5 z A-klasowym Piastem Bieruń Nowy, a Świt uległ Borkowi 1-6
PIŁKA NOŻNA
Puchar Polski
Ruch Młoszowa - Wolanka Wola Filipowska 2-5
1-0 Dawid Chechelski (20), 2-0 Mariusz Gaj (40), 2-1 Przemysław Augustynek (42), 2-2 Bartosz Kieres (45), 2-3 Robert Noworyta (64), 2-4 Grzegorz Ślusarczyk (71), 2-5 Robert Noworyta (81)
Młoszowa: Dębski - Bartyzel, M. Odrzywołek, Nachel, D. Białka, Gaj, R. Białka, K. Grabski, Chechelski, Skotniczny, Wichrowski
Wolanka: Mateusz Filipek (78. P. Filipek) - Dorynek, Augustynek, Święszek (78. Grochal), Lipiński, Kłeczek (54. Ślusarczyk), Motyl, Noworyta, Starzykiewicz (30. Niedbała), Kempka, Kieres
Od początku do ataku ruszyli goście, ale strzały Motyla i Lipińskiego w znakomitym stylu obronił Dębski.
Gola zdobyli za to miejscowi. W 20. minucie Gaj świetnie podał do Chechelskiego, a ten posłał piłkę do siatki.
W 40. minucie Ruch prowadził już 2-0. Gaj uderzył z wolnego i piłka po rykoszecie wpadła do bramki.
Zawodnicy Wolanki nie odpuścili i jeszcze przed przerwa doprowadzili do wyrównania. Najpierw z rzutu wolnego pośredniego gola zdobył Augustynek, a chwilę później jego wyczyn powtórzył Kieres popisując się celną główką po rzucie rożnym.
Niespełna dwadzieścia minut poz zmianie stron przyjezdni wyszli na prowadzenie. Noworyta ograł Odrzywołka i kapitalnym strzałem z ostrego kąta pokonał Dębskiego.
W 71. minucie było 4-2 dla ekipy z Woli Filipowskiej. Po ładnej akcji futbolówkę do siatki skierował Ślusarczyk.
Wynik na 5-2 ustalił w 81. minucie Noworyta wykorzystując sytuację sam na sam z bramkarzem.
- Zmobilizowaliśmy się. Jest nowy trener i każdy chciał się pokazać. Efekty już widać. Wygraliśmy w pełni zasłużenie. W najbliższym sezonie chcemy powalczyć o mistrzostwo A-klasy - powiedział po meczu zdobywca dwóch bramek Robert Noworyta.
Sparingi
MKS Alwernia - Piast Bieruń Nowy 0-5
Alwernia: Chuderski - Lis, Dukała, Siemek, Kuć, Gawąd, Lichota, Jajko, Koczwara, Wiecheć, Galus oraz Kromka i Ciupek
W ostatnim sparingowym przetarciu przed pierwszym ligowym meczem piłkarze Marcina Spuły zmierzyli się z przedstawicielem śląskiego A-klasowca.
Alwernia do tego meczu w większości oddelegowała młodych zawodników, ale na pewno nie może być to usprawiedliwieniem dla porażki w takich rozmiarach z zespołem grającym szczebel niżej.
Początek meczu nie zapowiadał aż tak przykrego dla miejscowych obrotu spraw. Swoich sił w akcjach ofensywnych próbował Jajko, ale jego dwa strzały padłu łupem bramkarza.
Alwernia mogła też otworzyć wynik za sprawą strzału zza szesnastki Lichoty, ale golkiper niewygodną piłkę skutecznie bronił na raty.
Z biegiem czasu inicjatywę przejęli goście. W 15. minucie nawet umieścili piłkę w siatce, ale sędzia odgwizdał spalonego.
Po pół godzinie gry było już jednak 1-0 dla gości. Piłka po uderzeniu rywali odbiła się od poprzeczki, a po dobitce piłkarza z Bierunia znalazła już drogę do siatki.
W 41. minucie przyjezdni podwyższyli swoje prowadzenia na 2-0.
Po zmianie stron już na początku goście strzelili kolejnego gola, kiedy ich zawodnik strzałem głową z dwóch metrów po odegraniu współpartnera skierował piłkę do bramki Chuderskiego. Miejscowi nieliczne groźne akcję pod bramką Piasta stwarzali głównie po rozgrywanych stałych fragmentach gry. W swoich staraniach zapominali jednak o większej precyzji. Tej nie brakowało gościom. Najpierw podwyższyli za sprawą strzału z dwudziestu pięciu metrów, a wynik spotkania na 5-0 ustalili w 68. minucie.
Po meczu miejscowi nie mogli być zadowoleni ze swej gry w ostatnim weekendzie przed ligą.
- Rezultat mówi sam za siebie. Zagraliśmy dziś bez kilku podstawowych graczy. We wcześniejszych sparingach wyniki nie były takie złe jak dzisiaj - stwierdził szkoleniowiec Alwerni Marcin Spuła.
Sportowy weekend w obiektywie
Świt Krzeszowice - Borek Kraków 1-6 (0-2)
Bramka dla Świtu: Molik (74)
Świt: Maciejowski - Mucha, Derejko, Sarota, Marszałek - testowany 1, Deryniowski, Dąbek, Jedynak - testowany 2, Pieprzyca oraz testowany 3, Molik, Kowalczyk i testowany 4
Podopieczni Dariusza Bijaka w sobotnim sparingu na własnym boisku zostali rozgromieni przez przyjezdnych. Gospodarzom często brakowało nie tylko pomysłu, ale i waleczności.
O ile obrońcy i napastnicy nie błysnęli formą, o tyle bramkarze nie mieli szans przy straconych golach, a poza tym wybronili po kilka groźnych strzałów.
W pierwszym kwadransie meczu Maciejowski nie dał się zaskoczyć po uderzeniu zza pola karnego, jednak był bezradny po akcji gości w 16. minucie i strzale z 10 metrów.
Siedem minut później piłkarz Borku wbiegł między obrońców i kapitalnie przerzucił piłkę nad bramkarzem. Po chwili jedną z nielicznych okazji miał Świt, kiedy to piłkarz testowany uderzał z dystansu. Arbiter po nieco ponad 40 minutach zagwizdał koniec pierwszej połowy będąc przekonanym, że ustalono taki właśnie wymiar czasowy na sparing. Jednak obaj trenerzy zgodnie stwierdzili, by i tym razem czas gry był zgodny z regulaminem.
Tuż po przerwie bramkarz Świtu sparował strzał rywala zza "szesnastki". Od 58. do 66. minuty padły aż cztery gole dla gości. Najpierw błąd popełnił obrońca Świtu, golkiper obronił strzał, lecz był bezradny wobec dobitki. Po minucie bramkarz odbił futbolówkę w sytuacji sam na sam, lecz znów nie zdołał obronić dobitki. Następnie w ciągu 180 sekund przyjezdni trafili dwukrotnie- z karnego i po cudownym strzale z 20 m w "okno". Miejscowi odpowiedzieli zaś trzema groźnymi sytuacjami. Najpierw gracz gospodarzy niecelnie uderzył z lewej strony, potem Molik po dobitce z najbliższej odległości zdobył honorową bramkę, następnie piłkarz Świtu padł w polu karnym w starciu z rywalem, lecz sędzia pozostał niewzruszony.
- W okresie przygotowawczym wyniki nie są najważniejsze, ale przygotowanie formy do sezonu. Nie ekscytowaliśmy się zwycięstwami w sparingach, ani nie przejmujemy się porażkami. Testujemy jeszcze kilku zawodników. Być może dołączą do nas - podsumował trener Świtu Dariusz Bijak.
W innym sobotnim meczu:
Górnik 09 Mysłowice - MKS Trzebinia-Siersza 3-3
BIEGI
XVI Międzynarodowy Bieg Uliczny w Jaworznie na 15 km
Na starcie sobotniej imprezy stanęło ponad 660 zawodników. Najpierw pobiegły dzieci. Rywalizowały na trasie wytyczonej wokół jaworznickiej hali sportowej. Punktualnie o godzinie 16 były maratończyk i olimpijczyk z Jaworzna Kazimierz Orzeł dał start do biegu głównego. W gronie startujących byli zawodnicy zagraniczni, m.in. z Kenii, Ukrainy i Białorusi. Zawodnicy pobiegli z centrum przez Warpie i Górę Piasku do Dobrej, gdzie wrócili pod halę. Jako pierwszy linię mety minął 29-letni Henryk Szost z Krynicy Zdroju, biegający w barwach WKS Grunwald Poznań. Jego czas to 46 minut i 52 sekundy. Wygrał 1400 złotych. Wyprzedził o ponad minutę Sergia Okseniuka z Łucka oraz Marcina Błazińskiego z Wawelna. W stawce biegaczy było kilkunastu zawodników z naszego regionu. Najlepiej wypadł Jerzy Topa z Chrzanowa. Zajął 33. miejsce. Tuz za nim z tym samym czasem 56 minut i 52 sekund przybiegł inny chrzanowianin Marcin Ferlak.
- Było gorąco, a trasa była pagórkowata. Na szczęście strażacy i mieszkańcy domów przy trasie wylewali na nas wodę, co bardzo się przydało - ocenił inny chrzanowianin Grzegorz Raźniak, biegający od ubiegłego roku. Jedyną kobieta z naszego regionu była Renata Kumor. Sklasyfikowano ją na 486. miejscu.
- To był mój pierwszy start w zawodach. Chciałem jedynie dobiec. Udało się - ocenił 30-letni Dariusz Wartalski z Chrzanowa, na co dzień pracownik firmy Valeo, popijając wodę mineralną i oglądając pamiątkowy medal. Dostali go wszyscy uczestnicy biegu.
Bartłomiej Gębala, Jan Dobosz, Marek Oratowski, Michał Koryczan

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
Brawo pani burmistrz z Alwerni, pomoc takim chorym jak ja jest potrzebna. Ja jestem w Trzebini i burmistrz tego miasta wysłał na mnie urząd skarbowy a nie umorzył, Jestem teraz w koszmarnej sytuacji, bez wyjścia‼️‼️‼️
YuMi
16:44, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Wakacje marzeń za 10tys. to chyba w sosnowcu tylko 🤣🤣🤣
Skit
16:21, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz