Marcin Dorynek (z lewej) zdobył jedną z bramek dla Wolanki w wygranym meczu z Myślachowicami. Fot. Michał Koryczan
Piłkarze Wolanki pokonali 2-0 Myślachowice w sobotnim spotkaniu drugiej rundy Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Piłki Nożnej Chrzanów. W inauguracyjnej kolejce III ligi Janina wygrała 2-1 z Popradem Muszyna. Trzy punkty z Kryspinowa przywiózł trzebiński MKS.
Piłkarze Wolanki pokonali 2-0 Myślachowice w sobotnim spotkaniu drugiej rundy Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Piłki Nożnej Chrzanów. W inauguracyjnej kolejce III ligi Janina wygrała 2-1 z Popradem Muszyna. Trzy punkty z Kryspinowa przywiózł trzebiński MKS.
PUCHAR POLSKI
Wolanka Wola Filipowska - Błyskawica Myślachowice 2-0 (0-0)
1-0 Marcin Dorynek (53), 2-0 Robert Motyl (85)
Wolanka: Mateusz Filipek - Marcin Filipek, Dorynek, Święszek, A. Noworyta (72. Nowakowski), Kłeczek (46. Kalęba), D. Ślusarczyk (67. Skotniczny), Nowak, Kempka, Motyl, G. Ślusarczyk (46. R. Noworyta)
Myślachowice: Pierog - Wilk, Bartosik, Straś, Wielonek, Kasprzyk, Molęda, Cybulski, D. Liszka, Krzysztofczyk, G. Liszka.
Miejscowi od początku osiągnęli wyraźną przewagę, jednak nie przed przerwą nie zdołali jej przełożyć na zdobycz bramkową.
W 15. minucie po odegraniu piłki przez Motyla groźnie z 16 metrów strzelał D. Ślusarczyk, ale Pierog obronił.
Później Motyl uderzając z przewrotki posłał piłkę nad poprzeczką, a G. Ślusarczyk dwukrotnie zmarnował sytuacje sam na sam z golkiperem przyjezdnych.
Niewiele brakowało, a w 31. minucie to Błyskawica cieszyłaby się z gola, gdy Straś o mało co nie "wrzucił" piłki Mateuszowi Filipkowi za kołnierz. Bramkarz Wolanki nie dał się jednak zaskoczyć.
W końcówce pierwszej połowy Pierog pokazał klasę broniąc strzały G. Ślusarczyk i Kempki.
Tuż po zmianie stron wynik mógł otworzyć zmiennik R. Noworyta. Napastnik gospodarzy przegrał jednak pojedynek jeden na jeden z golkiperem.
Wolanka dopięła swego w 53. minucie. Kempka dostał podanie w pole karne, odegrał piłkę na piaty metr i Dorynek z bliska wpakował ją do siatki.
Pomiędzy 58. a 77. minutą miejscowi sześciokrotnie stawali oko w oko z Pierogiem. Zarówno R. Noworycie (trzy razy), Kempce i Motylowi (dwukrotnie) zabrakło jednak zimnej krwi.
W 81. minucie obrońca Myślachowic Bartosik sfaulował w polu karnym Motyla i arbiter podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Nowak, ale trafił w spojenie słupka z poprzeczką.
Dopiero na pięć minut przed końcem gospodarze zdobyli drugiego gola. Po szybkiej akcji Motyl ograł obrońcę rywali i mocnym uderzeniem nie dał szans Pierogowi.
- Widać, że rywal był mocno osłabiony. Stworzyliśmy spor sytuacji. Nie można jednak marnować takich okazji jakie mieliśmy. Skuteczność w meczach ligowych musi się poprawić. - powiedział szkoleniowiec Wolanki Tomasz Ryba.
- Wystąpiliśmy w ekstremalnym, jak go nazywam, składzie. Rywal przeważał i zasłużył na wygraną. Nawet w większych rozmiarach. My mieliśmy niezłe sytuacje po stałych fragmentach gry, jednak nie wykorzystaliśmy ich - dodał grający trener Błyskawicy Maciej Molęda.
III LIGA
Janina Libiąż - Poprad Muszyna 2-1 (1-0)
1-0 Kalinowski (71), 1-1 Drobny (73, karny), 2-1 Kalinowski (89)
Janina: Stambuła - Burski (63. Wantulok), Jesionowski, Szafran, Hejnowski (78. Grabowski), Kania, Ficek (63, Ortman), Jamróz, Pactwa, Ząbek, Kalinowski
Poprad: D. Bomba - Szczepanik, Polański, Marklinger, Saratowicz, T. Bomba, Janur (66. Szambel), Biernacki (74. Zachariasz), Plata, Podgórniak (87. Trybulec), Drobny
Udana inauguracja sezonu w Libiążu. Janina pokonała Poprad, choć do końca walczyła o komplet punktów. W pierwszej połowie oba zespoły wzajemnie się badały, czyhając na błędy. Tych było jednak niewiele, podobnie jak sytuacji podbramkowych. Libiążanie próbowali akcji oskrzydlających i dośrodkowań, ale bez efektu. Za to po zmianie stron gospodarze odważniej poszli do przodu. W 52. minucie Łukasz Jamróz znalazł się dwa metry przed bramkarzem, ale ten wybił piłkę na róg. Po godzinie gry okazję mieli dla odmiany goście. Po strzale kapitana Popradu Macieja Polańskiego bramkarz Janiny Dawid Stambuła z najwyższym trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. Wreszcie w 71. minucie debiutujący w szeregach gospodarzy były zawodnik Balina Paweł Kalinowski dopiął swego. Dobił z bliska piłkę do siatki po dograniu głową Roberta Jesionowskiego i utonął w ramionach kolegów. Jednak już dwie minuty później padło wyrównanie. Dawid Stambułą sfaulował szarżującego rywala. Karnego na bramkę zamienił pewnym strzałem Marcin Drobny. Ostatnie słowo należało do gospodarzy. W 89. minucie niezawodny "Kali" uderzył z woleja, a piłka wylądowała w siatce.
- Cieszę się z tak dobrego debiutu. Jednak liczy się wygrana. To, kto strzela gole, jest sprawą drugorzędne - powiedział nam po końcowym gwizdku bohater meczu "Kali".
IV LIGA
Lotnik Kryspinów - MKS Trzebinia-Siersza 0-3
0-1 Klemens Drobniak (26), 0-2 Damian Lickiewicz (35), 0-3 Jakub Pająk (54)
Trzebinia: Wilk - T. Szczepanik, Cieszyński, Kalinowski, P. Szczepanik, Drobniak, Rolka (78. Czyszczoń), Lickiewicz, Czech (65. Kowalik), Jędrzejczyk (80. Ciepichał), Pająk (74. Rogalski)
Wynik otworzył Drobniak popisując się skutecznym plasowanym strzałem po centrze z rzutu rożnego. Na 2-0 podwyższył celną główką Lickiewicz (podawał Jędrzejczyk). Po zmianie stron rezultat ustalił Pająk wykorzystując sytuację sam na sam z golkiperem gospodarzy.
- Zagraliśmy dobre spotkanie. Rywal nie postawił wysokich wymagań. Zdajemy sobie sprawę, ze kolejne mecze będą trudniejsze - mówi szkoleniowiec MKS-u Marcin Kasprzyk.
W innym sobotnim spotkaniu:
Halniak Maków Podhalański - Orzeł Balin 0-1
KLASA OKRĘGOWA WADOWICE
KS Chełmek - Skawa Wadowice 2-2
0-1 Kamil Kuzia (5), 0-2 Kamil Kuzia (33), 1-2 Kamil Górski (50), 2-2 Kamil Górski (85)
Chełmek: Dziędziel - Kumanek, Wójcik, Górski, M. Tekielak, Kaczor (58. Zawadzki), Kulig (78. Cieciera), Łukaszka, Niewiedział, Cecuga, Chylaszek (46. Kowalczyk)
Chełmek przegrywał 0-2, ale zdołał doprowadzić do remisu. Gospodarzom ciężko jednak cieszyć się z takiego rezultatu, bowiem nie wykorzystali aż dwóch rzutów karnych. Pierwszy raz w 16. minucie pomylił się Chylaszek. Kibice wyklinali pechowego strzelca twierdząc, że z jedenastu metrów powinien uderzać Górski. Swoją szansę otrzymał w 82. minucie ale i z jego strzałem poradził sobie Sobieszczyk.
Gospodarze od początku razili nieskutecznością, a dodatkowo popełniali fatalne błędy w defensywie. Wykorzystał to dwukrotnie Kuzia. Najpierw przymierzył tuż obok słupka, bo w 33. minucie umieścić piłkę pod poprzeczką.
W przerwie trener Wójcik mówił swoim zawodnikom, że 45. minut na odrobienie dwóch bramek to dużo i gospodarze ruszyli do ataków aby uzyskać choć jeden punkt. Już w 50. minucie po rzucie rożnym najwyżej wyskoczył Górski i głową zdobył bramkę kontaktową. Ten sam zawodnik w 85. minucie doprowadził do remisu. W doliczonym czasie gry Chełmek mógł przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale po rzucie rożnym bitym przez Niewiedziała futbolówkę nad poprzeczką przeniósł bramkarz Skawy, w barwach której można było zobaczyć znanych z lokalnych boisk Jana Boguckiego oraz Tomasza Antonika.
W innych sobotnich meczach:
Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - Zagórzanka Zagórze 5-0
Jubilat Izdebnik - Nadwiślanin Gromiec 0-2
KLASA OKRĘGOWA KRAKÓW
Jutrzenka Giebułtów - Świt Krzeszowice 2-0
Świt: Wróbel - Mucha, Łapuszek, Woźniak, Marszałek, Sarota, Krzysiak (65. Kowalczyk), Deryniowski, Jedynak (70. Migas), Dąbek, Pieprzyca (80. Haber)
W pierwszej połowie najlepsze sytuacje dla Świtu miał Dąbek, ale był nieskuteczny. Przed utratą gola ekipę z Krzeszowic dwukrotnie uratował słupek.
Po zmianie stron goście nie mieli już tyle szczęścia. Po bardzo dobrze rozegranym rzucie wolnym Kroczek strzałem głową pokonał Wróbla.
Goście ruszyli do odrabiania strat. Dobrą okazję zmarnował Dąbek, a uderzenie Woźniaka z linii bramkowej wybił defensor miejscowych.
Druga bramkę zdobyli za to gospodarze. Figiel wpadł w pole karne i strzałem po długim rogu ustalił wynik na 2-0.
- Mieliśmy rozpracowane rzuty rożne rywali. Zaskoczyli nas jednak wykonując rzut wolny i tak padł pierwszy gol. Nie byliśmy drużyną gorszą od rywali. Zasłużyliśmy przynajmniej na zdobycie jednego gola. Tak jak podkreślałem przed meczem, Jutrzenka to dobry zespół, w którym nie brakuje indywidualności - mówi Dariusz Bijak, trener Świtu.
MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH
Garbarnia Kraków MKS Trzebinia-Siersza 5-0
1-0 Chmura (30), 2-0 Litwin (33), 3-0 Goliński (38), 4-0 Subuł (74), 5-0 Subuł (78)
Trzebinia: Mirek - Niewczas, Grzebinoga, Piotrowski, Wnuk (41. Derewońko), Kowalik (41. Zybiński), Piskorz, Filipek, Małodobry (41. Piwowar), Wallentin, Rejdych
Wynik wskazuje na sporą przewagę gospodarzy. W rzeczywistości gospodarze byli po prostu skuteczniejsi i skrzętnie wykorzystali błędy w defensywie MKS-u.
- Popełniłem błąd przy pierwszej bramce źle ustawiając mur. Kolejne to już spore pomyłki w defensywie. Czułem tremę z powodu debiutu w juniorach, ale po kilku interwencjach było już pewniej - ocenia bramkarz MKS-u Damian Mirek.
Faktycznie w 30. minucie golkiper niepotrzebnie wysłał aż trzech kolegów do muru i po chwili musiał wyciągać piłkę z siatki. Trzy minuty później goście mieli rzut rożny, ale nie wykończyli akcji i piłkę przejął Litwin. Z własnej połowy popędził na bramkę i nie zatrzymany podwyższył na 2-0. Jeszcze przed przerwą Garbarnia zdobyła trzeciego gola. Niewczas nie wybił futbolówki w polu karnym z czego skorzystał Goliński. Właśnie Niewczas miał najlepszą okazję dla MKS-u. W czwartej minucie po dośrodkowaniu Małodobrego jednak zbyt lekko główkował z pięciu metrów.
W drugiej odsłonie podopieczni Kacpra Ślusarka osiągnęli przewagę i ruszyli do odrabiania strat. Wprowadzeni na boisko Derewońko oraz Zybiński nie potrafili jednak wykończyć akcji. Dobra gra gości na nic się zdała bowiem w końcowych dziesięciu minutach odpuścili w obronie. Dwukrotnie wykorzystał to Subuł i Garbarnia wygrała aż 5-0.
(MK, MOR, AB)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz