Patryk Mendela (z lewej) zdobył dla Dulowej zwycięskiego gola w meczu z Młoszową. Fot. Michał Koryczan
W środowym derbach A-klasy UKS Dulowa pokonał u siebie Ruch Młoszową 1-0. Gola na wagę trzech punktów zdobył dla popularnych Łosi Patryk Mendela. Jankowice uległy 0-2 Lgocie, a Świt Krzeszowice zremisował z Grębałowianką.
W środowym derbach A-klasy UKS Dulowa pokonał u siebie Ruch Młoszową 1-0. Gola na wagę trzech punktów zdobył dla popularnych Łosi Patryk Mendela. Jankowice uległy 0-2 Lgocie, a Świt Krzeszowice zremisował z Grębałowianką.
KLASA OKRĘGOWA KRAKÓW
Świt Krzeszowice - Grębałowianka Kraków 1-1 (0-1)
0-1 Bartosz Janicki (18), 1-1 Wojciech Jedynak (85)
Świt: Wróbel - Mucha (60. Migas), Woźniak, Łapuszek, Derejko (46. Jedynak), Sarota, Deryniowski, Ficek, Pieprzyca, Dąbek (14. Krzysiak), Marszałek
Grębałowianka: Piechnik - Ochlust, Tabor, Kubik, Gawin, Janicki, Pacyga, Sowa, Krawczyk, Cecuga (82. Nawrot), Pikuła (66. Mikołajczyk)
Już po kwadransie gry boisko musiał opuścić kontuzjowany zawodnik Świtu Dominik Dąbek, co było sporym osłabieniem gospodarzy. Trzy minuty później między dwóch krzeszowickich zawodników Mateusza Marszałka i Karola Woźniaka wszedł napastniik gości Bartosz Janicki i płaskim strzałem z 10 metrów otworzył wynik. Przed przerwą miejscowi mieli dwie bardzo dobre okazje. Jednak po strzale szarżującego prawą stroną Grzegorza Krzysiaka piłka trafiła w słupek. Z kolei po uderzeniu Jarosława Pieprzycy ostemplowała poprzeczkę. Po zmianie stron aktywniejsi byli gospodarze. Bardzo dobre okazje mieli po centrach z rogu Grzegorz Krzysiak (strzelił z przewrotki nad poprzeczką) i Bartłomiej Łapuszek (po jego strzale głową bramkarz sparował futbolówkę). Celu gospodarze dopięli wreszcie w 85. minucie Zmiennik Wojciech Jedynak dostał piłkę na szesnastym metrze i płaskim strzałem pokonał zasłoniętego bramkarza. Goście w drugich 45 minutach wyprowadzili kilka szybkich kontr, ale brakowało im ostatniego, celnego podania.
KLASA A CHRZANÓW
UKS Dulowa - Ruch Młoszowa 1-0 (1-0)
1-0 Patryk Mendela (33)
Dulowa: Bednarczyk - Ziarnik, Biłka Burdzy, Jarczewski, Kozak, Witkowski, Łukasik, Witek (85. Klimczak), P. Mencel, Mendela (88. Rokita)
Młoszowa: Kozyra - Bartyzel, R. Białka, M. Odrzywołek, Hajduk (64. Brzózka), Kaliński, D. Białka, Zieliński, Chechelski (87. K. Grabski), Wichrowski (75. Doległo), Latko
Pierwsi bramce rywali poważnie zagrozili goście. W 13. minucie po wrzutce piłki z autu Wichrowski główkował w kierunku dalszego słupka. Nikt jednak nie zamykał akcji i futbolówka wyszła na aut bramkowy.
W odpowiedzi gola mógł zdobyć obchodzący urodziny Jarczewski. Jego strzał z kilku metrów obronił Kozyra.W 16. minucie znów gorąco było pod bramką miejscowych. Wychodzący na czystą pozycję Latko przelobował Bednarczyka, lecz piłka po koźle przeszła nad poprzeczką.
W 24. minucie z 15 metrów przymierzył Mendela, ale i tym razem Kozyra znakomicie interweniował.Niespełna dziesięć minut później musiał jednak wyciągać futbolówkę z siatki. Jarczewski zacentrował do Mendeli. Ten spokojnie przyjął piłkę i z najbliższej odległości skierował ją do siatki.
Chwilę później mogło być 2-0. Witkowski podał do P. Mencela, lecz jego uderzenie najpierw zablokował defensor Ruchu, a z poprawką poradził sobie golkiper.Tuż po przerwie Młoszowa mogła wyrównać. Wichrowski dostał podanie w pole karne, ale Bednarczyk obronił jego strzał.
Jeszcze lepszą sytuację przyjezdni mieli w 65. minucie. Po zagraniu Zielińskiego w pojedynku sam na sam z bramkarzem UKS-u znalazł się Latko. I tym razem lepszy okazał się Bednarczyk, a próba dobitki Wichrowskiego była niecelna.Golkiper Dulowej błysnął jeszcze w 82. minucie broniąc strzał z bliska autorstwa Zielińskiego.
W końcówce drugiego gola dla gospodarzy mógł zdobyć zmiennik Rokita, ale przegrał pojedynek jeden na jeden z Kozyrą.- To był dobry występ w moim wykonaniu. Odblokowałem się po meczu z Okleśną. Cieszę się, że mogłem pomóc drużynie. Młoszowa była najbardziej wymagającym rywalem jak do tej pory. Najważniejsze, że wywalczyliśmy komplet punktów - powiedział po końcowym gwizdku jeden z bohaterów spotkania Adrian Bednarczyk, bramkarz UKS-u Dulowa.
Wisła Jankowice - Korona Lgota 0-2 (0-1)
0-1 Kamil Babecki (27.karny), 0-2 Wojciech Stryczek (62)
Jankowice: Czmok - Szlęzak, Taborski, Samuś, Koziarz, Pierzchała, Michałow, Tomczyk (51.Nędza), Kułaga (85.Budzowski), Butora (75.Sojka), Miziołek (70.Kciuk).
Lgota: A.Stryczek - Wołoszczakiewicz, Babecki, Ł.Stryczek, Nowak, Janowski (59.G.Lasoń), Sz.Lasoń (77.Piórko), Malczyk (83.Kopeć), W.Stryczek, Nowakowski, Knapczyk (70.Doła)
Początek meczu bezsprzecznie należał do miejscowych, którzy lepiej operowali piłką i wręcz zamykali rywali na własnej połowie. Nic z tego jednak większego nie wynikało. Godny odnotowania w tym okresie gry był niecelny strzał Michałowa. Z kolei Samuś, który otrzymał piłkę w polu karnym zakręcił się z nią na lini piątego metra i naciskany przez obrońcę nie zdołał skierować futbolówki do siatki. Po 20. minucie wszelkie różnice w grze się zacierały. W końcu w 27. minucie spotkania sędzia za faul w "szesnastce" Pierzchały na zawodniku Lgoty podyktował rzut karny. Wykorzystał go Kamil Babecki. Lgota w pierwszej połowie miała kolejne realne szanse na gole. Najpierw w 33. minucie sytuacji "sam na sam" nie potrafił wykorzystać Andrzej Nowak, który z boku pola karnego posłał piłkę obok prawego słupka, a będący przed podobną okazją Kamil Knapczyk kilka minut potem także zawiódł.
Po zmianie stron to miejscowi dążyli do wyrównania. Brakowało jednak solidnego wykończenia stwarzanym sytuacją, bo były one najczęściej rozbijane o defensywę Korony. Najbliżej celu był Szlęzak, który z dwudziestego metra z rzutu wolnego uderzył tak, że golkiper z trudem sparował piłkę na rzut rożny. Z kolei goście swoich szans szukali głównie po wyprowadzanych akcjach z kontry. I właśnie po jednej z takich akcji podwyższyli. Długi przerzut piłki trafił do Wojciecha Stryczka, ten pognał z nią jeszcze kilkanaście metrów i posłał futbolówkę obok wychodzącego bramkarza. W kolejnych minutach następne "setki" mieli przyjezdni, ale dwukrotnie z opałów wychodził Czmok i wynik już do końca spotkania się nie zmienił.
Start Kamień - Nadwiślanka Okleśna 2-3 (1-3)
1-0 Tomasz Panek (9), 1-1 Adam Jakubik (17), 1-2 Szymon Wojtoń (25), 1-3 Paweł Skwarczyński (44), 2-3 Tomasz Panek (51)
Kamień: Głuszek - Wolarek, M. Wawro, Sykała (70. Rusiński), Kozioł, Grzesiak, T. Panek, Gara, P. Wawro (46. Paweł Panek), G. Panek (80. Paszcza), Piotr Panek (60. Filipak)
Okleśna: Wachnicki - Rożnawski, Jakubik, Noworyta, Jochymek (90+2 Feluś), Chlebicki (46. R. Skwarczyński), Sądecki, Stark, P. Skwarczyński (70. Bialik), M. Wojtoń, Sz. Wojtoń
Okleśna do meczu w Kamieniu przystąpiła po dwóch porażkach. Gospodarze chociaż wygrali ostatnio w Babicach nie mieli komfortowej sytuacji bowiem w ich składzie brakło m.in. podstawowego bramkarza oraz Daniela Wiechecia, który po wypadku na motorze na kontuzjowaną rękę oraz nogę.
Szybko prowadzenie objęli miejscowi. W 9. minucie po wyrzucie piłki z autu bez zastanowienia w polu karnym uderzył Tomasz Panek i piłka zatrzepotała w siatce. Osiem minut później był już remis. Po rzucie rożnym najprzytomniej w polu karnym odnalazł się Jakubik. Okleśna poszła za ciosem i po strzale pod poprzeczkę aktywnego Szymona Wojtonia oraz bramce Pawła Skwarczyńskiego, który wykorzystał podanie Michała Wojtonia do przerwy prowadziła już 3-1.
Po sześciu minutach gry w drugiej połowie gospodarze zdobyli bramkę kontaktową. Odbitą futbolówkę w polu karnym bez zastanowienia uderzył Tomasz Panek i Wachnicki był bez szans. Bramkarz gości miał sporo szczęścia także w kilku kolejnych sytuacjach, ale miejscowym brakowało skuteczności. Wynik na styku powodował jednak, że do samego końca były emocje. Gospodarze domagali się nawet karnego za zagranie piłki ręką przez Michała Wojtonia. Gwizdek jednak milczał i wynik nie uległ już zmianie.
W innych środowych meczach:
Victoria Zalas - Wolanka Wola Filipowska 3-2
Tempo Płaza - Kościelec Chrzanów 3-0
SPRiN Regulice - Arka Babice 2-3
Błyskawica Myślachowice - LKS Żarki 1-1
Michał Koryczan, Bartłomiej Gębala, Marek Oratowski, Adam Banach

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od początku to śmierdziało. Pamiętam spotkanie na Sokoła. Sporo osób wyszło po słuchaniu poplątanych wypowiedzi burmistrza i prezesa.
Przeciwnik
19:03, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Trzeba być niezłym frajerem żeby zapłacić więcej niż za mieszkanie na własność.
Adam
18:25, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Przypominam że państwo nigdy nic nie daje zadarmo . Ani samorządy jednemu dadzą a innym muszą zabrać więc ciemnoty ludzie maciaszek nie wciskaj
Yoop
18:22, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Brawo za pomysł. Każdy pomysł zatrzymywania mieszkańców pożądany. Robert, jesteśmy z i za Tobą!
Endriu
17:10, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz