Napastnik Borka Dariusz Dutka (czerwona koszulka) w pojedynku z defensorami trzebińskiego MKS-u. Fot. Michał Koryczan
Czwartoligowy MKS Trzebinia-Siersza przegrał 1-3 z Borkiem Kraków. Hat-trickiem popisał się napastnik rywali Dariusz Dutka. Trzecioligowa Janina uległa w Myślenicach. W B-klasie Fablok Chrzanów wygrał 3-0 z UKS-em Siersza.
Czwartoligowy MKS Trzebinia-Siersza przegrał 1-3 z Borkiem Kraków. Hat-trickiem popisał się napastnik rywali Dariusz Dutka. Trzecioligowa Janina uległa w Myślenicach. W B-klasie Fablok Chrzanów wygrał 3-0 z UKS-em Siersza.
III LIGA MAŁOPOLSKO-ŚWIĘTOKRZYSKA
Dalin Myślenice - Janina Libiąż 3-1 (1-1)
1-0 Pilch (27), 1-1 Ficek (31), 2-1 Senderski (67.karny), 3-1 Połomski (81)
Janina: Księżarczyk - Kania, Szafran, Grzesiak, Hejnowski (85.Marzec), Ficek, Jesionowski, Ząbek (73.Pactwa), Ortman (73.Jamróz), Adamczyk (46.Kędzierski), Snadny.
Nie udał się debiut w roli szkoleniowca Janiny Antoniemu Gawronkowi. W meczu z Dalinem jego nowym podopiecznym zabrakło skuteczności i szczęścia.
Nerwowy był początek meczu. Gra często wyglądała chaotycznie z obu stron. Mimo to Janina stworzyła sobie swoje szanse. Między innymi strzał Snadnego golkiper sparował na rzut rożny, a z kolei uderzenie Ząbka było niecelne.
W 27. Minucie wynik meczu otworzyli miejscowi. Silne uderzenie po długim rogu pod poprzeczkę z ponad dwudziestu metrów okazało się nie do obrony dla Księżarczyka. Jednak gospodarze cieszyli się z prowadzenia tylko kilka minut. Akcje prawą stroną przepuścili zawodnicy Janiny. Zakończona podaniem Snadnego do Ficka piłka uderzona przez tego drugiego zza linii pola karnego znalazła drogę do bramki. Remisem zakończyła się pierwsza połowa.
Po zmianie stron początek drugiej połowy należał do Janiny. Kolejne akcje Jesionowskiego i Kędzierskiego były bezskuteczne. Dalin zaatakował w 67. minucie. Szarżującego w polu karnym zawodnika Myślenic sfaulował Szafran. Sędzia podyktował "jedenastkę", którą wykorzystali miejscowi. To podcięło skrzydła libiążanom. Gospodarze przez to podwyższyli jeszcze wynik meczu. Janina próbowała, ale uderzenia Ficka i Snadnego nie były skuteczne.
- Myślę, że korzystny wynik w tym meczu można było podtrzymać. O losach meczu zdecydował rzut karny, który spuścił z nas powietrze. Trzeba dużo pracy, bo w dalszym ciągu zbyt łatwo tracimy bramki. Na pewno w tym meczu liczyłem na więcej - skomentował swój debiut w roli trenera Janiny Antoni Gawronek.
IV LIGA - ZACHODNIA MAŁOPOLSKA
MKS Trzebinia-Siersza - Borek Kraków 1-3 (1-2)
1-0 Michał Kowalik (19), 1-1 Dariusz Dutka (25), 1-2 Dariusz Dutka (44), 1-3 Dariusz Dutka (64)
MKS: Wilk - T. Szczepanik, Kalinowski, Cieszyński, P. Szczepanik (46. Czyszczoń), Kowalik (70. Pająk), Ołownia, Lickiewicz, Drobniak, Rogalski (70. Wojdyła), Jędrzejczyk (87. Ciepichał)
Borek: Krupa - Zawora, Szopa, Kupiec, Tyrpuła, Popowicz, Józkowicz (73. Wanatowicz), Leśniewicz, Bagnicki (89. Jatczak), Grzesiak (70. Dąbrowski), Dutka (81. Piskorz)
W ubiegłym roku, na szczeblu piątej ligi MKS zremisował u siebie z Borkiem 1-1. Tym razem, już na poziomie czwartej ligi trzy punkty zainkasowali krakowianie.
Jedna z pierwszych akcji gości pokazała, jak groźnym napastnikiem jest Dariusz Dutka. Napastnik gości uciekł defensorom Trzebini, ale uderzył minimalnie obok słupka.
Prowadzenie w meczu objęli jednak gospodarze. W 19. minucie Damian Lickiewicz podał do Klemensa Drobniaka, ten dośrodkował na piąty metr, a zamykający akcję Michał Kowalik skierował futbolówkę do siatki.
Sześć minut później notowano już remis. Dutka wystartował do długiego podania i mając przed sobą tylko Jakuba Wilka nie dal mu żadnych szans.
W 35. minucie bardzo dobrą sytuację zmarnował Mariusz Rogalski nieczysto trafiając w piłkę po zagraniu Tomasza Szczepanika.
Drugiego gola zdobyli za to goście. Kontratak sfinalizował Dutka.
Po zmianie stron trzebinianie ruszyli do odrabiania strat. W 60. minucie z ostrego kąta szczęścia próbował Dariusz Czyszczoń, ale uderzył tylko w boczną siatkę.
Chwilę później po zejściu z lewej strony do środka Drobniak posłał futbolówkę nad poprzeczką.
Zamiast wyrównania, kibice obejrzeli trzecią bramkę dla Borka. Dutka wyprzedził obrońców MKS-u i ze spokojem pokonał Wilka, kompletując tym samym hat-tricka.
Gospodarze nie złożyli broni. Szwankowała jednak ich skuteczność. Szymon Jędrzejczyk przegrał pojedynek jeden na jeden z golkiperem rywali, a ładny strzał Drobniaka obronił Rafał Krupa.
Jakby tego było mało, od 80. minuty miejscowi grali w dziesiątkę. Boisko opuścił kontuzjowany Jakub Pająk, a na ławce rezerwowych nie było już żadnego młodzieżowca, który mógłby go zastąpić.
Chwilę później gracze MKS-u sugerowali zagranie ręką rywala w polu karnym, ale arbiter nie podyktował jedenastki.
- Na pewno taki napastnik jak Dutka to skarb. Miał cztery okazje, zdobył trzy gole. Trzeba podkreślić, że dostał ładne podania od Kupca i Tyrpuły. W pierwszej połowie staraliśmy się grać spokojnie i to przyniosło efekt. Po przerwie wyglądało to trochę inaczej, ale rywal nie miał zbyt groźnych okazji. Trzeci gol ich podłamał. Trzebinia to solidny zespół. Zagrał jednak słabiej w defensywie. Wykorzystaliśmy błędy przeciwnika i cieszymy się z piątego zwycięstwa - powiedział po meczu Marcin Gędłek, szkoleniowiec krakowskiej ekipy.
KLASA OKRĘGOWA - WADOWICE
Zagórzanka Zagórze - Zgoda Malec 2-1
Nadwiślanin Gromiec - Unia Oświęcim 2-1
Iskra Brzezinka - MKS Alwernia 1-0
KLASA OKRĘGOWA - KRAKÓW
Świt Krzeszowice - Proszowianka Proszowice 3-0
1-0 Grzegorz Krzysiak (20), 2-0 Paweł Ficek (50), 3-0 Grzegorz Krzysiak (58)
KLASA A - CHRZANÓW
Wolanka Wola Filipowska - Tempo Płaza 2-2
0-1 Mateusz Kowalczyk (9), 0-2 Mariusz Domagała (53), 1-2 Artur Noworyta (62), Robert Motyl (90+1)
Wolanka ma 60 lat. W jubileuszowym roku na Woli Filipowskiej do użytku oddano boisko, a zawodnicy mogą korzystać z nowego budynku. Podczas uroczystości obiekt oficjalnie otwarto oraz poświęcono, a zasłużeni dla klubu działacze otrzymali pamiątkowe wyróżnienia. Piłkarze długo nie spisywali się najlepiej, ale niesieni dopingiem rekordowo licznie zgromadzonej publiczności zdołali doprowadzić do remisu.
W pierwszej połowie A-klasowej konfrontacji lepsze wrażenie sprawiali goście, którzy już w 9. minucie objęli prowadzenie. W pole bramkowe zagrał Domagała, a z najbliższej odległości nie pomylił się Kowalczyk. Osiem minut po wznowieniu gry w drugiej połowie po dośrodkowaniu z narożnika Oleśkowicza skuteczną główką popisał się Domagała i było 0-2. Wolanka wzięła się jednak do roboty i za sprawą Noworyty szybko złapała kontakt. W końcówce aktywny był Nowak, ale dopiero w doliczonym czasie gry punkty uratował doświadczony Motyl.
Victoria Zalas - Korona Lgota 3-2
1-0 Kamil Kwoka (9), 2-0 Dawid Kwoka (11), 3-0 Mateusz Podgórski (29), 3-1 Kamil Knapczyk (38), 3-2 Kamil Knapczyk (51)
Potknięcia rywali wykorzystała Victoria Zalas, która wygrała u siebie z Lgotą i objęła przodownictwo w tabeli. Miejscowi po 30 minutach prowadzili już 3-0, jednak rywale zdołali złapać kontakt.
- Zamiast grać swoje, pojawiła się niefrasobliwość w drużynie. Goście mogli nawet zdobyć kolejne bramki. Nie ma jednak co narzekać. Ważne, że zdobyliśmy trzy punkty. Ja na razie prezentujemy się naprawdę dobrze. Na razie to początek sezonu. Mocniejsze drużyny przed nami - mówi Piotr Jawień, grający szkoleniowiec Victorii.
W pozostałych sobotnich meczach:
UKS Dulowa - Wisła Jankowice 1-1
SPRiN Regulice - Kościelec Chrzanów 2-4
Błyskawica Myślachowice - Nadwiślanka Okleśna 2-1
KLASA B - CHRZANÓW
ChKP Fablok Chrzanów - UKS Siersza 3-0 (1-0)
1-0 Wojciech Domurat (10), 2-0 Wojciech Kocięda (58), 3-0 Damian Radosz (71)
Fablok: Braś - Broda, Mitela, Sądecki, Skoczylas, M. Domurat, Chrząszcz, Niziołek (74. P. Kossowski), Radosz, Łabanowski (82. G. Kossowski), W. Domurat
Siersza: Gumula - P. Bała, Mateusz Lizończyk (60. Maron), Marek Lizończyk (74. Madej), Nowakowski, Adryan, Janas (24. Nowak, 60. Malczyk), Gut, Kaczmarczyk, Kodura, M. Bała
Zaraz po rozpoczęciu meczu dwie doskonałe okazje zmarnował dla gości
Marcin Bała. Po indywidualnej akcji, a potem po wrzutce z wolnego w obu sytuacjach przestrzelił. Za to pierwszy strzał w światło bramki przyniósł prowadzenie gospodarzom. W 10. minucie Wojciech Domurat trafił pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Michała Gumulę. Przed przerwą oba zespoły zmarnowały jeszcze kilka okazji. Najlepsze dla Fabloku mieli Rafał Chrząszcz (w polu karnym z woleja trafił nad poprzeczką) i Artur Łabanowski (w sytuacji sam na sam fatalnie spudłował). Bramkarza miejscowych Tomasza Brasia postraszyli Marcin Adryan (główkował obok prawego słupka) Marek Lizończyk (uderzył w słupek) oraz Marcin Bała. Niecały kwadrans po wznowieniu gry na 2-0 podwyższył pięknym strzałem z 18 metrów Wojciech Kocięda. Wynik na 3-0 dla podopiecznych Włodzimierza Burligi w 71. minucie ustalił Damian Radosz. Po centrze z rogu główkował w długi róg. Goście zasłużyli przynajmniej na honorową bramkę. Jednak w sobotę na boisku przy ulicy Fabrycznej mieli rozregulowane celowniki. Na dodatek kończyli mecz w dziesiątkę. W drugiej połowie najbliższy szczęścia był Marcin Adryan. Jednak nie potrafił skierować piłki do siatki po nieporozumieniu chrzanowskich defensorów.
Tęcza Tenczynek- Zryw Brodła 8-1 (4-0)
1-0 Krzysztof Ślusarczyk (8), 2-0 Krzysztof Ślusarczyk (23), 3-0 Przemysław Pałka (35), 4-0 Jacek Kuźnik (38- karny), 5-0 Jacek Kuźnik (54- karny), 6-0 Przemysław Pałka (58), 6-1 Rafał Kobyłecki (64- karny), 7-1 Krzysztof Czak (65), 8-1 Jacek Kuźnik (89- karny)
Tęcza: Mędrecki (46. Duda)- Kuźnik, Kardas, Kościółek, Stala - Wosik, Ł. Izdebski (56. Wadas), Czak, Seremak - Ślusarczyk, Pałka (46. Ćwierzyk).
Zryw: Dębowski - Starowicz, Skalny, Łatak, Gaudyn - Kowalik, Tokarski, Szubel, Dębiec - Szawiracz, Kobyłecki.
Dziesięć goli, pięć rzutów karnych, w tym cztery wykonywane przez Tęczę, dla której trzykrotnie z 11 metrów trafiał Jacek Kuźnik. W sumie uzbierał trzy bramki.
Mecz znakomicie zaczął Krzysztof Ślusarczyk. Gdyby był bardziej skuteczny, zaliczyłby hat- tricka klasycznego. Zadowolić się musiał dwoma trafieniami. Najpierw głową wykorzystał wrzutkę Czaka, potem minął bramkarza, lecz nie trafił z trudnej pozycji. Udało mu się za to pokonać bramkarza po dośrodkowaniu Kardasa. Potem zaś ograł rywala i będąc sam przed Dębowskim ostemplował poprzeczkę. Swoje okazje mieli także Seremak (bramkarz odbił piłkę), Kardas ("główka" tuż nad bramką), Wosik (zza pola karnego w poprzeczkę). Skuteczny był za to Pałka- strzałem głową wykorzystał rzut rożny. Po chwili Kobyłecki sfaulował w polu karnym Izdebskiego, a z rzutu karnego podwyższył prowadzenie Kuźnik.
Po przerwie przyjezdni oddali pierwszy strzał. Po kiksie Kuźnika Kobyłecki próbował zdobyć gola z ostrego kąta, ale obrońca Tęczy naprawił swój błąd blokując strzał. W odpowiedzi Pałka starł się w polu karnym z bramkarzem, napastnika miejscowych sfaulował obrońca gości, arbiter wskazał na 11 metr, a pewnie uderzył do siatki Kuźnik. Po chwili Pałka ponownie padł na murawę w polu karnym, lecz "jedenastki" nie było. Na 6-0 uderzeniem głową podwyższył Pałka. Czak nieznacznie przestrzelił z wolnego, następnie honorową bramkę zdobyli przyjezdni po rzucie karnym wykorzystanym przez Kobyłeckiego. Odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa- celna "główka" Czaka. Szanse mieli także Seremak, Pałka (zdobył jeszcze gola, ale był na spalonym) i Stala (Dębowski świetnie obronił). Dla gości trafić mógł po znakomitym rajdzie Kobyłecki (po strzale z bliska górą był Duda) oraz Starowicz (niewiele się pomylił przy rzucie wolnym). Wynik z karnego ustalił tuż przed końcem Kuźnik, który chwilę wcześniej zmarnował jedenastkę. Zawodnik Tęczy próbował uderzyć jak Antonin Panenka w finale Euro 1976, trafił jednak w poprzeczkę, po czym dobił strzał. Bramka ta zgodnie z przepisami nie została uznana.
Od trzeciej kolejki trenerem Tęczy jest Bogdan Ficek, który zastąpił Pawła Gawęckiego, a jednocześnie wrócił do Tenczynka po kilku latach. W poprzedniej kolejce jego zespół pokonał Mętków 6-1, zatem bilans bramkowy po dwóch meczach wynosi 14-2.
- Nie miałem rozeznania co do drużyny, przejąłem ją w trzeciej kolejce rozgrywek. Dziś graliśmy bez trzech zawodników, ale i rywale byli osłabieni. Cieszyło mnie szczególnie zwycięstwo nad Mętkowem. Ważne, że gramy ofensywnie. Zespołowi potrzebna jest też dyscyplina - podsumował szkoleniowiec Tęczy Bogdan Ficek.
W innym sobotnim meczu:
Promyk Bolęcin - Pogorzanka Pogorzyce 4-1
I LIGA JUNIORÓW STARSZYCH - WADOWICE
Janina Libiąż - MKS Trzebinia-Siersza 0-6
Orzeł Wieprz - Orzeł Balin 7-0
Bartłomiej Gębala, Michał Koryczan, Marek Oratowski, Jan Dobosz, Adam Banach

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
0 0
Byłem wtedy pewien, że gol został uznany. Gdybym nie był pewien w stu procentach, to bym zapytał odpowiednią osobę.
0 0
Jeżeli czegoś nie wiem, to się nie wypowiadam na ten temat, a zwłaszcza o tym nie pisze na stronie lokalnej gazety. Do momentu poprawienia tekstu, zanotował on ok. 800 wyświetleń i tyle mniej więcej osób wyrobiło sobie zdanie na temat niekompetencji sędziego, na podstawie bzdur, które Pan tu wypisywał. Skoro jest Pan dziennikarzem, to powinien Pan prezentować sobą jakieś minimum obiektywizmu i profesjonalizmu, a nie pisać to "co się Panu wydaje", a co ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Przecież, żeby odpisać składy drużyn, na pewno kontaktował się Pan z sędziami żeby udostępnili Panu sprawozdanie- nie można wtedy było zapytać o tak podstawową rzecz jak WYNIK spotkania?!
0 0
Mam rozumieć, że Pan zawsze jest nieomylny, tak?
0 0
Aha- czyli mam rozumieć, że opisał Pan błędnie sytuację, której nie widział dokładnie, bo akurat wtedy... opisywał Pan tą sytuację?! A nie wystarczyło się po meczu zapytać sędziów jak zinterpretowali te wydarzenia i jakie podjęli decyzje? I jaki w ogóle padł wynik?! Na prawdę dziennikarska kompromitacja...
0 0
Witam,
Zgodnie z regulaminem dobitka rzutu karnego nie mogła być uznana, bo piłka została odbita od poprzeczki, a nie dotknął jej żaden inny zawodnik. Powstało ogromne zamieszanie, ale gra została szybko wznowiona. Najprawdopodobniej sporządzałem wówczas notatkę z tej sytuacji i zapewne dlatego umknęło mi wznowienie gry, co do którego byłem jednak przekonany (patrząc jak rozmieszczeni są zawodnicy), iż miało miejsce na środku boiska, co wiązałoby się z niesłusznym uznaniem gola. Jeżeli było inaczej, to przepraszam kibiców i przede wszystkim Pana Sędziego.
Pozdrawiam,
Jan Dobosz
0 0
Jaki w ogóle był wynik meczu Tenczynek- Brodła, bo Przełom twierdzi, że 9-1, a tymczasem na stronie Podokręgu Chrzanów i Tęczy Tenczynek czytamy, że 8-1?! Czy to sędziowie nie znają zasad gry i nie umieją liczyć goli, czy reporter przełomu jest niekompetentny?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz