PIŁKARSKA SOBOTA. Derby na remis - przelom.pl

Sport

Zamknij

PIŁKARSKA SOBOTA. Derby na remis

red 18:04, 24.09.2011
Skomentuj PIŁKARSKA SOBOTA. Derby na remis Jarosław Pieprzyca (z prawej) zdobył jednego z goli dla Świtu w meczu z Clepardią

W derbach ziemi chrzanowskiej Zagórzanka zremisowała bezbramkowo z Alwernią. Podziałem punktów zakończył się także mecz Świtu Krzeszowice z liderem krakowskiej okręgówki Clepardią. Prowadząca w A-klasie Płaza wygrała z Zalasem.

W derbach ziemi chrzanowskiej Zagórzanka zremisowała bezbramkowo z Alwernią. Podziałem punktów zakończył się także mecz Świtu Krzeszowice z liderem krakowskiej okręgówki Clepardią. Prowadząca w A-klasie Płaza wygrała z Zalasem.

III liga
Szreniawa Nowy Wiśnicz - Janina Libiąż 0-0

IV liga
Orzeł Balin - Lotnik Kryspinów 2-0
Iskra Klecza Dolna - MKS Trzebinia-Siersza 0-1

Klasa okręgowa Kraków
Świt Krzeszowice - Clepardia Kraków 2-2 (2-2)

0-1 Mateusz Marszałek - samobójcza (2), 0-2 Krzysztof Wojniak (4), 1-2 Jarosław Pieprzyca (14), 2-2 Paweł Ficek (40)
Świt: Wróbel - Mucha, Woźniak, Łapuszek, Marszałek, Ficek (58. Kowalczyk), Krzyściak (79. Derejko), Deryniowski, Sarota, Jedynak, Pieprzyca (46. Krzysiak)
Taka fatalnego początku dla Świtu chyba nikt spośród zgromadzonych na stadionie w Krzeszowicach sobie nie wyobrażał.
Nie minęły cztery minuty a miejscowi musieli już odrabiać dwubramkową stratę.
Najpierw Marszałek pechowo wpakował piłkę do własnej bramki, a na 2-0 podwyższył Wojniak lobując Wróbla po jego złym wybiciu futbolówki.
Gospodarze ruszyli do odrabiania strat i dziesięć minut później cieszyli się z kontaktowego gola. Ficek dośrodkował z rzutu rożnego, a Pieprzyca strzałem głową pokonał golkipera krakowian.
Chwilę później na 3-1 dla Clepardii mógł podwyższyć Moszumański, jednak w znakomitej sytuacji trafił w słupek.
W 40. minucie bramkę wyrównującą zdobyli krzeszowiczanie. Ficek przymierzył z wolnego i Mytycha musiał wyciągać piłkę z siatki.
Przed przerwą podopieczni Dariusza Bijaka mogli wyjść na prowadzenie, lecz Sarota i Łapuszek nie zdołali skierować futbolówki do bramki.
Po zmianie stron miejscowi kontynuowali ofensywę. Brakowało jednak skuteczności. Strzał Krzysiaka z rzutu wolnego obronił golkiper rywali, Deryniowski chybił uderzając sytuacyjnie z kilku metrów, a Jedynak przestrzelił mając przed sobą tylko Mytycha.
- O fatalnym początku zdecydował brak koncentracji. Umiejętności mamy, co potwierdziliśmy w dalszej części meczu. Lider nie był taki straszny i mogliśmy go pokonać - powiedział po spotkaniu Ryszard Krzyściak, gracz Świtu.

Klasa okręgowa Wadowice
Zagórzanka Zagórze - MKS Alwernia 0-0

Zagórzanka: Synal - Paliwoda (86. Kucia), Celarek (72. Celej), Hudzik, Raczek, Wójcik, Kikla (89. Fiba), Łukasik, Krawczyk, Biesek (83. Bigaj), Oczkowski
Alwernia: Chuderski - Dukała, Siemek, Knapik, Kuć, Lis, Lichota, Jajko, Gębala, Pocztowski (84. Gawąd), Koczwara (53. Zieliński)
Remis jest sprawiedliwym wynikiem. Gra toczyła się głównie w środku boiska. W pierwszej połowie żaden z zespołów nie wypracował klarownej sytuacji strzeleckiej. Goście będący częściej przy piłce często centrowali w pole karne, ale nie miał tam kto zamknąć akcji. Gospodarze próbowali strzałów z dystansu. Jednak jednak uderzenia Arkadiusza Bieska i Patryka Paliwody nie doszły celu. A w 45. minucie bramkarz Alwerni Piotr Chuderski wyprzedził szarżującego Artura Oczkowskiego. Popularny "Oko" miał po przerwie najlepszą sytuację. Jego strzał po godzinie gry z 25 minut minimalnie jednak minął prawy słupek. W 80. minucie w polu karnym Zagórzanki dla odmiany znalazł się Robert Gębala. Jednak zamiast strzelać podawał. Piłka doszła co prawda do Łukasza Lisa, ale jej dobrze nie opanował i obrońcy gospodarzy zażegnali niebezpieczeństwo.
- O tę jedną sytuacje byliśmy bliżej wygranej. Jednak punkt na wyjeździe nie jest zły. A remis był jak najbardziej sprawiedliwy. W pierwszej połowie zagraliśmy asekuracyjnie. W drugiej trochę odważniej. Do Zagórza przywiozłem tylko trzynastu zawodników. Pole manewru ograniczyły mi kontuzje Klimkowicza, Kosałki i Kulawika - powiedział nam po końcowym gwizdku trener Alwerni Krzysztof Duch.
Za tydzień jego podopiecznych czekają kolejne derby, tym razem u siebie z Gromcem.

Sportowy weekend w obiektywie

W innym sobotnim spotkaniu:
Nadwiślanin Gromiec - Skawa Wadowice 1-0

Klasa A Chrzanów
Tempo Płaza - Victoria Zalas 3-2
1-0 Radosław Klimek (19), 1-1 Paweł Milewicz (39), 1-2 Paweł Milewicz (45), 2-2 Mariusz Domagała (48), 3-2 Radosław Klimek (82)
Płaza: Kurzak - Dusza, Orszulak, Dyba, Bryłka, Barłóg (65. Kowalik), Motyl, Oleśkowicz, Dziedzic, Klimek (86. Kozub), Domagała
Zalas: Harpak - M. Dudek, Gasek (63. Kołacz), Milewicz, Tataruch, Kanclerz (65. D. Dudek), D. Kwoka, K. Kwoka (20. Benmohad), Stępień, Wosik, Podgórski
W obecnym sezonie poziom w A-klasie jest bardzo wyrównany. Na boisku w Płazie spotkały się dwie drużyny zgłaszające wysokie aspiracje. Pojedynek nie stał na wielkim poziomie, ale nie brakowało w nim bramek i wielkich emocji. Niestety także tych niezbyt sportowych. Sędzia Jacek Kijak zmuszony był pokazać aż dwanaście żółtych i dwie czerwone kartki. Wszystkich przebił w końcówce Emanuel Benmohad. Pobudzony atmosferą meczu zawodnik najpierw odkopał piłkę po gwizdku, by po chwili ostentacyjnie oklaskiwać decyzję arbitra. Kiedy zobaczył czerwoną kartkę nie chciał zejść z boiska i jego koledzy musieli się sporo natrudzić, aby zaciągnąć go na trybuny.
Być może szesnastolatek nie zachowałby się w taki sposób gdyby nie jego koledzy, którzy przez całe spotkanie wdawali się w przepychanki słowne zarówno z arbitrem jak i przeciwnikami. Walka i faule są elementem piłkarskiego widowiska, jeśli jednak ktoś zaczyna robić z tego coś niespotykanego, to tylko podjudza atmosferę.
Pierwszą żółtą kartkę w 19. minucie zobaczył Podgórski. Był zdenerwowany brakiem decyzji o faulu na jego koledze oraz z tym, że sędzia nie przerwał gry kiedy dwóch graczy Victorii leżało na murawie.
Nie mógł jednak tego uczynić, bowiem długa piłka powędrowała do Klimka, a ten pokonał wychodzącego bramkarza rywala.
Płaza nie poszła za ciosem co w końcówce po stałych fragmentach gry wykorzystali goście. Dwukrotnie niezdecydowanie obrońców oraz Kurzaka na bramki zamienił Milewicz.
Po trzech minutach gry w drugiej połowie wzdłuż linii końcowej zagrał Klimek, a na strzał z półobrotu z praktycznie zerowego kąta zdecydował się Domagała i notowano remis. Od tego momentu finezji w grze nie było już wcale i gra toczyła się głównie w środku pola. Po jednym z prostopadłych podań piłka leciała wprost pod nogi stojącego między słupkami Victorii Harpaka. Z ataku na nią nie zrezygnował jednak Klimek. Opłaciło mu się to, bowiem bramkarz rywala popełnił kiks, a doświadczony zawodnik zapełnił Płazie wygraną. - Miałem już prosić o zmianę, bowiem byłem zmęczony i poobijany. Ostatkiem sił pobiegłem jednak do tej piłki i się udało zapewnić drużynie kolejne zwycięstwow tym sezonie - skomentował Radosław Klimek z Płazy.

W innych sobotnich pojedynkach:
Błyskawica Myślachowice - Ruch Młoszowa 3-0
Arka Babice - Nadwiślanka Okleśna 5-0

Klasa B Chrzanów
Fablok Chrzanów - Sankowia Sanka 4-1
1-0 Wojciech Kocięda (24), 2-0 Artur Łabanowski (38), 3-0 Wojciech Kocięda (44), 4-0 Wojciech Kocięda (54), 4-1 Kamil Święszek (85)
Fablok: Braś - Mitela, Broda, Ł. Skoczylas, Niziołek (66. Surma) - Chrząszcz, W. Domurat, Sądecki, Radosz - Łabanowski (73. Wideł), Kocięda (64. M. Domurat).
Sankowia: K. Cyganik - S. Hrycaniuk, Chmiel, Chwaja, R. Cyganik - Soja, Łydek, B. Nowotarski, M. Nowotarski - Stępień, Święszek.
Gospodarze bez problemu rozprawili się z Sankowią, a największy udział w pewnym zwycięstwie Fabloku mieli Kocięda i Łabanowski. Miejscowi zrehabilitowali się za porażkę 4-0 w Tenczynku, przyjezdni za to zeszli z boiska pokonani piąty raz z rzędu.
Gdyby podopieczni Włodzimierza Burligi zwyciężyli 10-1, wynik też byłby sprawiedliwy. Zmarnowali jednak sporo okazji. Z najbliższej odległości nie trafił W. Domurat. Kocięda poszedł w jego ślady, i to dwukrotnie. Potem Łabanowski najpierw strzelił obok słupka, potem z bliska w poprzeczkę, następnie jego uderzenie świetnie sparował K. Cyganik.
Wynik w końcu otworzył Kocięda po podaniu Łabanowskiego trafiając z najbliższej odległości. Potem idealne sytuacje marnowali Radosz i znów Łabanowski. Ostatni z wymienionych w 38. minucie znalazł już drogę do siatki strzelając z paru metrów, a po chwili obsłużył Kociędę, który trafił na 3-0. Ładnie zza "szesnastki" uderzał także Broda, lecz nieznacznie przestrzelił.
Tuż po zmianie stron idealną szansę na gola zmarnował Niziołek. Z kolei Kocięda w sytuacji sam na sam z bramkarzem minął go i skierował piłkę do pustej bramki, tym samym kompletując hat-tricka.
Następnie Michał i Wojciech Domuratowie nie zdołali podobnych sytuacji wykorzystać. Groźny strzał zza pola karnego Chrząszcza odbił bramkarz. Goście kilka minut przed końcem zdobyli honorową bramkę. Sytuację jeden na jeden wykorzystał Święszek, a asystował mu Łydek. Co ciekawe, była to pierwsza stuprocentowa okazja gości w tym meczu. W odpowiedzi bliski podwyższenia wyniku był Wideł.
- Brakuje skuteczności, co przekłada się na końcowy wynik, który powinien być bardziej okazały - powiedział nam Marcin Sądecki, piłkarz Fabloku.

W innym sobotnim meczu:
Umia Kwaczała - UKS Siersza 2-2

Klasa C Chrzanów
PUKS Trzebinia - Górzanka Nawojowa Góra 0-6
Zryw Kąty - Wolanka II Wola Filipowska 4-0

Małopolska Liga Juniorów Młodszych
SMS Kraków - MKS Trzebinia-Siersza 6-0

Sportowy weekend w obiektywie

Michał Koryczan, Marek Oratowski, Jan Dobosz, Adam Banach

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%