Na łamach “Przełomu”, w ostatnim jego wydaniu poruszony został istotny problem trapiący piłkę nożną na poziomie najniższych klas rozgrywkowych – pisze Bartłomiej Gębala.
Na łamach "Przełomu", w ostatnim jego wydaniu poruszony został istotny problem trapiący piłkę nożną na poziomie najniższych klas rozgrywkowych - pisze Bartłomiej Gębala.
Michał Koryczan od podszewki przedstawił mechanizm gry na tak zwanego "lewusa". Procederu podstawiania zawodnika spoza danej drużyny, który w poszczególnym meczu gra podszywając się personalnie pod innego, tego formalnie zgłoszonego do gry.
Zastanawiam się jak bezczelnym i lekkomyślnym trzeba być, by do tego typu zjawisk dopuszczać. Bezczelnym, bo pozornie sprawa dotyczy tylko dwóch zawodników - tego "prawego" i "lewego", ale to przecież nie prawda.
Nikt mi nie powie, że reszta drużyny nie wie z kim gra. Trener nie wie kim dyryguje z ławki rezerwowych, a działacze nie wiedzą kto reprezentuje na boisku ich klub.
Pierwszy przypadek. nagłośniony w "Przełomie". zawodnika drużyny UKS Siersza, a raczej IKS-u Olkusz powinien być przez władze Komisji Dyscypliny PPN Chrzanów potraktowany z całą surowością. Nie oszukujmy się. Takich przypadków grania "na lewo" jest więcej. Rzadko zdarza się jednak złapać delikwenta na tak zwanym gorącym uczynku i mieć podparcie w niezaprzeczalnych dowodach takich jak zdjęcia.
Kara powinna być przykładem dla zainteresowanych, że to wynaturzenie piłkarskie, które nie może mieć racji bytu. Przestrogą zarazem dla innych ewentualnych naśladowców takiego zjawiska.
Zaś lekkomyślność tego zachowania bierze się z czego innego. Czy zawodnik grający "na lewo" nie zdaje sobie sprawy, że w takim meczu gdzie jest podstawiony może odnieść groźną kontuzję, taką która może rzutować na jego dalsze życie? Jak to mówią, przypadki chodzą po ludziach. Kto wtedy wziąłby na siebie konieczność opłacenia leczenia czy odszkodowania?
Na końcu moich przemyśleń przejdę do sedna sprawy. Sportowego ducha rywalizacji. Zastanawiam się jaką satysfakcje przynosi zawodnikom, trenerom wreszcie działaczom kiedy "lewy" zawodnik na przykład za sprawą strzelonych przez siebie goli wygrywa dla swego zespołu mecz. Czy tak zwyczajnie i po ludzku nie gryzie ich sumienie?
Bartłomiej Gębala
[email protected]

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
0 0
Panie Bartłomieju zjawisko gry na "lewo" nie jest pierwszym przypadkiem,ktorym zajmuje się podokręg ponieważ w kwietniu lub czerwcu tego roku taki przypadek miał miejsce w klubie Regulice i wszyscy o tym wiedzieli ale jakoś nikt tak tego nie nagłaśniał. Nie popieram tego typu zjawisk ale denerwuje mnie wybiurcze traktowanie tematu prze P."redaktora" Koryczana i domniewam, że P. koryczan miał w tym jakiś interes ro biąc taki szum i wychoidząc przed orkiestrę kiedy jeszcze oficjalnie nie zajął swojego stanowiska ani podokręg ani małopolski związek. Przykro się tylko słucha i czyta gazetę mając takich redsaktorów no ale cóż nie wszyscy nadają się do zawodu który sobie wybrali.Pozdrawiam
0 0
W tym konkretnym przypadku z informacji jakie posiadam kara na zawodnika może być nałożona przez Wydział Dyscypliny Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, a to dlatego, że IKS Olkusz, w którym gra zainteresowany zawodnik, który dopuścił się gry "na lewo" występuje w rozgrywkach czwartej ligi prowadzonej przez MZPN. I to ten organ władny jest do nakładania kary. Natomiast mój swoisty apel do Komisji Dyscypliny PPN Chrzanów bardziej dotyczył sterników, kierownika i innych zainteresowanych osób związanych z drużyną, która dopuściła się wystawienia zawodnika na 'lewo". Drużyna ta gra z kolei w rozgrywkach prowadzonych przez PPN i tutejszy Wydział Dyscypliny może nakładać kary indywidualne i zespołowe na ten klub. Pozdrawiam
0 0
Mam pytanie do autora tekstu:
Czy karę na piłkarza będącego zawodnikiem zespołu z podokręgu olkuskiego, może nałożyć podokręg chrzanowski i jakie przepisy to normują?
Proponował bym także, aby tekst Pana Koryczana z papierowego wydania gazety umieścić na przełomowym portalu, żeby wszyscy wiedzieli o co chodzi.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz