Krzysztof Dukała (z prawej) zdobył gola dla Alwerni w zremisowanym meczu z Izdebnikiem. Fot. Michał Koryczan
Rozegrany w Bochni mecz juniorów młodszych miejscowego BKS-u z trzebińskim MKS-em został przerwany po ataku kibica na zawodnika gości. Czwartoligowcy z Balina gładko rozprawili się z Niwą. W wadowickiej okręgówce Alwernia tylko zremisowała z Izdebnikiem.
Rozegrany w Bochni mecz juniorów młodszych miejscowego BKS-u z trzebińskim MKS-em został przerwany po ataku kibica na zawodnika gości. Czwartoligowcy z Balina gładko rozprawili się z Niwą. W wadowickiej okręgówce Alwernia tylko zremisowała z Izdebnikiem.
PIŁKA NOŻNA
IV liga
Orzeł Balin - Niwa Nowa Wieś 4-0 (1-0)
1-0 Abel Salami (45+1), 2-0 Krystian Żuraw (47), 3-0 Tomasz Liput (60), 4-0 Damian Bodziony (87)
Po serii słabszych meczów, w których Orzeł nie zdobył punktów, z Niwą podopieczni Piotra Pierścionka pokazali swoją wyższość inkasując po dobrej grze komplet punktów.
- Przez 25 minut musieliśmy zobaczyć co prezentuje rywal. Później już wzięliśmy grę na siebie i wyglądało to dobrze. Wygraliśmy w pełni zasłużenie, a wszystkie gole zdobyliśmy po składnych akcjach. To cieszy, bo taka jest moja filozofia futbolu - powiedział po końcowym gwizdku trener Pierścionek.
W pierwszej połowie Orłowi brakowało wykończenia akcji. Motyka oraz Liput nie mogli w odpowiednim momencie dojść do zagrywanych piłek, a piłkę po uderzeniach Suwaja bronił bramkarz. Wreszcie po prostopadłym podaniu Wolnego w 46. minucie futbolówkę przepuścił Motyka, a akcję sam na sam wykończył Salami.
Tuż po przerwie do bitej z rzutu wolnego piłki najwyżej wyskoczył Żuraw głową zdobywając swoją pierwszą bramkę.
- Poza bramką należy go pochwalić, za to, że bez "opieki" Daniela Treścińskiego dobrze spisywał się na obronie. Na nietypowej dla siebie pozycji w defensywie zagrał także Nowak, ale nasze tyły były dzisiaj poprawne - ocenił swoich podopiecznych trener Orła.
Dwie bramki różnicy spowodowały, że Niwa zaprzestała jakichkolwiek prób ataku skupiając się na tym aby przegrać jak najniżej. Balin nie zamierzał jednak odpuszczać. W 60. minucie po aucie wywalczonym przez Żurawia i przeżucie na prawe skrzydło Suwaj idealnym podaniem obsłużył Liputa i było 3-0. Wynik na 4-0 w 87. minucie ustalił Bodziony uderzając bez zastanowienia wewnętrzną częścią stopy z szesnastki po dograniu Grabca.
W końcówce na placu gry było nieco luźniej. Najpierw czerwoną kartkę za niecenzuralny zwrot w stronę sędziego Romanowskiego obejrzał gracz gości, a w 70. minucie drugi żółty kartonik otrzymał Chrzanowski.
Klasa okręgowa - Kraków
Podgórze Kraków - Świt Krzeszowice 0-1
Klasa okręgowa - Wadowice
MKS Alwernia - Jubilat Izdebnik 1-1 (0-0)
0-1 Dawid Klimczyk (76-karny), 1-1 Krzysztof Dukała (85-karny)
Alwernia: Chuderski - Kuć, Dukała, Klimkowicz, Koczwara (75. Gawąd), Lichota, Jajko, M. Knapik, Pocztowski, Seremak (70. Zieliński), Lis (46. Gębala)
Spotkanie z gatunku tych za sześć punktów miało być swoistym przełomem alwernijskiej drużyny. Z kim bowiem podopieczni Krzysztofa Ducha mieli odnieść długo oczekiwane zwycięstwo, jeśli nie z sąsiadem z tabeli.
Nic z tego. Na trzecią wygraną w bieżących rozgrywkach gracze MKS-u muszą jeszcze poczekać.
W pierwszej połowie meczu alwernianie mieli przewagę, stwarzając sobie kilka bardzo dobrych okazji bramkowych. Szwankowała jednak skuteczność.
Najbliżsi szczęścia byli Koczwara (w sytuacji sam na sam z bramkarzem uderzył zbyt lekko i obrońca zdążył wybić piłkę zmierzającą do siatki), Seremak (nieatakowany w polu karnym główkował zbyt lekko) i Jajko (uderzył tuż obok słupka).
Goście nie zamierzali się tylko bronić. Na początku Klimczyk przestrzelił z kilku metrów, a tuż przed przerwą Chuderski wygrał pojedynek jeden na jeden z Mikołajczukiem.
Po zmianie stron pierwsi zaatakowali miejscowi. Strzał Jajki z dystansu bardzo ładnie obronił jednak Augustyn.
Potem do głosu doszli przyjezdni. W 59. minucie Dukała przyblokował uderzenie Klimczyka i futbolówka przeszła nad poprzeczką.
Dwie minuty później jeszcze lepszą okazje miał Ziaja. Strzała kapitan Jubilata z rzutu karnego obronił jednak Chuderski.
W odpowiedzi dwie znakomite sytuacje zmarnował Seremak.
W 76. minucie po centrze z narożnika boiska arbiter dopatrzył się faulu obrońcy MKS-u na rywalu i podyktował drugą w tym spotkaniu jedenastkę dla gości. Klimczyk zachował zimną krew i było 1-0 dla Jubilata.
Gospodarze ruszyli do ataków. Po zagraniu Zielińskiego świetną sytuację miał Pocztowski, ale nieatakowany przestrzelił z ośmiu metrów.
W odpowiedzi Klimczyk przegrał pojedynek z Chuderskim.
Wreszcie w 85. minucie sędzia odgwizdał trzeciego karnego, tym razem dla miejscowych. Jedenastkę pewnie wykorzystał Dukała i mecz zakończył się remisem 1-1.
- Mając tyle sytuacji mogliśmy spokojnie wygrać ten mecz. Jakieś fatum nad nami ciąży od czasu spadku z trzeciej ligi. Może ktoś nas przeklął? Szkoda, bo dzisiaj zespół zostawił dużo zdrowia na boisku - powiedział po końcowym gwizdku Piotr Chuderski, golkiper Alwerni.
Sportowy weekend w obiektywie
KS Chełmek - Iskra Brzezinka 2-0 (1-0)
1-0 Kulig (34), 2-0 Mędrysa (63.samobójczy)
Chełmek: Żołneczko - Kumanek, B.Chylaszek, Kowalczyk (46.Musiał), Tekielak, Cecuga (86.Kłapacz), Kulig, Kaczor, Łukaszka (46.Wójcik), Niewiedział, Górski (60.D.Chylaszek).
Faworytem tego spotkania byli gospodarze, którzy liderują w tabeli. Od początku meczu Chełmek atakował chcąc potwierdzić swoje wysokie aspiracje. Z biegiem czasu akcje ofensywne stawały się skuteczne. Tak też było w 34. minucie kiedy to Kulig otworzył wynik tego spotkania. W tej akcji po dośrodkowaniu z rzutu rożnego otrzymał on piłkę od współpartnera i z boku pola karnego uderzył z woleja po długim słupku. Piłka jeszcze po drodze odbiła się od obrońcy gości i wpadła do siatki.
Na kolejnego gola licznie przybyli kibice czekać musieli do drugiej połowy. W jego zdobyciu gospodarzy wyręczył jednak zawodnik z Brzezinki, który będąc w pogoni za piłkarzami Chełmka po dośrodkowaniu z lewej strony boiska w biegu niefrasobliwie wpakował piłkę do własnej siatki.
Kilka minut potem swój dorobek strzelecki mógł także podreperować aktualny król strzelców Klasy Okręgowej Przemysław Niewiedział. I już nawet umieścił piłkę w siatce, ale sędziowie w tej akcji orzekli, że był on na spalonym. Podwyższyć mógł też w 85. minucie rozpoczynający mecz na ławce rezerwowych Dawid Chylaszek, ale z jego strzałem poradził sobie z kolei golkiper przyjezdnych.
- Byliśmy lepszym zespołem, co z biegiem czasu dokumentowaliśmy zdobytymi golami. Cieszy nas to, że grając swoje zdobywamy kolejne punkty podczas, gdy rywale w walce do awansu tracą je w swoich spotkaniach - skomentował tuż po meczu zadowolony z jego przebiegu Dawid Chylaszek.
Jego i oraz pozostałych zawodników KS Chełmek czekają jeszcze dwie kolejki spotkań. Najpierw za tydzień zmierzą się z Unią Oświęcim, którą aktualnie prowadzi były szkoleniowiec biało-zielonych Jacek Dobrowolski, a piłkarską jesień zamkną spotkaniem ze Zgodą Malec.
W innym sobotnim meczu:
Zagórzanka Zagórze - Brzezina Osiek 2-0
Klasa A - Chrzanów
Tempo Płaza - Błyskawica Myślachowice 2-0 (1-0)
1-0 Radosław Klimek (45), 2-0 Radosław Klimek (79)
Tempo: Kurzak - Motyl, Oleśkowicz (85. Sroka), Orszulik, Dyba - Dusza, Bryłka, Kozub, Barłóg (82. Głownia) - Klimek, Dziedzic
Błyskawica: Pierog - Wilk, Binek, Cybulski, Krzysztofczyk (67. Niemczyk) - Kocyk, Wicher, Siewniak, Straś (46. Bartosik) - Jastrzębski, Lasek (53. Smalcerz)
Gospodarze umocnili się na prowadzeniu w tabeli, choć ich zwycięstwo w bólach się rodziło. Podopieczni Mieczysława Szczurka wciąż są niepokonani w tym sezonie. Za to Błyskawica po raz trzeci z rzędu przegrała do zera.
Nie znaczy to jednak, że podopieczni Macieja Molędy odpuścili. Wręcz przeciwnie. Pierwsza odsłona bowiem była dość wyrównana. Piłkarze nie stworzyli wówczas zbyt wielu klarownych sytuacji, nie znaczy to jednak, że wiało nudą. Obie drużyny bowiem przeprowadzały szybkie ataki, ale i uważnie się broniły. Na uwagę zasługiwać mógł strzał z rzutu wolnego Laska tuż nad poprzeczką. Defensorzy gości "zaspali" dopiero sekundy przed przerwą i od razu zostali ukarani. Bowiem Klimek znalazł się w polu karnym i wykorzystał podanie z lewej strony nie dając szans Pierogowi.
Po przerwie przyjezdni nie odpuszczali, choć nie od razu, ale z biegiem czasu Tempo osiągnęło przewagę. Szansę na podwyższenie prowadzenia miał Barłóg, lecz Pierog był na posterunku. W odpowiedzi niewiele zabrakło, by zemściła się niewykorzystana okazja, ale Krzysztofczyk chcąc wślizgiem zamknąć akcję minął się z piłką. Szarżujący w polu karnym Klimek padł na murawę w starciu z rywalem. Miejscowi domagali się karnego, jednak arbiter był innego zdania. W 79. minucie Bryłka znakomitym długim podaniem obsłużył Klimka, a ten wygrał pojedynek z bramkarzem. Autor dwóch bramek mógł pokusić się o hat- tricka, ale zbyt lekkim strzałem sprezentował piłkę Pierogowi. Nawet, gdy było 10 minut do końca, Maciej Molęda zagrzewał do walki podopiecznych. Ale wynik nie uległ już zmianie. Zaś w szeregach gospodarzy wskutek kontuzji zmieniony został Oleśkowicz.
- Było mniej gry, więcej walki. Z przebiegu gry zasłużyliśmy na trzy punkty. Lepiej rozegraliśmy końcówkę meczu. Nadal jesteśmy niepokonani, chłopcy uwierzyli w siebie, więc wygrywają. Choć byliśmy dziś osłabieni brakiem Szaroty, Kowalika i Domagały - skomentował po meczu Mieczysław Szczurek, trener Tempa.
- Kolejny raz tracimy bramki w głupi sposób, po błędach obrony. Wcześniej nam się to nie zdarzało. Choć w całej rundzie spisujemy się nieźle. Zakładałem, że jesienią zdobędziemy 18 punktów, a mamy 20. Za tydzień gramy z Kamieniem, więc powinno być lepiej. Dziś byliśmy przez dłuższy czas, zwłaszcza w pierwszej połowie, równorzędnym rywalem dla Tempa. Zagraliśmy jednak w eksperymentalnym składzie. Bez Sławomira Jastrzębskiego, Zięby, Mateusza Wilka i kilku rezerwowych - podsumował grający trener Błyskawicy Maciej Molęda.
W innych sobotnich spotkaniach:
Wolanka Wola Filipowska - Kościelec Chrzanów 3-2
Wisła Jankowice - Nadwiślanka Okleśna 0-1
Klasa B - Chrzanów
Promyk Bolęcin - Unia Kwaczała 4-4
Korona Mętków - Zagórzanka II Zagórze 6-0
Klasa C Chrzanów
Korona Trzebinia - Polonia Luszowice 1-12
Małopolska liga juniorów młodszych
BKS Bochnia - MKS Trzebinia-Siersza 3-1 - spotkanie przerwane
Nie udało się zakończyć zawodów w Bochni. W 74. minucie mecz został przerwany.
Jak relacjonuje Mieczysław Ślusarek, szkoleniowiec trzebińskiego klubu, jeden z graczy gospodarzy zaczął prowokować zawodników MKS-u.
- Doszło do szarpaniny. Arbiter wyrzucił z boiska piłkarza Bochni oraz dwóch naszych: Wallentina i Zybińskiego. Wtedy na boisko wtargnęła grupa juniorów starszych BKS-u, grających wcześniej swój mecz z Cracovią oraz dwaj miejscowi kibice. Jeden z nich zaczął dusić naszego piłkarza. W obawie o bezpieczeństwo naszych chłopaków zarządziłem ewakuację do szatni - mówi Mieczysław Ślusarek.
Na stadion przyjechała policja, wezwana przez trenera.
Niesportowymi wydarzeniami w Bochni zajmą się teraz działacze Małopolskiego Związku Piłki Nożnej.
- Nie może się to rozejść po kościach - podkreśla Ślusarek.
I liga juniorów starszych - Wadowice
UKS Siersza - Beskid Andrychów 0-7
Tempo Białka - MKS Trzebinia-Siersza 2-5
Hejnał Kęty - Janina Libiąż 2-1
Sportowy weekend w obiektywie
PIŁKA RĘCZNA
I liga mężczyzn
MTS Chrzanów - Olimpia Piekary Ślaskie 31-32 (14-16)
MTS: Baliś, Białecki, Borecki - Bobowski 3, Zajdel, Owczarek 1, Szlinger, Zacharski 8, Klimek 1, Kruczek 4, Bednarczyk 2, Klementowicz, Cupisz 3, Kirsz 4, Stroński, Skoczylas 5
Chrzanowianie zagrali niezły mecz. Cóż, kiedy kolejny raz nie zdobyli punktów. Do 13. minuty, kiedy notowano 5-5, grano bramka za bramkę. W 20. minucie chrzanowianie dostali lekkiej zadyszki, przegrywając 7-10. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy wyrównali stan meczu. Na przerwę schodzili jednak z dwubramkową stratą po kilku uderzeniach zawodnika gości Michała Rosoła. Dziesięć minut po wznowieniu gry i trafieniu Adama Bobowskiego MTS wyrównał (19-19). Jednak na kwadrans przed końcem podopieczni Adama Piekarczyka przegrywali czterema bramkami (21-25). Wydawało się, że pościg będzie skuteczny. Przy stanie 30-30 nie trafił z rzutu karnego Marcin Skoczylas, który niedługo potem powędrował na ławkę kar. W ostatniej minucie gola na wagę wygranej zdobył dla gości Marcin Chojniak. MTS nie zdążył już przeprowadzić akcji.
- Punkt był w naszym zasięgu, bo nieźle prezentowaliśmy się w obronie. Cóż, zabrakło jednej bramki - powiedział nam po końcowym gwizdku Adam Kruczek. Po długiej przerwie znów zagrał w barwach MTS-u i pokazał swoje dawne walory.
Michał Koryczan, Adam Banach, Bartłomiej Gębala, Jan Dobosz, Marek Oratowski

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
0 0
Napiszcie co to za Korona gra co dała sobie walnąc 12 goli????????????kto tam gra co to za zespół ?-emeryci?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz