SPORTOWA NIEDZIELA. Cracovia wygrywa w Trzebini - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA NIEDZIELA. Cracovia wygrywa w Trzebini

red 15:18, 06.11.2011
1 SPORTOWA NIEDZIELA. Cracovia wygrywa w Trzebini Gracze trzebińskiego MKS-u (błękitne stroje) ulegli 1-4 Cracovii. Fot. Michał Koryczan

Juniorzy młodsi trzebińskiego MKS-u ulegli u siebie Cracovii, kończąc mecz w dziewiątkę. Pierwszej porażki w sezonie doznała Płaza, przegrywając w Żarkach.

PIŁKA NOŻNA

III liga małopolsko-świętokrzyska
Łysica Bodzentyn - Janina Libiąż 1-1 (1-0)
1-0 Łapot (24) 1-1 Snadny (80)
Janina: Księżarczyk - Kania, Jesionowski, Szafran, Marzec (60. Ortman), Ficek, Jamróz (62. Kędzierski), Hejnowski, Pactwa, Snadny, Ząbek.
Libiążanie w niedziele po raz pierwszy w swej historii zmierzyli się z zespołem Łysicy. Czekała ich zatem spora niewiadoma jeśli chodzi o postawę rywali.
Mecz w pierwszej połowie nie układał się po myśli podopiecznych Antoniego Gawronka. Co prawda w pierwszych minutach groźny strzał z boku lini szesnastego metra oddał Pactwa, ale poradził sobie z nim bramkarz. W kolejnych minutach dominowali miejscowi. Niebezpiecznie pod bramką Księżarczyka było zwłaszcza po rzutach wolnych bitych przez Kozubka. Z kilkoma z nich sobie poradził, ale w 24. minucie już nie mógł za wiele zrobić. Po stałym fragmencie piłka ze strzału Kozubka trafiła w światło bramki, golkiper Libiąża obronił, ale wobec dobitki Łapota był już bezradny. Dodatkowo od 35. minuty Janina musiała sobie radzić w dziesiątkę. Czerwoną kartka ukarany został Szafran po tym jak wychodzącego na pozycje sam na sam rywala nieprzepisowo zatrzymywał rękoma. Mimo liczebnego osłabienia wynik do końca pierwszej połowy już się nie zmienił.
Na druga odsłonę Janina wyszła zmotywowana. Strzały Ząbka i Ficka były jeszcze nieskuteczne. Za to w 81. minucie wyrównał już Snadny. Piłkę ze środka pola posłał mu Ząbek, a młody napastnik Libiąża z rogu pola karnego uderzył po długim słupku nie dając szans na skuteczną interwencje miejscowemu golkiperowi. W ostatnich minutach bliscy kolejnej bramkowej zdobyczy byli "górnicy". Najpierw Ząbek nieudanie chciał przerzucić piłkę nad bramkarzem i trafił w jego ramie, a już doliczonym czasie gry strzał Ficka z dużą ofiarnością na wślizgu z lini bramkowej wybił defensor gospodarzy.
- Do przerwy graliśmy pod wiatr i to utrudniało nam zadanie. Gospodarze w tej części wrzucając długie podania w pole karne stwarzali sporo zagrożenia. Po zmianie stron pomimo osłabienia zagraliśmy lepiej, będąc bardziej zmotywowanymi. Szkoda sytuacji w ostatnich minutach, bo mogliśmy nawet wygrać. Martwią kartki, które w następnym meczu z gry wykluczają Szafrana i Jesionowskiego - skomentował po spotkaniu z Łysicą kierownik Janiny Andrzej Moćko.

Klasa okręgowa - Wadowice
Brzezina Osiek - Nadwiślanin Gromiec 2-2 (1-1)
Bramki dla Nadwiślanina: Krystian Kania (25), Maciej Rudnicki (63)
Nadwiślanin: Fijołek - Sobień, Saternus, Jaśko, Rudnicki - Kania, Nowicki, Hendzlik, Budek (70. Waligóra) - Rojek (78. K. Zejma), M. Zejma
Podopieczni Roberta Saternusa w wyjazdowym spotkaniu z Brzeziną Osiek wywalczyli punkt. Chociaż z uwagi na przebieg meczu remis traktują jak porażkę.
Wynik potyczki otworzył Kania, który po zagraniu M. Zejmy trafił w długi róg z 18 metrów. Trzy minuty później piłkarz miejscowych wyrównał strzałem głową.
Kolejne bramki padły po przerwie. Po znakomitej akcji M. Zejmy i Rudnickiego drugi z wymienionych nie dał szans bramkarzowi. Goście tylko minutę cieszyli się z ponownego prowadzenia.
Bramka na 2-2 padła w kuriozalny sposób. Po rzucie wolnym z połowy boiska futbolówka po koźle wpadła do siatki. Rezultat do końca już nie uległ zmianie. Niemniej przyjezdni stwarzali zagrożenie. Niewykorzystanej okazji przede wszystkim żałować może M. Zejma, który nie zdołał pokonać bramkarza w sytuacji sam na sam.
- W pierwszej połowie mieliśmy lekką przewagę, w drugiej już wyraźnie dominowaliśmy. Zdobyliśmy punkt, ale z uwagi na niewykorzystane sytuacje straciliśmy dwa "oczka". Nawet trampkarze nie powinni tracić takich bramek jak my dziś. Dodam, że wystąpiliśmy bez pięciu podstawowych zawodników - skomentował Robert Saternus, grający trener Nadwiślanina.

W innych niedzielnych meczach:
KS Chełmek - Unia Oświęcim 1-0
Soła Oświęcim - Zagórzanka Zagórze 4-1

Klasa A - Chrzanów
LKS Żarki - Tempo Płaza 2-1 (2-1)
1-0 Bartłomiej Kurzak (6), 1-1 Mateusz Kowalczyk (20), 2-1 Dariusz Gregorczyk (42)
Żarki: Łukasz Nędza I - Ł. Horawa, Z. Horawa, Wierzba, B. Kurzak (90. Malik), Gut, Przebinda, Gregorczyk, Śleziak (74. Szafran), Jesionowski, Łukasz Nędza II
Płaza: P. Kurzak - Bryłka, Motyl, K. Dyba, P. Dyba, Kowalczyk (46. Orszulik), Dziedzic, Kozub (72. Głownia), Klimek, Barłóg, Szarota
Piłkarze obu drużyn dostroili się do słonecznej pogody i stworzyli szybie, emocjonujące i stojące na dobrym poziomie widowisko.
Już w 6. minucie Bartłomiej Kurzak trafił z 16 metrów w "okienko" z rzutu wolnego. Nie najlepiej ustawiony bramkarz gości Przemysław Kurzak nie zdążył interweniować. W 20 minucie po jednym z ataków gości Mateusz Kowalczyk chciał wrzucić piłkę w pole karne. Futbolówka trafiła w słupek i wpadła do siatki obok bezradnego Łukasza Nędzy I. Gospodarze częściej byli przy piłce i stwarzali większe zagrożenie. Aktywny był zwłaszcza oznaczony "ósemką" Dariusz Gregorczyk. Przez dłuższy czas nie mógł się wstrzelić. W końcu w 42. minucie trafił pod poprzeczkę strzałem z półobrotu z 14 metrów. Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Raz po raz na bramkę lidera z Płazy sunęły ataki podopiecznych Stanisława Dwornika. Jednak Dariusz Gregorczyk, Michał Gut i Kamil Jesionowski mieli nieco rozregulowane celowniki. Na dodatek dobrze między słupkami spisywał się Przemysław Kurzak. W 80. minucie po jednej z kontr Piotr Dziedzic trafił do siatki, ale sędzia bramki nie uznał, odgwizdując spalonego.
- Żarki były lepsze. Gospodarze bardziej chcieli wygrać ten meczu. A moi zawodnicy myśleli już chyba o końcu sezonu. Na dodatek brakowało u nas na skrzydle Oleśkowicza, a w ataku Domagały - analizował przyczyny porażki Mieczysław Szczurek, trener Płazy.

Sportowy weekend w obiektywie


W innych niedzielnych spotkaniach:
SPRiN Regulice - Korona Lgota 6-0
Nadwiślanka Okleśna - Victoria Zalas 3-0

Mecz przerwany w 55. minucie wskutek zdekompletowania zespołu z Zalasu.

Klasa C - Chrzanów
Zryw Kąty - Polonia Luszowice 2-0

Małopolska liga juniorów młodszych
MKS Trzebinia-Siersza - Cracovia Kraków 1-4 (1-2)
1-0 Bartosz Piwowar (23), 1-1 Bartosz Wzorek (32), 1-2 Mariusz Panek (39), 1-3 Dawid Gala (49), 1-4 Krzysztof Szewczyk (67)
Trzebinia: Mirek - Filipek, Rejdych, Piotrowski, Kowalik, Grzebinoga, Wnuk, Małodobry, Bobak (53. Derewońko), Piwowar, Piskorz
Faworytem spotkania byli krakowianie, zajmujący trzecie miejsce tabeli. Gospodarze nie zamierzali jednak składać broni. Zmotywowani występem przeciwko tak uznanej firmie jak Cracovia, w obecności ponad setki kibiców od początku groźnie atakowali.
Najpierw ładny strzał z rzutu wolnego Pawła Piskorza kapitalnie obronił Karol Chwajoł. Potem po znakomitej indywidualnej akcji Piskorz trafił w słupek.
W 23. minucie bardziej precyzyjny był Bartosz Piwowar, który z kilku metrów nie dał szans golkiperowi rywali.
Radość miejscowych trwała nieco ponad dziesięć minut. Akcję lewą stroną boiska sfinalizował kapitan Pasów Bartosz Wzorek.
Tuż przed przerwą przyjezdni cieszyli się z prowadzenia. Szarżujący z połowy boiska Mariusz Panek wpadł w pole karne i zdecydował się na strzał. Błąd popełnił Damian Mirek przepuszczając futbolówkę pod rękami ta zatrzepotała w siatce.
Tuż po zmianie stron mogło być 3-1 dla Cracovii, ale Paweł piątek uderzył z wolnego w poprzeczkę.
W 48. minucie trzebinianie powinni wyrównać. Piskorz uciekł obrońcy, ale mając przed sobą tylko Chwajoła strzelił w prost w niego.
Zmarnowana okazja zemściła się kilkadziesiąt sekund później. Piotr Kowalówka otrzymał podanie w pole karne, odegrał do Dawida Gali, a ten bez problemu trafił do pustej bramki.
Wynik na 4-1 dla krakowian ustalił w 67. minucie Krzysztof Szewczyk.
MKS kończył mecz w dziewiątkę. Po dwie żółte i w konsekwencji czerwone kartki obejrzeli Szymon Wnuk i Piskorz.
- Widoczny był u nas brak trzech podstawowych zawodników. Mimo to udanie rozpoczęliśmy to spotkanie. Widać, że atmosfera tego meczu zmotywowała chłopaków - powiedział Kacper Ślusarek, trener trzebinian.

Sportowy weekend w obiektywie

I liga juniorów starszych - Wadowice
MKS Trzebinia-Siersza - Naroże Juszczyn 9-1

Michał Koryczan, Jan Dobosz, Marek Oratowski, Bartłomiej Gębala

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

asusrp6asusrp6

0 0

Piszecie i dajecie fotki z przegranej z Cracovią, a starsi wygrali i nie dajecie fotek??

19:34, 06.11.2011
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%