W futsalu nie ma takich pieniędzy jak w piłkarskiej ekstraklasie – mówi Paweł Budniak, który porzucił grę na zielonej murawie by przywdziać biało-czerwony trykot reprezentacji. Z zawodnikiem rozmawia Adam Banach.
W futsalu nie ma takich pieniędzy jak w piłkarskiej ekstraklasie - mówi Paweł Budniak, który porzucił grę na zielonej murawie by przywdziać biało-czerwony trykot reprezentacji. Z zawodnikiem rozmawia Adam Banach.
Adam Banach: - Przed reprezentacją Polski eliminacje do Mistrzostw Świata w Tajlandii. Myślisz już o wizycie w tym egzotycznym kraju?
Paweł Budniak: - Na turnieju we Włoszech zmierzymy się z gospodarzami, Rumunią i Bułgarią. Szanse mamy takie, że z Włochami raczej ich nie mamy... W ostatnich latach nie udało sprawić się żadnej niespodzianki pokonując któregoś z potentatów. Walczyć będziemy o drugie miejsce. Myślę, że kluczowy będzie pojedynek z Rumunią. Jeśli wyjdziemy z grupy to w play-off zagramy ze zwycięzcą innego turnieju. O awans będzie więc bardzo trudno. Łatwiej było zakwalifikować się na Mistrzostwach Europy, a i ta sztuka nam się nie udała.
Dlaczego futsal w Polsce nie może się rozwinąć tak jak choćby na Ukrainie?
- W piłce ręcznej czy siatkówce profesjonalizm w lidze nakręciły sukcesy reprezentacji. Myślę, że podobnie byłoby i w naszej dyscyplinie. Na Ukrainie postawili na szkolenie młodych graczy. Tak jak w Ivano-Frankowsku. Reprezentacja od lat należy do najlepszych w Europie, a i dzięki temu kilka klubów prezentuje solidny poziom. Działacze sprowadzają Brazylijczyków. Ale nie takich "na sztukę" tylko porządnych zawodników, a to świetna promocja futsalu.
Możesz swobodnie wypowiadać się na takie tematy bowiem mimo młodego wieku jesteś już ogranym na hali zawodnikiem. Obok tych najbardziej doświadczonych graczy w Polsce postawić cię chyba jeszcze nie można?
- Mam dopiero 22 lata i dużo przede mną. W Polsce ikonami futsalu są tacy gracze jak Krzysztof Kusia czy Andrzej Szłapa. Jeśli rozegram 100 spotkań w reprezentacji i 500 w ekstraklasie, to będzie można mnie w jakimś stopniu stawiać obok nich.
W lidze z Rekordem zajmujesz drugie miejsce w tabeli. Prowadzi Wisła, która nie zaznała jeszcze porażki. Czy da się pokonać Białą Gwiazdę?
- Wygrać może każdy z każdym. Zamykające bez punktu ligę Polkowice prowadziły przecież z Wisłą już 5-2. Krakowianie to jednak mistrzowie końcówek i wyszli z tego pojedynku obronną ręką. My także z Wisłą prowadziliśmy, ale mecz zakończył się remisem. W rundzie rewanżowej dla Rekordu najważniejsze będą pojedynki z Gattą czy Marwitem. Trzeba utrzymać drugie miejsce, aby w play-off z Wisłą spotkać się dopiero w finale.
Drugi rok z rzędu walczysz o medale w Ekstraklasie Futsalu, grasz w reprezentacji kraju, ale mimo to rozkręcasz własny biznes jakim jest sklep sportowy. Z futsalu nie da się wyżyć?
- Na finanse w Rekordzie nie narzekam, choć w futsalu nie ma takich pieniędzy jak w piłkarskiej ekstraklasie. Nie żałuję jednak, że zrezygnowałem z grania na trawie. Nie wiadomo gdzie teraz bym występował, a tak jestem reprezentantem kraju. W czerwcu kończy mi się kontrakt z Rekordem. Marzeniem jest oczywiście gra za granicą np. we Włoszech czy Hiszpanii, ale tylko kilku graczom udało się dotychczas wyemigrować. Co do biznesu to ostatnio rozmawiałem z Tomaszem Kłosem, z którym grałem w ŁKS-ie. Stwierdził, że skończył karierę, a ma więcej pieniędzy niż gdy biegał po zielonej murawie. Grać nie da się wiecznie, więc próbuję także czegoś innego. To co inwestuję w sklep wywalczyłem biegając za piłką.
Dla wielu młodych zawodników z ziemi chrzanowskiej jesteś przykładem, że warto iść drogą z napisem futsal.
- Pamiętam jak w trampkarzach biegaliśmy po jedenastu na pełnowymiarowym boisku. Kiedy uderzyło się górą, to była pewna bramka, bo bramkarz nie mógł doskoczyć do poprzeczki. Nie tędy droga. Młodzi zawodnicy powinni grać na mniejszych boiskach, ćwiczyć technikę, precyzję. W lecie na trawie, w zimie na hali. Nie można w wieku 16 lat się określać, bo to za wcześnie. Na to przyjdzie czas po skończeniu wieku juniora. Sęk w tym aby ustalić system rozgrywek, zachęcający młodzież do uprawiania sportu. Czy jest to piłka nożna czy futsal to nieistotne. Jeśli tych osób będzie dużo, to do obu dyscyplin prędzej czy później będą napływać prawdziwe perełki.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
z burmistrzem Chrzanowa
,
23:35, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Szkoda, że nie wiedziałam nic o loterii. Chyba słabo zareklamowana. W urzędzie nie było, ma stronie Przełomu też nie widziałam.
Beza
22:27, 2026-05-21
Przed nami weekend pełen futbolu
Mecz w Krzeszowicach w sobotę o 15:45
marcinellino
22:20, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz