FELIETON. A sprawiedliwość musi być po naszej stronie - przelom.pl

Sport

Zamknij

FELIETON. A sprawiedliwość musi być po naszej stronie

red 10:57, 24.12.2011
Skomentuj FELIETON. A sprawiedliwość musi być po naszej stronie Jan Dobosz

Niejeden trener, piłkarz i kibic uzależnia swoją opinię od tego, której drużyny dotyczy, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – pisze Jan Dobosz.

Niejeden trener, piłkarz i kibic uzależnia swoją opinię od tego, której drużyny dotyczy, bo punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - pisze Jan Dobosz.

Nie każdy jest egocentrykiem czy hipokrytą. Niemniej często słyszę opinie niemające racji bytu, noszące wręcz znamiona skrajnej hipokryzji. Wtedy niezasłużenie "obrywa" też sędzia.
Wielu starszych kibiców powinno uzupełnić wiedzę, że 21 lat temu zmienił się przepis o spalonym, zamiast ciągle krzyczeć "spalony" i kierować w stronę sędziego słowa nienadające się tu do cytowania.

Oko jest złudne. Minimalnej pozycji spalonej nie wychwycimy i jest to sporna sytuacja. Choć niektórzy z drugiego końca boiska będą widzieć lepiej. Wyraźnego spalonego zauważymy z odpowiedniego miejsca. W pierwszej sytuacji łatwo o błąd, w drugiej - pomyłka jest niedopuszczalna i arbiter zasługuje na krytykę, lecz nie tą słyszaną z trybun. Sędziowie się mylą, ale nagonka na nich jest niewspółmierna do ich błędów. Często ich dobre decyzje są negowane.

Niektórzy stronniczo oceniają rzuty karne, kartki i doliczanie czasu. Kali ukraść krowę - dobrze, Kalemu ukraść - źle.
W meczu Ruch - Żarki Turek nie zgłosił sędziemu powrotu na boisko po tym jak doznał drobnego urazu. Dostał "żółtko" i w niewybredny sposób skomentował prawidłową decyzję arbitra. Zapewne inaczej odniósłby się do takiej sytuacji, gdyby dotyczyła ona piłkarza gości.
Z trybuny Wolanki słychać od fana dopingującego drużynę "brawo, panie sędzio", gdy piłkarz gości dostaje kartkę. Gdy zaś kartonik otrzyma gracz miejscowy, reakcja kibica jest zgoła odmienna, choćby i arbiter miał rację.

W meczu Świt - Śledziejowice w ubiegłym sezonie Derejko sfaulował wychodzącego na czystą pozycję przeciwnika i wyleciał z boiska. Według jednego z widzów powinna być żółta kartka. Odpowiedziałem, że przepisy są jasne, a "czerwień" słuszna.
Dodałem, że gdyby wspomniana sytuacja miała miejsce w przeciwnym polu karnym, ten sam kibic byłby innego zdania pamiętając wówczas o przepisach. Z decyzją arbitra zgodził się nawet ówczesny trener Świtu Ryszard Kruk.

Podczas jednego z meczów Fabloku niewielka grupa kibiców niemal non stop kierowała pod adresem sędziów inwektywy. Piłkarze i trener nie mieli pretensji do boiskowych rozjemców, lecz "wszystkowidzący" najwyraźniej widzieli niewyraźnie, a może byli "niewyraźni".

Najbardziej krewkim emocje udzielają się do tego stopnia, iż nagle ich ulubionym sportem w atmosferze niesportowej staje się sport walki, a preferują go tylko na swoim terenie. Trzy kilometry dalej milczą jakby grali w szachy.
Swojego się nie widzi, cudze - i owszem. Dotyczy to nie wszystkich, ale każdej niemal grupy wiekowej. Warto byłoby odstawić emocje na bok. Trudne to, ale czy niemożliwe?

Jan Dobosz

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%