Turniej Prawo i Piłka wygrali siatkarze Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Krakowie. W meczach sparingowych Alwernia zremisowała z Przemszą Klucze, Balin ze Szczakowianką, a Janina uległa Niwie Nowa Wieś.
Turniej Prawo i Piłka wygrali siatkarze Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Krakowie. W meczach sparingowych Alwernia zremisowała z Przemszą Klucze, Balin ze Szczakowianką, a Janina uległa Niwie Nowa Wieś.
SIATKÓWKA
III liga kobiet
PMOS Chrzanów - Ekstrim Gorlice 3-1 (25-22, 25-23, 14-25, 25-17)
Chrzanów: Katarzyna Zubik, Justyna Wierzgacz, Wiktoria Merda, Angelika Augustyniak, Magda Kozik, Aleksandra Szczurek, Aleksandra Pietrzyk, Natalia Pietrzyk, Aleksandra Bromboszcz.
Walka w pierwszym i drugim secie była wyrównana. Prowadzenie kilkukrotnie się zmieniało. Przewaga jednej lub drugiej drużyny dochodziła do kilku punktów, ale końcówka obu partii należała do chrzanowianek.
Sytuacja zmieniła się w trzeciej części gry. Od remisu 10-10 siatkarki Ekstrimu zaczęły powiększać swoją przewagę. Udało im się odskoczyć na osiem punktów. Grały pewnie i bez strat, czego nie można powiedzieć o zawodniczkach PMOS-u.
- Poczuły się zbyt pewnie i pogubiły. Straty było ciężko odrobić. Seta przegraliśmy zdecydowanie, na własne życzenie - tłumaczył po meczu Krzysztof Zubik, trener PMOS-u.
W czwartej partii można było zobaczyć przebudzenie chrzanowianek. Zyskały kilkupunktową przewagę, kontrolowały grę i zwyciężyły pewnie 25-17.
Według Zubika na wyróżnienie zasłużyły: Aleksandra Szczurek, Aleksandra Pietrzyk i Magda Kozik.
W rozgrywkach III ligi kobiet bierze udział 14 zespołów. Chrzanowianki celują w siódme miejsce na koniec sezonu.
- Wygraliśmy z mocnymi zespołami, czyli Iskrami Chełmiec i Ekstrimem Gorlice. Kolejne mecze powinny być łatwiejsze, ale w sporcie to nigdy nic nie wiadomo. Siódme miejsce jest w zasięgu ręki. Czy uda się je zająć, okaże się w starciu z Cordią Plus z Zatora - mówi szkoleniowiec.
Turniej Prawo i Piłka w Chrzanowie
Na starcie zawodów stanęło sześć zespołów. Ostatnia lokata przypadła Mieszkańcom Powiatu Chrzanowskiego. W spotkaniu o piąte miejsce ulegli chrzanowskim policjantom 1-2. Sporo emocji dostarczył także pojedynek o trzecie miejsce. Strażacy z Chrzanowa wygrali w nim 2-0 z Komisariatem Policji w Trzebini. Na naprawdę wysokim poziomie stał pojedynek o pierwsze miejsce. Samorządowcy i Przyjaciele prowadzili w pierwszym secie 17-14 z Okręgowym Inspektoratem Służby Więziennej w Krakowie. Jednak ulegli w końcówce. Podobny scenariusz był w drugim secie. Tym samym zespół służby więziennej, oparty na funkcjonariuszach z Tarnowa, wzniósł do góry puchar dla zwycięzców. Najlepszym siatkarzem turnieju został zawodnik tej drużyny Paweł Solarz. Najlepszym atakującym wybrano Stanisława Jamrozika (Samorządowcy i Przyjaciele), najlepszym przyjmującym Wojciecha Kwiatkowskiego (Straż Chrzanów), najlepszym rozgrywającym Piotra Stolarczyka (KPP Chrzanów), a najlepszym blokującym Dariusza Szkodzińskiego (KP Trzebinia). Najsympatyczniejszą siatkarką została Justyna Sowa (Mieszkańcy Powiatu Chrzanowskiego).
- Co roku w zawodach bierze udział coraz więcej drużyn. Ozdobą turnieju był finał. Na 25 lutego zapanowaliśmy halowy turniej Prawo i Piłka - powiedział nam Robert Matyasik, współorganizator imprezy i kapitan drużyny KPP Chrzanów.
Sportowy weekend w obiektywie
PIŁKA NOŻNA
Sparingi
MKS Alwernia - Przemsza Klucze 1-1 (0-0)
Alwernia: Chuderski - Zapotoczny, Klimkowicz, Lis, Siemek, testowany 1, Łukasik, Lichota, testowany 2, Koczwara, testowany 3 oraz Gębala.
W pierwszym swoim sparingu w okresie przygotowawczym do rundy wiosennej ostatni zespół w tabeli wadowickiej okręgówki zmierzył się na sztucznym boisku Nadwiślana Kraków z Przemszą Klucze (siódma ekipa w klasie okręgowej Kraków I).
Trener Łukasz Jagoda nie mógł skorzystać z kilku zawodników występujących na jesieni w zespole MKS-u.
W składzie zabrakło także pozyskanego niedawno Kamila Mistarza. Wystąpił za to Paweł Łukasik, który dołączył do drużyny z Zagórzanki Zagórze.
- Zaprezentował się przyzwoicie. Jestem przekonany, że jest to gracz, który podniesie poziom naszego zespołu - mówi Łukasz Jagoda.
W sobotnim sparingu pierwsi gola strzelili gracze Przemszy. Po zmianie stron Chuderskiego pokonał Sadkowski.
Wyrównał w 75. minucie Marcin Klimkowicz, popisując się celną główką po centrze z rzutu rożnego.
- Drużyna jest w przebudowie. Skład nie był optymalny. Pojawiły się nowe twarze. Był to pożyteczny sprawdzian. W mocniejszym zestawieniu zagramy za tydzień z MKS-em Trzebinia-Siersza - podkreśla trener Jagoda.
Niwa Nowa Wieś - Janina Libiąż 2-1 (2-0)
Janina: Księżarczyk - Byrski, Jesionowski, testowany, Grzywa, Ficek, Szlęzak, testowany, Marzec, Ząbek, Snadny oraz Pater, Grabowski, Pactwa, Jamróz, testowany, Niewiedział, Witoń, testowany.
Sobotni mecz był pierwszym sparingiem z dziesięciu zaplanowanych przez libiąską Janinę w czasie okresu przygotowawczego.
Zespół środka tabeli czwartej ligi miał być dobrym przetarciem przed następnymi spotkaniami z wyżej notowanymi zespołami.
Mecz został rozegrany na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Pszczynie. W składzie Janiny dominowali młodzi zawodnicy. Wystąpili również nowo pozyskani Artur Szlęzak z Orła Balin i Szymon Grzywa z Podbeskidzia Bielsko-Biała.
W pierwszej połowie gole zdobyli tylko gracze Niwy, choć Janina miała kilka sytuacji mogących się zakończyć łupem bramkowym.
Najlepsze z nich zmarnował Jakub Snadny. W pierwszej sytuacji głową uderzył minimalnie koło słupka, a w kolejnej będąc na pozycji "sam na sam" zamiast przenieść piłkę nad interweniującym bramkarzem uderzył ją wprost w niego. Mógł się podobać także strzał zza "szesnastki" Ząbka z podbicia, ale piłka minęła tylko światło bramki. Skuteczniejsi w polu karnym byli za to rywale. Wynik otworzył Tomala, który dopadł na szóstym metrze do piłki nieczysto wybitej w pole przez jednego z testowanych piłkarzy. Na 2-0 Niwa podwyższyła też przy dużej zasłudze testowanego gracza Libiąża podcinającego zawodnika z Nowej Wsi w polu karnym. "Jedenastkę" pewnie wykorzystali czwartoligowcy.
Po zmianie stron wszedł "świeży" skład Janiny i widać było tego skutki. Niwa praktycznie na zagrażała bramce Księżarczyka. Trzecioligowcy atakowali i w końcu uzyskali gola kontaktowego. Po rozegranym rzucie wolnym piłka poszła w bok boiska, stamtąd w pole karne wrzucił ja zawodnik testowany. Futbolówka trafiła do Łukasza Jamroza, który ładnym mierzonym strzałem pokonał golkipera przeciwników. Mimo kolejnych okazji między innymi Witonia wynik spotkania już się nie zmienił.
Okazję do zaprezentowania się trenerowi Gawronkowi w meczu z Niwą mieli czterej testowani zawodnicy.
- Wszyscy dostali szansę pokazania się. Jedni wykorzystali ją lepiej, drudzy gorzej, ale na pewno o niczym to jeszcze nie przesądza. Jeden, i do tego pierwszy mecz to za mało by ocenić w pełni poszczególnych graczy. Gole straciliśmy po prostych błędach w obronie, a właśnie grę w defensywie musimy poprawić przed meczami ligowymi - skomentował szkoleniowiec Janiny Antoni Gawronek.
W sobotę trener "górników" nie mógł skorzystać z usług podstawowych defensorów Łukasza Hejnowskiego i Konrada Szafrana. Następny mecz Janina zagra za tydzień z drugoligową Puszczą Niepołomice.
W innym meczu:
Szczakowianka Jaworzno - Orzeł Balin 1-1 (1-1)
Balin: Smok (46. Stambuła), Chrzanowski (46. testowany 2), Żuraw, Treściński, testowany 1, Wolny (35. Bodziony), Wtorek, Suwaj, Motyka, Wojdała (46. testowany 3), Smarzyński
W piątek zawodnicy Orła odbyli trening przeprowadzony przez Pawła Ryngiera, podczas którego ćwiczyli plyometrię i stabilizację. Te oraz wcześniejsze zajęcia z mijającego tygodnia spowodowały, że o świeżości i płynności gry w meczu ze Szczakowianką nie mogło być mowy.
Podczas meczu nie zabrakło za to walki. Niestety nie obyło się bez kontuzji. Po jednym ze starć z boiska musiał zejść Piotr Wolny. Przez najbliższe kilka tygodni Orzeł będzie musiał radzić sobie bez swojego środkowego pomocnika. Trener Pierścionek może liczyć już na Pawła Wojdałę, który tydzień temu jeszcze sparował w barwach Szczakowianki, ale już wiadomo, że na wiosnę podobnie jak Marcin Smarzyński przywdzieje barwy Orła.
Prowadzenie w 17. minucie objęła Szczakowianka. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego nie najlepiej w kryciu zachował się Chrzanowski i rosły zawodnik rywala głową posłał piłkę do siatki. Kolejną okazję miał Kmiecik, ale tym razem dobrze zachował się Smok. Grający ostrożnie Orzeł sytuacji zbyt wiele nie miał, ale w 33. minucie z dystansu uderzył Wtorek, a dziesięć minut później ten sam zawodnik został sfaulowany i rzut karny skutecznie wykonał Suwaj.
Drugą połowę od strzału w poprzeczkę z wolnego rozpoczął Kmiecik, a po kolejnych akcjach Sierczyńskiego udanie interweniował Stambuła, który jesień spędził w Janinie Libiąż.
- Uważam, że nie byliśmy gorsi od Szczakowianki. Z premedytacją cofnąłem zespół. Dopiero za kilkanaście dni chłopcy będą na tyle przygotowani aby grać pressingiem - ocenił trener Orła Piotr Pierścionek.
PIŁKA RĘCZNA
I liga mężczyzn
MTS Chrzanów - Viret Zawiercie 19-20 (10-8)
MTS: Borecki - Bobowski, Zajdel, Owczarek, Szlinger 1, Zacharski 4, Klimek, Kruczek 6, Bednarczyk 2, Klementowicz 1, Cupisz, Kirsz 1, Skoczylas 4
W składzie Viretu znalazł się m.in. Damian Biernacki pozyskany z przeżywającej kłopoty organizacyjne Olimpii Piekary Śląskie. Na chrzanowskim parkiecie swoje umiejętności mogli pokazać także byli gracze MTS-u Lesław Kąpa i Krzysztof Kurełek.
O dziwo szczególnie ten drugi kilkakrotnie dał się we znaki miejscowej defensywie. Przez długie fragmenty meczu wydawało się jednak, że nikt w ekipie gości nie jest w stanie powstrzymać gospodarzy, którzy nieznacznie prowadzili od samego początku meczu.
Łatwiej było szczególnie kiedy podwójną karę otrzymał najskuteczniejszy w Virecie Sergiusz Zagała. Przewagę wykorzystał Kirsz i w 25. minucie było 9-6, a do przerwy MTS prowadził 10-8.
W 43. minucie po technicznie wykonanym rzucie karnym przez Zaharskiego było już 15-10 dla gospodarzy, a jak w transie raz po raz bronił Łukasz Borecki. W przeciągu całego meczu bramkarz MTS-u puścił tylko dwadzieścia bramek, najmniej w całym sezonie.
Jak się okazało to nie wystarczyło jednak do końcowego sukcesu. W końcówce podopieczni Adama Piekarczyka tracili pomysł na rozgrywanie akcji, a S. Zagała szalał na skrzydle rzucając dziesięć bramek.
Wynik meczu na 19-20 ustalił Kurełek. Miejscowi mieli szansę na wyrównanie, a nawet wygraną, ale kolejno pojedynki z Kowalczykiem przegrywali Kirsz, Skoczylas i Kruczek, który w ostatnich sekundach dostał idealne podanie od Boreckiego po jego skutecznej interwencji.
(MOR, MK, BG, KO, AB)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
0 0
panie Maciaszek a kto zapłacił za wynajem hali na czas turnieju???przecież to był turniej amatorski myślę ze zawodnicy zapłacili za siebie!!!??a nie miasto im sponsorowało przecież miasto ma długi i nie będzie płacić za wodę itp..
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz