Tylko przez dwadzieścia minut szczypiorniści MTS-u dotrzymywali kroku Gwardii. Potem ich obrona była niezbyt szczelna i przegrali 28-34. Turniej Prawo i Piłka wygrał zespół OISW Kraków. W sparingu Orzeł Balin uległ Garbarni Kraków, a Libiąż pokonał Gónika Wesoła.
Tylko przez dwadzieścia minut szczypiorniści MTS-u dotrzymywali kroku Gwardii. Potem ich obrona była niezbyt szczelna i przegrali 28-34. Turniej Prawo i Piłka wygrał zespół OISW Kraków. W sparingu Orzeł Balin uległ Garbarni Kraków, a Libiąż pokonał Gónika Wesoła.
PIŁKA RĘCZNA
I liga mężczyzn
MTS Chrzanów - Gwardia Opole 28-34 (13-17)
MTS: Borecki, Białecki - Bobowski, Zajdel, Owczarek 1, Szlinger 1, Zacharski 6, Kruczek 2, Klementowicz 4, Cupisz, Łącki 2, Kirsz 3, Stroński 2, Skoczylas 7
Goście byli faworytami meczu. Wygrali, ale nie zagrali wielkiego spotkania. Po wygranej w Białej Podlaskiej kibice mieli nadzieję na kolejny dobry występ podopiecznych Adama Piekarczyka. Początek mieli całkiem udany. W 12. minucie prowadzili 6-3. Jednak już dwie minuty później był remis 6-6. Ostatni raz MTS prowadził w 19. minucie po bramce Arkadiusza Łąckiego. Potem jednak goście rzucili pięć bramek z rzędu i prowadzili 14-10. Czterobramkową przewagę utrzymali do przerwy. Zaraz po zmianie stron zdobyli trzy bramki z rzędu i na świetlnej tablicy widniał wynik 13-20. W 42. minucie gospodarze zniwelowali stratę do czterech trafień (19-23), jednak gracze z Opola nie pozwolili im na więcej.
- Goście byli lepsi. W drugiej połowie nastawiliśmy się na kontry, ale nie zawsze nam one wychodziły. Pod koniec nie starczyło nam już sił. Nasi rywale są obdarzeni naprawdę dobrymi warunkami fizycznymi i trudno ich było powstrzymać - przyznał zawodnik MTS-u Łukasz Szlinger.
Chrzanowianie z 8 punktami są na spadkowym, przedostatnim miejscu i tracą do trzeciej od końca Politechniki Radomskiej trzy punkty.
PIŁKA NOŻNA
Finał Mistrzostw Małopolski Zachodniej juniorów starszych i młodszych
Piłkarskie zmagania przebiegały pod dyktando piłkarzy MKS Trzebinia-Siersza. Trzebinianie wygrali zdecydowanie w obu kategoriach wiekowych i za tydzień wezmą udział w mistrzostwach Małopolski.
Juniorzy starsi MKS, prowadzeni przez Jacka Pająka pokonali Zatorzankę Zator 5-0 (gole: Kowalik - trzy, Urbański - dwie) oraz Halniaka Maków Podhalański 6-2 (gole: Kowalik - trzy, Kalinowski - dwie, Jakub Pająk - jedna).
Zwycięzcy wystąpili w składzie: Krzysztof Pająk, Michał Kowalik, Marcin Kalinowski, Michał Urbański, Maciej Muras, Jakub Pająk, Głowacz Kacper, Michał Gąsior.
Juniorzy młodsi MKS, trenowani przez Kacpra Ślusarka wygrali z Unią Oświęcim 4-0 (bramki: Piskorz - dwie, Kurzański, Wallentin) i z Burzą Roczyny 4-1 (gole: Piotrowski, Małodobry, Grzebinoga, Piskorz).
Skład Trzebini: Damian Mirek, Jakub Piotrowski, Tomasz Małodobry, Mateusz Wallentin, Paweł Piskorz, Rafał Grzebinoga, Tomasz Rejdych, Krystian Filipek, Dawid Kurzański.
Turniej Prawo i Piłka o puchar dyrektora OISW w Krakowie
W rywalizacji w grupie A zespół Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Katowicach rozbił 12-0 Samorządowców oraz 10-0 Zakład Karny w Trzebini. Mimo tak wysokich zwycięstw zajął drugie miejsce w tabeli za ekipą KP PSP Chrzanów, z którą przegrał 0-1. Strażacy punkty stracili jedynie remisując z Samorządowcami.
Grupa B to dominacja OISW Kraków oraz OISW Oldboje Kraków. Pierwsza lokata przypadła tym pierwszym, którzy odnieśli komplet zwycięstw.
W półfinałach OISW Oldboje Kraków wysoko, bo 4-0 ograli KP PSP Chrzanów, a OISW Kraków po zaciętym boju zwyciężył katowiczan 2-1.
W finale doszło zatem do powtórki spotkania grupowego. W pierwszej fazie rozgrywek OISW Kraków zwyciężył starszych kolegów 3-0.
W meczu o pierwsze miejsce też nie mieli dla nich litości wygrywając 5-1.
- Bardzo fajna impreza. Szczególnie, że udało się nam obronić tytuł. Poziom był wyższy niż przed rokiem. Chociażby ze względu na udział mocnej drużyny z Katowic - mówi Dawid Żydowski, bramkarz zwycięskiej drużyny, który otrzymał nagrodę dla najlepszego golkipera turnieju.
Sportowy weekend w obiektywie
Sparingi
Górnik Wesoła - Janina Libiąż 1-2 (1-1)
Gole dla Janiny: Marzec (24), Witoń (70)
Janina: Księżarczyk - Ficek, Szafran, Jesionowski, Grzywa, Hejnowski, Marzec, Witoń, Szlęzak, Ząbek, Snadny oraz testowany 1, testowany 2, Jamróz, Byrski, Pactwa.
Spotkanie rozgrywane było w katowickich Szopienicach. Rywal Janiny był z gatunku bardzo wymagających. Górnik Wesoła to aktualny lider śląskiej czwartej ligi, który w minionej rundzie nie przegrał żadnego ligowego spotkania. Dodatkowo zespół ten w przerwie zimowej poczynił istotne wzmocnienia kadrowe i celuje w tym sezonie w awans do trzeciej ligi.
Dobra organizacja gry śląskiej drużyny była widoczna od początku spotkania. W pierwszym kwadransie Górnik zepchnął Janinę do gry tylko w defensywie. W 16. minucie piłkarzom Wesołej udało się wyjść na prowadzenie. Rzut karny podyktowany za faul Księżarczyka pewnie wykonał jeden z rywali. Z biegiem czasu więcej z gry zaczęli mieć też libiążanie. Już w 24. minucie zdołali doprowadzić do wyrównania. Strzałem zza linii szesnastego metra popisał się Marzec. Potem do końca pierwszej połowy klarownych sytuacji z obu stron już nie było.
Po zmianie stron śmielej pod bramką rywali radzili sobie gracze Antoniego Gawronka. Bliski gola był Ficek, który strzałem z podbicia z okolic narożnika pola karnego opieczętował poprzeczkę. W końcu w 70. minucie Janina zdołała przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Proste podanie w głąb pola karnego od Pactwy trafiło do urywającego się z pod opieki obrońców Witonia. Ten piłkę otrzymał na piątym metrze i uderzył celnie w środek bramki. Do końca meczu trzecioligowcy pilnowali korzystnego wyniku, ale szukali też kolejnych okazji między innymi w wyprowadzanych kontrach. Wynik już się jednak nie zmienił.
- Rozegraliśmy dzisiaj chyba dotychczas nasz najlepszy sparing. Dobrze zagraliśmy w obronie. Po stracie bramki potrafiliśmy odrobić straty i wyjść na prowadzenie. Martwi tylko to, że jest to już któryś mecz, w którym jako pierwsi tracimy gola. Musimy popracować nad tym by tak się nie działo w kolejnych spotkaniach - skomentował sobotni mecz zawodnik Janiny Artur Szlęzak.
Garbarnia Kraków - Orzeł Balin 2-0 (1-0)
Orzeł: Smok - Domurat, Treściński, Guzik, Ochmański, Suwaj, Kaczor, testowany 1, Bojarski, Motyka, Smarzyński oraz Grabiec, Chrzanowski, Liput, Wojdała, Wtorek, Bienias oraz testowany 2
Z powodu braku sztucznego boiska w całej Małopolsce Zachodniej drużyny z powiatu chrzanowskiego przyzwyczaiły się już do rozgrywania sparingów w Krakowie czy na Śląsku. Orzeł Balin w sobotę wybrał się jednak na dalszą wycieczkę. Z Garbarnią Kraków podopieczni Piotra Pierścionka zmierzyli się bowiem w Kluczborku, gdzie drugoligowiec przebywa na obozie. Także Orzeł nie miał w tym tygodniu lekkich zajęć. Warunki do pracy były jednak dobre. Zespół trenował bowiem na sztucznych murawach w Strzemieszycach i Dąbrowie Górniczej.
Mecz toczył się w środkowej części boiska i drużynie z Balina brakowało dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Po jednej z groźnych akcji rzut wolny wykonywał Treściński, ale piłkę sparował bramkarz Garbarni. Jego koledzy lepiej znajdowali się pod bramką Smoka. Najpierw strzał Praciaka dobił Kuźma, a wynik na 2-0 ustalił Iwan korzystając z dośrodkowania Stokłosy.
W innych meczach:
Sarmacja Będzin - MKS Trzebinia-Siersza 3-1
Zieleńczanka Zielonki - MKS Alwernia 3-1
Orzeł Piaski Wielkie - KS Chełmek 2-1
Błyskawica Myślachowice - Pogorzanka Pogorzyce 8-1
Wisła Jankowice - Promyk Bolęcin 4-1
Wolanka Wola Filipowska - Tęcza Tenczynek 1-1
LKS Żarki - LKS Gorzów 10-9
SIATKÓWKA
III liga mężczyzn
Maraton Krzeszowice - GSKS Laskowa 3-0 (25-22; 25-19; 26-24)
Maraton: Wójcik, Nawała, Kłosowski, Ryba, Płaczek, Mosur, Smółka (libero)
Powiedzieć, że Maraton pokonał Laskową 3-0 to...nic nie powiedzieć. Bowiem losy pierwszego seta rozstrzygnęły się w końcówce, w trzeciej odsłonie przyjezdni odrobili sześć punktów straty, a przegrali na przewagę, choć wcześniej prowadzili różnicą trzech "oczek".
Początek pierwszej partii był dość wyrównany. Potem gospodarze nieznacznie "odskoczyli" rywalom. Ci jednak tanio skóry nie sprzedali. Walczyli o każdą piłkę. Na uwagę zasługuje sytuacja, w której zawodnik GSKS-u odbił straconą, wydawałoby się, piłkę i ta poszybowała między elementami konstrukcji zadaszenia hali nie ocierając się o nie, dzięki czemu przyjezdni zdobyli punkt. W końcówce Maraton prowadził 23-17. Siatkarze Laskowej zadania przeciwnikowi nie ułatwiali, lecz ostatecznie polegli.
W drugiej odsłonie po chwilowej wymianie ciosów podopieczni Edwarda Zająca doprowadzili do stanu 7-3. Gdy zaś rezultat brzmiał 14-8, GSKS zdobył 4 punkty z rzędu. Następnie znów do głosu doszli miejscowi i tempa do końca już nie zwalniali.
W trzeciej części gry krzeszowiczanie początkowo z powodzeniem dążyli do triumfu bez straty seta. Ich przeciwnicy napsuli im jednak sporo krwi. Nie zniechęcił ich wynik 12-6. Niebawem doprowadzili do stanu 15-15, po czym wyszli na prowadzenie. Od tej pory toczono walkę punkt za punkt. Laskowa była bliska przedłużenia nadziei i dalszej walki w czwartym secie, lecz nie zdołała utrzymać przewagi 23-20. Cztery kolejne "oczka" zapisali na swoje konto gospodarze, następnie stracili prowadzenie, ale ostatnie słowo należało do nich.
W niedzielę, o godz. 14 w Krakowie Maraton rozegra zaległy mecz z Politechniką. Potem krzeszowiczan czeka jeszcze wyjazd do Gorlic.
- Był to ważny dla nas mecz w kontekście utrzymania. W Laskowej prowadziliśmy 2-0, a przegraliśmy. Jutro rozgrywamy zaległe spotkanie z Politechniką w Krakowie. Powalczymy, by uniknąć ostatniego miejsca. Brakuje w drużynie rozgrywającego Woźniaka, który jest kontuzjowany - mówi trener Maratonu Edward Zając.
(MOR, BG, JD, MK, AB)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz