SPORTOWA NIEDZIELA. Megalo zdobyło Puchar Ligi - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA NIEDZIELA. Megalo zdobyło Puchar Ligi

red 17:26, 18.03.2012
Skomentuj SPORTOWA NIEDZIELA. Megalo zdobyło Puchar Ligi Zawodnicy Megalo świętują w szatni podwójny sukces fot. Marek Oratowski

Podwójny sukces świętowali w niedzielę futsalowcy Megalo. Nie dość, że wygrali Magic Sport Ligę Futsalu, to jeszcze zdobyli puchar ligi.

Podwójny sukces świętowali w niedzielę futsalowcy Megalo. Nie dość, że wygrali Magic Sport Ligę Futsalu, to jeszcze zdobyli puchar ligi.

FUTSAL
Puchar Magic Sport Ligi Futsalu

Na zakończenie Magic Sport Ligi Futsalu w chrzanowskiej hali w niedzielę rozegrano tradycyjny Puchar Ligi. Na starcie stanęło osiem najlepszych zespołów minionego sezonu. Po rozstrzygnięciach grupowych w pierwszym półfinale Megalo prowadziło z Antalyą 5-0, ale Kebaby włączyły drugi bieg łapiąc kontakt. Ostatecznie faworyt jednak zadał decydujący cios i wygrał 6-4. Drugim finalistą został Wygiełzów, który w samej końcówce zapewnił sobie wygraną 3-2 nad Północą. Trofeum zdobył zespół Megalo, pokonując w finale Wygiełzów aż 7-1. Trzecia lokata przypadła Północy dzięki wygranej nad Antalyą 3-2. Bramkę na wagę wygranej w ostatnich sekundach strzelił Bieda posyłając piłkę pod Skoczylasem. Potem nastąpiło podsumowanie ligi. Królem strzelców Pucharu Ligi został Michał Mucha. Najlepsi otrzymali pamiątkowe puchary. Uhonorowano także sponsorów w tym m.in. Salon Sportowy Magic Sport Pawła Budniaka i "Przełom", dzięki któremu do rąk kapitana UKS II LO powędrowała nagroda Fair Play. Poza nagrodami drużynowymi wyróżniono także najlepszego bramkarza Piotra Wielgusa (Solidex) i zawodnika oraz strzelca Łukasza Wierzbę(Megalo). Poza nimi w najlepszej piątce sezonu znaleźli się także Przemysław Knapik (Pepes), Klemens Drobniak (Protector) i Damian Seręga (Północ). Nagrody wszystkim wręczyli wiceburmistrz Robert Maciaszek i radny Przemysław Deda. Po uroczystości w szatni drużyny Megalo świętowano sukces. Był szampan i wspólne śpiewy.

PIŁKA NOŻNA

Sparingi

Ruch Młoszowa - Promyk Bolęcin 2-0 (1-0)
1-0 Wichrowski (20), 2-0 Latko (55)
Młoszowa: Dębski - Bartyzel, Nowakowski, Odrzywołek, Grabski, Chechelski, Gaj, Zając, Kaliński, Latko, Skotniczny, Wichrowski, Sekunda, Białka
Bolęcin: Kwadrans (Malczyk) - Domurat, Klinkosz, Wacławek, Kocuba, Kot, Olszowski, Zieliński, Kuchta, G Sieprawski, Sabuda, Lewarczyk, T. Sieprawski, Bębenek
W meczu na Kątach więcej umiejętności wykazali piłkarze Młoszowej. Wyszli na prowadzenie w pierwszej połowie po płaskim strzale Wichrowskiego z ośmiu metrów. Okazje do podwyższenia wyniku mieli jeszcze Chechelski (w sytuacji sam na sam bramkarz wyłapał strzał), Odrzywołek (uderzył groźnie z 16 metrów) oraz Latko (strzelił w krótki róg, ale golkiper obronił). Dla gości gola mógł zdobyć Sabuda, jednak jego uderzenie w długi róg obronił Dębski. Dziesięć minut po zmianie stron na 2-0 podwyższył Latko po rajdzie lewą stroną boiska. Ten sam zawodnik kwadrans później strzelił z 20 metrów, ale piłka minimalnie minęła prawy słupek. Dla Młoszowej w samej końcówce mogli jeszcze trafić Bartyzel (z rzutu wolnego uderzył w słupek) oraz Skotniczny (jego strzał głową padł łupem bramkarza). Idealne okazje do zdobycia przynajmniej honorowej bramki dla Promyka mieli Kot i Sabuda, uderzający z 12 metrów. Pierwszy po błędzie obrońcy Ruchu posłał futbolówkę nad poprzeczką. Drugi w sytuacji sam na sam uderzył obok słupka.

Skawa Podolsze - Korona Mętków 9-0 (2-0)
Mętków: Lelito - Garlacz, Gugała, Bulek, Szkółka, Pajor, Paliwoda, Szumniak, Bogacz, Szklarski, Wróblewski.

Srogie lanie - tak należy skomentować wynik, jaki padł w pojedynku Mętkowa z wiceliderem oświęcimskiej B klasy Skawą Podolsze. W pierwszej połowie podopieczni Pawła Glistaka jeszcze się dzielnie bronili przed naporem miejscowych, ale i tak stracili w tym okresie dwa gole. Co ciekawe zdobył je wywodzący się z Mętkowa Rafał Szkółka. Zresztą w składzie Korony w niedziele wystąpił także jego brat Rafał.
Jedyną sytuacją, która mogła skończyć się bramką dla Mętkowa w pierwszej, ale i w ogóle całym meczu, był strzał zza linii szesnastego metra Roberta Bogacza. Jego uderzenie na rzut rożny sparował jednak bramkarz Skawy.
Po zmianie stron na dobre rozwiązał się worek z bramkami, które w odstępach kilkuminutowych strzelali gospodarze. Klasycznego hat-tricka zanotował Krzysztof Chłopek, trener Podolsza i mieszkaniec Libiąża, który piłkarską karierę rozpoczynał w Janinie.
Dla Mętkowa była to już trzecia sparingowa przegrana w meczach kontrolnych. Wcześniej porażki ich gracze notowali z Luszowicami 6-1 i z Żarkami 5-3.
- Dzisiaj zagraliśmy bez pięciu podstawowych zawodników, co może być jakimś usprawiedliwieniem dla takiego wyniku. Nie ma jednak co ukrywać, że Skawa była od nas zespołem dwie klasy lepszym - podsumował pojedynek z Podolszem trener Korony Paweł Glistak.
Jego podopieczni będą mieli jeszcze dwie szansę na polepszenie bilansu w grach sparingowych. Kolejno zmierzą się bowiem jeszcze z Witkowicami i Podłężem Jaworzno.

Fablok Chrzanów - Żarki 3-3 (1-2)
Korona Lgota - Jutrzenka Ostrężnica 5-2

(AB, MOR, BG)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%