BOLĘCIN. Pogrom na inaugurację - przelom.pl

Sport

Zamknij

BOLĘCIN. Pogrom na inaugurację

red 20:43, 13.04.2012
Skomentuj BOLĘCIN. Pogrom na inaugurację

Rozpoczęła się runda wiosenna w chrzanowskiej B-klasie. W pierwszym spotkaniu Promyk Bolęcin rozgromił w derbach UKS Siersza.

Promyk Bolęcin - UKS Siersza 9-1 (6-1)
1-0 Robert Adamczyk (2), 1-1 Mateusz Nowak (5), 2-1 Jakub Kot (12), 3-1 Wojciech Sabuda (15), 4-1 Łukasz Lewarczyk (18), 5-1 Grzegorz Sieprawski (20), 6-1 Jakub Kot (66), 7-1 Wojciech Sabuda (62), 8-1 Łukasz Lewarczyk (65), 9-1 Robert Adamczyk (81)
Bolęcin: Kwadrans - Domurat, Zieliński, Ząbkowski, Adamczyk, G. Sieprawski, Kot (75. Malczyk), Sabuda, Bębenek, Lewarczyk, T. Sieprawski
Siersza: Rzeszutko - Kawala, Dubas (46. Kodura), Pabisek (66. Dźwigaj), Karbowniczek, Nowak, Marek Lizończyk, Mateusz Lizończyk, Krauz, Wallentin (25. Chechelski), Dzierzba

Kibice, którzy pojawili się na trybunach obiektu w Bolęcinie z pewnością nie żałują. Zobaczyli bowiem aż dziesięć bramek, w tym dziewięć zdobytych przez swoich pupili. Promyk nie miał skrupułów i z kwitkiem odprawił podopiecznych Marka Harwesa. Wynik otworzył już w 2. minucie Adamczyk wykorzystując dośrodkowanie po rzucie rożnym. Niespodziewanie Po chwili był już remis. Na dalszym słupku najwyżej wyskoczył niegrzeszący wcale warunkami fizycznymi Nowak i głową pokonał Kwadransa. Podrażniło to miejscowych. Między dwunastą, a dwudziesta minutą zdobyli aż cztery bramki i po tym jak Rzeszutkę pokonał G. Sieprawski prowadzili 5-1. Wynik przed przerwą podwyższył jeszcze Kot.

Na początku drugiej odsłony Siersza zagrała nieco odważniej i mecz się wyrównał. Kwadrans nie czuł się jednak zagrożony, a jego koledzy w końcu wrócili do strzeleckiej formy. Kiedy w 78. minucie ładnym strzałem z dystansu popisał się Adamczyk było 9-1. Sierszy udało się jednak obronić przed dwucyfrową stratą, ale przed młodym zespołem sporo pracy, aby w dalszej fazie rozgrywek zdobyć choćby kilka punktów.

- Liczyliśmy na trzy punkty, ale nie spodziewaliśmy się tak łatwej wygranej. W drugiej połowie gra nie była już tak efektowna, ale rozprężyło nas nieco wysokie prowadzenie, a większość była także zmęczona po dniu pracy. W końcówce chcieliśmy zdobyć dziesiątą bramkę i powtórzyć wynik z zeszłego sezonu. Nie udało się, ale i tak nie mamy prawa narzekać - podsumował spotkanie pomocnik Promyka Jakub Kot.

Sportowy weekend w obiektywie

(AB)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%