Juniorzy młodsi trzebińskiego MKS przegrali na własnym boisku z Wisłą Kraków. Po tym zwycięstwie ekipa Białej Gwiazdy zapewniła sobie mistrzostwo ligi małopolskiej.
Juniorzy młodsi trzebińskiego MKS przegrali na własnym boisku z Wisłą Kraków. Po tym zwycięstwie ekipa Białej Gwiazdy zapewniła sobie mistrzostwo ligi małopolskiej.
PIŁKA NOŻNA
Małopolska liga juniorów młodszych
MKS Trzebinia-Siersza - Wisłą Kraków 1-5 (0-1)
0-1 Piotr Ferens (3), 0-2 Grzegorz Marszalik (54), 1-2 Szymon Wnuk (69), 1-3 Grzegorz Marszalik (77-karny), 1-4 Bartosz Sarga (79), 1-5 Karol Kowalik - samobójcza (80+1)
MKS: Mirek - Piwowar, Filipek, Rejdych, Kowalik, Bobak, Niewczas, Grzebinoga, Małodobry, Wnuk, Zybiński
Wisła: Wieczorek - Skrobowski, Łukasik Wąsikowski (53. Marszalik), Gniadek, Chlebowski, Szlachta (70. Mlostek), Bednarz, Ferens (30. Sarga), Straus (41. Wójcik), Kuczak (30. Martyniak, 72. Kużba))
Piłkarskie nadzieje Białej Gwiazdy wygrały ze zdegradowanym już MKS-em. Dzięki zwycięstwu krakowianie zapewnili sobie tytuł mistrzowski na trzy kolejki przed końcem.
Podopieczni Jacka Matyi znakomicie rozpoczęli spotkanie. Już w 3. minucie Ferens otrzymał podanie w pole karne i silnym strzałem nie dał szans Mirkowi.
Więcej goli w pierwszej odsłonie już nie padły. Głównie dzięki postawie golkipera Trzebini, który wygrał pojedynki z Wąsikowskim i Sargą.
Miejscowi byli bliscy wyrównania w 29. minucie. Po uderzenie Wnuka z wolnego piłka trafiła w poprzeczkę.
W pierwszych minutach po przerwie wynik mógł podwyższyć Wójcik, ale jego dwa strzały w dobrym stylu obronił Mirek.
W odpowiedzi po centrze Wnuka w dobrej sytuacji znalazł się Zybiński, ale defensor Wisły ubiegł go.
Wreszcie w 54. minucie gola na 2-0 zdobył Marszalik, dobijając uderzenie Wójcika.
Kontaktowa bramka Wnuka (popisał się kapitalnym lobem spod linii bocznej pola karnego) dała nadzieje trzebinianom na korzystny wynik i sprawienie dużej niespodzianki.
Marzenia o choćby remisie rozwiali w końcówce gracze Białej Gwiazdy, którzy wygrali ostatecznie 5-1.
- Mecz był generalnie pod naszą kontrolą. W Trzebini gra się nam dobrze. Boisko jest duże, szerokie. Mamy dobrze wyszkolonych zawodników, którzy potrafią przyjąć piłkę, dobrze ją zagrać. Gdybyśmy wykorzystali w pierwszej połówce te sytuacje co mieliśmy, to mogło być różnie - mówi urodzony w Chrzanowie Jacek Matyja, trener krakowian, w przeszłości piłkarz m.in. Wisły, Odry Wodzisław, Ruchu Chorzów, KS Chełmek i Górnika Siersza.
- Ojciec i brat przyjechali na mecz. Do Trzebini pozostał sentyment. W Górniku spędziłem bardzo fajny okres. Tutaj postawiłem pierwsze kroki w zawodowej piłce. Graliśmy w ówczesnej trzeciej lidze, do której ciężko było się dostać i w niej utrzymać - przypomina Jacek Matyja.
I liga juniorów starszych - Wadowice
MKS Trzebinia-Siersza - Orzeł Balin 6-1 (2-0)
1-0Andrzej Dudek (22), 2-0 Michał Ziarnik (24), 3-0 Kacper Głowacz (55), 4-0 Michał Ziarnik (68), 5-0 Kacper Głowacz (71), 6-0 Michał Urbański (80), 6-1 Piotr Ochmański (84)
Trzebinia: K. Pająk - Urbański, Kurzymski, Trzeciak, Piędel, Głowacz, Muras, Gąsior, Dudek Ziarnik, Pstrucha
Balin: Piwowarczyk - Łabanowski (80. Janik), Ochmański, Niedowóz, Ładocha, Klocek (46. Fudali), Latko (60. Kozub), Kuleta (60. Wilk), Kruczek, Babiarz, Łyszczarz
Po wygranej w derbowym meczu z Balinem miejscowi mieli cieszyć się z awansu do ligi wojewódzkiej. Okazało się jednak, że w sobotę swoje mecze przegrały Zatorzanka i Beskid przez co podopieczni Jacka Pająka mogliby już nie wychodzić na murawę, a i tak zajęliby w tabeli pierwsze miejsce.
MKS mimo iż z Orłem grał gołą jedenastka nie zamierzał odpuścić co zaowocowało pewnym zwycięstwem. Pierwszy sygnał do strzelania bramek dał w 18. minucie Piędel kiedy z rzutu wolnego posłał piłkę tuż nad okienkiem. Ten sam zawodnik nieco później huknął także z trzydziestu metrów, ale piłka trafiła w poprzeczkę. Do siatki skierował ją za to w 22. minucie Dudek, który skutecznie wykonał rzut karny podyktowany za zagranie piłki ręką przez rywala. Dwie minuty później było już 2-0. Prostopadłe podanie Murasa wykorzystał Ziarnik.
W drugiej połowie obrońcy Orła nie nadążali za szybkim Głowaczem, który po podaniach Gąsiora pędził lewą flanką i dwukrotnie posłał piłkę przy dalszym słupku. Swoją okazje wykorzystał także Ziarnik, a na ofensywne wejście zdecydował się także Urbański co spowodowało, że MKS prowadził 6-0. Goście zdołali zdobyć bramkę kontaktową.. Po faulu na Wilku jedenastkę wykorzystał Ochmański.
- Wszyscy w każdym meczu dawali z siebie wszystko. Staraliśmy się nie lekceważyć przeciwników i to wyszło na dobre. Zapanowała wielka radość, bo udało nam się po raz kolejny awansować na szczebel wojewódzki, a dla większości będzie to ostatni rok gry na tym poziomie - skomentował kapitan Trzebini Kacper Głowacz, który po końcowym gwizdku wraz z kolegami wystrzelił szampana.
Klasa A - Chrzanów
Wisła Jankowice - Błyskawica Myślachowice 4-3
Klasa B
UKS Siersza - Sankowia Sanka 0-3 (0-0)
0-1 Rafał Cyganik (64), 0-2 Michał Chwaja (68), 0-3 Grzegorz Kruk (81)
Siersza: Rzeszutko - Kodura, Dubas, Kawala, Mateusz Lizończyk, Dzierzba, Krauz (75. Mrowiec), B. Lizończyk (70. Wallentin), Nowak (53. Chechelski), Marek Lizończyk, Żądło
Sanka: Szwed - Kruk, Soja, Wydrych, Hrycaniuk, Chwaja (70. Chmiel), Skalny, R. Cyganik, Łydek (69. Zych), M. Nowotarski (46. Święszek), B. Nowotarski
To był bardzo ważny mecz dla układu dołu tabeli. Oba zespoły miały po 11 punktów i poważnie zaglądało im w oczy widmo degradacji. W pierwszej połowie lepsze wrażenie sprawiali gospodarze. Prawą stroną często rajdy przeprowadzał ich kapitan Bartłomiej Lizończyk. W 44. minucie ostemplował nawet poprzeczkę. Po zmianie stron obraz gry diametralnie się zmienił. To Sanka dopingowana przez grupkę kibiców poszła do przodu. Bramkarz Sierszy Mateusz Rzeszutko po raz pierwszy skapitulował w 64. minucie. Rafał Cyganik wszedł odważnie w polu karnym między dwóch obrońców i trafił z ostrego kąta w długi róg. Kilka minut później golkiper UKS-u popełnił fatalny błąd po strzale Michała Chwaji i było już 0-2. W 81. minucie piękny strzał z prawie 30 metrów oddał Grzegorz Kruk. Piłka wylądowała w samym "okienku". Losy meczu były więc przesądzone. Gospodarze próbowali wrzutek i indywidualnych akcji, ale brakowało im determinacji i precyzji. Tak było choćby w ostatnich minutach, gdy szarżujący Wojciech Dzierzba w polu karnym dwukrotnie uderzał, ale ostatecznie piłka poleciała nad poprzeczką. Trener Sierszy Marek Harwes przypomniał, że kadra zespołu została bardzo osłabiona. Doświadczony Zenon Hrycaniuk cieszył się, że w meczu o przysłowiowe sześć punktów mimo nie najlepszych pierwszych 45 minut Sanka nie zawiodła. I w związku z przegraną Pogorzanki odskoczyła od strefy spadkowej.
Promyk Bolęcin - ZWM Wodna 4-2
Fablok Chrzanów - Zryw Brodła 2-0
Korona Mętków - Pogorzanka Pogorzyce 1-0
Klasa C
Górzanka Nawojowa Góra - Polonia Luszowice 4-2
(MK, MOR, AB)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
z burmistrzem Chrzanowa
,
23:35, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Szkoda, że nie wiedziałam nic o loterii. Chyba słabo zareklamowana. W urzędzie nie było, ma stronie Przełomu też nie widziałam.
Beza
22:27, 2026-05-21
Przed nami weekend pełen futbolu
Mecz w Krzeszowicach w sobotę o 15:45
marcinellino
22:20, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
A gdzie były informacje o tej loterii 🤔
Barbara
21:31, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz