Pomocnik Alwerni Konrad Podobiński (z lewej) w pojedynku z Sebastianem Stemplewskim z Soły Oświęcim. Fot. Michał Koryczan
Trzecioligowcy z Libiąża pokonali Przebój Wolbrom, a czwartoligowy Balin ograł Borek Kraków. W wadowickiej okręgówce wygrały Chełmek i Gromiec, a Alwernia uległa Sole.
Trzecioligowcy z Libiąża pokonali Przebój Wolbrom, a czwartoligowy Balin ograł Borek Kraków. W wadowickiej okręgówce wygrały Chełmek i Gromiec, a Alwernia uległa Sole.
PIŁKA NOŻNA
III liga małopolsko-świętokrzyska
Janina Libiąż - Przebój Wolbrom 3-1 (2-0)
1-0 Patryk Marzec (10), 2-0 Marcin Ficek (39), 3-0 Jakub Snadny (76), 3-1 Łukasz Pazurkiewicz (90)
Janina: Księżarczyk - Kania (88.Byrski), Dukała, Szafran, Grzywa, Ficek, Szlęzak, Hejnowski, Marzec (73.Jamróz), Snadny (80.Adamczyk), Witoń (84.Pactwa).
Od początku spotkania z impetem bramkę rywali zaatakowali libiążanie. Na efekty ich ofensywnej gry nie trzeba było długo czekać. W 10. minucie dośrodkowanie z prawej strony boiska w pole karne posłał Ficek. Do piłki wyskoczył Witoń, który lekko ją strącił i ta wpadła pod nogi stojącego na piątym metrze Marca. Młody piłkarz Janiny nie zastanawiając się długo uderzył mocno w środek bramki, a Palczewski wobec jego strzału był już bezradny. Przebój po raz pierwszy bramkę Księżarczyka sforsować próbował po kwadransie gry. Piłka posłana przez Wiśniewskiego przeszła jednak nad poprzeczką. W 32. minucie kibice na stadionie w Libiążu po raz drugi wpadli w euforie po tym jak w siatce piłkę umieścił Snadny. Niestety dla miejscowych nie została ona zaliczona, bowiem sędzia odgwizdał pozycje spaloną gracza gospodarzy. Sędzia wątpliwości nie mógł mieć kilka minut potem, kiedy fantastycznym uderzeniem z podpicia popisał się Ficek. Zaskoczył on bramkarza strzałem z trzydziestu metrów i tym samym podwyższył prowadzenie Janiny.
Po zmianie stron śmielej zaatakowali przyjezdni. Długo nic z tego nie wynikało, bo albo brakowało im precyzji, bądź też na straży stał Księżarczyk. Libiąż pod bramką rywala był bardziej skuteczny. W 76. minucie sytuację "sam na sam" wykorzystał Snadny. Goście honorowe trafienie zanotowali w ostatniej minucie trwania meczu. Po rozegranym rzucie rożnym z najbliższej odległości piłkę do siatki skierował Łukasz Mazurkiewicz.
- Dzisiejszy mecz mógł się podobać kibicom. Stworzyliśmy dużo sytuacji strzeleckich, ale nie w sposób czasem wszystkich wykorzystać. Zagraliśmy ofensywnie i nasza gra była w tej sferze atrakcyjna. Ozdobą meczu był gol Marcina Ficka, który należy zaliczyć do kategorii "stadiony świata" - podsumował występ swych podopiecznych trener Janiny, Antoni Gawronek.
IV liga - zachodnia Małopolska
Orzeł Balin - Borek Kraków 1-0
1-0 Marcin Smarzyński (65)
Balin: Smok - Domurat, Guzik, Treściński, Wtorek, Kaczor, Stępień, Wolny (85. Żuraw), Liput (90. Bodziony), Chrzanowski (60. Smarzyński), Wojdała
Mecz był bardzo ważny dla obu drużyn, walczących o drugie miejsce w tabeli. Pierwszą akcje gospodarze przeprowadzili w 7. minucie. Tomasz Liput przy strzale z 16 metrów jednak za bardzo się odchylił i futbolówka przeleciała nad poprzeczką.W 22. minucie balinianie mogą mówić o dużym szczęściu, bo Mariusz Dutka z czterech metrów posłał piłkę nad poprzeczką. "Dudi" zapewne nie spodziewał się, że dostanie piłkę i nie zdążył się dobrze ustawić. Niedługo potem bramkarz Orła Krzysztof Smok znów był w opałach, ale końcami palców wybił górną piłkę na róg. Po pół godzinie gry Daniel Treściński wyszedł do centry z rogu. Po jego strzale głową piłka skozłowała, ale przeleciała nad poprzeczką. Kilka minut później w polu karnym gości mocno uderzał Paweł Wojdała, ale trafił w obrońcę. Niedługo potem golkiper gości w ostatniej chwili wyprzedził szarżującego Tomasza Liputa. W samej końcówce do przodu ruszył Borek. W 45. minucie goście wykonywali rzut wolny. Piłka uderzona z 25 metrów trafiła w słupek. Doszedł do niej napastnik przyjezdnych Mariusz Dutka, ale i on trafił w słupek. Na ławce rezerwowych krakowian wszyscy złapali się za głowy. Trener gospodarzy Piotr Pierścionek miał pretensje do schodzącego na przerwę sędziego głównego Michała Górki z Tarnowa za kilka decyzji krzywdzących Balin.
W drugiej połowie gospodarze dominowali już na placu gry. Jednak Paweł Wojdała spudłował z trzech metrów. Także Tomasz Liput przestrzelił w sytuacji sam na sam. Wreszcie w 65. minucie piłkę do siatki skierował wprowadzony dopiero co do gry Marcin Smarzyński, obsłużony przez Tomasza Liputa. Smarzyński w 90. minucie także umieścił piłkę w siatce, ale sędzia gola nie uznał. Goście mieli jedną okazję, ale Krzysztof Smok w ostatniej chwili wybił piłkę ręką sprzed linii bramkowej po nieporozumieniu z Kamilem Guzikiem.
- Nie chcę spekulować, czy drugie miejsce może nam coś jeszcze dać. Jesteśmy przegranymi tego sezonu i musimy to zaakceptować. Zabrakło nam odpowiedniego podejścia do meczów z niżej notowanymi rywalami - przyznał szkoleniowiec Balina Piotr Pierścionek.
IKS Olkusz - MKS Trzebinia-Siersza 1-1 (0-0)
0-1 Paweł Szczepanik (65), 1-1 Kamil Lizończyk (80)
Trzebinia: Gielarowski - Sieczko (46. J. Pająk), Kalinowski, Kukla, Czech - T. Szczepanik, Czyszczoń, Rolka (46. Kowalik), Lickiewicz, P. Szczepanik - Ciepichał (46. Giermek)
Klasa okręgowa - Wadowice
MKS Alwernia - Soła Oświęcim 1-3 (1-1)
0-1 Sebastian Stemplewski (15), 1-1 Paweł Łukasik (25), 1-2 Bartłomiej Jasiński (56), 1-3 Bartłomiej Jasiński (60)
Alwernia: Chuderski - Klimkowicz, Lis, M. Siemek, Łukasik, Wantulok, Lichota, Podobiński, Seremak (82. Zieliński), Pieprzyca (67. Koczwara), Burza
Gospodarze przegrali pierwszy na wiosnę mecz przed własną publicznością. Była to druga porażka podopiecznych Łukasza Jagody w rundzie rewanżowej.
Lider wadowickiej okręgówki otworzył wynik w 15. minucie. Po ostrym dośrodkowaniu Stemplewskiego z rzutu wolnego, piłka niedotknięta przez żadnego gracza skozłowała na piątym metrze i wpadła obok bezradnego Chuderskiego.
Dziesięć minut później było już 1-1. Łukasik popisał się kapitalnym uderzeniem z 30 metrów i futbolówka wpadła w samo "okienko" bramki.
Miejscowi próbowali pójść za ciosem. Strzały Podobińskiego z półwoleja i Burzy z 10 metra obronił jednak Nowak.
W końcówce pierwszej odsłony gola mogli zdobyć gracze Soły, jednak Chuderski wygrał pojedynki sam na sam z Niewiedziałem i Stemplewskim, a Mika trafił w słupek.
Po zmianie stron alwernianie zaprezentowali się już bardzo słabo, co wykorzystała ekipa z Oświecimia. W pierwszym kwadransie drugiej połowy rozstrzygnęła losy meczu.
Bramkarza MKS dwukrotnie pokonał Jasiński. Najpierw sprytnym lobem z 16 metrów, a następnie dobijając piłkę do pustej bramki po zagraniu Niewiedziała.
Ten ostatni mógł w końcówce zdobyć czwartą bramkę dla swojej drużyny, ale nie trafił do pustej bramki po podaniu Opala.
- W pierwszej odsłonie graliśmy jak równy z równym z walczącą o czwartą ligę Sołą. Druga połowa to masakra. Tak to jest ostatnio, że gramy dobrze tylko jedną połowę. Nie wiem z czego się to bierze - mówi Konrad Podobiński, pomocnik MKS Alwernia.
KS Chełmek - LKS Skidziń 2-0 (0-0)
1-0 Grzegorz Bąk (60), 2-0 Miłosz Musiał (75)
Chełmek: Wojtków - Tekielak, Górski, Chylaszek, Kłapacz (80. J. Zawadzki), Kustra (75. Cieciera), Mrożek, Kulig (88. Piwowarczyk), Musiał, Kaczor (65. Krysiak), Bąk.
Pierwsza połowa toczyła się w dość powolnym tempie. Zawodnicy obu drużyn walczyli głównie w środku pola. Akcji, po których mógł paść gol było kilka, większość autorstwa gospodarzy. Miłosz Musiał trafił w poprzeczkę, a Grzegorz Bąk koło słupka.
W drugiej partii piłkarze KS podkręcili tempo i zaczęli dominować. Częściej dochodzili do piłki i atakowali. Grę prowadzili głównie na połowie rywala. Ofensywa się opłaciła. W 60. minucie, po indywidualnej akcji Grzegorz Bąk pokonał bramkarza gości. Swój drybling zakończył zwodem i celnym trafieniem. Kilkanaście minut później podobną akcją popisał się Miłosz Musiał. Zawodnicy LKS-u mieli okazję do zdobycia gola, ale podyktowany w 90.minucie rzut karny obronił Wojtków.
- Zwycięstwo cieszy, bo mecz nie był łatwy. W pełni zadowolony jednak nie jestem, bo gramy dobrze, a jesteśmy drudzy w klasyfikacji. Przyzwyczailiśmy się do pozycji lidera i będziemy walczyć, żeby na nią wrócić - powiedział Paweł Sidorowicz, szkoleniowiec KS Chełmek.
Nadwiślanin Gromiec - Iskra Brzezinka 1-0 (1-0)
1-0 Kosowski (36)
Klasa okręgowa - Kraków I
Przemsza Klucze - Świt Krzeszowice 0-4 (0-1)
0-1 Mateusz Hys - samobójcza (28), 0-2 Piotr Chlipała (51-karny), 0-3 Piotr Chlipała (69-karny), 0-4 Grzegorz Krzysiak (90)
Świt: Wróbel - Mucha, Calik, Strzeboński, Marszałek - Ficek (81. Kowalczyk), Łapuszek (76. Deryniowski), Funek (63. Krzyściak), Jedynak - Chlipała (86. Czechowski), Krzysiak
Klasa A - Chrzanów
Arka Babice - Wolanka Wola Filipowska 5-2 (5-0)
1-0 Grzegorz Paprot (12), 2-0 Krzysztof Bartyzel (15), 3-0 Grzegorz Wierzbic (32), 4-0 Krzysztof Bartyzel (38), 5-0 Grzegorz Paprot (43), 5-1 Daniel Kalęba (68), 5-2 Marcin Dorynek (80)
Arka: Proksa - Kasperczyk, Kwiatkowski, J. Paprot, Bałys - G. Paprot, Zając, B. Paprot (70. Tryfanów), Batory (60. M. Sielski) - Bartyzel, Wierzbic (73. Dziadkiewicz)
Wolanka: Mateusz Filipek - Święszek, Skotniczny, Dorynek, Kowalski - Kisielak, Nowak, Ciombor, Kalęba - T. Pałka (60. Kempka), A. Noworyta
Jesienią Arka przegrała na wyjeździe z Wolanką 1-2, choć wówczas goście pierwsi wyszli na prowadzenie. Tym razem ekipa Stanisława Bąka na własnym terenie z nawiązką zrewanżowała się rywalom.
Pierwsza odsłona była jednostronna jak zresztą wskazuje wynik do przerwy. Osłabieni goście (o tej samej porze mecz rozgrywał także drugi zespół Wolanki) byli wyjątkowo nieporadni. Wynik otworzył Grzegorz Paprot po podaniu Wierzbica, wymanewrowaniu rywala i strzale z 8 m. Niebawem Bartyzel po akcji Batorego podwyższył wynik dobijając strzał do pustej bramki. Wierzbic nie chciał być gorszy i też zaliczył trafienie wieńcząc akcję Jacka Paprota. Przed przerwą Bartyzel podwyższył na 4-0, a G. Paprot przy próbie dośrodkowania...przelobował bramkarza i goście schodzili do szatni z 5- bramkowym bagażem. W pierwszej odsłonie drugą bramkę mógł zaliczyć Wierzbic, a hat- tricka skompletować mógł Bartyzel. Obaj jednak nie wykorzystali sytuacji sam na sam.
Po zmianie stron obraz gry diametralnie uległ zmianie. Gospodarze spuścili z tonu, zaś przyjezdni chcieli ratować honor. Dwie stuprocentowe okazje zmarnował Tomasz Pałka. Za to w 68. minucie Daniel Kalęba uderzeniem w długi róg pokonał Proksę. Potem Marcin Dorynek najwyżej wyskoczył do piłki po wrzutce i zmniejszył rozmiary porażki.
- W pierwszej połowie przeważaliśmy, w drugiej mecz się wyrównał, chyba za bardzo uwierzyliśmy, że jest po meczu - mówi szkoleniowiec Arki Stanisław Bąk.
- Pierwsza połowa w naszym wykonaniu tragiczna, bez walki. Po przerwie podjęliśmy walkę i mieliśmy przewagę. Nie było dziś pełnego składu, Tomek Pałka grał z kontuzją, w drugiej połowie dojechał na mecz Dawid Kempka i zastąpił go - powiedział Tomasz Ryba, trener Wolanki.
Błyskawica Myślachowice - Victoria Zalas 5-1
Klasa B - Chrzanów
Pogorzanka Pogorzyce - Promyk Bolęcin 1-2 (1-1)
0-1 Marek Labak (10), 1-1 Jarosław Sandecki (15), 1-2 Wojciech Sabuda (90+3)
Pogorzanka: J. Król - K. Macuda, D. Macuda, K. Celarek, P. Wierzba, M. Celarek, Sandecki, Majewski (30. Mądrzejewski), A. Macuda, P. Król, M. Wierzba
Promyk: Kwadrans - Domurat, Wacławek, Labak, Adamczyk, Zieliński, Budnik (70. Kot, 75. T. Sieprawski), Bębenek, Sabuda, G. Sieprawski, Lewarczyk
Promyk Bolęcin na kolejkę przed końcem rozgrywek zapewnił sobie awans do A-klasy. O wszystkim zdecydowały punkty zdobyte w Pogorzycach choć nie było o nie łatwo.
Rozpoczęło się dobrze dla gości. Po trzecim rzucie rożnym, z którego dośrodkowywał G. Sieprawski skuteczną główką popisał się Labak. W 15. minucie był już jednak remis. Po zagraniu z autu futbolówka trafiła pod nogi Sandeckiego, który przymierzył przy dalszym słupku bramki strzeżonej przez Kwadransa.
Promyk w dalszej fazie pierwszej połowy przeważał, ale nie potrafił narzucić swojego stylu gry. Gra toczyła się więc głównie w środku pola, a we właściwie jedynej dogodnej sytuacji przestrzelił z siedmiu metrów Bębenek.
W drugiej odsłonie przewaga podopiecznych Pawła Olszowskiego osiągnęli znaczącą przewagę, a miejscowi skupiali się jedynie na wybijaniu piłki jak najdalej od własnego pola karnego. Nie uczynili tego w 72. minucie i po strzale Lewarczyka i zagraniu piłki ręką sędzia podyktował jedenastkę.
Przed szansą na danie prowadzenia zespołowy stanął Grzegorz Sieprawski, ale trafił w słupek. Chwilę później po zamieszaniu w polu karnym piłkę z linii bramkowej wybijał Sandecki.
Im bliżej było do końca spotkania tym częściej zawodnicy obu drużyn leżeli na murawie uskarżając się na urazy. Z tego powodu plac gry już w pierwszej połowie opuścił Majewski (Pogorzanka), a w drugiej po zaledwie pięciu minutach gry Kot (Promyk).
Sędzia do drugiej połowy doliczył trzy minuty. Kiedy jednak tylko minął regulaminowy czas gry trener gości krzyczał aby zakończyć zawody. Remis starczał bowiem Promykowi do zapewnienia sobie awansu. Taki rezultat z potentatem radowałby także miejscowych.
W 93. minucie padło jednak rozstrzygnięcie. Po długim podaniu piłkę zgasił Sabuda i mocnym strzałem pokonał Króla. Wszyscy gracze Pogorzanki jak rażeni pierunem padli na murawę, a Promyk po chwili wystrzelił szampany ciesząc się z trzech punktów i awansu.
Unia Kwaczała - Zryw Brodła 7-3
Tęcza Tenczynek - UKS Siersza 10-1
Klasa C - Chrzanów
Korona Trzebinia - Górzanka Nawojowa Góra 4-4
MKP Wodna Trzebinia - Wolanka II Wola Filipowska 3-1
Małopolska liga juniorów młodszych
Tuchovia Tuchów - MKS Trzebinia-Siersza 1-3
I liga juniorów starszych - Wadowice
Orzeł Balin - Przeciszovia Przeciszów 0-2
I liga juniorów młodszych - Wadowice
Orzeł Balin - Beskid Andrychów 4-0
(MK, KO, JD, BG, AB, MOR)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz