Pomocnik Świtu Piotr Sarota (z prawej) w pojedynku z graczem z Zabierzowa. Fot. MIchał Koryczan
W środowym meczu sparingowym beniaminek czwartej ligi Świt Krzeszowice zremisował na własnym boisku z Akademią Piłkarska Zabierzów. Janina wygrała w Bolęcinie z trzebińskim MKS-em.
W środowym meczu sparingowym beniaminek czwartej ligi Świt Krzeszowice zremisował na własnym boisku z Akademią Piłkarska Zabierzów. Janina wygrała w Bolęcinie z trzebińskim MKS-em.
Świt Krzeszowice - Akademia Piłkarska Zabierzów 0-0
Świt: Wróbel - Mucha, Krzyściak, Strzeboński, testowany 1, Kowalczyk, Sarota, testowany 2, Jedynak, Ficek, testowany 3 oraz Kłosowski, Calik, testowany 4, Kanclerz, testowany 5, Krzysiak
Dla krzeszowiczan był to trzeci sparing w okresie przygotowawczym do nowego sezony. W poprzednich potyczkach z trzecioligowcami Świt uległ 2-4 Dalinowi Myślenice oraz wygrał 3-2 z Przebojem Wolbrom.
W środowym meczu kontrolnym podopieczni Dariusza Bijaka zremisowali bezbramkowo z występującą z klasie okręgowej AP Zabierzów. Od sytuacji bramkowych na boisku zdecydowanie więcej było ostrej gry.
W ekipie gospodarzy zabrakło m.in. kontuzjowanych Mateusza Marszałka i Piotra Chlipały. Na murawie pojawiła się za to piątka testowanych piłkarzy.
Przed przerwą najbliżsi zdobycia gola dla Świtu byli Krzysztof Strzeboński (jego strzał z wolnego kapitalnie obronił bramkarz rywali) i Paweł Ficek (uderzył nieczysto w piłkę po zagraniu Wojciecha Jedynaka).
Po przerwie dobre okazje zmarnowali Grzegorz Krzysiak i jeden z testowanych graczy.
Przyjezdni najlepszą sytuację do strzelenia bramki mieli na pięć minut przed końcem meczu, jednak Paweł Zalewski spudłował w sytuacji sam na sam z Kamilem Kłosowskim.
Kolejny sparing Świt rozegra w sobotę, 28 lipca z Zieleńczanką Zielonki. Początek meczu na stadionie w Krzeszowicach o godz. 11.
Sportowy tydzień w obiektywieJanina Libiąż - MKS Trzebinia-Siersza 2-0 (1-0)
1-0 Nikodem Motyka (13), 2- Dawid Adamczyk (49)
Janina: Lichota - Ficek, Byrski, testowany 1, Grzywa, Adamczyk, Szlęzak, Jamróz, Ortman, Motyka, Kalinowski. Na zmiany wchodzili: Pater, testowany 2, Patyk, testowany 3, testowany 4, testowany 5, Bielawski i testowany 6.
MKS: Wilk (Gielarowski, K. Pająk) - Sieczko, Kalinowski, Ołownia, Rolka, Lickiewicz, Krawczyk, Kowalik, Kurzymski, Muras, Ubrański, Podobiński, Gąsior, Giermek, J. Pająk, Głowacz, Piskorz.
Pierwsze 25 minut należało do Janiny. Pierwszą okazję miał Paweł Kalinowski, ale chybił uderzając w długi róg. W 13. minucie "Kali" wypatrzył w polu karnym Nikodema Motykę, któremu dograł wzdłuż bramki. Obrońcy MKS-u oglądali się jeden na drugiego, więc Motyka uderzył pod poprzeczkę z pięciu metrów, otwierając wynik. Ostatni kwadrans to ataki trzebinian. Dwie dobre sytuacje zmarnował Dominik Rolka. Najpierw uderzył za słabo po centrze z rzutu wolnego, a niedługo potem z 20 metrów posłał loba do pustej bramki, ale przestrzelił. W 37. minucie szarżujący w polu karnym Damian Lickiewicz trafił wprost w bramkarza Janiny Piotra Lichotę. "Lisek" zatrudnił go jeszcze raz z wolnego. Bramkarz niepewnie złapał piłkę. Sędzia boczny uznał, że ta minęła linie bramkową. Jednak główny arbiter Bartłomiej Gębala słusznie orzekł, że nie było gola. W przerwie trener Antoni Gawronek miał jednak spor pretensji do swoich graczy. Ta reprymenda podziałała o tyle, że cztery minuty po wznowieniu gry Dawid Adamczyk zwiódł obrońców i podwyższył na 2-0. Jednak w drugiej połowie wciąż optyczną przewagę miał MKS, który kilka razy zagroził bramce rywali. Raz Janinę uratował słupek. Potem aktywny i dobry technicznie Jakub Pająk oddal kąśliwy strzał, jednak Lichota i tym razem nie dał się zaskoczyć. Obaj trenerzy podkreślili, że sparing rozegrany w Bolęcinie był pożyteczny.
- W sparingach cały czas mamy słupki i poprzeczki, a trudno nam zdobyć bramkę. Cieszę się, że młodzież, która weszła na ostatnie pół godziny, nie przestraszyła się rywala, ale stworzyła nawet kilka okazji - powiedział trener trzebinian Mateusz Miś.
Libiążanie zagrali bez Dukały, Hejnowskiego i Szafrana.
MKS Chrzanów - Arka Babice 3-10 (1-3)
Chrzanów: Braś - Wojtaczka, Sądecki, Borowiecki, Radosz, Kalfas, Michałek, N. Łabanowski, A. Łabanowski, Dulowski, Babiarz oraz: S. Kruczek, A. Kruczek, Lament.
Bramki: Babiarz 3 - Smoleń 3, Mianowski 2, Grabowski 2, Baran 2, Bartyzel
Babice: Proksa - Miękina, Kwiatkowski, Zając, Grabowski, Bartyzel, Palka, Baran, Wierzbic, Smoleń oraz: G. Paprot, B. Paprot, Dziadkiewicz, Niziołek, Mianowski, Batory.
Spotkanie w Kościelcu to pierwszy sparing drużyny prowadzonej przez Tomasza Brońka. W pierwszej partii meczu jego podopieczni nawiązywali dość wyrównaną walkę z reprezentantami Arki. Celnym trafieniem, po akcji sam na sam, popisał się Babiarz. Górą okazali się jednak goście, którzy na swoim koncie zanotowali trzy trafienia. Po przerwie przewaga zawodników z Babic była coraz wyraźniejsza. Przez większość czasu przeważali na boisku i prowadzili grę na połowie chrzanowian. Ich ataki były skuteczne i Braś kilkukrotnie wyjmował piłkę ze swojej siatki. Przy stanie 1-5 piłkarze MKS-u zdobyli dwa gole,ale później nie trafili już ani razu. Inicjatywę przejęli goście i strzeli pięć goli.
- O ile pierwsza połowa była dość wyrównana, to w drugiej było już dobrze widać większą dojrzałość i doświadczenie rywala. Wpływ miała też dobra kondycja zawodników Arki. Graliśmy w składzie eksperymentalnym, na boisku pojawiło się wiele młodych twarzy - powiedział po spotkaniu Tomasz Broniek, szkoleniowiec MKS Chrzanów.
- Myślę, że sparing był pożyteczny dla obu zespołów. Nasza przewaga była widoczna. Ostatnio zremisowaliśmy z Balinem, więc można powiedzieć, że jesteśmy na fali - ocenił sparing Stanisław Bąk, trener Arki Babice.
Tempo Płaza - Unia Kwaczała 1-1 (0-1)
0-1 Wojciech Kocięda (30), 1-1 Piotr Barłóg (80)
W pierwszej połowie lepsze wrażenie stwarzali niżej notowani goście. Będąc przed szesnastką podejmowali jednak złe decyzje i strzały z dystansu Bachowskiego nie przynosiły skutku. Jeżeli nie da się samemu skonstruować dobrej akcji, trzeba skorzystać z błędu rywala. Tak też zrobiła Unia. Po złym wyprowadzeniu piłki przez obrońców ta bardzo podkręcona zrobiła kozioł w polu bramkowym, nie opanował jej Kosek i z najbliższej odległości do siatki skierował Kocięda. Okazje do wyrównania miał Szarota, ale dwukrotnie niezbyt precyzyjnie wykonał rzut wolny.
W drugiej odsłonie trener Konrad Lis (z konieczności stanął między słupkami) wprowadził na boisko kilku rezerwowych i gra zrobiła się bardziej rwana. Długo brakowało sytuacji aż w końcu z dystansu obok słupka uderzył W. Tekielak, a Kowalski posłał piłkę nad poprzeczką. W 78. minucie do remisu mógł doprowadzić Kowalczyk, ale nie dopadł wystarczająco szybko do piłki odbitej przez Lisa.
Skuteczny był za to dwie minuty później Barłóg. Wykorzystał długie podanie i po jego strzale i niepewnej interwencji bramkarza gości był remis. Miejscowi mogli nawet wygrać, ale młody Romanowski przegrał pojedynek z Lisem.
- W pierwszej połowie gra wyglądała całkiem nieźle. Później po wprowadzeniu na plac gry młodych chłopaków oczywiście było nieco gorzej. Wczoraj chłopaki dostali na treningu w kość, nie ćwiczymy jeszcze za dużo z piłkami, dlatego może nie trzymać się przy nodze. To normalne w tym okresie - ocenia trener Unii Kwaczała Konrad Lis.
- Sparingi gramy wąskim składem. Brakuje kilku zawodników, którzy decydują o obliczu gry. Mimo to młodzi chłopcy, którzy otrzymali szansę potrafili stworzyć kilka ciekawych akcji - zanalizował opiekun Płazy Mieczysław Szczurek. Jego zespół w piątek swoje umiejętności sprawdzi z Astrą Spytkowice. Początek meczu w Płazie o 18.30.

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
Brawo pani burmistrz z Alwerni, pomoc takim chorym jak ja jest potrzebna. Ja jestem w Trzebini i burmistrz tego miasta wysłał na mnie urząd skarbowy a nie umorzył, Jestem teraz w koszmarnej sytuacji, bez wyjścia‼️‼️‼️
YuMi
16:44, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Wakacje marzeń za 10tys. to chyba w sosnowcu tylko 🤣🤣🤣
Skit
16:21, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz