Prowadzony przez Jacka Pająka (z lewej) MKS zdobył pierwszy punkt w tym sezonie. Fot. Michał Koryczan
Po sześciu kolejnych porażkach w lidze trzebiński MKS zremisował na wyjeździe z rezerwami Cracovii, zdobywając pierwszy punkt w sezonie. W wadowickiej okręgówce Żarki pokonały u siebie Białkę.
Po sześciu kolejnych porażkach w lidze trzebiński MKS zremisował na wyjeździe z rezerwami Cracovii, zdobywając pierwszy punkt w sezonie. W wadowickiej okręgówce Żarki pokonały u siebie Białkę.
PIŁKA NOŻNA
III liga małopolsko-świętokrzyska
Limanovia Limanowa - Janina Libiąż 0-0
IV liga - zachodnia Małopolska
Cracovia II Kraków - MKS Trzebinia-Siersza 1-1 (0-0)
1-0 Michał Dudek (48), 1-1 Sebastian Ołownia (80)
MKS: Wilk - T. Szczepanik, Juraszek, Kalinowski, P. Szczepanik, Kowalik, Czyszczoń (67. Lickiewicz), Ołownia, Giermek (46. Krawczyk), J. Pająk (76. Rolka), Ciepichał (82. Muras)
Trzebinianie przełamali fatalną serię sześciu przegranych ligowych spotkań z rzędu. W niedzielne popołudnie MKS prowadzony z ławki trenerskiej przez Jacka Pająka (zastąpił awaryjnie zwolnionego w środę Mateusza Misia zdobył pierwszy punkt w sezonie.
Podobnie jak podczas sierpniowej sparingowej potyczki, tak i tym razem ekipa z Trzebini zremisowała z "Pasami".
Wynik zaraz po zmianie stron otworzył Michał Dudek, wykorzystując dogranie Mateusza Krasuskiego z prawego skrzydła.
Wyrównał Sebastian Ołownia, po dośrodkowaniu Damiana Lickiewicza z rzutu wolnego.
Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę. W doliczonym czasie gry drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Bartłomiej Pająk.
- W naszej obecnej sytuacji cieszy nawet ten jeden punkt. Zadowoleni jesteśmy przede wszystkim z tego, że w końcu nasza czarna seria została przełamana. Tym bardziej, że Cracovia to dobra drużyna, umiejąca grać piłką. Rywale postawili wysoko poprzeczkę. Mamy nadzieję, że teraz zaczniemy zdobywać punkty - podkreśla Dominik Rolka, zawodnik trzebińskiego zespołu.
Najprawdopodobniej w poniedziałek poznamy nazwisko nowego szkoleniowca MKS. Jednym z najpoważniejszych kandydatów do objęcia tej posady jest doskonale znany trzebińskim kibicom Robert Moskal, pracujący ostatnio w pierwszoligowej Sandecji Nowy Sącz.
- Myślę, iż zmiana trenera podziała mobilizująco na drużynę. Każdy będzie chciał się w kolejnych meczach pokazać z jak najlepszej strony - dodaje Dominik Rolka.
Klasa okręgowa - Wadowice
LKS Żarki - Tempo Białka 4-2 (2-1)
1-0 Bartłomiej Kurzak (2), 2-0 Bartłomiej Kurzak (21), 2-1 Kamil Urbański (35), 3-1 Bartłomiej Kurzak (51), 3-2 Michał Puzik (75), 4-2 Łukasz Piegzik (90+1).
LKS: Wiśniewski - Janik, Wierzba, Z. Horawa, Ł. Horawa, Przebinda, Gregorczyk (85. Ł. Nędza I), Borowy, Piegzik, Jesionowski (65. Ł. Nędza II), Kurzak.
Spotkanie ułożyło się po myśli piłkarzy z Żarek. Krócej utrzymywali się przy piłce, ale postawili na grę z kontry i byli skuteczniejsi. W 2. minucie objęli prowadzenie. Po podaniu od Gregorczyka, bramkarza Tempa pokonał Kurzak. Kilkanaście minut później zdobył kolejnego gola. Tym razem piłkę dograł mu Jesionowski, Kurzak ograł obrońcę i strzelił z kilkunastu metrów. W 35. minucie Białka zdobyła kontaktową bramkę.
Druga połowa przypominała pierwszą. Tempo przeważało na boisku, ale nie potrafiło tego przełożyć na wynik. W 51. minucie kolejne trafienie dopisał do swojego dorobku Kurzak. W pole karne dośrodkował Piegzik, Kurzak mimo obecności trzech obrońców znalazł miejsce, aby przyjąć piłkę i celnie strzelić. Później było blisko wyrównania. Piłkarze z Białki pokonali golkipera gospodarzy, a zaraz po tym Żarki mogły stracić kolejną bramkę. Drużynę uratował przed tym Z. Horawa. Futbolówkę wybił praktycznie sprzed bramki. Gdyby kontrataki LKS były skuteczniejsze, końcowy wynik mógłby być wyższy. Sytuacji do pokonania golkipera Tempa nie wykorzystał m.in. Ł. Nędza II, Gregorczyk, a także dwukrotnie Kurzak. W doliczonym czasie gry wynik meczu, po ograniu bramkarza i trafieniu do pustej bramki, ustalił Piegzik.
- Tempo to dobra drużyna, więc nie mogliśmy iść na otwartą grę. Mieli przewagę, więcej grali piłką, ale pod naszą bramką pozwalaliśmy im na niewiele i pięknie ich kontrowaliśmy. Wreszcie udało nam się zrealizować założony plan gry. Myślę, że z każdym można wygrać, ale trzeba wymyślić dobrą taktykę i się jej trzymać - powiedział Stanisław Dwornik, trener LKS Żarki.
Jałowiec Stryszawa - Zagórzanka Zagórze 5-0
Klasa A - Chrzanów
Promyk Bolęcin - Zgoda Byczyna 2-1 (2-0)
1-0 Jacek Kocot (20), 2-0 Wojciech Sabuda (35), 2-1 Adrian Sasin (90)
Promyk: Malczyk - Z. Domurat, Wacławek, Zieliński, Kocot - Budnik (70. Kot), Adamczyk, G. Sieprawski (75. T. Sieprawski), M. Domurat - Rogaczewski (70. Lewarczyk), Sabuda
Zgoda: Siedliński - Siemek, R. Dobrzański, Żuraw (46. Jaromin), Kuciel (70. Sasin) - Wartała (70. Duda), Ł. Przebindowski, Grządziel, Zieliński - Grabski (46. Zysk), Zarzeka
Czwarty mecz bez zwycięstwa i jednocześnie drugą porażkę z rzędu zanotowała drużyna Zgody. Komplet punktów został za to w Bolęcinie.
Przewaga miejscowych nie podlegała dyskusji, choć pierwszą groźną sytuację stworzyli goście. Tyle że Grabski będący oko w oko z bramkarzem zmarnował szansę. W 20. minucie Kocot po rzucie rożnym egzekwowanym przez G. Sieprawskiego strzałem głową znalazł drogę do bramki. Kwadrans później przyjezdni próbowali założyć pułapkę ofsajdową, ale się przeliczyli. Wobec tego sytuację sam na sam wykorzystał Sabuda. Wynik podwyższyć mógł Rogaczewski, jednak nie zdołał wykorzystać sytuacji jeden na jeden. Z kolei G. Sieprawski chybił z woleja z najbliższej odległości.
Po zmianie stron najlepszą okazję dla gospodarzy zaprzepaścił T. Sieprawski. Będąc sam przed bramkarzem nie zdołał go pokonać. Dla odmiany po podaniu Zielińskiego Sasin nie trafił do pustej bramki. Ten sam zawodnik jednak w 90. minucie strzałem głową w samo "okno" wykorzystał dośrodkowanie Siemka i podopieczni Piotra Dobrzańskiego zmniejszyli rozmiary porażki.
- Nasza wygrana była zasłużona, odbudowaliśmy się po porażce w Regulicach, było pełne zaangażowanie, bramkę straciliśmy dopiero w 90. minucie. Stworzyliśmy tyle sytuacji, że mogliśmy wygrać nawet 7-1 - powiedział Paweł Olszowski, trener Bolęcina.
- Po straconej bramce atakowaliśmy na wariackich papierach i nadzialiśmy się na kontrę, po której rywale zdobyli drugiego gola. Chciałbym pogratulować trenerowi Promyka. Mecze na takim poziomie rzadko zdarzają się w tej klasie rozgrywkowej - podsumował szkoleniowiec Zgody Piotr Dobrzański.
Nadwiślanka Okleśna - Wolanka Wola Filipowska 0-4
Klasa B - Chrzanów
Sankowia Sanka - MKS Chrzanów 5-4
Klasa C - Chrzanów
Korona Trzebinia - Wolanka II Wola Filipowska 2-1
Polonia Luszowice - Lew Olszyny 1-0 (0-0)
1-0 D. Kisiel (47)
Luszowice: Woźniak - Świderski, Oczkowski, Krauz, Piszczek (61. Niemas), R. Kisiel (61. Kardas, 70. Gibek), Górkowski (69. Kozak), Obarski, Liszka, D. Kisiel, Drabiński
Olszyny: P. Lizończyk - Biel, A. Lizończyk, Kacik, Rożnawski, Sroka, Klimkowicz, Synal (20. Kaszuba, 60. Bercal)), Ł. Piegza (61. Tarabuła), Marchewka, Radoszek
Ciekawe widowisko stworzyli zawodnicy obu drużyn. Goście wcale nie bronili się kurczowo, ale postawili liderowi twarde warunki.
- Olszyny to najtrudniejszy rywal, z jakim graliśmy w tym sezonie - przyznał po końcowym gwizdku szkoleniowiec Polonii Ireneusz Palka.
W pierwszej połowie goście podeszli dość wysoko, a Luszowice nie miały patentu, jak w tej sytuacji sforsować solidną obronę Lwa. Po pół godzinie gry mogło być 1-0, ale po rozegraniu kornera Damian Kisiel uderzył w słupek. Przyjezdni próbowali strzałów z dystansu, ale nie były one wystarczająco precyzyjne. Dwie minuty po zmianie stron Paweł Drabiński zagrał z lewej strony wzdłuż bramki, Damian Kisiel dostawił nogę i gospodarze objęli prowadzenie. Jednak cały czas musieli grać czujnie, bo ataki gości były coraz bardziej niebezpieczne. Jednak strzał Piotra Marchewki minął poprzeczkę. Ten sam zawodnik jeszcze dwa razy postraszył bramkarza Polonii, wchodząc na pełnej szybkości w pole karne. Jednak za pierwszym razem uderzył za lekko, za drugim uprzedził go jeden z obrońców. W 70. minucie groźnej kontuzji doznał 19-letni środkowy pomocnik Marcin Kardas, który wszedł na boisko kilka minut wcześniej. Uraz kolana był na tyle poważny, że sędzia nie zgodził się, by zawodnika przenieść z murawy za linie boczną. Karetka zabrała go do szpitala. Przerwa w zawodach trwała prawie 40 minut. Po wznowieniu gry miejscowych postraszył jeszcze w dwóch akcjach Michał Kacik, ale jego strzał z 7 metrów zablokował obrońca, a po efektownym uderzeniu z półobrotu piłka poszybowała nad poprzeczką. Luszowice w trzech meczach mają zatem komplet 9 punktów. Goście udowodnili, że choć ich zespól jest dopiero w budowie, to wszyscy muszą się z nimi liczyć, bo grają ambitnie i bez kompleksów.
(MK, MOR, KO, JD)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
“Przełom” to moje ukochane dziecko
odloty molendowej..... nie dość, że komentujesz sama swoje artykuły to jeszcze przeprowadzasz wywiady sama ze sobą, przecież remsak nie jest w stanie zadać samodzielnie żadnego pytania. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣
bążur
10:35, 2026-05-21
Nocne oczekiwanie na diagnostykę
umieralnią w chrzanowie siedlisku komuchów i POwskich *%#)!& kieruje funkcjonariusz Baranowski oraz Gęba sędzia piłkarski. obaj reprezentują nurt głębokiego zidiocenia PO
bążur
10:31, 2026-05-21
Mieszkańcy dostali ostrzeżenie. Chodzi o próby włamań d
Ciekawe jakby się tak ktoś włamał i zastał osobę w środku. Przecież można zawału dostać na widok włamywacza. Co z tego, że ktoś zachowa ostrożność będąc w zamkniętym mieszkaniu jak nic nie zrobi gdy się ktoś włamie. Może wyjściem byłaby kamerka nad drzwiami. Mogłaby odstraszyć delikwenta, a poza tym w razie czego nagrać. Chyba innej opcji by się zabezpieczyć nie ma.
Janka
10:22, 2026-05-21
Komu burmistrz Alwerni umorzyła podatek za ubiegły rok
rolnikom to nigdy nie dogodzi a to za cieplo i susza a to za zimno i omrozi a to za mokro i zgnije i tylko doplaty odszkodowania i umazania podatku
@hotin
09:59, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz