SPORTOWA NIEDZIELA. Nieudany debiut Urbana - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA NIEDZIELA. Nieudany debiut Urbana

red 19:12, 30.09.2012
Skomentuj SPORTOWA NIEDZIELA. Nieudany debiut Urbana Łukasz Krawczyk (niebieskie strój) zdobył dla Zagórzanki jedną z bramek w przegranym meczu z Unią Oświęcim. FOT. MICHAŁ KORYCZAN

W wadowickiej okręgówce trzecie zwycięstwo z rzędu odniosły Żarki. Ich sąsiedzi z Zagórza, prowadzeni po raz pierwszy przez Krzysztofa Urbana, ulegli Unii Oświęcim.

W wadowickiej okręgówce trzecie zwycięstwo z rzędu odniosły Żarki. Ich sąsiedzi z Zagórza, prowadzeni po raz pierwszy przez Krzysztofa Urbana, ulegli Unii Oświęcim.

PIŁKA NOŻNA

Klasa okręgowa - Wadowice
LKS Żarki - LKS Skidziń 6-3 (1-1)
Bramki dla Żarek: Dariusz Gregorczyk (14 i 53 - karny), Piotr Likus (55), Bartłomiej Kurzak (65), Kamil Jesionowski (80), Łukasz Piegzik (87)
Żarki: Wiśniewski - Janik (83. Rudnicki), M. Wierzba, Z. Horawa, Sobkiewicz (75. Ł. Horawa), Przebinda, Gregorczyk, Borowy (46. Likus), Jesionowski, Łukasz Nędza II (46. Piegzik), Kurzak
Podopieczni Stanisława Dwornika kolejny raz udowodnili, że w silnej okręgówce mogą nie tylko dostarczać punkty, ale też je zdobywać. W niedzielę odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu.
Wynik otworzyć mógł Kurzak, ale przegrał pojedynek z bramkarzem. Prowadzenie gospodarzom dał za to Gregorczyk po strzale z okolic narożnika pola karnego. Potem do głosu doszli przyjezdni, lecz nie byli w stanie pokonać Wiśniewskiego. Aż do 43. minuty. Wtedy bowiem po rzucie wolnym wyrównali.
Znacznie więcej działo się po zmianie stron. W 53. minucie Likus minął kilku rywali i został sfaulowany w polu karnym, a Gregorczyk wykorzystał "jedenastkę". Niebawem Likus podwyższył wynik pięknym "rogalem" jakiego nie powstydziłby się sam Kazimierz Deyna. Na 4-1 podwyższył Kurzak po solowej akcji. Minął trzech rywali, w tym bramkarza, i posłał piłkę do pustej bramki. Nie minęła minuta, a goście po szybkim rozegraniu i błędzie miejscowych defensorów trafili na 4-2. Po chwili Zbigniew Horawa za faul obejrzał drugą żółtą kartkę i żarczanie od 67. minuty musieli radzić sobie w osłabieniu.
W 69. minucie goście kolejny raz pokonali Wiśniewskiego. Mimo liczebnej przewagi więcej nie zdziałali. Za to Jesionowski po rzucie rożnym Kurzaka najwyżej wyskoczył do piłki i trafił w same "widły". Wynik ustalił Piegzik po płaskim strzale z 17 m. Warte odnotowania były także niewykorzystane okazje miejscowych w drugiej połowie - sytuacje sam na sam Kurzaka i Likusa oraz strzał Przebindy tuż nad bramką.
- Po strzeleniu gola rywale trochę "siedli" na nas. W pierwszej połowie lekko przeważaliśmy w posiadaniu piłki, w drugiej nasza przewaga była wyraźniejsza. Goście grali odważnie, musieliśmy to wykorzystać. Dużo dała rozmowa z zawodnikami i dwie zmiany w przerwie. Obawiałem się, gdy rywale zdobyli w drugiej połowie dwie bramki, ale byliśmy zmotywowani. Szkoda, że Kamil Jesionowski obejrzał żółtą kartkę, bo nie będzie mógł zagrać w kolejnym meczu. Sędziowie dobrze prowadzili zawody. Nie mówię tego dlatego, że wygraliśmy. Kiedyś przegraliśmy, a też nie miałem zastrzeżeń. Straciliśmy dziś kuriozalne gole, najpierw z wolnego, potem zawiodło krycie. Cieszy zwycięstwo, tylko czasem jest dekoncentracja. Z każdym zawodnikiem rozmawiam indywidualnie, tłumaczę, że każdego można pokonać - skomentował szkoleniowiec LKS Żarki Stanisław Dwornik.

Zagórzanka Zagórze - Unia Oświęcim 2-3 (0-0)
1-0 Łukasz Krawczyk (64), 2-0 Arkadiusz Biesek (72), 2-1 Dawid Chylaszek (80), 2-2 Sebastian Szewczyk (86), 2-3 Jakub Korba (88)
Zagórze: Kozyra - Siłakiewicz, Kadłuczka, Pączkowski, Kucia, Michałów, Baran, Paliwoda, Woźniak (79. Gaudyn), Biesek (79. Mirowski), Krawczyk (90. Jarczyk)
Debiutujący na ławce trenerskiej Zagórzanki Krzysztof Urban (zastąpił Władysława Bębenka, który podał się do dymisji) chyba bardziej wymagającego rywala nie mógł sobie wyobrazić.
Unici to jeden z najpoważniejszych kandydatów do awansu do czwartej ligi. Swoje aspiracje oświęcimianie potwierdzili w pierwszych ośmiu meczach sezonu. Spośród nich wygrali siedem, a jeden zremisowali (przed tygodniem u siebie z Jałowcem Stryszawa).
Niewiele brakowało aby podopieczni Jacka Dobrowolskiego z Zagórza wyjeżdżali na tarczy.
Do 80. minuty to gospodarze po golach Łukasza Krawczyka i Arkadiusza Bieska prowadzili 2-0. Nie zdołali jednak dowieźć wygranej do końca (a nawet choćby remisu). W ostatnich dziesięciu minutach spotkania gracze Unii trzykrotnie pokonali golkipera Zagórzanki Mateusza Kozyrę i odnieśli ósmą wygraną w sezonie.

Klasa B - Chrzanów
Unia Kwaczała - Jutrzenka Ostrężnica 5-1

Klasa C - Chrzanów
Polonia Luszowice - Wolanka II Wola Filipowska 5-0
MKS II Alwernia - Korona Trzebinia 3-0
MKP Wodna - Lew Olszyny 2-1

Małopolska Liga Juniorów Starszych
Cracovia Kraków - MKS Trzebinia-Siersza 5-0

Małopolska Liga Juniorów Młodszych
Górnik Wieliczka - MKS Trzebinia-Siersza 3-2

I liga Juniorów Starszych - Wadowice
Nadwiślanin Gromiec - Hejnał Kęty 9-1 (5-1)
1-0 Bartosz Palka (2), 2-0 Mateusz Sowa (11), 3-0 Krystian Zmarzły (12), 4-0 Kamil Szalonek (20), 5-0 Bartosz Palka, 5-1 Sebastian Lach (32), 6-1 Przemysław Madej (49), 7-1 Przemysław Madej (68), 8-1 Przemysław Madej (83), Dawid Kaczmarczyk (90).
Gromiec: Wojtarowicz - Zmarzły, Kaczmarczyk, Ciaputa, Gołąbek (75. Ryska), Szalonek, Madej, Zejma (46. Siwek), Nędza, Sowa (60. Rudnicki), Palka.
Ostre strzelanie urządzili sobie w Gromcu młodzi zawodnicy miejscowego Nadwiślanina. Dominacja i grad goli w meczu z Hejnałem Kęty mógł być do przewidzenia, bo goście z zerowym dorobkiem punktowym okupują ostatnie miejsce w tabeli.
Worek z golami rozwiązał się już w 2. minucie. Festiwal strzelecki rozpoczął Bartosz Palka. Kilka minut po nim na 2-0 strzałem głową z kilku metrów podwyższył Mateusz Sowa. Nie minęła minuta, a bramkarz przyjezdnych ponownie był zmuszony wyciągać piłkę z siatki. Po rozegranym rzucie rożnym do futbolówki dopadł Krystian Zmarzły i mocnym uderzeniem pokonał golkipera. Gospodarze w pierwszej połowie jeszcze dwukrotnie punktowali rywali. Gole strzelali kolejno Szalonek i Palka. Przyjezdnych w tej części i w ogóle w całym meczu stać było tylko na jedno trafienie, które padło po przeprowadzonej kontrze.
W drugiej połowie swój strzelecki kunszt zaprezentował Przemysław Madej, "ustrzelając" klasycznego hat-tricka. Jego kompletowanie rozpoczął w 49. minucie kiedy bezlitośnie obnażał luki w defensywie przyjezdnych, kolejno jak tyczki przechodząc obrońców tak, by na końcu oddać celny strzał przy słupku. Madeja kolejne bramki zdobywał w 68. i 83. minucie. Wynik meczu w ostatnich sekundach spotkania ustalił Dawid Kaczmarczyk.

Liga Juniorów Młodszych - Chrzanów
LKS Żarki - Janina Libiąż 3-1 (3-1)
1-0 Krzysztof Piegzik (1), 1-1 Kacper Szczurek (21), 2-1 Mateusz Kosowski (28), 3-1 Norbert Lelito (35)
Żarki: Pędziałek - Siuda, Karaśkiewicz, Wójcik, Paweł Nędza, Patryk Nędza, Patryk Kosowski I, Patryk Kosowski II, Mateusz Kosowski, Lelito, Piegzik (73. Łajka)
Janina: Łowiec - Wojtaczka (41. Bochenek), Domnagała, Patyk, Szałkowski (48. Policht), Brania, Bogacz, Kita (41. Łuczak), Szczurek, Dziwak, Łysak (45. Bigaj)
Derby gminy Libiąż decydowały o pierwszym miejscu w tabeli ligi juniorów młodszych PPN Chrzanów. Janina jak dotąd nie doznała na boisku goryczy porażki, ale przez złe wypełnienie sprawozdania straciła trzy punkty walkowerem w Jankowicach. Liderem były więc Żarki, które tylko zremisowały z Koroną Trzebinia.
Gospodarze prowadzenie objęli już w 1. minucie. Prawym skrzydłem popędził Lelito, dograł mocno w pole bramkowe, a tam formalności dopełnił Piegzik. Piętnaście minut później wyrównać mógł Szczurek, ale po kontrze posłał piłkę obok dalszego słupka bramki strzeżonej przez Pędziałka. Zawodnik Janiny okazał się już skuteczny w 21. minucie kiedy doprowadził do remisu po idealnym prostopadłym podaniu od Domagały.
Goście nie poszli jednak za ciosem co wykorzystały Żarki. Groźny w ataku Lelito w 25. minucie po indywidualnej akcji "szpicem" posłał piłkę nad poprzeczką, ale trzy minuty później do siatki trafił jego kolega Mateusz Kosowski i Żarki prowadziły 2-1. Przed przerwą na 3-1 trafił jeszcze Lelito, który przymierzył z 30 metrów, a piłka wpadła za kołnierz wysuniętego Łowca.
W drugiej połowie zadowolone z rezultatu Żarki cofnęły się do defensywny wyprowadzając jedynie kontry. W Najlepsze sytuacji po stracie Brani sytuacji nie wykorzystał Patryk Kosowski II. Janina, która utrzymywała się przy piłce nie potrafiła poważnie zagrozić bramce rywala, nawet kiedy boisko po czerwonej kartce opuścił Siuda i trzy punkty pozostały w Żarkach.
- To był ciężki mecz. Janina ciągle atakowała i prowadziła grę, ale to my głównie dzięki aktywnemu Norbertowi Lelito lepiej radziliśmy sobie w ataku - skomentował po meczu bramkarz Żarek Dawid Pędziałek.

(BG, MK, JD, AB)

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%