Juniorzy starsi MKS Trzebinia-Siersza przegrali na własnym boisku w lidze wojewódzkiej z SMS Kraków. W okręgówce Żarki zremisowały z Sołą Łęki, a w klasie C rezerwy Wolanki wygrały z Olszynami.
Juniorzy starsi MKS Trzebinia-Siersza przegrali na własnym boisku w lidze wojewódzkiej z SMS Kraków. W okręgówce Żarki zremisowały z Sołą Łęki, a w klasie C rezerwy Wolanki wygrały z Olszynami.
PIŁKA NOŻNA
III liga małopolsko-świętokrzyska
Juventa Starachowice - Janina Libiąż 2-0
IV liga - zachodnia Małopolska
Orzeł Piaski Wielkie - Orzeł Balin 2-1
Klasa okręgowa - Wadowice
LKS Żarki - Soła Łęki 3-3 (2-2)
1-0 Likus (6), 1-1 Ryłko (16), 2-1 Gregorczyk (17), 2-2 Żmuda (21), 2-3 Wójcik (85), 3-3 Piegzik (89).
Żarki: Wiśniewski - Janik (46. Sobkiewicz), Wierzba, Z. Horawa, Ł. Horawa, Gregorczyk (45. Śleziak), Przebinda, Piegzik, Majka (67. Borowy), Kurzak, Likus.
Rozgrywane w deszczowej aurze spotkanie obfitowało w emocje i bramki. Gospodarze szybko objęli prowadzenie. Likus, po dośrodkowaniu od Gregorczyka, ładnym strzałem przy słupku umieścił piłkę w siatce. Bramkarz był bez szans.
Kilkanaście minut później goście wyrównali z rzutu karnego. LKS błyskawicznie odpowiedział. Po akcji zawodników z Żarek piłka wylądowała w polu karnym rywala. Zamieszanie wykorzystał Gregorczyk i było 2-1.
Chwilę później za faul na Kurzaku boisko przedwcześnie opuścił jeden z zawodników Soły. Mimo osłabienia, drużynie udało się doprowadzić do wyrównania. Do końca pierwszej połowy oba zespoły miały po kilka groźnych sytuacji, ale żadnej nie udało się trafić.
Po zmianie stron przewaga ekipy z Żarek zaczęła rosnąć. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i rozgrywali akcje na połowie rywala. Okazję do zdobycia gola miał Majka, ale bramkarz Soły pewnie interweniował. Na listę strzelców mógł zapisać się również Wierzba, lecz strzelił wprost w golkipera rywali.
W 85. to goście objęli prowadzenie. Wójcik strzelił na bramkę, Wiśniewski złapał piłkę, ale futbolówka wypadła mu z rąk i wtoczyła się do bramki. W ostatniej minucie wynik spotkania ustalił Piegzik. Popisał się ładnym trafieniem z rzutu wolnego.
- Mieliśmy jednego zawodnika więcej, powinniśmy ich ograć. Chłopcy przespali pierwszą połowę, a rywal zagrał dobrze. W zdobyciu remisu pomogło nam szczęście. To był mecz walki w ciężkich warunkach, ale przynajmniej był pełen emocji - ocenił Stanisław Dwornik, trener LKS Żarki.
Klasa A - Chrzanów
Promyk Bolęcin - Tęcza Tenczynek 0-3 (0-1)
0-1 Michał Izdebski (23), 0-2 Paweł Burbeło (60), 0-3 Krzysztof Czak (76)
Bolęcin: Malczyk - Z. Domurat, Kocot, Zieliński (46. Labak), Adamczyk, Kot (65. Budnik), Lewarczyk, Sabuda, M.Domurat (80. Skawicki), Rogaczewski (T. Sieprawski), G.Sieprawski.
Tenczynek:Siarkowski - Wierzba, Kuźnik, Stala, Wadas, Kardas (46.Grabiec), Czak, M.Izdebski, Kościółek (84.D.Ołpinski), Burbeło (78.Wosik), Pałka (83.Ł.Izdebski).
W spotkanie lepiej weszli miejscowi, którzy przez pierwsze dziesięć minut starali się rywalom narzucić swój styl gry. Już w 5. minucie bliski otwarcia wyniku był Daniel Rogaczewski. Po dośrodkowaniu w pole karne uderzył głową piłkę minimalnie tylko obok bramki. Podobną szansę parę chwil potem miał Przemysław Pałka z Tęczy, ale po jego uderzeniu futbolówka przeszła ponad poprzeczką. Gracze gości "rozkręcali się" z każdą mijającą minutą. Miejscowi mieli coraz więcej problemów z upilnowaniem przyjezdnych. Posiłkowali się więc faulami i wykopywaniem piłki na oślep byle tylko wybić rywala z meczowego rytmu. Nie zdało się to na wiele, bo już w 23. minucie Tęcza sforsowała obronę Promyka. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do piłki doszedł Michał Izdebski, którą strzałem z linii piątego metra umieścił w siatce. Gospodarze od tego momentu musieli gonić wynik. Najbliżej wyrównania w pierwszej odsłonie byli w 43. minucie kiedy Wojciech Sabuda z kilkunastu metrów uderzył piłkę pod poprzeczkę. Bramkarz przyjezdnych nie bez problemów zdołał ją jednak złapać.
Po zmianie stron najciekawsze akcje zaprezentowali gracze Tenczynka i to oni zdobywali kolejne gole. W 46. minucie Wierzba postraszył jeszcze miejscowych, kiedy po strzale z rzutu wolnego opieczętował poprzeczkę. Za to po godzinie gry było już 2-0, po tym jak solowym rajdem prawą stroną boiska popisał się Paweł Burbeło. Kończąc swoją akcję umieścił piłkę w bramce uderzając ją mocno z bardzo ostrego kąta. "Kropkę nad i" postawił w tym spotkaniu Krzysztof Czak. Wykorzystał on precyzyjne dogranie Przemysława Pałki i z kilku metrów mocno i celnie uderzył w futbolówkę. Nie miał prawa obronić jej stojący między słupkami golkiper z Bolęcina.
SPRiN Regulice - Korona Lgota 2-1
Klasa B - Chrzanów
Unia Kwaczała - UKS Siersza 6-1 (2-1)
1-0 Przemysław Kulawik (6), 1-1 Tomasz Żądło (12), 2-1 Wojciech Tekielak (22), 3-1 Wojciech Tekielak (49), 4-1 Wojciech Tekielak (55), 5-1 Przemysław Hajduk (65), 6-1 Wojciech Kocięda (82)
Kwaczała: Mocek - Paw, Wójcik, Dudek, Podmokły (70. M. Hajduk), Kowalski (50. Pierzynka), J. Tekielak (55. Kosowski), Kocięda, P. Hajduk (66. Garliński), W. Tekielak, Kulawik
Siersza: Nowak - A. Malczyk, Karbowniczek (46. Nowak), Dzierzba (46. Kodura), P. Bała, Adryan, P. Malczyk, Walczyk, M. Bała, Żądło, Niewiedział
Meczem przeciwko Sierszy liderująca w tabeli Kwaczała pokazała, że w pełni zasługuje na tą pozycję. Zespół mimo trudnych warunków atmosferycznych utrzymywał się długo przy piłce i konstruował ładne akcje.
Po jednej z nich w 6. minucie Wojciech Tekielak dograł do Kulawika, a ten otworzył wynik spotkania. Dwie minuty później W. Tekielak trafił w poprzeczkę. Niewykorzystana sytuacja się zemściła. Nieporozumienie w defensywie Unii wykorzystał Żadło i było po jeden. W 22. minucie rywala faulował Walczyk. Goście sądzili, że było odwrotnie i skupili się na negowaniu decyzji sędziego, a nie na defensywie co wykorzystała Kwaczała. Piłka dotarła do W. Tekielaka, a ten dał swojemu zespołowi ponowne prowadzenie. Negatywnych emocji nie potrafił w sobie utrzymać grający trener Sierszy Artur Malczyk i zanim jego zespół wznowił grę od środka za krytykę decyzji sędziego musiał opuścić boisko.
Grająca z przewagą jednego zawodnika Kwaczała przed przerwą nie podwyższyła wyniku choć miała kilka znakomitych okazji. Najlepsze marnował Kocięda.
W drugiej połowie podopieczni Konrada Lisa byli już skuteczniejsi. W 49. i 55. minucie losy meczu rozstrzygnął W. Tekielak precyzyjnie przymierzając dwukrotnie przy słupku. W 65. minucie na 5-1 podwyższył P. Hajduk, który wykorzystał dokładne podanie od Wójcika, a wynik w 82. minucie po składnej akcji ustalił nieskuteczny dotąd Kocięda.
- Cieszę się, że tworzymy fajną drużynę, która stara się grać piłką. Teraz czeka nas trudny pojedynek w Sance gdzie o składne akcje będzie trudno. Mają tam bowiem dość wąskie boisko - skomentował trener Unii Konrad Lis.
Korona Mętków - ZWM Wodna Trzebinia 1-2
Zryw Brodła - Sankowia Sanka 2-2
Klasa C - Chrzanów
Wolanka II Wola Filipowska - Lew Olszyny 2-1 (1-1)
1-0 Wojciech Pałka (3), 1-1 Jan Radoszek (4), 2-1 Grzegorz Kocot (83)
Wolanka II: Mateusz Filipek - Urbański, Grzyska, W. Pałka, N. Gaj - Lasoń (46. Skotniczny), P. Filipek (66. Dudek), Lipiński, Dyduła (46. Nowakowski) - G. Kocot, R. Noworyta
Lew: P. Lizończyk (78. Sroka) - A. Lizończyk, Biel, Rożnawski, Kacik - Klimkowicz, P. Marchewka (90. Kuchta), Ł. Piegza, Radoszek - Ł. Kaszuba, G. Piegza (46. Mucha)
Drużyna Lwa w tym sezonie odniosła tylko jedno zwycięstwo. W pierwszej kolejce pokonała u siebie Wolankę II. Gospodarzom udał się rewanż, choć nie w pełni i dość szczęśliwie. Co ciekawe, podopieczni Tomasza Ryby na najniższym szczeblu rozgrywek na przemian zdobywają komplet punktów (na własnym boisku) i przegrywają (na wyjazdach).
Spotkanie toczyło się w trudnych warunkach, cały czas w deszczu i na grząskiej murawie. W 3. minucie kapitalnym strzałem z 20 metrów w samo "okienko" popisał się W. Pałka. Odpowiedź przyjezdnych była natychmiastowa. Kacik uruchomił Radoszka, a ten stanął oko w oko z bramkarzem i nie dał mu szans.
Potem po rzucie rożnym W. Pałka główkował wprost w P. Lizończyka. Następnie w dogodnych sytuacjach nieczysto w piłkę trafiali Dyduła i Ł. Kaszuba.
Tuż po przerwie P. Marchewka z kilkunastu metrów uderzył minimalnie obok słupka. W odpowiedzi Noworyta dograł w pole bramkowe do P. Filipka, a ten nie wiedzieć czemu nie trafił w bramkę. W 71. minucie Kocot tyleż niepotrzebnie, co ostro sfaulował bramkarza, za co obejrzał żółtą kartkę. Golkiper przyjezdnych doznał w tej sytuacji kontuzji i przez kilka minut (do momentu, aż wszedł na boisko rezerwowy bramkarz) jego miejsce zajmował zawodnik z pola Ł. Piegza. Chwilę przed końcem miejscowi dość przypadkowo zdobyli drugiego gola. Po płaskim strzale zza "szesnastki" Dudka piłka zatrzymała się w polu karnym, a tam znalazł się Kocot, który uderzył przy dalszym słupku.
W końcówce Skotniczny nieznacznie przestrzelił z dystansu, a w 89. minucie Mucha mógł wyrównać, jednak obrońca Wolanki zdołał wybić piłkę zmierzającą do siatki. Sporo było przypadkowości. Niewykluczone, że wynik byłby zupełnie inny, gdyby mecz toczył się w normalnych warunkach.
- Szczęście było przy gospodarzach. To był mecz przypadków, graliśmy w anormalnych warunkach. Kolejne spotkanie przegrywany jedną bramką. Od pierwszego, wygranego pojedynku nie możemy wejść w mecz. Sytuacje są, bramek nie ma. Napastnik gospodarzy nie fair postąpił wobec naszego bramkarza, który już leżał. Tak się nie robi - skomentował szkoleniowiec Lwa Kazimierz Jurkiewicz.
MKS Alwernia - Polonia Luszowice 1-3
Małopolska liga juniorów starszych
MKS Trzebinia-Siersza - SMS Kraków 1-4 (0-3)
0-1 Adrian Chłoń (13), 0-2 Czesław Ogorzały (27), 0-3 Czesław Ogorzały (45), 1-3 Mateusz Niewczas (79), 1-4 Tomasz Sasak (81)
Trzebinia: K. Pająk - Rejdych, Niewczas, Kurzymski, Grzebinoga, Piotrowski, Gąsior, Małodobry (46. Wnuk), Piędel (46. K. Kowalik), Głowacz, Dudek (46. Piskorz)
Trzebinianie ponieśli ósmą porażkę w sezonie i piątą na własnym boisku. Krakowianie wygrali całkowicie zasłużenie. Zwycięstwo 4-1 to najniższy wymiar kary dla gospodarzy. Spora w tym zasługa bramkarza MKS Krzysztofa Pająka, który kilkakrotnie udanymi interwencjami powstrzymywał graczy SMS.
Przyjezdni od początku rozpoczęli szturm na bramkę rywali, a ci niespecjalnie im przeszkadzali w atakach.
W 7. minucie przed szansą zdobycia gola stanął Wojciech Rudziński, ale z kilku metrów uderzył obok słupka.
Chwilę później z dystansu przymierzył Adrian Chłoń, jednak Pająk popisał się znakomitą interwencją.
W 13. minucie bramkarz MKS był już bez szans. Chłoń strzelił z siedemnastu metrów i futbolówka zatrzepotała w siatce.
Przed przerwą krakowianie zdobyli jeszcze dwa gole. Dwukrotnie Pająka pokonał Czesław Ogorzały. Rosły napastnik SMS najpierw trafił z sześciu metrów pomimo asysty obrońcy, a następnie wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem.
W pierwszej połowie bramki dla gości mogli jeszcze strzelić Rudziński i Dawid Kantor, ale zabrakło im precyzji.
Po zmianie stron trener MKS Kacper Ślusarek puścił do boju trzech nowych graczy. W 57. minucie jeden z nich Paweł Piskorz podał prostopadle do Kacpra Głowacza, jednak Damian Dziedzic skrócił kąt, uniemożliwiając rywalowi oddanie strzału.
W 65. minucie oko w oko z golkiperem SMS stanął inny zmiennik Szymon Wnuk, ale Dziedzic nie dał się pokonać.
Wcześniej wynik podwyższyć mógł Mateusz Mrożek, ale Pająk obronił jego uderzenie z najbliższej odległości.
Wreszcie w 79. minucie gola zdobyli trzebinianie. Piskorz dośrodkował z rzutu wolnego, a Mateusz Niewczas strzałem głową pokonał Dziedzica.
Odpowiedź gości była natychmiastowa. Mający przed sobą tylko Pająk Chłoń podał do Tomasza Sasaka, a ten wpakował piłkę do pustej bramki ustalając wynik meczu.
Małopolska liga juniorów starszych
MKS Trzebinia-Siersza - Glinik Gorlice 0-1
(MK, JD, KO, AB, BG)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Radni chcieli sesji nadzwyczajnej, ale jak widać, burmistrz Latko troszczy się szybciej i sprawniej o mieszkańców i już jest spotkanie, dziękujemy!
absurd
15:13, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Pan burmistrz dobrze wiedział o co ci chodzi. A teraz udaje ze nie wie i nie chce się wypowiadać na ten temat , popieram tych ludzi którzy rozwiązali umowy, i mam nadzieję ze inni tez tak zrobią, te mieszkania to zwykła siema
Chrzanow wita
14:46, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Przecież burmistrz, to pachołek Tuska. Nie liczcie na to , że Wam pomoże. Trzeba zrobić referendum, tak jak w Krakowie i wybrać innego burmistrza. Wtedy może będzie lepiej.
Gieks
13:30, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
A co na to nasz Robert - może redakcja go dopytać, bo po budowie latał i wywiadów udzielał .......
:)
13:18, 2026-05-21
0 0
Brawo Tęcza ! kolejne zwycięstwo w pięknym stylu :)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz