SPORTOWA NIEDZIELA. Hokejowy wynik w Babicach - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA NIEDZIELA. Hokejowy wynik w Babicach

red 17:06, 14.10.2012
Skomentuj SPORTOWA NIEDZIELA. Hokejowy wynik w Babicach Zdobywca czterech goli dla Arki Babice Sławomir Smoleń (z lewej) w pojedynku z Bartoszem Rokitą z UKS Dulowa. Fot. Michał Koryczan

W chrzanowskiej A-klasie Arka Babice rozbiła UKS Dulowa 8-3, a Victoria Zalas zremisowała z Ruchem Młoszowa. W czwartej lidze Świt Krzeszowice pokonał na wyjeździe Cracovię II Kraków.

W chrzanowskiej A-klasie Arka Babice rozbiła UKS Dulowa 8-3, a Victoria Zalas zremisowała z Ruchem Młoszowa. W czwartej lidze Świt Krzeszowice pokonał na wyjeździe Cracovię II Kraków.

PIŁKA NOŻNA

IV liga - zachodnia Małopolska
Cracovia II Kraków - Świt Krzeszowice 1-2

Klasa okręgowa - Wadowice
Zagórzanka Zagórze - Brzezina Osiek 1-2

Klasa A - Chrzanów
Arka Babice - UKS Dulowa 8-3 (4-1)
1-0 Wojciech Kwiatkowski (36), 2-0 Sławomir Smoleń (38), 3-0 Grzegorz Paprot (42), 3-1 Patryk Mendela (44), 4-1 Ireneusz Palka (45), 5-1 Sławomir Smoleń (53), 6-1 Sławomir Smoleń (59) 7-1 Sławomir Smoleń (71), 7-2 Patryk Mendela (72), 7-3 Patryk Mendela (76), 8-3 Mateusz Dziadkiewicz (86)
Babice: Proksa - Kasperczyk, F. Zając, Kwiatkowski, J. Paprot, G. Paprot, K. Bartyzel (64. Mianowski), Palka (64. Dziadkiewicz), Batory (75. Niziołek), Smoleń (75. Miękina), Wierzbic
Dulowa: Bednarczyk - Rokita, Szlufik, Grzesiakowski, Kozak (46. Witkowski), Warkoczyński, B. Jedynak (80. Majcherczyk), Mendela, K. Mirek (66. Barcik), Ziarnik, Kłeczek (46. Przykorzyński)
Piłkarze Arki sprawili prezent trenerowi Stanisławowi Bąkowi, obchodzącemu w piątek urodziny.
Gospodarze od początku osiągnęli przewagę, jednak długo nie potrafili zdobyć gola. W pierwszych minutach pojedynku dwukrotnie na bramkę rywali uderzał Sławomir Smoleń. Najpierw jego strzał obronił Adrian Bednarczyk. Następnie piłka przeleciała tuż nad bramką. W 31. minucie najskuteczniejszy zawodnik Arki przymierzył ładnie lewą nogą, jednak futbolówka tylko musnęła poprzeczkę.
Wreszcie w 36. minucie Wojciech Kwiatkowski uderzył z rzutu wolnego i było 1-0 dla miejscowych.
Babiczanie poszli za ciosem. Chwilę później Andrzej Batory dośrodkował idealnie z prawego skrzydła do Smolenia, a ten nie dał szans Bednarczykowi.
W 42. minucie podopieczni Stanisława Bąka prowadzili już 3-0. Grzegorz Paprot zdecydował się na indywidualną akcję i przy biernej postawie defensorów UKS skierował piłkę do siatki.
Dwie minuty później Patryk Mendela wykorzystał sytuację sam na sam z Krzysztofem Proksą, ale odpowiedź Arki była błyskawiczna. Golkipera popularnych Łosi pokonał Ireneusz Palka i do przerwy Babice prowadziły 4-1.
Festiwal strzelecki trwał w najlepsze także po zmianie stron. W przeciągu siedmiu minut kolejne dwa trafienia zanotował Smoleń. Najpierw wykorzystał prostopadłe podanie od Palki, a następnie popisał się efektownym "szczupakiem".
W 71. minucie Smoleń zdobył swojego czwartego gola w tym spotkaniu. Dwie minuty później z kolei Proksę po raz drugi pokonał Mendela. W 76. minucie popularny "Mendi" skompletował hat-tricka, popisując się ładnym wolejem po centrze Tomasza Witkowskiego.
Ostatnie słowo należało do miejscowych. Jarosław Mianowski podał do Mateusza Dziadkiewicza, a ten precyzyjnym strzałem z kilku metrów ustalił wynik na 8-3 dla swojej drużyny.
- Cztery bramki chciałem dedykować trenerowi na urodziny. Nie nastawialiśmy się, że wygramy wysoko. Dulowa ma dobrych graczy. Niektórych pamiętam z boisk czwartej ligi. Mecz z Młoszową pokazał, że nie będzie łatwo nawet w tych pojedynkach z ekipami z dołu tabeli. Dzisiaj fajnie chłopaki zagrali. Dobrze dogrywali. Jak jest współpraca to są bramki. Kiedy otworzyliśmy wynik to potem grało się łatwiej i gole się posypały - powiedział Sławomir Smoleń, napastnik Arki.
- Nie możemy tracić ośmiu bramek w meczu. Pierwszy raz mi się coś takiego zdarza w seniorskiej piłce. Dramat. Nie wiem co się dzieje w tym sezonie. Skład praktycznie się nie zmienił. Jak tak dalej pójdzie będziemy się bronić przed spadkiem. Dzisiejszy hat-trick nie może mnie cieszyć, skoro rywal strzela nam osiem goli. Teraz mamy mecz z Zalasem. Musimy przemyśleć, usiąść w szatni i wytłumaczyć sobie parę spraw. Może ruszy w końcu - powiedział Patryk Mendela, napastnik UKS.

Sportowy weekend w obiektywieVictoria Zalas - Ruch Młoszowa 2-2 (1-1)
1-0 Marcin Bartnik (15), 1-1 Radosław Latko (30), 1-2 Radosław Latko (65), 2-2 Marcin Bartnik (80)
Victoria: Kapusta - D. Dudek (90. T. Wosik), Oczkowski, Tataruch, Gasek - K. Kwoka, D. Kwoka (65. J. Knapik), M. Wosik (85. Kołacz), Bartnik - Podgórski, Ryszka
Ruch: Dębski - G. Bartyzel, Odrzywołek, K. Zając (60. Hajduk), Grabski - Nowakowski, Kaliński, Chechelski (55. Białka), Czarnecki (65. Wichrowski) - Latko, Skotniczny
Po kwadransie gry miejscowi objęli prowadzenie po tym jak Bartnik minął rywala zwodem na "zamach" i posłał piłkę w długi róg. Latko wyrównał stan meczu wykorzystując wrzutkę z bocznego sektora boiska. Do przerwy wynik się już nie zmienił, choć obie drużyny stwarzały sobie okazje strzeleckie.
Po zmianie stron przyjezdni osiągnęli cel po raz drugi. Latko przejął piłkę i po solowej akcji, podczas której minął trzech rywali, uderzył w krótki róg. Od 70. minuty gospodarze grali w dziesięciu po drugiej żółtej kartce Podgórskiego (najpierw faulował, potem reklamował zagranie ręką w polu karnym piłkarza Ruchu). Gospodarze, mimo osłabienia, doprowadzili do wyrównania po strzale z kilku metrów Bartnika. Z kolei goście także nie dograli do końca w komplecie, bowiem Skotniczny za drugi żółty kartonik (oba za faule) musiał przedwcześnie udać się do szatni. Bartnik i Latko zdobyli po dwa gole, ale mogli pokusić się nawet o hat-tricki. Napastnik Ruchu zmarnował sytuację sam na sam w pierwszej połowie, a po przerwie, nie licząc gola, także miał swoją okazję. Bramkę strzeżoną przez Kapustę ostrzeliwali także Odrzywołek i Wichrowski. Podopieczni Artura Oczkowskiego natomiast mogli zdobyć bramki m. in. po uderzeniach Ryszki (ostemplował poprzeczkę), Podgórskiego (jego dobitkę obronił bramkarz) i wyżej wspomnianego Bartnika.
- Jestem zawiedziony. Zakładałem dziś zwycięstwo. Po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić 2-0 lub 3-0, ale straciliśmy gola na 1-1. W drugiej odsłonie atakowaliśmy trochę śmielej - skomentował grający trener Victorii Artur Oczkowski.
- Mecz był wyrównany. Piłkę rozgrywaliśmy na ogół po ziemi, rywale zaś więcej grali długimi górnymi podaniami. Starali się wykorzystać atut rosłych napastników. My szukaliśmy luki w ich defensywie. Mogliśmy pokusić się o zwycięstwo, ale Victoria też miała swoje okazje - przyznał szkoleniowiec Ruchu Krzysztof Doległo.

Nadwiślanka Okleśna - SPRiN Regulice 2-0 (2-0)
1-0 Michał Rożnawski (1), 2-0 Michał Rożnawski (44)
Okleśna: Wachnicki - P. Skwarczyński, Jakubik, Stark, Noworyta, M. Wojtoń, Giermek (60. Jochymek), Sądecki (80. Motyl), Łatak, Sz. Wojtoń, Rożnawski. (90. R. Skwarczyński).
Regulice: Gołdyn - Banaś, M. Matusik, J. Ciołek, Kubiasiak, Sikora, Pater, K. Ciołek, Turek (15. B. Ciołek), P. Matusik, G. Ciombor.
Pierwszy gol z derbowym spotkaniu padł bardzo szybko. Bramkarza gości jeszcze przed upływem pierwszej minuty w sytuacji sam na sam pokonał Rożnawski. Po kwadransie boisko z powodu kontuzji opuścił Turek, podstawowy napastnik drużyny z Regulic. Mimo osłabienia SPRiN próbował atakować. Okazję do wyrównania miał Ciombor, ale zabrakło mu opanowania i celności. W 44. minucie Okleśna podwyższyła. Ładnym strzałem z woleja w długi róg popisał się Rożnawski.
W drugiej partii gry nie padła żadna bramka. Przegrywający i osłabiony brakiem napastnika SPRiN próbował ofensywnej gry. Kontaktowego gola mógł zdobyć J.Ciołek, ale w sytuacji sam na sam szukał dobrej pozycji i bramkarz miał czas na skuteczną interwencję. Nadwiślanka postawiła grę z kontry i jej ataki były groźniejsze. Po dwie pewne sytuacje mieli Sz. Wojtoń i Jochymek. Pierwszy trafił w leżącego bramkarza, później kopniętą przez niego piłkę spod linii bramkowej wybił obrońca gości. Drugi nieskutecznie starał się przelobować golkipera Regulic, w kolejnej akcji strzelił niecelnie.
- Derby mają swoje zasady. Dzisiaj było trochę niepotrzebnej, ostrej gry. Sędzia nie za bardzo panował nad tym co działo się na boisku. Pierwsza akcja gospodarzy ustawiła całe spotkanie. Turek musiał zejść i wtedy zaczęły się nasze kłopoty, bo nie mamy dla niego zastępcy. Staraliśmy się atakować, ale nam nie wychodziło - ocenił spotkanie Maciej Matusik, trener SPRiN Regulice.

Klasa B - Chrzanów
Sankowia Sanka - Unia Kwaczała 2-3
UKS Siersza - Jutrzenka Ostrężnica 6-2
Pogorzanka Pogorzyce - Zryw Brodła 2-5

Klasa C - Chrzanów
Korona Trzebinia - Lew Olszyny 1-4 (1-2)
0-1 Michał Kacik (3), 1-1 Bartosz Kępka (15, karny), 1-2 Michał Kacik (27), 1-3 Michal Kacik (63), 1-4 Dawid Sroka (78)
Korona: Biały - Kuliński, Odrzywołek, Niewiedział, Ruczyński, Stachańczyk (80. Bałuszyński), Hojna (80. Kozub), Fundakowski, Kępka, Spytkowski (46. Głuch), Chełczyński
Olszyny: P. Lizończyk - Rożnawski, Biel, A. Lizończyk, Ł. Kaszuba (60. Piegza), Klimkowicz, Kacik (85. T. Kaszuba), Mucha, Radoszek (75. Kuchta), Marchewka (75. Pocztowski), Sroka
Już w 3. minucie Michał Kacik przedarł się prawą stroną pola karnego i umieścił piłkę w siatce. Gdy mijał kwadrans gry Łukasz Kaszuba sfaulował w polu karnym gości Bartosza Kępkę. Poszkodowany zamienił karnego na gola strzałem przy słupku i było 1-1. Potem na placu gry dominowali goście. Byli znacznie częściej przy piłce, a niemal każda ich akcja pachniała bramką. W głównej roli wystąpił 21-latek Michał Kacik. W 27. minucie w okolicznościach podobnych, jak na początku meczu, strzelił drugiego gola. A w 63. minucie po dograniu Jana Radoszka z bliska trafił pod poprzeczkę. Wynik na 1-4 precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego wykonywanego z 18 metrów ustalił Dawid Sroka. Gospodarze przeprowadzali nieliczne kontry. Po jednej z nich Bartosz Kępka w sytuacji sam na sam z bramkarzem przestrzelił. Niedługo potem jego klubowy kolega Michał Kuliński trafił w poprzeczkę.
- U siebie przegraliśmy z Koroną, więc obawialiśmy się tego meczu. Tym razem zagraliśmy jednak konsekwentnie i skutecznie - powiedział po końcowym gwizdku Kazimierz Jurkiewicz, trener Lwa Olszyny.

MKS II Alwernia - Wolanka II Wola Filipowska 1-0

Małopolska liga juniorów starszych
Garbarnia Kraków - MKS Trzebinia-Siersza 2-2

Sportowy weekend w obiektywie(MK, JD, KO, MOR)

 

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%