Lider Klasy B Unia Kwaczała wygrywając 2-0 na Wodnej zakończył rundę jesienną z kompletem wygranych. Janina i Trzebinia bezbramkowo zremisowały. Na pewno cenniejszy ten punkt jest dla libiążan, którzy nie dali sobie strzelić gola w Andrychowie.
Lider Klasy B Unia Kwaczała wygrywając 2-0 na Wodnej zakończył rundę jesienną z kompletem wygranych. Janina i Trzebinia bezbramkowo zremisowały. Na pewno cenniejszy ten punkt jest dla libiążan, którzy nie dali sobie strzelić gola w Andrychowie.
PIŁKA NOŻNA
III liga
Beskid Andrychów - Janina Libiąż 0-0
Janina: Księżarczyk - Grzywa, Dukała, Hejnowski, Grabowski, Horawa, Jamróz, Szlęzak, Ficek, Witoń (68. Motyka), Adamczyk (88. Ortman).
W tym meczu każda zdobycz punktowa wydawała się być sukcesem libiążan. Remis z Beskidem należy więc rozpatrywać w kategoriach zdobyczy jednego punktu, a nie straty dwóch "oczek".
Janina w tym spotkaniu przez trenera Gawronka ustawiona była defensywnie. Mimo to gracze "Górnika" stworzyli sobie swoje okazje bramkowe. W 18. minucie Adamczyk zbyt lekko uderzał na bramkę Andrychowa, by móc zaskoczyć miejscowego golkipera. Bardziej precyzyjny kilka minut później był Szlęzak, ale i po jego uderzeniu bramkarz Beskidu udanie interweniował. Miejscowi byli bliżsi zdobycia gola. Knapik po swoim strzale minimalnie jednak przeniósł piłkę obok słupka. Rozpędzający się z każdą kolejną chwilą miejscowi mieli łatwiejsze zadanie, bo od 41. minuty Janina grała w dziesięcioosobowym składzie. Za drugą żółtą kartkę do szatni odesłany bowiem został Łukasz Hejnowski.
Po zmianie stron miejscowi usilnie próbowali zdobyć gola, który pozwoliłby im zdobyć pełną pulę punktów w tym spotkaniu. Po błędzie Łukasza Grabowskiego do piłki doszedł rywal i chwilę potem uderzył w poprzeczkę. Janina swoich szans szukała po wyprowadzanych kontrach, ale bez większego skutku. Wynikiem bezbramkowym zakończyło się to spotkanie.
- Myślę, że remis jest wynikiem sprawiedliwym. Po przerwie graliśmy w osłabieniu i do tego pod wiatr. Ten punkt na pewno nas cieszy zważywszy na przebieg meczu - skomentował spotkanie kierownik Janiny, Andrzej Moćko.
IV liga
Świt Krzeszowice - Czarni Staniątki 3-0
MKS Trzebinia-Siersza - Przeciszovia Przeciszów 0-0
Klasa okręgowa Wadowice
KS Chełmek - Babia Góra Sucha Beskidzka 3-1
Klasa A
Nadwiślanin Gromiec - Nadwiślanka Okleśna 3-0
Tempo Płaza - Start Kamień 2-5 (0-3)
0-1 Paweł Panek (6), 0-2 Grzegorz Panek (32), 0-3 Paweł Panek (37), 0-4 Tomasz Celej (55), 1-4 Sebastian Oleśkowicz (75), 2-4 Sebastian Oleśkowicz (82), 2-5 Tomasz Celej (90)
Przed tygodniem Kamień wygrał nieoczekiwanie z Bolęcinem. Okazało się jednak, że to nie przypadek, a konsekwencja dobrej formy zespołu, który zdecydowanie pokonał także Płazę.
Siła ofensywna przyjezdnych była nie do zatrzymania dla podopiecznych Mieczysława Szczurka, którzy w dodatku popełniali sporo błędów w tyłach.
- Kamień ma mocny przód, a my widocznie słabą obronę i to złożyło się na porażkę - analizował po meczu Sebastian Oleśkowicz, który w drugiej połowie wniósł sporo ożywienia w poczynania ofensywne Płazy.
Wszedł jednak przy niekorzystnym wyniku. W 6. minucie prowadzenie gościom dał bowiem Paweł Panek, który na lewym skrzydle poradził sobie z Ładochą i po chwili umieścił piłkę w siatce między Koskiem, a bliższym słupkiem. Wyrównać mógł Bryłka, ale w 25. minucie spudłował minimalnie z rzutu wolnego. Chwilę później okazje do podwyższenia wyniki miał za to Tomasz Panek, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez Adriana Głownię. Druga bramka szybko jednak padła. W 32. minucie w braterskiej akcji Paweł Panek zagrał prostopadle do Tomasza, a bramkę zdobył Grzegorz. Piłkę po jego strzale odbił jeszcze Kosek, ale mimo jego interwencji wtoczyła się do siatki. Bramkarz Płazy nie popisał się pięć minut później kiedy przepuścił lecący prosto w ręce strzał z dystansu Pawła Panka i do przerwy Kamień prowadził już 3-0. Okazje do zniwelowania różnicy miał Artur Głownia, ale po stałych fragmentach gry główkował w poprzeczkę oraz trafił w stojącego na linii bramkowej obrońcę.
Dziesięć minut po wznowieniu gry w drugiej połowie czwarte trafienie dla gości zaliczył Celej, który po błędzie Barłóga minął Koska i skierował futbolówkę do siatki z ostrego kąta. Przy wysokim prowadzeniu goście nieco się rozluźnili co wykorzystał wprowadzony w drugiej połowie Oleśkowicz. Dwukrotnie wbiegł w szesnastkę i mocnymi strzałami pokonał Kamińskiego. Na osiem minut przed końcem spotkania było wiec 2-4, ale grająca w dziesiątkę Płaza (po czerwonej kartce Ostrzywilka) nie była w stanie doprowadzić do remisu. Kamień za to jeszcze powiększył rozmiary swojej wygranej. W 90. minucie po prostopadłym podaniu Celej wyprzedził Bryłkę i Start wygrał 5-2.
Wisła Jankowice - Błyskawica Myślachowice 0-3
Klasa B
ZWM Wodna Trzebinia - Unia Kwaczała 0-2 (0-1)
0-1 Przemysław Kulawik (18), 0-2 Przemysław Kulawik (75)
ZWM Wodna: Maślanka - Kusznir (53. Marek Lizończyk), Flądro, Mateusz Lizończyk, Buczek, Sclaunich, Prociuk, Kwinta, Kocot (78. Cienkuszewski), Gwizdała (57. Kołodziejczyk), Niesyty
Kwaczała: Taborski - Bachowski, Dudek, Wójcik, Podmokły (89. M. Hajduk), Rożnawski (60. P. Hajduk), J. Tekielak, Paw, Kulawik, W. Tekielak, Kocięda (72. Miziołek)
Lider wygrał, ale na boisku na Wodnej nie miał łatwej przeprawy. Gospodarze postawili trudne warunki, ale zabrakło im zdecydowania w kilku akcjach ofensywnych i obronnych. W 18. minucie Wojciech Kocięda uderzył z woleja, a piłkę odbitą przez Michała Maślankę do siatki skierował Przemysław Kulawik. Pięć minut później mogło być 1-1. Z dośrodkowania pędzącego prawą stroną Damiana Kwinty wyszedł groźny strzał, a piłka trafiła w poprzeczkę. Potem jeszcze po centrze z rogu z piłką minął się kapitan Wodnej Grzegorz Prociuk. W drugiej połowie trwała walka w środku boiska, a sytuacji podbramkowych było niewiele. Z wolnego na bramkę Kwaczały uderzał Giulio Sclaunich, ale nie miał swojego dnia. Kilka razy na boisku zaiskrzyło, bo zawodnicy obu drużyn nie odstawiali nogi. Za krytykę orzeczenia sędziego z ławki za ogrodzenie arbiter po godzinie gry skierował trenera Unii Konrada Lisa. Na kwadrans przed końcem goście znów dopięli swego. Z rogu dośrodkował ich kapitan Wojciech Tekielak, a piłkę głową do siatki skierował nie pilnowany Przemysław Kulawik. Już w doliczonym czasie gry gospodarze mieli dwie okazje do zdobycia honorowego gola. Jednak Damian Kwinta uderzył za lekko, by pokonać bramkarza. Zdecydowania zabrakło także zmiennikowi Kamilowi Cienkuszewskiemu, który poszedł na przebój lewą stroną szesnastki.
- Nie niewielkim boisku na Wodnej za bardzo nie mogliśmy zagrać skrzydłami. Najważniejsze jednak jest zwycięstwo. Dokonaliśmy czegoś historycznego. Nigdy jeszcze Unia nie wygrała wszystkich meczów w rundzie - cieszył się po końcowym gwizdku Konrad Lis, szkoleniowiec Kwaczały.
Klasa C
Wolanka II Wola Filipowska - Polonia Luszowice 1-4 (1-1)
0-1 Paweł Drabiński (19), 1-1 Dominik Lipiński (57), 1-2 Damian Kisiel (59), 1-3 Damian Kisiel (65), 1-4 Paweł Drabiński (81)
Wolanka II: Molik - Urbański (60. Dyduła), Dudek, Grzyska, Kieres - S. Kocot (46. Nowakowski), Skotniczny (46. Święszek), Kowalski (46. A. Noworyta), Lipiński - P. Filipek, G. Kocot
Polonia: Woźniak - Świderski (78. Musiał), Liszka, Oczkowski, Kusiak - Piszczek, Górkowski, Stępień (60. Kozak), Niemas - Drabiński, D. Kisiel (80. Obarski)
W pierwszych ośmiu kolejkach Wolanka II przegrywała na wyjazdach i zwyciężała u siebie. Tydzień temu zanotowała pierwszy triumf na obcym boisku, a dziś po raz pierwszy została pokonana na własnym terenie. Jej pogromcą okazał się lider z Luszowic.
Podopieczni Ireneusza Palki przeważali od początku do końca. Przy większej skuteczności mogli pokusić się o jeszcze wyższe zwycięstwo. W 3. minucie Kisiel był bliski powodzenia, tyle że piłka po jego strzale zatrzymała się w kałuży i obrońcy Wolanki zdołali skutecznie interweniować. Ten sam zawodnik gości niebawem po rzucie rożnym ostemplował poprzeczkę. Polonia objęła prowadzenie w 19. minucie po tym jak po akcji prawą stroną i dograniu w pole karne Piszczka Drabiński dołożył nogę. Strzelec pierwszej bramki kilkanaście minut później zmarnował sytuację sam na sam.
W drugiej połowie gospodarze wyrównali po strzale Lipińskiego z 16 metrów w długi róg. Jednak to przyjezdni rozdawali karty i 2 minuty po trafieniu piłkarza Wolanki ponownie prowadzili. Drugiego gola dla Polonii zdobył Kisiel, który wykorzystał podanie Niemasa. W 65. minucie kolejna bramka padła łupem Kisiela. Przed końcem Liszka minął kilku rywali, dograł do Piszczka, który obsłużył Drabińskiego i ten ustalił rezultat. Warte odnotowania były także dwie dogodne okazje Kisiela i jedna Świderskiego.
- Mieliśmy jeszcze dwie sytuacje, ale rywale byli zdecydowanie lepsi. Mogliśmy przegrać nawet 2-8. Wynik odzwierciedla to, co działo się na boisku. Muszę pochwalić Polonię. Dobrze spisali się też sędziowie. Luszowice nam nie "leżą" (pierwszy mecz z Wolanką II wygrali 5-0 - dop. JD) - przyznał trener Wolanki II Tomasz Ryba.
- Cieszę się z tego zwycięstwa. Kończymy rundę jesienną w dobrych nastrojach - skomentował szkoleniowiec Polonii Ireneusz Palka.
Lew Olszyny - MKP Wodna Trzebinia 6-0
Sportowy weekend w obiektywie
(AB, JD, BG, MOR)

20.04.2026
OSŁONY okienne na wymiar, Tel. 731-496-146.

18.04.2026
OFERUJĘ budowę indywidualnie dostosowanych domków ...

25.03.2026
MALOWANIE, gładź bezpyłowa, regipsy, panele podłog...
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Jak libiąscy radni bezrefleksyjnie głosowali 3 lata temu za wniesieniem aportem terenu i budynku do spółki plus zaciągnięcie kredytu to tutaj na forum Przełomu i na profilu gminy trąbiono, że to śmierdzi. To ciśnięto, że te osoby nie mają racji. I s_z_a_m_b_o właśnie wybija. Mamiono radnych niskimi kosztami co już wówczas było bajką. 3 lata i jest potwierdzenie. I co radni, dołożycie teraz że swoich ?
Mieszkaniec_
19:21, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Od początku to śmierdziało. Pamiętam spotkanie na Sokoła. Sporo osób wyszło po słuchaniu poplątanych wypowiedzi burmistrza i prezesa.
Przeciwnik
19:03, 2026-05-21
Spór o mieszkania SIM w Chrzanowie
Trzeba być niezłym frajerem żeby zapłacić więcej niż za mieszkanie na własność.
Adam
18:25, 2026-05-21
2080 mieszkańców zawalczyło o wakacje marzeń
Przypominam że państwo nigdy nic nie daje zadarmo . Ani samorządy jednemu dadzą a innym muszą zabrać więc ciemnoty ludzie maciaszek nie wciskaj
Yoop
18:22, 2026-05-21
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz