SPORTOWA NIEDZIELA. Derby bez zwycięzcy - przelom.pl

Sport

Zamknij

SPORTOWA NIEDZIELA. Derby bez zwycięzcy

red 15:23, 11.11.2012
Skomentuj SPORTOWA NIEDZIELA. Derby bez zwycięzcy Adrian Bartoszewicz (Ruch Młoszowa, z prawej) w pojedynku z Damianem Barcikiem (UKS Dulowa). Fot. Michał Koryczan

W piłkarskim pojedynku w chrzanowskiej A-klasie Ruch Młoszowa zremisował z UKS Dulowa. W wadowickiej okręgówce Zagórze wygrało z Brzezinką, a Żarki uległy Stryszawie.

W piłkarskim pojedynku w chrzanowskiej A-klasie Ruch Młoszowa zremisował z UKS Dulowa. W wadowickiej okręgówce Zagórze wygrało z Brzezinką, a Żarki uległy Stryszawie.

PIŁKA NOŻNA

Klasa okręgowa - Wadowice
Jałowiec Stryszawa - LKS Żarki 5-0 (1-0)
1-0 Tomasz Świerkosz (6), 2-0 Jan Pietrusa (55), 3-0 Arkadiusz Bach (74 - karny), 4-0 Krzysztof Jodłowiec (75), 5-0 Tomasz Świerkosz (90)
Jałowiec: Kłapyta - Elżbieciak, Bach, Starowicz, Pindel - Polak, Sermak (88. P. Bachorczyk), Jodłowiec (90. Okrzesik), Pietrusa - Świerkosz, Kardaś
Żarki: Wiśniewski - Sobkiewicz, Z. Horawa, M. Wierzba, Ł. Horawa - Przebinda, K. Jesionowski (60. Majka), Janik (46. Borowy), Piegzik - Kurzak (60. Rudnicki), Likus (78. Łukasz Nędza I)
Klęską zakończył się wyjazd drużyny LKS Żarki do Stryszawy. Podopieczni Andrzeja Sermaka - byłego szkoleniowca Żarek - do przerwy prowadzili tylko 1-0, ale w drugiej połowie byli już bardziej skuteczni.
Gospodarze dość szybko otworzyli wynik po tym jak Świerkosz uderzeniem pod poprzeczkę nie dał szans Wiśniewskiemu. Bramkarz ekipy gości niebawem stanął na wysokości zadania po strzale autora pierwszej bramki. Likus mógł wyrównać, ale niepotrzebnie zwlekał ze strzałem. Przed przerwą golkiper przyjezdnych ponownie wybronił groźne uderzenie - tym razem Sermaka.
Po zmianie stron swoje okazje mieli Piegzik i Jesionowski. Do siatki jednak trafiali miejscowi. W 55. minucie Pietrusa pokonał Wiśniewskiego. Po tym golu z zespołu gości "zeszło" powietrze. Bramkarz Żarek niebawem uchronił swój zespół od utraty kolejnej bramki, ale nie miał szans przy rzucie karnym egzekwowanym przez Bacha, a podyktowanym za faul Z. Horawy. Minutę później błąd defensorów przyjezdnych wykorzystał Jodłowiec i wynik brzmiał 4-0. Koncert gości nie tylko rozpoczął, ale i zakończył Świerkosz. W 90. minucie przysłowiowy gwóźdź do trumny wbił rywalom po tym jak minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej bramki.
- Mój zespół dobrze się dziś zaprezentował. Mamy poukładaną drużynę. Żarczanie mogą się cieszyć, że nie strzeliliśmy więcej goli, bo do przerwy powinno być nawet 4-0 i tyle samo w drugiej połowie. Rywale nie mieli dziś nic do powiedzenia - skomentował trener Jałowca Andrzej Sermak.

Zagórzanka Zagórze - Iskra Brzezinka 3-0

Klasa A - Chrzanów
Ruch Młoszowa - UKS Dulowa 1-1 (1-1)
1-0 Radosław Latko (23), 1-1 Tomasz Łukasik (33)
Młoszowa: K. Dębski - Brzózka, G. Bartyzel, M. Odrzywołek, K. Zając, Czarnecki (70. Skotniczny), K. Nowakowski, Bartoszewicz (89. Klimczak), D. Białka, Latko, D. Chechelski (70. K. Grabski)
Dulowa: K. Mirek - Rokita, Witkowski, Grzesiakowski, Przykorzyński, Ziarnik, Łukasik, B. Jedynak, Barcik (70. Majcherczyk), Szlufik, P. Mencel
Pierwsi groźną sytuację stworzyli sobie goście. W 19. minucie piłka trafiła do P. Mencela. Ten uderzył z dziesięciu metrów, ale Dębski skutecznie interweniował.
Chwilę później gola zdobyli za to miejscowi. Po długim zagraniu rywala K. Mirek źle obliczył lot piłki. Wykorzystał to Latko, pakując futbolówkę do siatki.
Gracze Ruchu cieszyli się z prowadzenia tylko dziesięć minut. T. Łukasik uderzył kapitalnie z dystansu i było 1-1.
Tuż przed przerwą przyjezdni mogli zdobyć drugą bramkę. Po zagraniu Witkowskiego Szlufik nie zdołał jednak pokonać Dębskiego.
Druga odsłona to wyraźna przewaga młoszowian, którzy razili jednak nieskutecznością.
Najpierw pojedynek sam na sam z K. Mirkiem przegrał Czarnecki. Potem uderzenie M. Odrzywołka z dystansu obronił golkiper popularnych "Łosi", a zmiennik Skotniczny trafił w słupek.
W 81. minucie gospodarze domagali się podyktowania rzutu karnego za zagranie ręką T. Łukasika, ale arbiter nie dopatrzył się przewinienia gracza UKS i derby trzebińskiej gminy zakończyły się podziałem punktów.
- Bardzo ciężko się grało z uwagi tragiczny stan murawy. Nie szło skonstruować składnej akcji, wymienić kilku podań. Tutaj jest gra przypadku. Długa piłka, zamieszanie i może się coś uda strzelić. Przyjechaliśmy po trzy punkty, ale z remisu możemy być zadowoleni, bo w drugiej połowie Młoszowa miała więcej sytuacji bramkowych. Dzisiaj zabrakło paru zawodników i to było widać na boisku. Strasznie nierówna jest ta liga. Każdy z każdym może przegrać i wygrać - powiedział zawodnik UKS Dulowa Miłosz Szlufik.

Sportowy weekend w obiektywieVictoria Zalas - Promyk Bolęcin 7-1 (2-0)
1-0 Jakub Ryszka (5), 2-0 Jakub Ryszka (37), 3-0 Marcin Klita (53), 4-0 Jakub Ryszka (68), 5-0 Marcin Klita (69), 5-1 Wojciech Sabuda (71), 6-1 Marcin Klita (73), 7-1 Mateusz Podgórski.
Victoria: Kapusta - D. Dudek, P. Jawień (70. M. Dudek), Gasek, Tataruch, Klita, K. Kwoka (71. Podgórski), M. Wosik, Bartnik (62. J. Knapik), Ryszka (80. Jania), Oczkowski.
Promyk: Kunert - Z. Domurat (46. Labak), Wacławek, Zieliński, Adamczyk, Sabuda, Kot (75. Malczyk), Lewarczyk (60. G. Sieprawski), Rogaczewski (60. T. Sieprawski), Budnik, Kocot.
Gospodarze od początku mocno atakowali. Nie mieli też większych problemów ze skutecznością. Siedem z 10 strzałów na bramkę Promyka do niej wpadło. Wynik otworzył Ryszka. Po dośrodkowaniu Gaska ubiegł golkipera przyjezdnych i głową skierował piłkę do siatki. Później dwóch znakomitych sytuacji na gole nie zamienili piłkarze z Bolęcina: Sabuda w sytuacji sam na nas sam nie trafił w bramkę, a Budnik przestrzelił. Okazję do podwyższenia w 37. minucie wykorzystał Ryszka. Po podaniu Oczkowskiego strzelił po nogach obrońców.
Po zmianie stron sytuacja wyglądała podobnie, jednak widzowie zobaczyli więcej bramek. Pierwszy trafił Klita. Po podaniu Oczkowskiego w pole karne, strzelił przy słupku. Futbolówka, po rękach bramkarza, wpadła do siatki. Kwadrans później hat tricka na swoim koncie zanotował Ryszka. Klita zaliczył przy tym asystę. Zaraz po tym sam pokonał bramkarza Promyka po dwójkowej akcji z Oczkowskim. Po chwili zawodnicy z Bolęcina zdobyli honorowego gola. Sabuda dostał podanie od Adamczyka i w sytuacji sam na sam strzelił obok bramkarza. Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Z rzutu wolnego ponownie trafił Klita, pokonując Kunerta po raz trzeci tego dnia. Wynik spotkania ustalił strzałem z dystansu Podgórski.
- Graliśmy dzisiaj z 17-letnim bramkarzem, który nie ustrzegł się błędów, jednak całkowicie obwiniać go nie można. Po raz kolejny nasza defensywa się nie spisała - powiedział Paweł Olszowski, trener Promyka.
- Przed meczem zakładałem wygraną, ale nie tak wysoką. Praktycznie wszystkie strzały nam wchodziły. Dysponowałem dzisiaj wszystkimi zawodnikami z kadry, to pierwszy nasz mecz z takim optymalnym zestawieniem - ocenił Artur Oczkowski, trener Victorii.

 

Nadwiślanka Okleśna - Tęcza Tenczynek 3-2 (1-0)
1-0 Michał Wojtoń (18), 2-0 Michał Rożnawski (52. karny), 3-0 Michał Rożnawski (73. karny), 3-1 Artur Grabiec (81), 3-2 Jacek Kuźnik (87. karny)
Okleśna: Wachnicki - Giermek, Jakubik, Stark, Sądecki, Rożnawski, P.Skwarczyński, R.Skwarczyński, Wojtoń, Łatak, Motyl.
Tenczynek: Siarkowski - Kuźnik, R.Ołpiński (46. Kardas), Wierzba, Ł.Ołpiński (46. D.Ołpiński), Grabiec, Burbeło, Wadas, M.Izdebski,
Pałka (75. Duda), Kościółek (74. Ślusarczyk).
W pierwszych minutach tego spotkania dominowali przyjezdni. Niestety ich dominacja na boisku nie przekładała się na bramki. Za to gospodarze, którzy uważnie grali pod własnym polem karnym wyprowadzili jedną kontrę dającą im prowadzenie w tej części meczu. Gola rywalom zaaplikował Michał Wojtoń, wykorzystując tym samym bezradność defensorów przyjezdnych.
Po zmianie stron dwukrotnie w polu kanym faulowany był Michał Różnawski. I dwukrotnie on sam okazał się być pewnym egzekutorem
podyktowanych "jedenastek". Okleśna od 75. minuty prowadziła 3-0 i grała w przewadze jednego zawodnika (za czerwoną kartkę do szatni odesłany został Siarkowski). Mimo tego Tęcza pokazała swój charakter i doprowadziła do wyniku "na styku". Najpierw gola zdobył Grabiec, a kilka minut potem za faul na Burbeło sędzia podyktował rzut karny, który na gola zamienił Kuźnik. Mimo naporu gości w ostatnich chwilach meczu wynik nie zmienił się i z ostatnich zdobytych trzech punktów jesienią cieszyli się podopieczni Jarosława Chowańca.


FUTSAL

Turniej w Chrzanowie z okazji Swięta Niepodległości
W chrzanowskiej hali rywalizowało sześć drużyn. Cztery najlepsze po fazie grupowej spotkały się w półfinałach. Sztuka ta nie udała się ekipom Megalo i Solidex Chełmak, sklasyfikowanych na miejscach 5-6. Chrzanowska Straż Pożarna uległa Silesii Chorzów 2-7. Orły Chrzanów (gospodarze imprezy) ograły 6-1 Nybit Gliwice. W finale Silesia dała pokaz futbolu, wygrywając z Orłami 6-2. Znacznie bardziej zacięty był pojedynek o trzecie miejsce. Strażacy pokonali w nim Nybit 6-2. Wyróżnienie indywidualne przypadło bramkarzowi Orłów Marcinowi Zielezińskiemu. Oprócz niego w zespole z Chrzanowa zagrali (w nawiasie liczba bramek strzelonych w turnieju): Michał Domurat, Przemysław Nowicki (2), Rafał Chrząszcz (4), Paweł Wąchol (1), Maciej Czub (2), Wojciech Kocięda (4) i Norbert Łabanowski (3).

Sportowy weekend w obiektywieEliminacje MMP U-20
Podczas eliminacji w Bielsku Białej UKS II LO przegrał wszystkie mecze ulegając kolejno Marexowi Chorzów 2-6, GAF Gliwice 1-4, AZS UŚ Katowice 2-3 i Rekordem Bielsko-Biała 2-6.
Podopieczni Mirosława Kikli zagrali w składzie: Synal - Baran, Kikla, Kamiński, Mendela, Kowalik, Krysteczko, Kulawik, Michalik, Pająk
Z awansu cieszyć mogą się Chrzanowianie Mateusz Gaudyn i Krzysztof Dulowski, którzy awans uzyskali grając w barwach Rekordu Bielsko-Biała. Do Białegostoku pojedzie także GAF Jasna Gliwice.
Wisła Krakbet rywalizowała w Kłaju i rozpoczęła od obiecującego remisu z Gwiazdą Ruda Śląska 1-1. Prowadzenie drużynie z Chrzanowa dał Zastawnik, który w 14. minucie przymierzył mocno po rozegraniu autu. Niestety Wiślacy chyba za długo cieszyli się z gola i tuż po wznowieniu gry dali się pokonać Nodze, który umieścił piłkę w siatce z najbliższej odległości ustalając wynik spotkania. W drugim meczu podopieczni Jakuba Zielińskiego zanotowali fatalny początek tracąc szybko dwie bramki co ustawiło przebieg rywalizacji. Co prawda po dograniu Zastawnika bramkę kontaktową zdobył Tokarz, ale nastawieni na gre z kontry gracze Sprintera Kłaj realizowali założenia perfekcyjnie i szybcy Leszczak czy Romański zdobywali kolejne bramki, a ich zespół wygrał ostatecznie aż 9-1.
Pozbawiona przez tak wysoką porażkę szans na awans Wisła bez problemów w kolejnym meczu poradziła sobie z AZS Lublin. Wynik po podaniu Ołpińskiego otworzył Tokarz, a kolejne dwie bramki w końcówce dołożyli Górczyk i Kruczek.
Pewni trzeciego miejsca Chrzanowianie w ostatnim pojedynku zmierzyli się z GKS Tychy. Szybkie prowadzenie 3-0 uśpiło ich czujność co wykorzystał rywal doprowadzając do remisu. W 15. minucie na 4-3 trafił Mucha, ale końcówka należała do Tychów, które wygrały ostatecznie 7-4.
Wisła Krakbet zagrała w składzie: Lasik, Kłosowski - Stolarczyk, Stokłosa, Ołpiński, Górczyk, Domurat, Bieda, Tokarz, Mucha, Krzciuk, Kruczek, Zastawnik.

(MK, KO, MOR, BG, JD, AB)

 

(red)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przelom.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%